Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Brian Azzarello, Lee Bermejo
‹Joker›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułJoker
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2011
RysunkiLee Bermejo
Wydawca Egmont
CyklObrazy grozy
Format128 stron
Cena69,99
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Zabłysnąć przy Jokerze
[Brian Azzarello, Lee Bermejo „Joker” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Joker” to kolejny z komiksów pokazujących, jak wielkie możliwości dla twórców niesie uniwersum Batmana. To trochę jak film Nolana – opowieść gangsterska z wykorzystaniem doskonale znanych bohaterów.

Konrad Wągrowski

Zabłysnąć przy Jokerze
[Brian Azzarello, Lee Bermejo „Joker” - recenzja]

„Joker” to kolejny z komiksów pokazujących, jak wielkie możliwości dla twórców niesie uniwersum Batmana. To trochę jak film Nolana – opowieść gangsterska z wykorzystaniem doskonale znanych bohaterów.

Brian Azzarello, Lee Bermejo
‹Joker›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułJoker
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2011
RysunkiLee Bermejo
Wydawca Egmont
CyklObrazy grozy
Format128 stron
Cena69,99
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Joker należy do najbarwniejszych, najciekawszych złoczyńców uniwersum DC – co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Psychopatyczny zabójca, rzucający wciąż żartami, z domalowanym uśmiechem na twarzy, zawsze uchodził za największą nemezis Batmana. Z jednej strony jest jednym z najniebezpieczniejszych przeciwników – nad wyraz inteligentny, całkowicie amoralny i nieprzewidywalny, bywał źródłem największych dramatów Człowieka-Nietoperza. Jest przy tym postacią fascynującą, o niejasnej przeszłości i mocno pokręconym umyśle, dając pole do popisu dla różnych twórców (by wymienić jedynie Alana Moore’a w jednym z najgłośniejszych albumów cyklu „Zabójczy żart”). Nieprzypadkowo w obu cyklach filmowych właśnie postacie Jokera wzbudziły najwięcej emocji – czy to w groteskowej kreacji Jacka Nicholsona u Tima Burtona, czy też w genialnej, oscarowej interpretacji Heatha Ledgera u Christophera Nolana. Nie będzie przesadą, gdy stwierdzimy, że Joker nieraz przesłaniał samego Mrocznego Rycerza.
Wiedział o tym Brian Azzzarello i zdecydował się – po wcześniejszym poświęceniu komiksu słynnemu rywalowi Supermana, czyli Lexowi Luthorowi – napisać album o samym Jokerze, z gościnnym jedynie występem Batmana. Komiks o Luthorze miał podtytuł „Człowiek ze stali”, komiks o Jokerze miał mieć podtytuł „Mroczny rycerz”, oba oczywiście w odniesieniu do superłotrów. Z jednej strony było to oddanie im szacunku, jako postaciom kluczowym dla cyklu, z drugiej podkreślało analogie między łotrem i bohaterem.
„Joker” opowiada dość nieskomplikowaną fabułę. Słynny żartowniś opuszcza szpital psychiatryczny (kto i na jakich zasadach go w ogóle wypuścił?), czeka tam na niego podrzędny bandzior nazwiskiem Jonny Frost, będący jednocześnie narratorem tej opowieści. Jonny ma ambicje, chciałby przy Jokerze zabłysnąć, wiąże z nim – nie bez powodu – duże nadzieje. Niby zdaje sobie sprawę, że przy takim słońcu niezwykle łatwo się spalić, ale i tak uważa, że to jedyna szansa. Wkrótce Gotham wstrząśnie seria brutalnych porachunków. Cóż, Joker w trakcie pobytu w szpitalu utracił swoje wpływy, obecnie chce je odzyskać. Jego największym rywalem będzie Harvey Dent – w obu swych osobowościach…
Stanisław Lem wymyślił kiedyś swą „brzytwę” dotyczącą fantastyki. Jeśli da się opowiedzieć historię SF, pomijając wszystkie wątki fantastyczne, bez straty przekazu i przesłania, to tak naprawdę nie jest to fantastyka. Można wprowadzić „brzytwę batmańską” – jeśli da się podmienić bohaterów uniwersum Mrocznego Rycerza na zupełnie inne postaci bez utraty sensu opowieści, to tak naprawdę nie jest to opowieść o świecie Batmana. To chyba przypadek „Jokera” – gdy zamienimy tu tytułowego bohatera na innego gangstera, który właśnie opuszcza więzienie (niekoniecznie nazywające się Azyl Arkham), gdy podmienimy Croca, Pingwina, Denta na szemranych przywódców przestępczego półświatka, otrzymamy prostą – solidną, przyznajmy – opowieść gangsterską, którą mógł zekranizować choćby Martin Scorsese. Owszem, Joker żartuje, ale w jego żartach nie ma tego psychopatycznego szaleństwa, które znamy z innych opowieści. Owszem, Croc ma pomarszczoną skórę, a Pingwin haczykowaty nos, ale nic z tego nie wynika. Owszem, Harvey Dent ma dwie twarze i dwie osobowości, ale pojawia się to tylko w deklaracjach, w znikomym stopniu wpływając na fabułę. Cóż, Azzarello to twórca znakomitego cyklu sensacyjnego „100 naboi” i po prostu wrzuca swych bohaterów w solidną gangsterską historię.
No, może nie do końca – jest trochę różnic. Joker faktycznie jest nieco stonowany, ale nadal czujemy, że zadawanie się z nim to samobójstwo i nikt nie musi nam tego wyjaśniać. Możemy oglądać rozgrywki gangsterskie, ale czujemy nad miastem cień Batmana i wiemy, że w końcu będzie musiał wkroczyć. Czyż nie można by było z tego wyciągnąć wniosku, że Joker nie może być Jokerem bez Batmana? W ten sposób można uzasadnić jego znaczenie dla całego uniwersum. Bo poza tym to komiks dobry, ale daleko mu do batmańskiego arcydzieła.
koniec
11 stycznia 2012

