Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 stycznia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

John Romita Jr., Joe Michael Straczynski
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #1: Spider-Man: Powrót do domu›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #1: Spider-Man: Powrót do domu
Tytuł oryginalnyThe Official Marvel Graphic Novel Collection Vol.1 The Amazing Spider-Man: Coming home
Scenariusz
Data wydaniasierpień 2012
RysunkiJohn Romita Jr.
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-7739-200-3
Cena14,90
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Marvel: Spider-Man powrócił do kiosków
[John Romita Jr., Joe Michael Straczynski „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #1: Spider-Man: Powrót do domu” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Kiedy ujrzałem nową propozycję wydawnictwa Hachette – Wielką Kolekcję Komiksów Marvela, gęba mi się roześmiała od ucha do ucha. Przypomniały mi się bowiem szkolne czasy, kiedy to komiksy o najpopularniejszych superbohaterach kupowało się normalnie w kioskach.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Spider-Man powrócił do kiosków
[John Romita Jr., Joe Michael Straczynski „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #1: Spider-Man: Powrót do domu” - recenzja]

Kiedy ujrzałem nową propozycję wydawnictwa Hachette – Wielką Kolekcję Komiksów Marvela, gęba mi się roześmiała od ucha do ucha. Przypomniały mi się bowiem szkolne czasy, kiedy to komiksy o najpopularniejszych superbohaterach kupowało się normalnie w kioskach.

John Romita Jr., Joe Michael Straczynski
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #1: Spider-Man: Powrót do domu›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #1: Spider-Man: Powrót do domu
Tytuł oryginalnyThe Official Marvel Graphic Novel Collection Vol.1 The Amazing Spider-Man: Coming home
Scenariusz
Data wydaniasierpień 2012
RysunkiJohn Romita Jr.
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-7739-200-3
Cena14,90
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Do tej pory Hachette kojarzyło się z kolekcjami, które chętnie zaczynało się zbierać, ale niewiele z nich udawało się skompletować w całości, jak modele „Czarnej perły”, „Bismarcka” czy czołgu Tygrys, a także z seriami książek, np. o Janie Pawle II i historii Polski (osobiście udało mi się zebrać serię ołowianych żołnierzyków). Teraz prezent od firmy otrzymują fani komiksów, dla których przygotowano wybór najlepszych opowieści o superbohaterach ze stajni Marvela. Przyznam, że na coś takiego czekałem od czasu upadku nieodżałowanego TM-Semic, bo choć sporadycznie na rynku pojawiały się pojedyncze opowieści o Spider-Manie i X-Menach, to było tego zdecydowanie za mało, a i ich cena często zwalała z nóg.
Pierwszy tom Kolekcji nabyłem więc chętnie, zwłaszcza że ukazał się po kwocie promocyjnej. A że dotyczył mojego ulubionego Człowieka Pająka, radość była podwójna. Po rozpakowaniu zapał nieco opadł, ponieważ prezentowana historia autorstwa J. Michaela Straczynskiego i Johna Romity Jr. „Powrót do domu” ukazała się jakiś czas temu w Polsce. No, trudno, działo się to dawno, więc warto było ją sobie przypomnieć i mieć nadzieję, że w przyszłości opowieści nie będą się dublowały.
„Powrót do domu” jest historią, która może polskich fanów Spidera wprowadzić w konsternację, zwłaszcza tych, którzy pamiętają ostatnie zeszyty wydawane przez TM-Semic, kiedy to Peter Parker zmagał się z wciąż mnożącymi się klonami, do tego dowiedział się, że w zasadzie to nie jest oryginałem, a jedynie kopią Scarlet Spidera; zostawiła go Mary Jane, która będąc w ciąży, przestraszyła się, że zmutowane geny męża mogą zaszkodzić jej dziecku, a ciotka May zeszła z tego świata. Nie podobał mi się ten galimatias, w związku z czym uspokojenie w życiu Parkera, jakie serwuje scenarzysta Straczynski, bardzo mi odpowiada. Ciotka żyje, Mary Jane nie jest w ciąży (choć jej relacje z Peterem są dość chłodne), a Scarlet Spider został wysłany na zieloną trawkę. Krótko mówiąc, spokojnie można czytać tę opowieść bez znajomości wcześniejszych wydarzeń.
Ciekawym elementem jest postawienie Petera Parkera naprzeciw zwykłych problemów obywatela dużego miasta, a nie tylko tych, które przystają superbohaterom. Jako specjalista od chemii dostaje pracę nauczyciela w swoim starym liceum, które już nie przypomina sielankowej szkoły z lat 60. Teraz króluje tu prawo silniejszego, gnębieni wrażliwcy sięgają po broń, by zemścić się na prześladowcach, a nauczyciele odchodzą z pracy, nie wytrzymując nerwowo. Nie dziwię się, że takie podejście sprawiło, że Spider-Man wrócił do grona najpopularniejszych postaci Marvela.
Gorzej jeśli chodzi o motyw superbohaterski. Człowiek Pająk musi bowiem stawić czoło tajemniczemu prześladowcy Morlunowi, który żywi się siłą witalną ludzi posiadających nadnaturalne zdolności. Do tego dochodzi niejaki Ezekiel, który nie tylko zna tajną tożsamość Spidera, ale posiada moce podobne do niego i rzuca nowe światło na pajęcze zdolności, jakie posiadł Parker. Powstaje pytanie, czy faktycznie stało się to przez przypadek, czy też jest to część jakiegoś wielkiego planu. Mnie takie podejście niezbyt odpowiada, bo jednak od dziecka wiem, że Spider-Man został ugryziony przez napromieniowanego pająka i jakieś gmatwanie w tym temacie, zamiast zaciekawiać, drażni. Ot, taki komiksowy konserwatyzm. Niemniej historię czyta się sprawnie, bez specjalnych przestojów, a dodatkowego uroku dodają jej rysunki rewelacyjnego jak zwykle Johna Romity Jr.
Wielka Kolekcja Komiksów Marvela nie ma tak spektakularnego wejścia, jak można by się spodziewać, ale na pewno jest ciekawym przedsięwzięciem, które może się kojarzyć ze starusieńkimi „Mega Marvelami”, czyli kwartalnikami, które prezentowały kilkuczęściowe historie o różnych marvelowskich bohaterach. Z tą różnicą, że tamte zeszyty wydawane były na niskiej jakości papierze, a sklejka łącząca kartki sypała się, zwłaszcza jeśli chciało się wracać do danego numeru wielokrotnie. Tymczasem tu otrzymujemy twardą okładkę, kredowy papier i dodatki w postaci wprowadzenia, notki o scenarzyście i rysowniku, a także o początkach Spider-Mana, a także kolekcję szkiców autora oryginalnych okładek amerykańskiego wydania, J. Scotta Campbella. Arkadiusz Wróblewski, który prowadził stałą korespondencję z czytelnikami komiksów wydawanych przez TM-Semic, ukuł zwrot: musiszmieć (właśnie tak pisane), w odniesieniu do najciekawszych historii. Tak więc, jeśli jesteście fanami bohaterów zakładających slipy na rajtuzy, to Wielka Kolekcja Komiksów Marvela jest takim musiszmieć.
koniec
7 października 2013

