Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Maciej Jasiński, Krzysztof Trystuła
‹Uczeń Heweliusza›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUczeń Heweliusza
Scenariusz
Data wydanialipiec 2011
RysunkiKrzysztof Trystuła
Wydawca Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Gdańsku
Cena20,00
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Historia w obrazkach: Browar, gwiazdy i komety
[Maciej Jasiński, Krzysztof Trystuła „Uczeń Heweliusza” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Żył – w przybliżeniu – sto lat po Mikołaju Koperniku i, podobnie jak on, miał w swoich żyłach krew niemiecką. Był jednak w tamtym czasie, jako gdańszczanin, obywatelem Rzeczpospolitej Obojga Narodów, dlatego i dzisiaj Polska chętnie się do niego przyznaje. Komiks Macieja Jasińskiego i Krzysztofa Trystuły przedstawia postać astronoma Jana Heweliusza widzianą oczyma jego nastoletniego pomocnika i robi to w sposób bardzo interesujący.

Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Browar, gwiazdy i komety
[Maciej Jasiński, Krzysztof Trystuła „Uczeń Heweliusza” - recenzja]

Żył – w przybliżeniu – sto lat po Mikołaju Koperniku i, podobnie jak on, miał w swoich żyłach krew niemiecką. Był jednak w tamtym czasie, jako gdańszczanin, obywatelem Rzeczpospolitej Obojga Narodów, dlatego i dzisiaj Polska chętnie się do niego przyznaje. Komiks Macieja Jasińskiego i Krzysztofa Trystuły przedstawia postać astronoma Jana Heweliusza widzianą oczyma jego nastoletniego pomocnika i robi to w sposób bardzo interesujący.

Maciej Jasiński, Krzysztof Trystuła
‹Uczeń Heweliusza›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUczeń Heweliusza
Scenariusz
Data wydanialipiec 2011
RysunkiKrzysztof Trystuła
Wydawca Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Gdańsku
Cena20,00
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
To już drugie wydanie „Ucznia Heweliusza”. Pierwsze ukazało się, nakładem gdańskiej Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Josepha Conrada-Korzeniowskiego, przed trzema laty – z okazji czterechsetnej rocznicy urodzin słynnego astronoma (choć nie tylko, bo jak dowiadujemy się z komiksu, Heweliusz miał także wiele innych talentów i „etatów”); drugie pojawiło się w styczniu tego roku. Autorem scenariusza jest bydgoszczanin Maciej Jasiński (rocznik 1977), który przed laty dał się poznać jako twórca fabuł do cyklu komiksów Zin Zin Pressu dotyczących najnowszej historii Polski („Ksiądz Jerzy Popiełuszko. Cena wolności”, 2005; „Solidarność – 25 lat: Nadzieja zwykłych ludzi”, 2005; „1956: Poznański Czerwiec”, 2006; „1981: Kopalnia Wujek”, 2006), teraz natomiast pracuje nad serią wojenną „Tajemnica D.A.G. Fabrik Bromberg” (w tym roku ukaże się część trzecia) oraz przeznaczoną dla najmłodszych, bardzo dobrze przyjętą zresztą również przez dorosłych czytelników, opowieścią kryminalną „Detektyw Miś Zbyś na tropie” („Lis, ule i miodowe kule”, 2013). Krzysztof Trystuła natomiast po kilku latach zrezygnował z zatrudnienia w agencji reklamowej, aby rozpocząć pracę na własne konto, między innymi jako ilustrator (specjalizuje się w okładkach do gier komputerowych) oraz rysownik komiksów.
Zarówno zainteresowania Mikołaja Kopernika, jak i Jana Heweliusza znacznie wykraczały poza dziedzinę, w jakiej obaj panowie zdobyli największą sławę. Ten pierwszy był w swojej karierze sekretarzem i lekarzem, administratorem dóbr kościelnych i dyplomatą, zajmował się także kartografią; drugi – konstruował instrumenty naukowe, prowadził browar (i miał w tym wielkie sukcesy), był też ławnikiem gdańskiego Starego Miasta. Bez dwóch zdań w obu przypadkach mieliśmy do czynienia z postaciami nieprzeciętnymi, prawdziwymi ludźmi Renesansu. Komiks Jasińskiego i Trystuły nie jest jednak pełną biografią zasłużonego dla astronomii i matematyki gdańszczanina, opowiada bowiem jedynie o dziesięciu ostatnich latach jego życia i robi to z takiej perspektywy, aby zainteresować tematem przede wszystkim młodszych czytelników. Dlatego właśnie jako narratora opowieści wybrano nastoletniego pomocnika Heweliusza, sierotę Staszka. Co jednak wcale nie oznacza, że tym samym fabuła została strywializowana; wręcz przeciwnie – choć nie brakuje w niej elementów humorystycznych, akcja poprowadzona została jak najbardziej na poważnie i bez zbytecznych ekstrawagancji.
Heweliusza poznajemy w 1677 roku, kiedy to w Gdańsku odwiedza go, nie po raz pierwszy zresztą, król Jan III Sobieski (obaj panowie znali się jeszcze w czasach, gdy Sobieski był tylko hetmanem). Przyszły pogromca Turków pod Wiedniem obserwuje przez lunetę powierzchnię Księżyca i jest tym, co widzi, tak zaintrygowany, że obiecuje astronomowi dotację ze skarbca królewskiego. Przy okazji pobiera też darmową lekcję od mistrza Jana, dzięki której poznaje różnice pomiędzy astronomią a astrologią, wprost określaną przez naukowca mianem „kuglarskich i jarmarcznych sztuczek”. W dalszym ciągu poznajemy kolejne ważne wydarzenia z życia Heweliusza – jego wzloty i upadki, zdarzenia szczęśliwe i feralne. Towarzyszymy mu podczas trwającej dwa miesiące wizyty wysłannika brytyjskiego Towarzystwa Królewskiego (Royal Society), Edmunda Halleya (tak, tego od słynnej komety), który przybył nad Bałtyk, aby rozstrzygnąć spór dotyczący obliczeń położeń gwiazd dokonywanych przez mistrza Jana, oraz w trakcie pożaru, który strawił dom i obserwatorium astronoma (jedno i drugie miało miejsce w tym samym 1679 roku). Na marginesie dowiadujemy się też co nieco o rodzinie Heweliusza i jego zajęciach pozanaukowych, którym poświęcał sporo czasu.
W opowieść o Heweliuszu wpisane są także perypetie Staszka – młodziana o niezwykle żywym usposobieniu i wielkich zdolnościach. To on wnosi do fabuły najwięcej humoru (wystarczy przywołać jego starania o względy rówieśniczki Klary), chociaż – niejako dla równowagi – to również na jego barki scenarzysta przerzuca ciężar rozprawy z wiarołomnym i podstępnym sługą Tomaszem. Biorąc pod uwagę, że komiks nie ma linearnej fabuły, a składa się jedynie z kilku niepowiązanych ze sobą – oczywiście poza miejscem akcji i bohaterami – epizodów, trzeba tym bardziej pochwalić Jasińskiego za to, że umiejętnie scalił je w całość. Niezłe wrażenie robią również, pozwalające poczuć klimat siedemnastowiecznego Gdańska – miasta prawdziwie światowego, zrzeszonego w Związku Hanzeatyckim – rysunki Krzysztofa Trystuły. Można w jego realistycznej kresce, mocno nacechowanej humorem i ironią, dostrzec pewne inspiracje Francuzem Joannem Sfarem (vide „Kot rabina”, „Mały Książę”). Ale i nawiązań do strony graficznej cyklu Rafała Skarżyckiego i Tomasza Leśniaka o Tymku i Mistrzu (2002-2005) Trystuła nie powinien się wypierać.
Zresztą w pewnym sensie pokrewny jest także schemat fabularny obu historii – Staszek może być przecież postrzegany jako alter ego niesfornego Tymka, a Heweliusz niezaprzeczalnie jest Mistrzem (chociaż na pewno nie czarodziejem). To podobieństwo wcale jednak nie musi w tym przypadku oznaczać świadomego nawiązania – podobnych relacji pomiędzy bohaterami w literaturze (także komiksie) wszak nigdy nie brakowało. Podsumowując: „Uczeń Heweliusza”, chociaż ma wszelkie znamiona dzieła propagatorskiego (powstał w końcu na konkretne zamówienie), broni się znakomicie również w oderwaniu od kontekstu dydaktycznego.
koniec
14 lutego 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Dla dobra ludzkości
Paweł Ciołkiewicz

