Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 maja 2019
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Andrzej Klimowski, Danusia Schejbal
‹Robot›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRobot
Scenariusz
Data wydania23 listopada 2011
RysunkiDanusia Schejbal
Wydawca Timof i cisi wspólnicy
ISBN978-83-61081-63-0
Format64s. 165×232mm; oprawa twarda
Cena49,—
GatunekSF
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 42,00 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Lem narysowany
[Andrzej Klimowski, Danusia Schejbal „Robot” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Adaptacja Lema to ryzykowne zadanie. Wystarczy wspomnieć „Milczącą gwiazdę”, „Test pilota Pirxa” czy nawet „Solaris” Tarkowskiego i Soderbergha. Ponoć sam pisarz z żadnego filmu nie był zadowolony. Czy byłby zadowolony z adaptacji komiksowej, jaką jest „Robot”?

Marcin Osuch

Lem narysowany
[Andrzej Klimowski, Danusia Schejbal „Robot” - recenzja]

Adaptacja Lema to ryzykowne zadanie. Wystarczy wspomnieć „Milczącą gwiazdę”, „Test pilota Pirxa” czy nawet „Solaris” Tarkowskiego i Soderbergha. Ponoć sam pisarz z żadnego filmu nie był zadowolony. Czy byłby zadowolony z adaptacji komiksowej, jaką jest „Robot”?

Andrzej Klimowski, Danusia Schejbal
‹Robot›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRobot
Scenariusz
Data wydania23 listopada 2011
RysunkiDanusia Schejbal
Wydawca Timof i cisi wspólnicy
ISBN978-83-61081-63-0
Format64s. 165×232mm; oprawa twarda
Cena49,—
GatunekSF
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 42,00 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Robot…” został wydany w ramach Zagranicznego Programu Kulturalnego Polskiej Prezydencji 2011 i trzeba przyznać, że połączenie twórczości naszego najbardziej znanego pisarza SF z nieszablonowo narysowanym komiksem to udany pomysł.
Album zawiera dwa opowiadania. Literackie pierwowzory pochodzą z różnych zbiorów, a kluczem łączącym je jest tytułowy robot. Pierwsze to „Uranowe uszy” z kultowych „Bajek robotów”, zaadaptowane przez Danusię Schejbal. Być może nie jest to najbardziej znane opowiadanie z tego zbioru (mnie najbardziej zapadło w pamięć „Jak Erg Samowzbudnik bladawca pokonał”), ale ma ono swój urok. Krótkie przypomnienie: niejaki Kosmogonik, niczym Bóg, podróżował po Wszechświecie i za pomocą promieniowania tworzył nowe światy. Na jednym ze światów, utworzonych z metali ciężkich, powstała cywilizacja Aktynidów (oczywiście, cywilizacja robocia, bo to wszak robocie uniwersum). Poznajemy historię zniewolenia społeczeństwa przez wrażego Architora, walki z jego tyranią i ostatecznego zwycięstwa sprawiedliwości. Głównym orężem, zarówno opresji, jak i oporu, jest tutaj uran, a dokładnie jego niechęć do przebywania w ilości przekraczającej masę krytyczną. Mało komiksowy (złośliwy mógłby rzec, że pokraczny) rysunek dobrze współgra z baśniową atmosferą „Bajek…”. Mnie kojarzy się delikatnie z rysunkami Daniela Mroza, którego ilustracje doskonale współgrały z charakterem „Cyberiady”. A komiks jako całość dobrze oddaje to, co można nazwać duchem „Bajek robotów”.
Drugie opowiadanie, autorstwa Andrzeja Klimowskiego, to adaptacja „Zakładu doktora Vliperdiusa”, wchodzącego w skład „Dzienników gwiazdowych”. W tym wypadku ingerencja w charakter oryginału była większa, o czym za chwilę. Iljon Tichy, wiedziony ciekawością, odwiedza tytułową klinikę dla androidów cierpiących na robocie choroby psychiczne. Rozmawia z szefem zakładu, spotyka kilku pensjonariuszy. Z rozmów prowadzonych przez niego najciekawiej wypada ta o niskiej jakości końcowego produktu Natury, czyli człowieka. „Wodnisty”, „myślący nabiał”, „produkt mleczarskiego nieporozumienia” to tylko część epitetów, jakimi obrzucony został homo sapiens. To dosyć charakterystyczny dla Lema zabieg rezygnacji z antropocentrycznego punktu widzenia i spojrzenia na człowieka, a wręcz całą ludzkość, z zupełnie innej perspektywy1). O ile jednak tekst Lema miał charakter ironiczny, prześmiewczy i ogólnie był utrzymany w purnonsensowym klimacie reszty „Dzienników…”, o tyle komiks sprawia wrażenie historii bardziej na serio; moim zdaniem ze stratą dla samego opowiadania.
Całość należy traktować bardziej jako ciekawy sposób przypomnienia dzieł Stanisława Lema niż dzieło mające być samodzielnym bytem. Raczej trudno jest je rozpatrywać w oderwaniu od literackich pierwowzorów. Komiks, jak to u Timofa, wydany bardzo solidnie – twarda okładka, wysokiej klasy papier, mucha nie siada.
koniec
2 stycznia 2012
1) Równie, a może nawet bardziej udanym przykładem jest „Podróż dwudziesta druga”, w trakcie której Tichy uczestniczy na odległej planecie w lekcji po tytułem: „Dlaczego życie na Ziemi jest niemożliwe?”.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Na przedmieściach wciąż biją…
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

