Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #7: Hulk - Niemy krzyk›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #7: Hulk - Niemy krzyk
Data wydanialuty 2013
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN9788377397565
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Marvel: Hulk u psychiatry
[„Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #7: Hulk - Niemy krzyk” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Hulk to jeden z najpopularniejszych bohaterów ze stajni Marvela, tymczasem w Polsce do tej pory nie miał możliwości zaprezentowania szerzej swoich zielonych bicepsów. „Niemy krzyk”, ukazujący się w ramach Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela, nieco ratuje tę sytuację, przy okazji łamiąc stereotyp bezmyślnego osiłka w podartych gatkach.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Hulk u psychiatry
[„Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #7: Hulk - Niemy krzyk” - recenzja]

Hulk to jeden z najpopularniejszych bohaterów ze stajni Marvela, tymczasem w Polsce do tej pory nie miał możliwości zaprezentowania szerzej swoich zielonych bicepsów. „Niemy krzyk”, ukazujący się w ramach Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela, nieco ratuje tę sytuację, przy okazji łamiąc stereotyp bezmyślnego osiłka w podartych gatkach.

‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #7: Hulk - Niemy krzyk›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #7: Hulk - Niemy krzyk
Data wydanialuty 2013
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN9788377397565
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Trochę szkoda, że siódma części kolekcji wydawnictwa Hachette jest dopiero drugim w pełni premierowym materiałem, jaki ukazuje się w naszym kraju. Fakt, że „Mroczna Phoenix” czy „Wolverine” to zacne pozycje, ale trochę boli, kiedy niemałą sumę trzeba przeznaczyć na dublujące się pozycje. Niemniej mam nadzieję, że „Niemy krzyk” zapoczątkuje wreszcie serię opowieści w Polsce nieznanych. Jak pokazuje, jest jeszcze sporo świetnych historii, które warto ściągnąć zza Oceanu.
Jeśli chodzi o samą historię Hulka, to nawet najwierniejszy fan marvelowskich komiksów, który bazuje jedynie na polskich edycjach, może czuć się nieco skołowany. Ta postać zawsze bowiem kojarzyła się z tępym zielonym stworem, który gania po pustynnych rejonach Stanów Zjednoczonych z okrzykiem „Hulk będzie bić”. Tymczasem mieliśmy okazję oglądać go w wersji szarej i nie tak bezmyślnej, jako wroga Spider-Mana, a następnie jako zielonego naukowca na łamach pamiętnej serii „Mega Marvel” wydawanej przez TM-Semic. Potem jeszcze pojawiał się epizodycznie, ale by poskładać to wszystko do kupy, trzeba było się nieźle nagłowić. Dzięki „Niememu krzykowi” trochę się wyjaśni.
Na pewno pomocne okaże się wprowadzenie do komiksu, z którego dowiadujemy się, że Bruce Banner pokonał drzemiącego w sobie bezmyślnego Hulka i udało mu się doprowadzić do sytuacji, że stworem staje się tylko w nocy. I to całkiem przebiegłym, zatrudnionym przez mafię z Las Vegas (tak przy okazji – nareszcie stało się dla mnie jasne, czemu Punisher chciał wykończyć Hulka we wspomnianym „Mega Marvelu” – hura! po tylu latach!). „Niemy krzyk” zaczyna się w momencie, kiedy szary stwór idzie na ratunek Doktorowi Strange, który bawi się przejściem do innego wymiaru. Udaje mu się go uratować, ale nie bez konsekwencji. Jest nią złamanie bariery, która blokowała przejęcie kontroli nad Bannerem przez zielonego Hulka. Zaczyna się więc walka między nim a szarym, a pośrodku stoi biedny Bruce, którego trapią też zupełnie inne problemy, związane z odejściem żony Betty.
Trzeba przyznać, że zarówno scenarzysta Peter David, jak i rysownik Dale Keown postarali się, by pomimo pomieszania wątków historię czytało się przyjemnie i by akcja nie zatrzymywała się ani na moment. Kogóż my tu nie mamy: Dr Strange, Dr Samson, Thing, Namor i najeźdźcy z kosmosu – Skrulle, a jednak nie tracimy z oczu najważniejszego problemu: walki Hulków. Ich pojedynek, rozgrywający się w jaźni Bannera, jest trochę naiwny, bo polega na wzajemnym przepychaniu się przez drzwi, symbolizujące umysł doktora, ale ma to swój urok i w prosty sposób dodaje dramaturgii.
Przyznaję, nigdy nie byłem wielkim fanem Hulka, bo wydawało mi się, że historie o niezniszczalnym stworze nie mają potencjału fabularnego i niezrozumiałe było dla mnie to, że komiksy o nim wciąż się ukazują. „Niemy krzyk” pokazał, jak się myliłem. Przepraszam.
koniec
23 grudnia 2013

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Stulecie Stanisława Lema: Lem w komiksie
Marcin Knyszyński

28 X 2021

A my nadal świętujemy stulecie Stanisława Lema. Zaczęliśmy od „Niezwyciężonego”, krótkiej, znakomitej powieści wydanej w 1964 roku. Dziś przeczytamy jej komiksową adaptację, napisaną i narysowaną przez Rafała Mikołajczyka. Nazwisko autora nie było szeroko znane w polskim fandomie – do czasu, ponieważ po premierze komiksu musiało się to zmienić. Mikołajczyk oddał bowiem w nasze ręce rzecz znakomitą, kompletną i zasługującą na najwyższą (...)

więcej »

Jak przestałem się bać i pokonałem demony
Maciej Jasiński

27 X 2021

Wyobraźnia dziecka nie posiada ograniczeń, które przychodzą z wiekiem. Pozwala to na tworzenie najbardziej odjechanych projektów. Szkoda jednak, że większość tych wytworów owej dziecięcej wyobraźni przepada, a tylko nieliczne są dokumentowane i prezentowane szerszemu gronu odbiorców, niż najbliższa rodzina. Tak też jest w tym przypadku, bo ten albumik to katalog demonów powołanych do życia przez siedmioletniego Nikodema.

więcej »

Extraordinary Moore: Do trzech razy sztuka
Marcin Knyszyński

27 X 2021

Trzeci tom „Ligi niezwykłych dżentelmenów” zatytułowany „Czarne akta” przeniósł nas z końca dziewiętnastego wieku w przyszłość odległą o dokładnie sześćdziesiąt lat. Alan Moore poszerzył w nim bardzo mocno wykreowane przez siebie uniwersum, konsekwentnie trzymając się narzuconych sobie zasad. Czwarty tom „Ligi…”, „Stulecie”, to dalsza ekspansja tegoż świata i kolejne zabawy popkulturową spuścizną.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Game over, man, game over!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kosmos taki wielki, a Avengers malutcy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hail Kapitanie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Burzy zmysłów nie ma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ubogi klon
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przyjdzie Galactus i wyrówna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pół na pół
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tak niewielu decyduje za tak wielu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Zielona skóra, w której żyje
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pęknięta porcelana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prawdziwy Venom, to ten z Eddiem Brockiem!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Znajdź Thora na obrazku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Horror…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oddajcie X-Menów Stanowi Lee i Jackowi Kirby'emu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po komiks marsz: Październik 2021
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zwycięzców nikt nie sądzi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Chcieliście Conana - to macie i nie marudźcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwa wcielenia Yansa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.