Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 13 kwietnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCIV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Matt Fraction, Salvador Larroca
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #18: Iron Man: Pięć Koszmarów›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #18: Iron Man: Pięć Koszmarów
Scenariusz
Data wydanialipiec 2013
RysunkiSalvador Larroca
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Marvel: Iron Man 2.0
[Matt Fraction, Salvador Larroca „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #18: Iron Man: Pięć Koszmarów” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Kolejna, osiemnasta, odsłona Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela ponownie zawiera pozycję znaną polskim czytelnikom. „Iron Man: Pięć koszmarów”, owszem, stanowi miłą rozrywkę, jednak jeśli założeniem Kolekcji było prezentowanie najciekawszych historii zza oceanu, to tę publikację należy uznać za chybioną.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Iron Man 2.0
[Matt Fraction, Salvador Larroca „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #18: Iron Man: Pięć Koszmarów” - recenzja]

Kolejna, osiemnasta, odsłona Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela ponownie zawiera pozycję znaną polskim czytelnikom. „Iron Man: Pięć koszmarów”, owszem, stanowi miłą rozrywkę, jednak jeśli założeniem Kolekcji było prezentowanie najciekawszych historii zza oceanu, to tę publikację należy uznać za chybioną.

Matt Fraction, Salvador Larroca
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #18: Iron Man: Pięć Koszmarów›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #18: Iron Man: Pięć Koszmarów
Scenariusz
Data wydanialipiec 2013
RysunkiSalvador Larroca
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Iron Man nie miał w naszym kraju dobrego PR-u. Niewiele razy miał okazję pokazać się solo, częściej stanowił tło do poczynań innych superbohaterów, jak Avengers czy Spider-Man. Jednak po, nad wyraz, udanej wersji kinowej jego przygód z Robertem Downeyem Jrem w roli tytułowej, zapotrzebowanie na Tony′ego Starka i jego metalowy pancerz wzrosło, nie tylko po tamtej stronie Atlantyku. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom, zaserwowano nam wznowienie „Pięciu koszmarów”. Jest to zbiór pierwszych siedmiu odcinków nowej serii wydawniczej Marvela, poświęconej Iron Manowi, która dość jawnie nawiązuje do filmowego odpowiednika.
Scenarzysta Matt Fraction nie ukrywa, że tworząc swoją wizję Starka, miał przed oczami postać wykreowaną przez Downeya. I chwała mu za to, ponieważ wydaje mi się, że jego interpretacja ekscentrycznego, zarozumiałego milionera była ciekawsza niż komiksowy sztywniak. Co prawda w „Pięciu koszmarach” Tony stał się bardziej odpowiedzialny niż zwykle, nie tylko wykazuje silną potrzebę charytatywnej pomocy, ale jeszcze piastuje odpowiedzialną funkcję szefa S.H.I.E.L.D. Pozostała mu jednak wrodzona bezczelność.
Nieźle sprawdza się również sama, utrzymana w zawrotnym tempie, fabuła. Oto bowiem naprzeciw Tony′ego Starka staje Ezekiel, syn Obadiaha Stane’a, który chce zemścić się na nim za śmierć ojca. Swój plan wprowadza z godnym podziwu rozmachem, niszcząc imperium milionera od środka, a także kopiując jego osiągnięcia. Poza serią zamachów, tworzy Iron Mana wersję 2.0, która jest o wiele potężniejsza od oryginału, realizując senny koszmar Starka o tym, że ktoś kiedyś wykorzysta jego pomysły w mniej szczytnym celu niż obrona ludzkości.
Nie jest to może najbardziej wyszukany pomysł, ale liczy się realizacja, a ta jest na najwyższym poziomie. Dzięki temu otrzymujemy komiks wypełniony akcją, w którym znalazło się również miejsce na pokazanie relacji, jakie łączą Starka z jego ukochaną, zaprezentowano oddział filipińskich superbohaterów, a także, z tym że to już nie jest zaleta, pozwolono głównym postaciom dramatu wypowiedzieć kilka pompatycznych kwestii.
Osobną kwestią jest postać rysownika Salvadora Larrocki. Choć nie można mu odmówić talentu, własnego stylu i dynamiki, to jednak nie do końca przekonuje mnie jego kreska. Być może winę za to ponosi irytująca kolorystyka wykonana metodą komputerową, przez co całość jest nieznośnie sterylna. Owszem, kadry wybuchów robią dzięki temu wrażenie, ale portretowanie postaci zupełnie to nie służy.
Jak już wspomniałem, „Pięć koszmarów” nie jest dziełem wybitnym, ale nie jest z nim też tak źle, ot, przyjemne czytadło, bez ambicji przewracania marvelowskiego porządku świata do góry nogami. Nie powiem, takie również są potrzebne.
koniec
16 października 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Fajnie napić się Koka-Koli
Sebastian Chosiński

13 IV 2021

Przyznam, że nie spodziewałem się, iż scenarzyście Danielowi Koziarskiemu i rysownikowi Arturowi Rudusze wystarczy paliwa na tak długą serię o przygodach Kapitana Szpica. Zazwyczaj tego typu dzieła – humorystyczne i parodystyczne – kończą swój żywot po dwóch-trzech zeszytach, a tu, proszę, ukazuje się już piąty: „Kapitan Szpic i upiory przeszłości”.

więcej »

Za dużo wątków
Marcin Osuch

12 IV 2021

Album „Czerwony Kryształ” zamyka trylogię „OKP Dolores”. I trzeba przyznać, że zamyka z wielkim hukiem, chociaż troszkę chaosu to się tam dostało.

więcej »

Człowiek robotowi… człowiekiem
Paweł Ciołkiewicz

11 IV 2021

Człowiek jest istotą skomplikowaną, ale w pewnych sytuacjach zachowuje się w sposób skrajnie prymitywny. Gdy główny bohater komiksu Diego Agrimbau oraz Lucasa Vareli staje w obliczu osobistej tragedii, górę biorą w nim zwierzęce instynkty. Znacznie bardziej ludzkie od niego w tej opowieści są roboty, które zostały stworzone przez człowieka, by mu służyć.

więcej »

Polecamy

Nowy wspaniały świat

Początki państwa polskiego:

Nowy wspaniały świat
— Marcin Osuch

Soczewica, koło, miele młyn
— Marcin Osuch

Krew, krew, flaki, śmierć
— Marcin Osuch

Uczyć nie bawiąc
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Game over, man, game over!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kosmos taki wielki, a Avengers malutcy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hail Kapitanie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Burzy zmysłów nie ma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ubogi klon
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przyjdzie Galactus i wyrówna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pół na pół
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tak niewielu decyduje za tak wielu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Nanopandemia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dziesięć filmów Michaela Baya w jednym
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tytus, Romek i A’Tomek: The Best of Papcio Chmiel
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly, metal i RPG
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie tędy droga
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Catwoman miała pieskie życie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Barbarzyńca hazardu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zjedz mnie, jeśli potrafisz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajmy szansę drugiemu planowi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ten drugi Hawkeye
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.