Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 11 sierpnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Giulio de Vita, Yves Sente
‹Kriss de Valnor #4: Sojusze (okładka twarda)›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
16,0 (15,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKriss de Valnor #4: Sojusze (okładka twarda)
Scenariusz
Data wydanialistopad 2013
RysunkiGiulio de Vita
Wydawca Egmont
CyklKriss de Valnor
Cena29,99
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Przygody drugoplanowe
[Giulio de Vita, Yves Sente „Kriss de Valnor #4: Sojusze (okładka twarda)”, Grzegorz Rosiński, Yves Sente „Thorgal #34: Kah-Aniel (oprawa twarda)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Przy okazji zeszłej „edycji” komiksów z „Thorgalverse” stwierdziłem, że odcinki Sentego są wyraźnie słabsze niż te pisane przez Yanna (którego jeszcze podciągały bardzo dobre rysunki Surżenki). No i jak na złość na kolejne odcinki „Louve” i „Młodzieńczych lat” muszę poczekać, zadowalając się „Thorgalem” i „Kriss”. Choć właściwie o zadowoleniu w trakcie lektury trudno mówić.

Jakub Gałka

Przygody drugoplanowe
[Giulio de Vita, Yves Sente „Kriss de Valnor #4: Sojusze (okładka twarda)”, Grzegorz Rosiński, Yves Sente „Thorgal #34: Kah-Aniel (oprawa twarda)” - recenzja]

Przy okazji zeszłej „edycji” komiksów z „Thorgalverse” stwierdziłem, że odcinki Sentego są wyraźnie słabsze niż te pisane przez Yanna (którego jeszcze podciągały bardzo dobre rysunki Surżenki). No i jak na złość na kolejne odcinki „Louve” i „Młodzieńczych lat” muszę poczekać, zadowalając się „Thorgalem” i „Kriss”. Choć właściwie o zadowoleniu w trakcie lektury trudno mówić.

Giulio de Vita, Yves Sente
‹Kriss de Valnor #4: Sojusze (okładka twarda)›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
16,0 (15,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKriss de Valnor #4: Sojusze (okładka twarda)
Scenariusz
Data wydanialistopad 2013
RysunkiGiulio de Vita
Wydawca Egmont
CyklKriss de Valnor
Cena29,99
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Oba albumy kontynuują wątki ze swoich poprzednich odcinków i przeplatają się fabularnie – chociaż już nie tak wyraźnie. Thorgal trafia w poszukiwaniu Aniela na Bliski Wschód, wspierany przez Petrowa, Lehlę i nowo poznaną, tajemniczą, orientalną piękność. I… to właściwie tyle, bo poza dotarciem na miejsce fabuła nie posuwa się specjalnie do przodu. Przede wszystkim dlatego że gros albumu Sente wypełnia opowiadaną w retrospekcji historią Kah-Aniela i działaniami trzecioplanowych bohaterów spiskujących przeciwko Thorgalowi, a także podróżą młodego Aniela z czerwonymi magami. Ten pierwszy wątek jest przesadnie skomplikowany, ten drugi zbyt prosty – a oba niespecjalnie ciekawią i nie sposób się oprzeć wrażeniu, że cały „Kah-Aniel” to zwyczajny wypełniacz w historii, na którą scenarzysta nie miał pomysłu.
„Sojusze” są na wielu płaszczyznach bardzo podobne. Przede wszystkim także tutaj Sente, zamiast skupić się na przygodach przeżywanych przez głównych bohaterów, mnoży wątki i postacie drugoplanowe, dając im do dyspozycji całe plansze. Przez co również nowy odcinek „Kriss de Valnor” sprawia wrażenie niepotrzebnie przegadanego, rozkładającego na czynniki pierwsze drobne wydarzenie albo wsiąkającego w retrospektywne opowieści, podczas gdy podstawowy wątek fabularny nie posuwa się specjalnie do przodu. W poprzednim odcinku Kriss schwyciła berło, a teraz wciąż tkwi w zawieszeniu, nie mając pewności, czy wikingowie zaufają jej jako królowej. Całe szczęście, że nie musi się spieszyć, bo cesarz Magnus nadciąga bardzo powoli, więc na ostateczne rozwiązanie tej sagi będziemy musieli trochę poczekać.

