Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 maja 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Jeph Loeb, Tim Sale
‹Superman na wszystkie pory roku›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSuperman na wszystkie pory roku
Tytuł oryginalnySuperman for All Seasons
Scenariusz
Data wydania2006
RysunkiTim Sale
Wydawca Egmont
ISBN-1083-237-2805-4
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Przeczytaj to jeszcze raz: Człowiek nie tylko ze stali
[Jeph Loeb, Tim Sale „Superman na wszystkie pory roku” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Czy może być lepsza okazja niż premiera najnowszego filmu o Człowieku ze Stali, by przypomnieć jeden z najlepszych o nim komiksów, które ukazały się na polskim rynku – „Supermana na wszystkie pory roku"?

Konrad Wągrowski

Przeczytaj to jeszcze raz: Człowiek nie tylko ze stali
[Jeph Loeb, Tim Sale „Superman na wszystkie pory roku” - recenzja]

Czy może być lepsza okazja niż premiera najnowszego filmu o Człowieku ze Stali, by przypomnieć jeden z najlepszych o nim komiksów, które ukazały się na polskim rynku – „Supermana na wszystkie pory roku"?

Jeph Loeb, Tim Sale
‹Superman na wszystkie pory roku›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSuperman na wszystkie pory roku
Tytuł oryginalnySuperman for All Seasons
Scenariusz
Data wydania2006
RysunkiTim Sale
Wydawca Egmont
ISBN-1083-237-2805-4
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W kinach króluje „Człowiek ze Stali”, w sieci nie milkną dyskusje nie tylko o jakości samego filmu, ale także o jego tytułowym bohaterze i możliwościach interpretacyjnego poszerzenia i psychologicznego pogłębienia opowieści o nim. Do tej pory bowiem kino traktowało Supermana dość lekko, czysto rozrywkowo, a przecież w czasach triumfów Mrocznego Rycerza oczekuje się na Mrocznego Supermana. Czy te oczekiwania film spełnia to temat na osobną dyskusję (niewykluczone, że na naszych łamach), dziś chciałbym jedynie przypomnieć, że mądre i głębokie opowieści o przybyszu z Kryptona są dostępne na wyciągnięcie ręki – oczywiście w komiksach. Jednym z ważniejszych będzie wydany w Polsce jeszcze w 2006 roku „Superman na wszystkie pory roku” (do tego tytułu nawiązywał nawet autor naszej recenzji najnowszego filmu).
Album podzielony jest – jak nietrudno domyślić się z tytułu – na cztery części. Każda z nich jest osobną opowieścią – pierwsza w Smallville, dwie kolejne w Metropolis, czwarta to powrót do rodzinnego miasteczka, wszystkie razem tworzą też w sumie jedną spójną historię. Nie ma tu wywracania do góry nogami mitologii Supermana – powszechnie znane fakty z życia są tu potwierdzone, zobaczymy też wszystkich kluczowych bohaterów komiksu. Jednak „Superman na wszystkie pory roku”, pozostając klasyczną opowieścią, wyraźnie wybija się ponad przeciętność. Decyduje o tym geniusz narracyjny Jepha Loeba (twórcy licznych scenariuszy do opowieści o superbohaterach, m.in. „Batman: Dark Victory”, czy „Batman: Hush”), który wpada na doskonały pomysł. Historie pełne dość klasycznych motywów opowieści o Clarku Kencie i jego bardziej znanym wcieleniu są komentowane „z offu” przez kluczowych bohaterów serii. W ten sposób uzyskuje się podwójne spojrzenia na Człowieka ze Stali, pogłębienie jego postaci, ale też scharakteryzowanie innych bohaterów.
I tak – epizod pierwszy („Wiosna”) to umieszczona w Smallville historia dojrzewania Clarka do swej roli, komentowana przez Jonathana Kenta, przybranego ojca Kal-Ela. Znajdziemy tu oczywiście również historię uczucia z Laną Lang, wątpliwości Clarka, ale przede wszystkim wzruszający i bardzo ciepły obraz relacji między ojcem i synem.
Epizod drugi („Lato”) przenosi nas do Metropolis i tu klasyczne akcje – ratowanie Lois, rozgrywka z Lexem Luthorem nabierają dodatkowego kolorytu ze względu na komentarz (jak się później okazuje: będący artykułem dla „Daily Planet”) panny Lane. To kolejne spojrzenie na Supermana, zgodne z jego imieniem, podkreślające inną jego ludzką cechę - męskość. Lois Lane po prostu stwierdza, że kobieta, która zetknęła się z kimś takim jak Człowiek ze Stali nie będzie mogła już budować normalnych relacji z innym partnerami. Superman jest bowiem nie tylko superbohaterem, ale też supermężczyzną, wcielonym ideałem, na zawsze odbierającym spokój myśli.
Epizod trzeci – „Jesień” – zaskakuje, bowiem jego narratorem uczyniono samego Lexa Luthora. Postać niewątpliwie złą, ale, jak wynika z tekstu, mającą również swoje racje. Podstępny plan prezesa Lexcorp jednocześnie dotyka innego ciekawego aspektu opowieści o Supermanie – jego braku wszechmocy i wszechobecności. Superman może mieć umiejętności przekraczające wszelkie ludzkie wyobrażenia, ale nie jest w stanie ani zwyciężyć śmierci, ani pokusić się o zwalczanie zła we wszystkich jego przejawach. Czy więc jego misja ma sens?
Dręczony tym pytaniem bohater powraca do Smallville, by ponownie zetknąć się z Laną Lang (postacią, notabene, do tej pory dramatycznie nie wykorzystaną w filmowych wersjach). Powódź zagraża miasteczku, ale kluczowe będą rozmowy z Laną, które odkryją zaskakującą prawdę – nie dla każdego Superman jest błogosławieństwem, dla niektórych przemiana bohatera w tę postać będzie źródłem cierpień. Lana Lang kochała Clarka Kenta, myślała o budowie trwałego z nim związku. Dzień, w którym ujawnił jej swej moce był dla Lany największym życiowym koszmarem, ruiną planów i marzeń.
Komiks jest narysowany przez Tima Sale’a, który, bez żadnych ekstrawagancji, w odpowiednich miejscach nadaje mu delikatny, nostalgiczny klimat, by w innych podążać za przyzwyczajeniami czytelnika takich opowieści. Superman ma nieco zaskakujący, ale korespondujący z tematem wygląd poczciwego chłopca z prowincji, Lois Lane jest drapieżna i ultra-seksowna, Lana ładna, budząca sympatię i współczucie, a Luthor, choć złowrogi, będzie daleki od groteskowych ujęć z innych wizerunków tej postaci. Cały album pokazuje jednak przede wszystkim jak wielka ilość potencjalnych tematów wciąż leży w tej najbardziej klasycznej opowieści o superbohaterze.
koniec
26 czerwca 2013