24 V 2019

Redaktorzy Marvela nie mają litości. Jeszcze na dobre nie przyzwyczailiśmy się do zmian, jakie nastały po „Tajnych wojnach”, a tu serwuje się nam kolejny, zakrojony na szeroką skalę event – „Avengers. Impas: Atak na Pleasant Hill”.

więcej »

Kiedy robili coś razem, poza zabijaniem?
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

23 V 2019

Poprzedni tom „Rat Queens” zrywał z mrocznym klimatem, przywracając serii humor i lekkość. Jak się okazuje tylko na chwilę, ponieważ właśnie wydana przez Nonstopcomis piąta odsłona cyklu „Wielkie magiczne nic” staje w rozkroku między tymi stylistykami.

więcej »

Niebezpieczne eksperymenty
Paweł Ciołkiewicz

22 V 2019

Drugi tom komiksu „Aama” Frederika Peetersa przynosi kolejną porcję egzystencjalnych rozterek głównego bohatera. Verloc Nim nadal próbuje sobie przypomnieć, co robi na planecie Ona(ji) i jak doszło do tego, że stracił pamięć. Wszystkiego dowiaduje się dzięki własnemu dziennikowi, ale opisane w nim zdarzenia są coraz bardziej niepokojące.

więcej »

Polecamy

Nadchodzą złodupcy

Kadr, który…:

Nadchodzą złodupcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Idę i powiewam
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ludzie nietoperze
— Paweł Ciołkiewicz

Z kategorii „cytaty”
— Wojciech Gołąbowski

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Docent tragarz
— Paweł Ciołkiewicz

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Queens, Nowy Jork, 1975 rok
— Paweł Ciołkiewicz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Szaro wszędzie
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

No bo co w końcu, kurcze blade!
— Marcin Osuch

Nie zadzieraj ze skrzatami
— Marcin Osuch

Do trzech razy sztuka?
— Marcin Osuch

Gdzie te papierosy?
— Marcin Osuch

Nocą w Wenecji
— Marcin Osuch

Nazywam się Klaus, Santa Klaus
— Marcin Osuch

Herbatka chaosu
— Marcin Osuch

Ciekawe, co na to mama Goliata…
— Marcin Osuch

Przypadek? Nie sądzę
— Marcin Osuch

Instrukcja, głupcze!
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.