Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 maja 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Giulio de Vita, Yves Sente
‹Kriss de Valnor #1: Nie zapominam o niczym›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
50,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKriss de Valnor #1: Nie zapominam o niczym
Scenariusz
Data wydaniagrudzień 2010
RysunkiGiulio de Vita
Wydawca Egmont
CyklKriss de Valnor
ISBN978-83-237-4632-4
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Narodziny łagodnego potwora
[Giulio de Vita, Yves Sente „Kriss de Valnor #1: Nie zapominam o niczym” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Tego można się było spodziewać: jak większość historii typu „origins”, tak i „Nie zapominam o niczym” stępia pazury swojemu bohaterowi, którego wizerunek okazuje się kształtowany raczej przez życiowe przypadki niż cechy charakteru. To jedna, ale nie główna, wada pierwszego tomu nowego cyklu – tą najważniejszą jest po prostu kiepski scenariusz.

Jakub Gałka

Narodziny łagodnego potwora
[Giulio de Vita, Yves Sente „Kriss de Valnor #1: Nie zapominam o niczym” - recenzja]

Tego można się było spodziewać: jak większość historii typu „origins”, tak i „Nie zapominam o niczym” stępia pazury swojemu bohaterowi, którego wizerunek okazuje się kształtowany raczej przez życiowe przypadki niż cechy charakteru. To jedna, ale nie główna, wada pierwszego tomu nowego cyklu – tą najważniejszą jest po prostu kiepski scenariusz.

Giulio de Vita, Yves Sente
‹Kriss de Valnor #1: Nie zapominam o niczym›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
50,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKriss de Valnor #1: Nie zapominam o niczym
Scenariusz
Data wydaniagrudzień 2010
RysunkiGiulio de Vita
Wydawca Egmont
CyklKriss de Valnor
ISBN978-83-237-4632-4
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Kriss de Valnor” wydawała się murowanym hitem. Seria poświęcona arcywrogowi Thorgala, który jest też przypadkiem atrakcyjną i brutalną kobietą-wojownikiem w skąpym odzieniu, z definicji powinna się spodobać miłośnikom fantasy. A jednak scenarzysta Yves Sente, który nie popisuje się zbytnio przy głównej serii po odejściu Van Hamme’a, pokazał, że można zepsuć nawet taki samograj.
O pomstę do nieba woła przede wszystkim sam pomysł, by koniecznie łączyć nową podserię z wydarzeniami z głównego cyklu, co wymusza idiotyczną klamrę fabularną, sposób narracji i przede wszystkim charakter pokazywanych zdarzeń. Bo wbrew temu, czego można by oczekiwać, w „Kriss de Valnor” nie są przedstawione nieznane przygody z życia bohaterki, ale opowieść, którą snuje Kriss przed Trybunałem Walkirii. Boginie pod przewodnictwem Freji mają zdecydować, czy wojowniczka dostąpi zaszczytu spędzenia życia pozagrobowego w Walhalli, czy raczej będzie skazana na wieczną tułaczkę „pośród lodowatych mgieł Niflheimu”. Pretekst do odbycia tego sądu jest co najmniej idiotyczny: otóż, nie bacząc na płeć Kriss (do Walhalli trafiają tylko mężczyźni-wojownicy), ani na jej niecne knowania i ogólnie niegodne życie, boginie ujęte są jej poświęceniem w 28. odcinku Thorgala i na drugiej szali kładą ten jeden, jedyny szlachetny uczynek. Przeważyć ma z kolei opowieść Kriss, która pozwoli Freji zrozumieć, jak ukształtowała się tak egoistyczna i zdradziecka, nie mająca żadnych skrupułów kobieta, a także odnaleźć w życiu awanturniczki inne ślady dobroci. Albo przynajmniej, a może przede wszystkim, usprawiedliwienia.
Oczywiście okazuje się, że nordyccy bogowie nie są wszechwiedzący, a po prostu czytają „Thorgala”. O ile bowiem wiedzą o przygodach Kriss z dzielnym wikingiem, o tyle o wcześniejszych wydarzeniach z jej życia muszą już dowiadywać się od samej podsądnej. I tak piękna awanturniczka rozpoczyna swoją opowieść w sposób równie standardowy, co po prostu nudny – od najwcześniejszych lat swojego życia. Słusznie zauważył w swojej recenzji Konrad Wągrowski, że jak na razie, wbrew oczekiwaniom Walkirii, historia ta prezentuje nie Kriss, a zupełnie inną osobę. Poznajemy wykorzystywane przez ludzi i los dziecko, które w niczym nie przypomina dumnej wojowniczki, a jest po prostu zaszczutym zwierzęciem, które zaczyna się odgryzać. Ten zabieg sztucznego „wybielenia” postaci Kriss, która jako dziecko przejawia nawet takie cechy jak sprawiedliwość i lojalność, to zdecydowane spłaszczenie tej postaci, zresztą zupełnie niepotrzebne. Zamiast bowiem przeżywać przygody tej Kriss, jaką znamy i lubimy, dostajemy zupełnie inną historię, która wygląda mało wiarygodnie na tle opowieści z „Thorgala”.
Chyba że ten zabieg miał być pretekstem do pokazania festiwalu przemocy i zła, którym de facto jest „Nie zapominam o niczym”. Dzięki takiemu poprowadzeniu fabuły Sente może bowiem do woli znęcać się nad małoletnią bohaterką i stawiać na jej drodze najbardziej podłych i okrutnych ludzi, jakich nawet Van Hamme nie wymyślił. Już w pierwszym tomie mamy niewolniczą pracę, przemoc domową, osierocenie, pobicia, próby gwałtów, znęcanie się nad dziećmi, okaleczenia i kilkanaście trupów. Gdzieś pomiędzy tym wszystkim jest Kriss taka, jaką widzimy na okładce – małoletni, niedożywiony obdartus z nożem w ręku. Albo czasem bez noża i bez odzienia, czyli niby jak zwykle w „Thorgalu”, ale tutaj w ciele dziewczynki, która jeszcze nie zaczęła dojrzewać, co na upartego można określić jako ocieranie się o pedofilię.
Czy właśnie takiej historii z piękną łuczniczką w roli głównej chcieli fani „Thorgala”? Śmiem wątpić, zwłaszcza że nie jest to geneza postaci ani specjalnie zaskakująca czy ciekawa, ani nawet ładnie narysowana. De Vita, kolejny z nowych rysowników dokooptowanych do uniwersum „Thorgala”, radzi sobie zdecydowanie gorzej niż Surżenko w siostrzanej serii „Louve”. Całe szczęście, że przynajmniej ten cykl o przygodach córki Thorgala okazał się przyzwoity, bo o „Kriss de Valnor” trzeba będzie szybko zapomnieć.
koniec
28 stycznia 2012

