Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 11 kwietnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCIV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Pierre Alary, Fabien Nury
‹Silas Corey #1: Siatka Aquili 1/2›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSilas Corey #1: Siatka Aquili 1/2
Scenariusz
Data wydaniastyczeń 2014
RysunkiPierre Alary
Wydawca Taurus Media
CyklSilas Corey
ISBN978-83-64360-10-7
Cena38,00
Gatuneksensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Historia w obrazkach: Każdy szpieg ma w sobie coś z Maty Hari
[Pierre Alary, Fabien Nury „Silas Corey #1: Siatka Aquili 1/2” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
I choć najsłynniejszym szpiegiem czasów pierwszej wojny światowej pozostanie już na zawsze holenderska tancerka i luksusowa prostytutka Mata Hari, nic nie stoi na przeszkodzie, aby przynajmniej podjąć próbę przyćmienia jej sławy. Podjęli się tego scenarzysta Fabien Nury i rysownik Pierre Alary, którzy na potrzeby komiksu „Silas Corey” stworzyli postać nieuchwytnego Aquili.

Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Każdy szpieg ma w sobie coś z Maty Hari
[Pierre Alary, Fabien Nury „Silas Corey #1: Siatka Aquili 1/2” - recenzja]

I choć najsłynniejszym szpiegiem czasów pierwszej wojny światowej pozostanie już na zawsze holenderska tancerka i luksusowa prostytutka Mata Hari, nic nie stoi na przeszkodzie, aby przynajmniej podjąć próbę przyćmienia jej sławy. Podjęli się tego scenarzysta Fabien Nury i rysownik Pierre Alary, którzy na potrzeby komiksu „Silas Corey” stworzyli postać nieuchwytnego Aquili.