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Stulecie Stanisława Lema: Lem w komiksie
Marcin Knyszyński

28 X 2021

A my nadal świętujemy stulecie Stanisława Lema. Zaczęliśmy od „Niezwyciężonego”, krótkiej, znakomitej powieści wydanej w 1964 roku. Dziś przeczytamy jej komiksową adaptację, napisaną i narysowaną przez Rafała Mikołajczyka. Nazwisko autora nie było szeroko znane w polskim fandomie – do czasu, ponieważ po premierze komiksu musiało się to zmienić. Mikołajczyk oddał bowiem w nasze ręce rzecz znakomitą, kompletną i zasługującą na najwyższą (...)

więcej »

Jak przestałem się bać i pokonałem demony
Maciej Jasiński

27 X 2021

Wyobraźnia dziecka nie posiada ograniczeń, które przychodzą z wiekiem. Pozwala to na tworzenie najbardziej odjechanych projektów. Szkoda jednak, że większość tych wytworów owej dziecięcej wyobraźni przepada, a tylko nieliczne są dokumentowane i prezentowane szerszemu gronu odbiorców, niż najbliższa rodzina. Tak też jest w tym przypadku, bo ten albumik to katalog demonów powołanych do życia przez siedmioletniego Nikodema.

więcej »

Extraordinary Moore: Do trzech razy sztuka
Marcin Knyszyński

27 X 2021

Trzeci tom „Ligi niezwykłych dżentelmenów” zatytułowany „Czarne akta” przeniósł nas z końca dziewiętnastego wieku w przyszłość odległą o dokładnie sześćdziesiąt lat. Alan Moore poszerzył w nim bardzo mocno wykreowane przez siebie uniwersum, konsekwentnie trzymając się narzuconych sobie zasad. Czwarty tom „Ligi…”, „Stulecie”, to dalsza ekspansja tegoż świata i kolejne zabawy popkulturową spuścizną.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

W poszukiwaniu prawdy
— Maciej Jasiński

Sprzątanie po dwudziestym wieku
— Marcin Knyszyński

Piekło w Gotham
— Marcin Knyszyński

Jak fajnie pogmerać w umyśle Batmana!
— Sebastian Chosiński

Ślepa miłość
— Paweł Ciołkiewicz

Uczłowieczenie potwora
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.