Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 maja 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Enki Bilal, Pierre Christin
‹Mistrzowie Komiksu: Falangi Czarnego Porządku›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFalangi Czarnego Porządku
Tytuł oryginalnyLes Phalanges de l'Ordre Noir
Scenariusz
Data wydanialipiec 2003
RysunkiEnki Bilal
PrzekładBartek Chaciński
Wydawca Egmont
CyklMistrzowie Komiksu
ISBN-1083-237-9648-3
Format48s. 225×295mm
Cena24,90
Gatunekhistoryczny, obyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Geriatryczne szwadrony śmierci
[Enki Bilal, Pierre Christin „Mistrzowie Komiksu: Falangi Czarnego Porządku” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Podczas wojny domowej w Hiszpanii wąskie uliczki Nieves - maleńkiej wioski w Aragonii - płynęły krwią. W 1938 roku ta niepozorna osada była areną zaciekłych walk i wielokrotnie przechodziła z rąk do rąk. Po zwycięstwie generała Franco powrócił spokój, ale tylko na 40 lat. Pewnego poranka Nieves została spalona, wszyscy zaś mieszkańcy - zamordowani. Liczba ofiar: 72. Powód: wójt był komunistą. Przesłanie: obrona wartości chrześcijańskiego Zachodu. Sprawcy: Falangi Czarnego Porządku.

Błażej

Geriatryczne szwadrony śmierci
[Enki Bilal, Pierre Christin „Mistrzowie Komiksu: Falangi Czarnego Porządku” - recenzja]

Podczas wojny domowej w Hiszpanii wąskie uliczki Nieves - maleńkiej wioski w Aragonii - płynęły krwią. W 1938 roku ta niepozorna osada była areną zaciekłych walk i wielokrotnie przechodziła z rąk do rąk. Po zwycięstwie generała Franco powrócił spokój, ale tylko na 40 lat. Pewnego poranka Nieves została spalona, wszyscy zaś mieszkańcy - zamordowani. Liczba ofiar: 72. Powód: wójt był komunistą. Przesłanie: obrona wartości chrześcijańskiego Zachodu. Sprawcy: Falangi Czarnego Porządku.