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Żyć zgodnie ze swoimi zasadami
Agata Włodarczyk

17 V 2022

Superbohaterki i superzłoczynie najwyraźniej nie mogą być szczęśliwe. Przekonamy się o tym w najnowszej iteracji przygód Catwoman – kierowanym do nastoletniej publiczności: „W blasku księżyca”.

więcej »

Dziesięć lat wcześniej
Marcin Knyszyński

16 V 2022

Piętnaście pierwszych odcinków komiksowego horroru autorstwa Jamesa Tyniona IV i Werthera Dell’Edery ukazało się już w Polsce w trzech zbiorczych tomach. Historia została zgrabnie zakończona – teraz przyszła pora na sprawdzenie co było wcześniej. Cofamy się w czasie o mniej więcej dekadę.

więcej »

Tachionowa ropucha über alles
Sebastian Chosiński

15 V 2022

Ostatni zbierający regularne (nie spin-offowe) zeszyty album z serii „Fear Agent” nie jest, niestety, tak dobry jak dwa poprzednie. W znajdujących się w nim opowieściach – „Ja kontra ja” oraz „W innym rytmie” – trudno dostrzec tę nieokiełznaną radość, jaka towarzyszyła scenarzyście na początku tworzenia cyklu. Nie oznacza to jednak, że jest kiepski. W czasie lektury na pewno nie raz się uśmiechniecie, a może nawet… wzruszycie.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

O czymś chyba jednak zapomniałam
— Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Bestia okiełznana
— Sebastian Chosiński

Przygody drugoplanowe
— Jakub Gałka

Trzy siostry Thorgala
— Jakub Gałka

Kriss ma za co nienawidzić świata, ale co z tego?
— Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Więcej wszystkiego co błyszczy, buczy i wybucha?
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Nieprawdziwi detektywi
— Jakub Gałka

O tych, co z kosmosu
— Paweł Ciołkiewicz, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wszyscy za jednego
— Jakub Gałka

Pacjent zmarł, po czym wstał jako zombie
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Jakub Gałka, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jarosław Robak, Beatrycze Nowicka, Łukasz Bodurka

Przygody drugoplanowe
— Jakub Gałka

Ranking, który spadł na Ziemię
— Sebastian Chosiński, Artur Chruściel, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Michał Kubalski, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Ludzie jak krewetki
— Jakub Gałka

Katana zamiast pazurów
— Jakub Gałka

Trzy siostry Thorgala
— Jakub Gałka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.