24 I 2022

Trzeci tom serii „Snowpiercer”, publikowanej przez Wydawnictwo Kurc, stanowi bezpośrednią kontynuację zdarzeń opisanych w poprzedniej odsłonie. Śledzimy zatem dalsze losy pasażerów Icebrakera – tak, tak, Snowpiercer jak pamiętamy jest zamknięty wewnątrz tego pociągu. Czy dla ludzkości jest jeszcze jakakolwiek szansa na przetrwanie?

więcej »

Odwaga i poświęcenie
Sebastian Chosiński

23 I 2022

Choć akcja „Jeremiaha” Hermanna Huppena rozgrywa się w bliżej nieokreślonej postapokaliptycznej przyszłości (przynajmniej w momencie powstawania konkretnego epizodu), problemy, z jakim boryka się zniszczony kataklizmem świat wymyślony przez Belga, nie różnią się wiele od tych, jakie dręczą naszą rzeczywistość. Szczególnie boleśnie przekonujemy się o tym w „Błękitnym Lisie”.

więcej »

Multiwersum, które się śmieje
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

22 I 2022

Drugi tom "Batman Death Metal" nie przynosi wielkich zmian w kwestii konfliktu bohaterów z Batmanem, Który Się Śmieje. Bardzo go jednak rozbudowuje.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta dymki: Sierpień 2011
— Esensja

Z tego cyklu

Co znaczy współpraca
— Wojciech Gołąbowski

Bardzo na czasie
— Wojciech Gołąbowski

Miłość w czasach wojny
— Marcin Osuch

Przeczuwając własną śmierć
— Wojciech Gołąbowski

Lisa znów gubi lalkę
— Wojciech Gołąbowski

Ułańska fantazja, krnąbrny charakter
— Sebastian Chosiński

Gdy dzieci nie słuchają rodziców…
— Wojciech Gołąbowski

Ojczyznę wolną pozwól nie zbrukać, Panie!
— Sebastian Chosiński

Prowokacja na wagę losów świata
— Sebastian Chosiński

Papież uwikłany
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Krótko o komiksach: Krasnolud Nap #2
— Marcin Mroziuk

Esensja czyta dymki: Wrzesień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Cztery historie z Bydgoszczą w tle
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.