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Surowy w treści, surowy w formie
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

13 V 2021

Jeff Lemire to obecnie gwiazda światowego komiksu. Wydawnictwo KBOOM postanowiło nam przybliżyć jego początki, serwując niewielki tomik „Zagubione psy”, będący debiutem artysty.

więcej »

Brak umiaru szkodzi
Dagmara Trembicka-Brzozowska

12 V 2021

Luiz Eduardo de Oliveira, bardziej znany jako Leo, najwyraźniej jest fanem klasycznego science fiction z lat 80. Jego „Betelgeza” nosi wszystkie znaki inspiracji powieściami, jakie pisali Sheri Tepper, Brian Aldiss czy Nancy Kress – jednak wypada na ich tle słabo. Przez główną bohaterkę!

więcej »

Była sobie… Maria Skłodowska-Curie
Sławomir Grabowski

12 V 2021

Komiks „Maria Skłodowska-Curie. Pierwiastki promieniotwórcze” hiszpańskiego autora Jordiego Bayarriego jest ciekawą formą przybliżenia postaci tej wybitnej uczonej dla młodszego odbiorcy.

więcej »

Polecamy

O wolność waszą i naszą

Tajemnica złotej maczety:

O wolność waszą i naszą
— Konrad Wągrowski

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Gorzej być nie może – i to jest najlepsze!
— Sebastian Chosiński

Policjant w trakcie przejść
— Sebastian Chosiński

„Mroczny erotyzm, faszyzm, zbrodnie”
— Sebastian Chosiński

Różnymi drogami
— Wojciech Gołąbowski

Chcąc nie chcąc
— Wojciech Gołąbowski

Kubuś i Hipcia na tropie
— Joanna Kapica-Curzytek

Próżniacze kawalerskie życie na angielskiej wsi
— Wojciech Gołąbowski

Upadek Ikara
— Miłosz Cybowski

„Legalnie” nadal brzmi świetnie!
— Joanna Kapica-Curzytek

A Śląsk wciąż nieznany…
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż twórcy

Gotham w cieniu złoczyńców
— Sebastian Chosiński

Marvel: Zanim komiksy straciły niewinność
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Żółtszy od żółci
— Sebastian Chosiński

Pyrrusowe zwycięstwo Batmana
— Sebastian Chosiński

Podwójne tożsamości, podwójne moralności
— Sebastian Chosiński

Ujrzeć Rzym i nie umrzeć
— Sebastian Chosiński

Krótko o komiksach: Grudzień 2003
— Sebastian Chosiński, Daniel Gizicki, Piotr Niemkiewicz

Kolorowe, choć czarno-białe
— Piotr Niemkiewicz

Bohater w czerni i bieli
— Marcin Lorek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.