Pierre Alary, Fabien Nury
‹Silas Corey #1: Siatka Aquili 1/2›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSilas Corey #1: Siatka Aquili 1/2
Scenariusz
Data wydaniastyczeń 2014
RysunkiPierre Alary
Wydawca Taurus Media
CyklSilas Corey
ISBN978-83-64360-10-7
Cena38,00
Gatuneksensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Przyglądając się pierwszej wojnie światowej przez pryzmat katastrofy, która nawiedziła Europę i świat dwie dekady po niej, można mieć nieco skrzywione spojrzenie na sytuację. Takie mają chociażby Polacy, patrzący na wydarzenia z lat 1914-1918 oczyma romantyków. Dostrzegamy bowiem przede wszystkim Legiony Piłsudskiego (i ich bohaterski szlak bojowy), zakończone sukcesem – na który złożyło się zresztą wiele czynników – powstanie wielkopolskie, w końcu – odbudowę państwowości polskiej. Często zapominamy o ofiarach, jakie ten konflikt pochłonął, bo przecież w czasie okupacji hitlerowskiej i sowieckiej ponieśliśmy ich znacznie więcej. Zupełnie inaczej niż Francuzi, u których hasło „pierwsza wojna światowa” wywołuje jednoznacznie straszliwe skojarzenia. To dwie bitwy nad rzeką Marną, bitwa nad Somą i wielomiesięczne zmagania o Verdun, jak również rozgrywane na terytorium Belgii batalie pod Ypres i pod Passchendaele – wszystkie naznaczone gigantycznymi, liczonymi w setkach tysięcy, a nawet przekraczającymi milion istnień, stratami po obu stronach barykady.
Może dlatego właśnie ten konflikt z Niemcami jest – równie często jak druga wojna światowa (vide „Ruch oporu”, „Lot kruka”) – tak chętnie wykorzystywany przez francuskich autorów komiksowych jako tło do wymyślanych przez nich fabuł. Wystarczy przywołać nie tak dawno recenzowanych w tym cyklu, także wydanych przez Taurus Media, „Wartowników” Xaviera Dorisona i Enrique Breccii. Teraz z kolei dostajemy do rąk część pierwszą dylogii szpiegowsko-wojennej „Silas Corey: Siatka Aquili”, pod którą podpisali się: dobrze już znany w naszym kraju scenarzysta Fabien Nury („W.E.S.T.”, „Jam jest Legion”, „Śmierć Stalina”) oraz debiutujący nad Wisłą rysownik Pierre Alary (rocznik 1970). Alary’ego pociągają opowieści przygodowe – niekiedy z domieszką historii („Belladone”, 2004-2007), to znów fantastyki („Les Échaudeurs des ténèbres”, 2001-2003) bądź baśni („Sinbad”, 2008-2010) – więc i w formule szpiegowskiej, z mocno rozwiniętym wątkiem awanturniczym, sprawdza się nieźle.
Akcja tomu pierwszego „Silasa Coreya” rozpoczyna się wiosną 1917 roku. Choć obie strony konfliktu wykrwawiają się już od trzech lat, końca wojny nie widać; więcej nawet – wciąż niewielkie są szanse na całkowite wypchnięcie Niemców z terytorium Francji. Krajem rządzi, uważany za germanofila, prominentny polityk antywojennej Partii Radykalnej (to jej potoczna wówczas nazwa), premier Joseph Caillaux; za głównego przeciwnika ma natomiast, sprawującego ten urząd kilka lat wcześniej i ciągle marzącego o powrocie na stołek Georges’a Clemenceau (zwanego „Tygrysem”), który do walki z rządem wykorzystuje nie tylko forum parlamentu, ale także kontrolowaną przez siebie gazetę „L’Homme Enchaîné”. I tu trzeba interweniować. Caillaux, owszem, był szefem rządu, ale przez kilka miesięcy pomiędzy 1911 a 1912 rokiem; w czasie kiedy toczy się akcja komiksu urząd premiera sprawował Alexandre Ribot (do września 1917), a po nim przez dwa miesiące Paul Painlevé, który szybko ustąpił miejsca… Georges’owi Clemenceau (w połowie listopada 1917 roku). To lekkie naciągnięcie czasu można jednak Nury’emu wybaczyć, albowiem Caillaux rzeczywiście prowadził podczas wojny aktywną politykę pacyfistyczną (a więc i w jakimś stopniu proniemiecką), za co został nawet w styczniu 1918 roku aresztowany i skazany na rok odsiadki w paryskim więzieniu La Santé (po wojnie go zrehabilitowano). Jako adwersarz „Tygrysa” – zaprzysięgłego wroga Niemiec – nadawał się więc znakomicie.
Wróćmy jednak do fabuły. Wiosną 1917 roku w armii francuskiej wybuchają bunty, które grożą nawet załamaniem linii frontu i ostateczną klęską. Odpowiedzi na pytanie, co jest ich rzeczywistą przyczyną, szuka między innymi wywiad francuski. W tym samym czasie Clemenceau za sprawą pracującego dla niego reportera Hectora Caselli próbuje zdobyć dowody na powiązania premiera Caillaux z „mamą” Zarkoff, właścicielką zakładów zbrojeniowych, podejrzewaną nie tylko o sprzedaż broni, ale i tajemnic państwowych wszystkim krajom uczestniczącym w wojnie. Przy okazji dziennikarz wpada na ślad szpiega niemieckiego, którego powiązania prowadzą do neutralnej Szwajcarii. Podczas rozmowy telefonicznej Casella informuje Clemenceau, że jest w posiadaniu ważnego dowodu, chwilę później w słuchawce słychać jednak strzały, po czym reporter znika. „Tygrys” postanawia za wszelką cenę go odnaleźć, dlatego też wynajmuje Silasa Coreya – w zamierzchłych, przedwojennych czasach pracownika L’Humanité”, potem żołnierza, który po dwóch latach spędzonych na froncie został zdemobilizowany. Teraz Corey jest detektywem, choć i do tego nie ma prawa, bo jego agencję rozwiązano, kiedy udowodniono mu nielojalność wobec klienta.
Ale Clemenceau potrzebuje takiego właśnie człowieka – pewnego siebie i bezwzględnego, dążącego do celu po trupach. Tyle że Corey jest sprzedajny jak mało kto i szybko przyjmuje też kolejne oferty – od wywiadu wojskowego i Celestine Zarkoff. W efekcie trudno stwierdzić, wobec kogo ostatecznie ma zamiar być lojalny, gdy uda mu się już dopaść Casellę. Inna sprawa, że droga do tego jest długa i kręta. „Siatka Aquili” to świetnie napisana opowieść szpiegowska, której smaku dodają jeszcze wątki poboczne – melodramatyczny (Silas spotyka na swej drodze dawną kochankę, Marthę Betenfeld) oraz polityczny (walka toczona przez Clemenceau o powrót na urząd premiera). Są też i elementy humorystyczne, za które odpowiada przede wszystkim Nam – służący Coreya, Azjata, który z miejsca przywodzi na myśl Cato Fonga, lokaja i pomocnika inspektora Clouseau, choć bez dwóch zdań jest od niego dużo bardziej rozgarnięty. W komiksie Nury’ego i Alary’ego nie brakuje niczego – są bezwzględni wrodzy szpiedzy, sprzedajni politycy, chciwi przedsiębiorcy i łatwo dający się wywieść w pole agenci wywiadu; są piękne kobiety (jedna z nich, w co trudno uwierzyć, jest Niemką) i sceny pojedynków, pogonie i wybuchy. Słowem: cały asortyment klasycznej opowieści szpiegowskiej.
Znalazło się też jednak, co warto podkreślić, miejsce na chwilę zadumy i refleksji nad skutkami psychologicznymi wojny. Gdy w pewnym momencie, zmartwiona jego postępowaniem i nieznanymi jej wcześniej cechami charakteru mężczyzny Martha pyta, co się z nim stało – był przecież „dobrym dziennikarzem” i „dobrym żołnierzem” – stwierdza krótko (ale też dłuższa odpowiedź nie jest potrzebna): „Poszedłem na wojnę”. Rysunki Alary’ego, choć utrzymane są w konwencji realistycznej, typowej dla „produkcji” frankofońskich, mają mimo wszystko nieco odmienny charakter (co przejawia się głównie, choć nie tylko, w kreacji postaci). Jakby autor próbował mrugnąć do nas okiem i dać sygnał, abyśmy mimo wszystko nie traktowali tej historii tak śmiertelnie poważnie. Pobrzmiewają w tych rysunkach również dalekie echa impresjonizmu francuskiego – z jego uwypukleniem koloru i gry światłami – zaadaptowanego jednak na potrzeby jak najbardziej współczesnego komiksu. Podsumowując: „Silasa Coreya” nie tylko świetnie się czyta, ale dużą przyjemność przynosi również „lektura” jego strony graficznej.
koniec
24 stycznia 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Człowiek robotowi… człowiekiem
Paweł Ciołkiewicz