Enki Bilal, Pierre Christin
‹Mistrzowie Komiksu: Falangi Czarnego Porządku›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFalangi Czarnego Porządku
Tytuł oryginalnyLes Phalanges de l'Ordre Noir
Scenariusz
Data wydanialipiec 2003
RysunkiEnki Bilal
PrzekładBartek Chaciński
Wydawca Egmont
CyklMistrzowie Komiksu
ISBN-1083-237-9648-3
Format48s. 225×295mm
Cena24,90
Gatunekhistoryczny, obyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Właśnie tą sceną brutalnego mordu rozpoczyna się komiks Enki Bilala i Pierre′a Christina pt. "Falangi Czarnego Porządku". Zaraz potem akcja przenosi się do Londynu. Pritchard - rudowłosy, zbliżający się do emerytury dziennikarz, otrzymuje depeszę agencyjną na temat tragedii w Nieves. Najbardziej wstrząsająca okazuje się być dla niego lista domniemanych sprawców. Są to członkowie frankistowskiego oddziału, który 40 lat wcześniej zaciekle walczył o osadę. Tak się składa, że Pritchard również był w Nieves zimą 1938 roku. Tyle, że po drugiej stronie frontu.
Jako że redaktor naczelny "Daily Telegraph", gdzie pracuje Pritchard, nie uznaje tej sprawy za wystarczająco ważną, stary bojownik postanawia działać sam. W ciągu jednego wieczoru kontaktuje się ze wszystkimi byłymi towarzyszami broni. Wkrótce potem cała dziewiątka spotyka się w pobliżu granicy Francji i Hiszpanii, by nielegalnie przedostać się na tereny hiszpańskie i dokończyć to, co zostało rozpoczęte prawie pół wieku wcześniej. W związku tym, że członkowie Falang postanawiają rozszerzyć falę terroru na całą Europę, ich przeciwnicy ruszają tam za nimi. Historię poznajemy dzięki Pritchardowi, który jest narratorem komiksu, niekiedy niemal w całości przejmującym ciężar snucia opowieści.
Na fabułę "Falang Czarnego Porządku" składają się próby wytropienia neo-faszystowskiego oddziału. Działania kilkakrotnie zakończone potyczkami, z których jednak Falandze zawsze udaje się wydostać (choć nigdy bez strat). Jak należy się spodziewać, prawdziwa bitwa nastąpi dopiero na samym końcu... Znajdziemy w tym komiksie wiele motywów, znanych z historii sensacyjnych: techniki wywiadowcze, fałszywe dokumenty, zasadzki, pościgi, okupy, tajne konta bankowe, itp. Nie należy się jednak spodziewać tego samego, co na przykład po "XIII". Sześćdziesięcioletni, byli żołnierze, nie będący okazami zdrowia, w dodatku bez żadnego wsparcia logistycznego, nader często są skazani na dreptanie w miejscu. Mają też spore straty, powodowane nie zawsze kulami, ale czasami też na przykład chorobami serca. Owocuje to sporą ilością nader zabawnych, choć często również tragicznych, sytuacji, niekiedy ociera się o nierealność i stwarza atmosferę zupełnie inną od typowego dla sensacyjnych opowieści napięcia.
Akcja "Falang Czarnego Porządku" posuwa się naprzód powoli i z rozmysłem, nie starając się zaimponować czytelnikowi strzelaniną co trzy strony i wybuchem co pięć. Bohaterowie spędzają sporo czasu dyskutując, między innymi na temat sensowności własnych działań i zasadności użycia siły. Scenarzysta nie waha się wrzucić nas w sam środek ich niepewności, nieporadności i słabości. Emocje te narastają ze strony na stronę, kiedy Falangi wydają się być coraz dalej. Z drugiej strony narasta napięcie, czy, kiedy i jak dojdzie do ostatecznej konfrontacji. Grupka emerytów przeżywa drugą młodość i potrafi się nią cieszyć. Jest ona jednak tak samo pełna krwi, łez i bezradności, jak pierwsza.
"Falangi Czarnego Porządku" to komiks zupełnie inny niż "Polowanie", pochodzące z tej samej serii "Legendy współczesności". Wymiar polityczny jest jedynie odległą przyczyną zachodzących wydarzeń, bohaterowie nie są skupieni na roztrząsaniu przeszłości. Komiks ten nie jest głosem w dyskusji światopoglądowej, ale opowieścią o tym, że siły napędzające człowieka za młodu drzemią w nim aż do śmierci, a dawne konflikty są zupełnie niezrozumiałe dla kolejnych pokoleń. Jednakże na pierwszy plan wysuwają się emocje, wyjątkowo dobrze opowiedziane przez Christina i w udany sposób pokazane przez Bilala.
Rysunkowo komiks ten można nieco pretensjonalnie określić trzema słowami: dobry wczesny Bilal, czyli wysoki realizm i dbałość o szczegóły, połączone ze stonowanymi kolorami. Rysownik skupia się postaciach ludzkich. To one przeważają w znacznej większości kadrów, zwykle rozmawiając. Nadaje to rysunkom bardzo dużą statyczność, charakterystyczną dla tego autora. Na twarzach widać najczęściej zmęczenie i zniechęcenie, rzadziej radość lub ból. W połączeniu z obrazowaniem pozostałych elementów świata przedstawionego, wydatnie zwiększa to efekt zamierzony przez scenarzystę. Nie narzucające się podziały stron i klasyczne kadrowanie podkreślają "dziennikarski" zamysł i realizm opowieści. Wzmacniają również efekt graficznej statyczności. Współgra to z kolei z emocjami, niesionymi przez scenariusz.
Nie tylko smutek i szarość oraz okazjonalne dynamiczne sceny, można odnaleźć w rysunkach Bilala. To, że grupa Pritcharda tropi Falangi przez niemalże całą Europę Zachodnią (od Hiszpanii poprzez Włochy, Szwajcarię, Niemcy i Holandię, aż po Francję) posłużyło rysownikowi za pretekst do ukazania wszystkich tych krajów w różnych porach roku. Na kartach "Falang Czarnego Porządku" nie brakuje bardzo udanych rysunków pięknych zimowych pejzaży Aragonii, kamienic Gaudiego, równin Sycylii, czy zaułków Rzymu.
"Falangi Czarnego Porządku" zdecydowanie polecam wszystkim, którzy znużeni są komiksowymi opowieściami skupionymi na szybkiej akcji i efektownej, komputerowej grafice. Nie jest to komiks, który ze wszystkich sił stara się zmuszać czytelnika do myślenia, choć powodów do zaangażowania szarych komórek nie brakuje. To przede wszystkim opowieść o dużym ładunku emocjonalnym, niezwiązanym ze zwiększonym wydzielaniem adrenaliny.
koniec
1 sierpnia 2003

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

A gdzie Deadpool?
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

15 V 2021

Czy może być „Deadpool Classic”, w którym prawie nie ma Deadpoola? Może. W tomie dziesiątym.

więcej »

Odbicie w lustrze
Paweł Ciołkiewicz

14 V 2021

Nic nie jest tym, czym się wydaje. Rzeczywistość miesza się z fikcją, a kłamstwo zamienia się w prawdę. Opowieść snuta przez Don Pablosa o podróży przez południowoamerykańskie ostępy rozpala wyobraźnię poszukiwaczy złota śniących o mitycznym Eldorado. Czy jednak ta kraina faktycznie istnieje? A może jest tylko złudzeniem?

więcej »

Surowy w treści, surowy w formie
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

13 V 2021

Jeff Lemire to obecnie gwiazda światowego komiksu. Wydawnictwo KBOOM postanowiło nam przybliżyć jego początki, serwując niewielki tomik „Zagubione psy”, będący debiutem artysty.

więcej »

Polecamy

O wolność waszą i naszą

Tajemnica złotej maczety:

O wolność waszą i naszą
— Konrad Wągrowski

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Świat bez informacji
— Andrzej Goryl

Bunt ponadczasowy
— Aleksander Krukowski

Smutny komiks o kontestacji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I wolność dla wszystkich… androidów
— Paweł Ciołkiewicz

Elojowie naszych czasów
— Sebastian Chosiński

Werona po Krwotoku
— Konrad Wągrowski

Esensja czyta dymki: Lipiec 2011
— Esensja

Świat po Krwotoku
— Konrad Wągrowski

Młodzieńcza choroba lewicowości
— Sebastian Chosiński

Nowy Jork A.D. 2095
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.