Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Yves Swolfs
‹Durango #1: Psy zdychają zimą›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDurango #1: Psy zdychają zimą
Scenariusz
Data wydania25 lutego 2014
RysunkiYves Swolfs
Wydawca Elemental
CyklDurango
ISBN9788393884506
Cena38,00
Gatunekwestern
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Zdychanie na śniegu
[Yves Swolfs „Durango #1: Psy zdychają zimą” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Udane są ostatnie miesiące dla polskich wielbicieli klasyki komiksowej sprzed – w przybliżeniu – trzech dekad. Po publikacji przez Wydawnictwo Komiksowe pierwszych tomów „Wież Bois-Maury” Hermanna Huppena znalazła się oficyna, która zdecydowała się wydać oficjalnie nad Wisłą inną legendarną serię zapoczątkowaną w latach 80. ubiegłego wieku – western „Durango” autorstwa belgijskiego scenarzysty i rysownika Yves’a Swolfsa.

Sebastian Chosiński

Zdychanie na śniegu
[Yves Swolfs „Durango #1: Psy zdychają zimą” - recenzja]

Udane są ostatnie miesiące dla polskich wielbicieli klasyki komiksowej sprzed – w przybliżeniu – trzech dekad. Po publikacji przez Wydawnictwo Komiksowe pierwszych tomów „Wież Bois-Maury” Hermanna Huppena znalazła się oficyna, która zdecydowała się wydać oficjalnie nad Wisłą inną legendarną serię zapoczątkowaną w latach 80. ubiegłego wieku – western „Durango” autorstwa belgijskiego scenarzysty i rysownika Yves’a Swolfsa.