11 IV 2021

Człowiek jest istotą skomplikowaną, ale w pewnych sytuacjach zachowuje się w sposób skrajnie prymitywny. Gdy główny bohater komiksu Diego Agrimbau oraz Lucasa Vareli staje w obliczu osobistej tragedii, górę biorą w nim zwierzęce instynkty. Znacznie bardziej ludzkie od niego w tej opowieści są roboty, które zostały stworzone przez człowieka, by mu służyć.

więcej »

Nanopandemia
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 IV 2021

„Bloodshot: U.S.A.” zamyka rozdział pod nazwą „Bloodshot Reborn”. Robi to z hukiem, co nie znaczy, że nie mogło być lepiej.

więcej »

Ktoś tu się potknął
Dagmara Trembicka-Brzozowska

9 IV 2021

Ósmy album zbierający przygody Ricka i jego rodziny jest, niestety, najsłabszym do tej pory.

więcej »

Polecamy

Nowy wspaniały świat

Początki państwa polskiego:

Nowy wspaniały świat
— Marcin Osuch

Soczewica, koło, miele młyn
— Marcin Osuch

Krew, krew, flaki, śmierć
— Marcin Osuch

Uczyć nie bawiąc
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Gdy dzieci nie słuchają rodziców…
— Wojciech Gołąbowski

Ojczyznę wolną pozwól nie zbrukać, Panie!
— Sebastian Chosiński

Prowokacja na wagę losów świata
— Sebastian Chosiński

Papież uwikłany
— Sebastian Chosiński

Ochotnik w Piekle
— Sebastian Chosiński

Komiksy nafaszerowane
— Wojciech Gołąbowski

„Życiopisanie” śmierci
— Sebastian Chosiński

Nie wszystko święte, co o świętym
— Sebastian Chosiński

W służbie Jego Cesarskiej Mości
— Sebastian Chosiński

Tylko jeden epizod
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.