Komentarze

07 X 2013   21:18:03

Hmm, recenzja tomu 1, który ukazał się w grudniu 2012, kiedy za dwa dni premierę będzie miał nr 23 tej kolekcji to dopiero niezła definicja zwrotu "rychło w czas" :)

Dubli w tej kolekcji będzie więcej, niemniej nawet stała cena - 39,90 - w porównaniu z 70-80 złociszami, jakie życzą sobie inne wydawnictwa daje im pełne usprawiedliwienie.

08 X 2013   08:09:09

Po kolei, nie wszystko na raz. Przyjdzie czas, że będziemy na bieżąco.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Niech to piorun
Marcin Osuch

22 I 2021

Serię o Lucky Luke’u darzę dużą sympatią i uważam wręcz, że jest ona mocno niedoceniana w naszym kraju. Jedyny element, za którym w cyklu Goscinny’ego i Morrisa nie przepadam, to Daltonowie. A tutaj niespodzianka.

więcej »

Odwagi!
Wojciech Gołąbowski

21 I 2021

Opowieść o dwóch polskich misjonarzach, zamordowanych w 1991 roku w Peru, mogła być świetnym komiksem dla młodszych i starszych. Mogła.

więcej »

Gdy Blacksad spotyka Corto
Marcin Osuch

20 I 2021

Przy okazji albumu „Mu – zaginione miasto” odtrąbiłem koniec cyklu o Corto Maltese. I przyznam, że targają mną mieszane uczucia, gdy widzę kontynuację komiksowej serii bez jej głównego twórcy. Ale muszę też przyznać, że Juan Diaz Canales i Ruben Pellejero swoją pracą nie przynieśli wstydu Prattowi.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Z tego cyklu

Game over, man, game over!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kosmos taki wielki, a Avengers malutcy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hail Kapitanie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Burzy zmysłów nie ma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ubogi klon
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przyjdzie Galactus i wyrówna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pół na pół
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tak niewielu decyduje za tak wielu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

Dojrzewanie superbohatera
— Marcin Knyszyński

Kopiemy tyłek po raz drugi
— Marcin Knyszyński

Odbezpieczony granat
— Sebastian Chosiński

Ślepa miłość
— Paweł Ciołkiewicz

Esensja czyta dymki: Marzec-kwiecień 2009
— Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Inwazja facetów w kalesonach
— Paweł Sasko

Tegoż autora

Umarł Kapitan, niech żyje Kapitan
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oni idą po ciebie Bar… Clark
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Powrót kumpla do sąsiedztwa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czas wrócić do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wizygot wraca do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prezenty świąteczne 2020: Muzyka pod choinkę i na kwarantannę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wszystko co najgorsze w Marvelu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zaglądam w swe serce i widzę Cymerię
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mrok, tajemnice i kolorowe neony
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Venom, ty świnio
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.