Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 lutego 2023
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn BRE #2

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Pierre Alary, Fabien Nury
‹Silas Corey #2: Siatka Aquili 2/2›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSilas Corey #2: Siatka Aquili 2/2
Scenariusz
Data wydaniaczerwiec 2014
RysunkiPierre Alary
Wydawca Taurus Media
CyklSilas Corey
Gatuneksensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Historia w obrazkach: James Bond na froncie pierwszej wojny światowej
[Pierre Alary, Fabien Nury „Silas Corey #2: Siatka Aquili 2/2” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Niemal dokładnie w setną rocznicę wybuchu pierwszej wojny światowej ukazała się w Polsce pierwsza dwuczęściowa odsłona „Silasa Coreya” – komiksu, którego autorami są dwaj francuscy twórcy Fabien Nury (scenariusz) i Pierre Alary (rysunki), a który za tło ma właśnie wydarzenia związane z tym konfliktem. W „Siatce Aquili” mamy do czynienia z wyśmienitą opowieścią wojenno-szpiegowską z rozbudowanym wątkiem politycznym.

Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: James Bond na froncie pierwszej wojny światowej
[Pierre Alary, Fabien Nury „Silas Corey #2: Siatka Aquili 2/2” - recenzja]

Niemal dokładnie w setną rocznicę wybuchu pierwszej wojny światowej ukazała się w Polsce pierwsza dwuczęściowa odsłona „Silasa Coreya” – komiksu, którego autorami są dwaj francuscy twórcy Fabien Nury (scenariusz) i Pierre Alary (rysunki), a który za tło ma właśnie wydarzenia związane z tym konfliktem. W „Siatce Aquili” mamy do czynienia z wyśmienitą opowieścią wojenno-szpiegowską z rozbudowanym wątkiem politycznym.

Pierre Alary, Fabien Nury
‹Silas Corey #2: Siatka Aquili 2/2›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSilas Corey #2: Siatka Aquili 2/2
Scenariusz
Data wydaniaczerwiec 2014
RysunkiPierre Alary
Wydawca Taurus Media
CyklSilas Corey
Gatuneksensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Scenarzysta Fabien Nury („Jam jest Legion”, „Śmierć Stalina”) i rysownik Pierre Alary założyli sobie, że kolejne opowieści o detektywie-dziennikarzu Silasie Coreyu będą składały się z dwóch części (podobnie jak przy serii „W.E.S.T.”, którą również współtworzy Nury), dzięki czemu będą mogli oni szerzej rozwinąć skrzydła i przedstawić wydarzenia ze znacznie większym rozmachem. W przypadku „Siatki Aquili” sprawdza się to znakomicie. Intryga jest wielowątkowa i przedstawiona bez nadmiernych uproszczeń (choć pewne jednak są), na dodatek wciągająca na tyle, by przekonać polskiego czytelnika, że i podczas pierwszej wojny światowej działy się – nie tylko zresztą na frontach – rzeczy ekscytujące. Bo nawet jeśli fabuła komiksu nie odpowiada faktom historycznym, to bez popadania w przesadę można stwierdzić, że francuscy autorzy przedstawili hipotetyczną sytuację, która mogła zaistnieć. A że nie zaistniała – czy to po stu latach jest aż tak istotne?
W części pierwszej „Siatki Aquili” Nury udanie zawiązał akcję, wprowadzając na arenę wydarzeń najważniejsze postaci dramatu. Z jednej strony mamy więc walczącego o powrót na stołek premiera Francji Georges’a Clemenceau, nieprzejednanego wroga Niemiec, z drugiej – obecnego przywódcę państwa Josepha Caillaux, germanofila i pacyfistę, który za wszelką cenę (także za cenę ustępstw wobec cesarza Wilhelma II Hohenzollerna) pragnie zakończyć wojnę. Ma mu w tym pomóc bajecznie bogata i sprzedajna „mama” Zarkoff, pochodząca ze Szwajcarii właścicielka zakładów zbrojeniowych, którą wiążą z Niemcami podejrzane interesy. Aby do tego nie dopuścić, Clemenceau zlecił pracującemu dla jego gazety reporterowi Hectorowi Caselli śledztwo w sprawie powiązań Caillaux z Zarkoff, co już byłoby co najmniej pośrednim dowodem na niezbyt czyste intencje prezydenta. Dziennikarz, prowadząc prywatne dochodzenie, wpadł na ślad działającej w Paryżu niemieckiej siatki szpiegowskiej, którą kieruje człowiek ukrywający się pod pseudonimem Aquila. I wtedy zniknął.
Ale tym samym Clemenceau zyskał pewność, że jego polityczny adwersarz nie gra czysto. Teraz tylko należało odnaleźć Casellę i to, co skradł on tajemniczemu Aquili. W tym celu ekspremier wynajął właśnie Silasa Coreya – niegdyś również dziennikarza, który po dwóch latach spędzonych na froncie stracił ideały i wszelką wiarę w ludzi. W drugim tomie opowieści mniej jest zawirowań fabularnych, za to znacznie więcej akcji. Tropiący Aquilę Corey co rusz popada w tarapaty. I chociaż on sam wychodzi z nich zazwyczaj cało, to wokół niego śmierć i zniszczenie zbierają wyjątkowo bogate żniwo. Wystarczy wspomnieć o ataku gazowym w galerii handlowej, którego inscenizacja przywodzi na myśl jak najbardziej współczesne akcje terrorystyczne. Co najprawdopodobniej było świadomym zabiegiem autorów, mającym nie tyle nawet uwspółcześnić fabułę, co posłużyć za złowrogie memento, przypominające nam o bardzo realnych zagrożeniach XXI wieku. W każdym razie sceny sprawiają, że skóra na plecach cierpnie, a to chyba z kolei można chyba odczytać jako wielką pochwałę dla twórców komiksu.
Aquila okazuje się godnym przeciwnikiem Silasa Coreya – jest zdecydowany w działaniu i gotowy poświęcić wszystko (i wszystkich) dla osiągnięcia wyznaczonego przez przełożonych celu. Ma jednak pecha, ponieważ trafił na człowieka, który jest jego lustrzanym odbiciem. Corey również się nie waha z podjęciem decyzji, lubi ryzyko, a wyznawane przez niego wartości moralne i etyczne są – mówiąc eufemistycznie – na tyle elastyczne, że pozwalają mu wyleźć z każdych kłopotów. Schemat opowieści szpiegowskiej, jakim posługuje się Fabien Nury, zmierza prostą drogą do wybuchowego finału, któremu ton nadaje ostateczny pojedynek dwóch głównych przeciwników. Pod tym względem „Siatka Aquili” bardzo – ale to bardzo! – przypomina historie o przygodach agenta 007; równie dobrze na miejscu Silasa mógłby bowiem znaleźć się James Bond. I wcale nie jest to zarzut! Bo przecież jeśli czerpać wzorce, to właśnie od najlepszych. Corey jest tak samo – przynajmniej jeśli chodzi o kobiety – zdeprawowany jak agent Jej Królewskiej Mości, ale ma też wiele jego pozytywnych cech, do których należy zaliczyć pomysłowość i inteligencję, odwagę i brawurę, wreszcie – oddanie ojczyźnie, które bierze górę nad rozczarowaniem tymi, którzy nią rządzą.
Zwieńczenie dylogii „Siatka Aquili” – nawet jeżeli razić będzie nas nieco swoim nieprawdopodobieństwem finałowy pojedynek francuskiego detektywa z niemieckim szpiegiem – dostarcza wielu emocji. I przekonuje – już chyba ostatecznie – że świetna historia sensacyjna z przeszłości nie musi mieć koniecznie za tło drugiej wojny światowej. „Silas Corey” wraz z „Wartownikami” Xaviera Dorisona i Enriquego Breccii przywracają Wielkiej Wojnie z lat 1914-1918 należne jej miejsce w świadomości polskiego czytelnika komiksów. I to jest chyba największa wartość pozaartystyczna obu dzieł. Graficznie druga odsłona „Siatki…” nie różni się oczywiście niczym od tego, co znalazło się w tomie pierwszym. Pierre Alary udowadnia, że – korzystając z frankofońskiej tradycji – potrafi wypracować własny, łatwo rozpoznawalny styl i że nie ma najmniejszym problemów z oddaniem realiów obyczajowych i frontowych drugiej dekady XX wieku. Czegóż chcieć więcej!
koniec
2 lipca 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zwolnij pan, panie Morvan!
Marcin Knyszyński