Yves Swolfs
‹Durango #1: Psy zdychają zimą›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDurango #1: Psy zdychają zimą
Scenariusz
Data wydania25 lutego 2014
RysunkiYves Swolfs
Wydawca Elemental
CyklDurango
ISBN9788393884506
Cena38,00
Gatunekwestern
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Urodzony w Brukseli Yves Swolfs zbliża się wielkimi krokami do sześćdziesiątki. Jak na artystę komiksowego, to wiek, w którym zdecydowanie należy mieć już ustabilizowaną pozycję na rynku i przynajmniej kilka sztandarowych serii na koncie. Belg nie może narzekać na brak ani jednego, ani drugiego. Wielką sławę zapewnił mu właśnie westernowy serial „Durango”, który tworzy nieprzerwanie od trzydziestu trzech lat; dotychczas – do 2012 roku – ukazało się szesnaście tomów cyklu, spośród których za trzynaście w całości odpowiada Swolfs (w pracy nad trzema kolejnymi wspomagał go już francuski rysownik Thierry Girod). Co ciekawe, nie była to wcale pierwsza – i, jak pokazał czas, także nie ostatnia – „wycieczka” autora na Dziki Zachód. Rok przed „Durango”, zapewne jako formę wprawki, opublikował on w trzecim tomie magazynu dla dorosłych „Sexstar” jednoczęściową opowieść „Viol à Grey Rock”; natomiast w 1999 roku rozpoczął tworzenie serii „Black Hills 1890” (jak się jednak wydaje, po czterech albumach projekt został zarzucony).
Polscy wielbiciele komiksu znają Swolfsa przede wszystkim z trzech serii (w tym dwóch definitywnie już zakończonych): wampirycznego horroru „Książę nocy” (sześć tomów, 1994-2001), fantastycznonaukowego „Vlada” (siedem albumów, 2000-2006) oraz wciąż tworzonej – publikowanej w antologii „Fantasy Komiks” – „Legendy” (sześć części, 2003-2012). Ale i to jeszcze nie wszystkie dzieła, dzięki którym Belg zdobył rozgłos na Zachodzie. Do tych wyda(wa)nych nad Wisłą dorzucić należy jeszcze przynajmniej dwa cykle: sensacyjną trylogię „James Healer” (2002-2004) oraz – rozgrywającą się w czasie Wielkiej Rewolucji Francuskiej, tyleż historyczną co przygodową, awanturniczą opowieść spod znaku płaszcza i szpady – „Dampierre” (dziesięć tomów, 1988-2002). Nie ma jednak wątpliwości, że wielka kariera brukselczyka zaczęła się właśnie od „Durango” i fakt, że przez ponad trzydzieści lat od debiutu tego cyklu pomijały go kolejne polskie wydawnictwa, należałoby uznać za trudne do zrozumienia nieporozumienie. Ale w końcu jest i cieszy oczy!
Akcja tomu otwierającego serię „Durango”, „Psy zdychają zimą”, rozgrywa się zimą 1896 roku. Zaśnieżone połacie Wyoming przemierza tajemniczy jeździec. Gdy trafia na grupę rewolwerowców próbujących dokonać samosądu na farmerze, ratuje nieznanego sobie mężczyznę i jego żonę, zabijając napastników, po czym odjeżdża nie tyle w siną, co w białą dal. Z pobliskiego lasku przygląda się temu widowisku grupa uzbrojonych jeźdźców, a ich przywódca zdaje się być bardzo zadowolony z rozwoju sytuacji. Tymczasem „jeździec znikąd” zmierza do miasteczka White Valley, dokąd listownie wezwał go brat, hodowca bydła, Harry Lang. Z zacytowanych fragmentów listu dowiadujemy się znacznie więcej – Durango (tak brzmi imię nieznajomego) jest płatnym zabójcą, który dawno już zerwał kontakty z rodziną, poproszony zaś został o pomoc przez brata tylko dlatego, że ten uznał, iż „czasami trzeba wypalić ogień ogniem”. Krótko mówiąc: Aby pozbyć się jednych zawodowych morderców terroryzujących miasteczko, potrzebny jest inny rewolwerowiec.
Najważniejszym człowiekiem w White Valley jest senator Howlett. Polityk, który – jak to niezwykle często bywa – gębę ma pełną frazesów. Nie myśli jednak wcale o ułatwianiu życia mieszkańcom okolicy, wręcz przeciwnie – robi wszystko, aby trzymać ich twardą ręką, zapewniając sobie jak największe zyski. Pod but wziął burmistrza i jego stronników, pozbył się szeryfa, a okolicznych hodowców, zagrażających mu w interesach, co rusz oskarża o kradzieże koni i bydła, co następnie pozwala mu brać „sprawiedliwość” w swoje ręce i wieszać ich. Na usługach ma, jak się wydaje, oddaną mu bez reszty bandę złoczyńców, wśród których jak najczarniejszy diament lśni niejaki Angus Reno – łotr nad łotry, dla którego nie ma żadnych świętości. Dla niego zabić człowieka (nawet kobietę czy dziecko) to tyle, co splunąć. Oczywiste jest więc, że prędzej czy później na drodze Reno musi stanąć Durango, bo przecież dwóch tak sobie podobnych, choć jednocześnie całkiem innych ludzi matka Ziemia nosić nie może.
Fabularnie „Psy zdychają zimą” niczym szczególnym nie zaskakują; podobny schemat opowieści pojawiał się wcześniej już wielokrotnie w niezliczonych westernach, zwłaszcza tych produkowanych w Europie. Yves Swolfs nigdy bowiem nie ukrywał, że gdy tworzył „Durango”, za inspirację służyły mu przede wszystkim spaghetti westerny. Tytułowy bohater ma wiele wspólnego tyleż z granym przez Francuza Jean-Louis Trintignanta rewolwerowcem o imieniu Silence (z filmu Sergia Corbucciego „Człowiek zwany Ciszą”), co z mającym twarz Włocha Franca Nero Django, jak i Człowiekiem bez Imienia, patrzącym na widzów oczyma Clinta Eastwooda. Żaden z nich, choć walczy z bezprawiem, nie jest bez skazy; to, co uświęca całą czwórkę (i wielu innych), to bogini Zemsta, w imię której zaprowadzają ład i porządek. Graficznie „Psy…” są przykładem klasycznego frankofońskiego realizmu, wyrosłego z dokonań Jeana Girauda (vide seria „Blueberry”), Hermanna Huppena („Comanche”), Laurence’a Harlé („Jonathan Cartland”) czy Claude’a de Ribaupierre’a alias Deriba („Buddy Longway”). Dbałość o oddanie realiów epoki, kreacja postaci, kolorystyka albumu – wszystko to jest na najwyższym poziomie. Widać niezwykle pewną rękę rysownika, który doskonale radzi sobie zarówno z plenerami, jak i z odwzorowaniem wnętrz. A tak na marginesie: Przyjrzyjcie się zbliżeniom twarzy Angusa Reno na stronach czterdziestej czwartej i czterdziestej piątej. Kto – Waszym zdaniem – posłużył Swolfsowi za model?
koniec
15 marca 2014