Grzegorz Rosiński, Yves Sente
‹Thorgal #34: Kah-Aniel (oprawa twarda)›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
36,0 (25,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułThorgal #34: Kah-Aniel (oprawa twarda)
Scenariusz
Data wydania19 listopada 2013
RysunkiGrzegorz Rosiński
Wydawca Egmont
CyklThorgal
ISBN9788323761846
Cena29,99
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Oczywiście powyższych rozważań nie należy rozumieć w ten sposób, że Sente nie przygotował czytelnikom żadnych zwrotów akcji i końcowych cliffhangerów. Wręcz przeciwnie: dowiadujemy się na przykład, kim jest król-uzdrowiciel (co nie jest właściwie żadnym zaskoczeniem), mamy też wstępną odpowiedź na pytanie, czy Thorgal zdąży przed przemianą Aniela. Co ważniejsze jednak, brniemy wraz z Sentem w kolejne wydarzenia, które mocno naruszają etos Thorgala i jego rodziny, a tym samym stanowią zamach na coś, co zdawało się esencją całego cyklu. Właściwie od samego początku (gdzieś do momentu „Strażniczki kluczy”) do bólu prawy wiking ratował z opresji oddaną i wierną żonę. Z perypetiami, ale bez sprzeniewierzania się wyznawanym wartościom – i za to właśnie go lubiliśmy. Z „Królestwa chaosu” pamiętamy, że zbłądziła Aaricia, a w „Trzech siostrach Minklesonn” dowiedzieliśmy się, że Thorgal już w młodości miewał gorsze momenty. Co tym razem? Dość powiedzieć, że i Thorgal i Jolan lądują w łóżku z dość niespodziewanymi osobami, a ich miłostki mają wymiar wcale nie przypadkowy i chwilowy.
Zdradzenie więcej byłoby zamachem na uporczywe próby Sentego, by nieco „poszarzyć” czarno-białe charaktery bohaterów. Pomysł skądinąd słuszny (zwłaszcza w kontekście Jolana, który pokazywał już charakterek – sami o to apelowaliśmy w dyskusji), ale niespecjalnie dobrze wcielony w życie. Nie mówiąc już o wątpliwościach, czy w przypadku tej akurat serii istnieje w ogóle konieczność czynienia postaci mniej papierowymi. Więc tak naprawdę to nie zabiegi Sentego, a kreska Rosińskiego jest tym, co chociaż częściowo ratuje nowego „Thorgala”, bo po dość monotonnym pod względem scenerii „Statku mieczu” tu rysownik ma szansę zmierzyć się z ciekawszymi pejzażami, co mu wychodzi całkiem nieźle (chociaż wciąż w jego nowej, „malarskiej” technice najbardziej szwankują rysunki ludzi – nawet jeśli poprawiają się z albumu na album). Takiego koła ratunkowego nie otrzymała siostrzana seria, bo de Vita okropnie zepsuł swoją kreskę, pozwalając na sporo niechlujstwa zwłaszcza wobec tytułowej bohaterki, która bądź co bądź powinna być „koniem pociągowym” albumu. Tymczasem nawet w sytuacjach intymnych Kriss nie przypomina samej siebie. „Złego” Thorgala już mieliśmy i przeboleliśmy, ale nieseksowna Kriss? To już chyba o krok za daleko.
koniec
11 grudnia 2013

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jest inny świat…
Tomasz Nowak

10 VIII 2020

Tom czwarty edycji zbiorczej „Druuny” miał stanowić koniec serii. Trudno tu jednak mówić o jakimś wyraźnym „zakończeniuˮ, skoro w kilkanaście lat później ukazał się dodatkowy tom „zero”, a potem następna jej odsłona… I, w rzeczy samej, ów tom czwarty nie przynosi zdecydowanych rozstrzygnięć. Choć z dzisiejszej perspektywy trudno wnioskować, czy i jakie dalsze losy przewidywał w 2003 roku Serpieri dla swej bohaterki.

więcej »

Batalion Czwartaków gromi Niemców, czyli Gwardia Ludowa w akcji. O pewnym cyklu komiksowym PRL-u
Konrad Wągrowski

9 VIII 2020

Komiksowy cykl „Podziemny front”, wydawany pierwotnie w latach 1969-1972 nie zdobył nigdy rozgłosu porównywalnego do kapitana Żbika. Ale na komiksowym bezrybiu Polski Ludowej i tak ta wojenno-sensacyjna opowieść cieszyła się solidnym zainteresowaniem młodzieży. Nawet pomimo faktu, że słuszna propaganda historyczna była w tym cyklu więcej niż natrętna.

więcej »

Cierpienia młodego Petera
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

8 VIII 2020

Ostatni album „Ultimate Spider-man” wskazywał na lekkie zmęczenie materiału. Na szczęście główni twórcy serii Brian Michael Bendis i Mark Bagley w tomie siódmym wracają do formy.

więcej »

Polecamy

Kilka słów na pożegnanie

Pilot śmigłowca:

Kilka słów na pożegnanie
— Marcin Osuch

Szczęśliwy finał
— Marcin Osuch

Trochę jak Blueberry
— Marcin Osuch

Nasz polski superman
— Marcin Osuch

Pilot punktuje, „Pilot” dołuje
— Marcin Osuch

W końcu to komiks
— Marcin Osuch

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

W drodze do Bag Dadhu
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Więcej wszystkiego co błyszczy, buczy i wybucha?
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Nieprawdziwi detektywi
— Jakub Gałka

O tych, co z kosmosu
— Paweł Ciołkiewicz, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wszyscy za jednego
— Jakub Gałka

Pacjent zmarł, po czym wstał jako zombie
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Jakub Gałka, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jarosław Robak, Beatrycze Nowicka, Łukasz Bodurka

Ranking, który spadł na Ziemię
— Sebastian Chosiński, Artur Chruściel, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Michał Kubalski, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Ludzie jak krewetki
— Jakub Gałka

Katana zamiast pazurów
— Jakub Gałka

Trzy siostry Thorgala
— Jakub Gałka

Bourne zramolały
— Jakub Gałka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.