5 II 2023

Armada nadal przemierza galaktykę – wielki konwój złożony z olbrzymiej ilości statków i habitatów był kiedyś domem Navis, głównej bohaterki francuskiej serii „Sillage” (czyli „Armady” właśnie). No przynajmniej do połowy trzeciego tomu (czyli właściwie do połowy całej serii) – teraz, w tomie czwartym, Navis to persona non grata.

więcej »

Rewolucja zaczyna się tutaj…
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

4 II 2023

W ostatnim czasie X-Meni nie mieli dobrej passy. Scenarzyści miotali się od jednej koncepcji do drugiej, ale nie dysponowali konkretną wizją, która miałaby ustabilizować życie mutantów. I wreszcie pojawił się koś, kto zaproponował rewolucję, która rozpoczyna się w albumie „Ród X / Potęgi X”.

więcej »

Krótko o komiksach: Komiksowa zawiść
Marcin Osuch

3 II 2023

Jedną z komiksowych tendencji zeszłego roku były publikacje klasycznych polskich pozycji w powiększonym formacie. Otrzymaliśmy „Funky′ego Kovala”, „Hernana Corteza” i aż trzy komiksy autorstwa Tadeusza Baranowskiego. Jednym z nich jest „Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa”.

więcej »

Polecamy

Suprawielki pantechnobarok

Niekoniecznie jasno pisane:

Suprawielki pantechnobarok
— Marcin Knyszyński

Teraz (naprawdę) mamy kryzys
— Marcin Knyszyński

Zielone koszmary
— Marcin Knyszyński

To jest Sparta!!!
— Marcin Knyszyński

Między złotem a srebrem
— Marcin Knyszyński

Ten, którego nadejście zauważasz
— Marcin Knyszyński

Samotni wśród bliskich
— Marcin Knyszyński

Gdy zło zwycięża…
— Marcin Knyszyński

Więksi niż życie
— Marcin Knyszyński

Na pradawne zastępy Hoggotha!
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Powinno być lepiej
— Sebastian Chosiński

Konkwistadorzy!
— Sebastian Chosiński

Z Kijowa do Algieru
— Sebastian Chosiński

Zaskakująco dobrze
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Do utraty tchu i zmysłów
— Sebastian Chosiński

Pycha kroczy przed upadkiem
— Wojciech Gołąbowski

Co znaczy współpraca
— Wojciech Gołąbowski

Bardzo na czasie
— Wojciech Gołąbowski

Miłość w czasach wojny
— Marcin Osuch

Przeczuwając własną śmierć
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.