Komentarze

25 IV 2015   20:22:41

Troszkę Klaus Kinsky z "Za parę dolarów więcej" albo Terence Hill . Chociaż ten drugi to może bardziej Durango.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kim jestem?
Marcin Knyszyński

28 I 2022

Abe Sapien, drugi najważniejszy członek Biura Badań Paranormalnych i Obrony, próbuje „odnaleźć siebie” w postapokaliptycznej rzeczywistości. Egmont prezentuje drugi, ostatni tom opowieści o ostatnich dniach świata, widzianych oczami kogoś, kto podejrzewa, że zupełnie nieświadomie mógł się do nich przyczynić.

więcej »

Prawda boli, prasa boli jeszcze bardziej
Paweł Olejniczak

27 I 2022

Pająk Jeruzalem, najbardziej znienawidzony i kochany dziennikarz w całym mieście, kontynuuje swoje zadanie. Polega ono na wtykaniu kija w mrowisko. Kiedy mrowisko jest Białym Domem, może zrobić się niewesoło, a skutki poczynań niesfornego łysola mogą odczuć nie tylko on i jego bliscy, a całe społeczeństwo.

więcej »

Trójkąt miłosny
Paweł Ciołkiewicz

26 I 2022

„Dziadostwo” to satyryczna opowieść o kilku młodych ludziach, którzy wiodą dość zwyczajne życie. Jak to jednak zwykle u Jakuba Topora bywa właśnie ta zwyczajność zostaje ukazana w zaskakujący sposób i staje się głównym punktem narracji.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Łotr łotra łotrem pogania
— Sebastian Chosiński

Samotnik bez Imienia
— Sebastian Chosiński

Wśród skorpionów
— Sebastian Chosiński

Pociągiem do Piekła
— Sebastian Chosiński

Kobra kąsa zawsze dwa razy
— Sebastian Chosiński

Gdzie diabeł nie może, tam Durango pośle…
— Sebastian Chosiński

Nie taki wampir straszny jak o nim mówią
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zrodziło go Piekło
— Sebastian Chosiński

Górniczy protest na Dzikim Zachodzie
— Sebastian Chosiński

U podnóża Gór Skalistych
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Jesienny spacer po parku
— Sebastian Chosiński

Odwaga i poświęcenie
— Sebastian Chosiński

Miłość i zbrodnia w jednym żyły domu
— Sebastian Chosiński

Nie lekceważ kulawego detektywa!
— Sebastian Chosiński

Piękna i niebezpieczna
— Sebastian Chosiński

Trup w Wigilię, trup w Sylwestra
— Sebastian Chosiński

Trudne życie wiejskiego nauczyciela
— Sebastian Chosiński

Puszek okruszek
— Sebastian Chosiński

Jaśniejsza strona mrocznej mocy
— Sebastian Chosiński

„Wilk” w owczej skórze
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.