Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 marca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Keith Giffen, Alex Horley
‹Top Komiks #12 (1/2001): Lobo – Śmierć i podatki›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTop Komiks #12 (1/2001): Lobo – Śmierć i podatki
Tytuł oryginalnyLobo: Death & Taxes
Scenariusz
Data wydaniastyczeń 2001
RysunkiAlex Horley
Wydawca TM-Semic
CyklTop Komiks
ISBN-1083-88064-70-3
Format96s.
Cena7,95
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Nihil novi
[Keith Giffen, Alex Horley „Top Komiks #12 (1/2001): Lobo – Śmierć i podatki” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Lobo: Śmierć i podatki” to nic nowego. I tutaj właściwie mogłaby się skończyć ta recenzja. Praktyka jednak uczy, że z wyroków ferowanych w tak łatwy sposób trzeba się wytłumaczyć.

Marcin Herman

Nihil novi
[Keith Giffen, Alex Horley „Top Komiks #12 (1/2001): Lobo – Śmierć i podatki” - recenzja]

„Lobo: Śmierć i podatki” to nic nowego. I tutaj właściwie mogłaby się skończyć ta recenzja. Praktyka jednak uczy, że z wyroków ferowanych w tak łatwy sposób trzeba się wytłumaczyć.

Keith Giffen, Alex Horley
‹Top Komiks #12 (1/2001): Lobo – Śmierć i podatki›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTop Komiks #12 (1/2001): Lobo – Śmierć i podatki
Tytuł oryginalnyLobo: Death & Taxes
Scenariusz
Data wydaniastyczeń 2001
RysunkiAlex Horley
Wydawca TM-Semic
CyklTop Komiks
ISBN-1083-88064-70-3
Format96s.
Cena7,95
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Kiedy pisałem recenzję ostatniej historii o Obcych wspominałem o zmęczeniu, jakie ogarnęło mnie w związku z tą serią. To samo niestety dotyczy również „Lobo”. Zdaję sobie sprawę, że wydawnictwo Tm-Semic stawia na znane i komercyjne tytuły, ale chciałbym czasem przeczytać coś innego, nowego. Może jakiegoś „Darknessa” lub jakiegoś „Preachera"? Lecz znowu odbiegam od tematu…
„Lobo: Śmierć i podatki” to ciągle ten sam schemat fabularny. Nasz bohater otrzymuje zadanie, z którego musi się wywiązać, inaczej fiskus położy łapę na zakładzie fryzjerskim Ramony, a może dobierze się i do Lobo. Oczywiście ostatni Czarnian rozwiązuje sprawę iście w swoim stylu, nie bacząc na rzesze poborców podatkowych chcących mu przeszkodzić. Eliminuje wszystkich bez względu na poglądy, czy stronę po której stoją. Morderczy jak zwykle.
Zatem, czy rzeczywiście nie ma w tym komiksie niczego, co zachęcałoby do przeczytania? Jest, ale moim zdaniem zbyt mało. Na przykład faxmodem wszczepiony w szczękę Lobo („Cholera. Wiedziałem, że ten implant faksmodemu to durny pomysł” – mówi bohater, a z jego ust wydobywa się charakterystyczne terkotanie i wysuwa się kawałek papieru) lub strzelanie do rzutek, którymi są więźniowie zakładu karnego na nie nazwanej dotąd planecie Domu VII w mgławicy Oriona. Ewentualnie inna planeta, na której mężczyźni chowają się w uzbrojonych bunkrach, kiedy nadchodzi dzień czerwonej flagi. Nasz bohater musi stawić czoła armii kobiet, w trudnym okresie… zbiorowego napięcia przedmiesiączkowego. Uwierzcie, nie ma chyba nic straszniejszego! – zdają się przekonywać autorzy komiksu.
Ogólnie „Lobo: Śmierć i podatki” to komiks dla zagorzałych miłośników Lobo. Także dobry album dla tych, którzy nigdy o Lobo nie słyszeli. Chociaż, w przypadku tego komiksu, właściwie każdy album jest dobry by zacząć czytać. Niezła kreska Alexa Horleya, styl ciągle ten sam…
koniec
1 kwietnia 2001

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Bebechy metropolii
Andrzej Goryl

4 III 2021

Daniel Odija to pisarz, poeta, dziennikarz – autor kilku książek (m.in. „Tartak”, „Kronika umarłych”, „Ulica”); dwukrotnie nominowany do Nike. Wojciech Stefaniec jest jednym z najzdolniejszych polskich komiksiarzy, autor (bądź współautor) takich komiksów jak „Noir”, „Szanowny”, „Szelki” czy „Wróć do mnie, jeszcze raz”. Plakacista, ilustrator; zdobywca licznych nagród (nie tylko komiksowych); twórca o niezwykłym, drapieżnym stylu. Razem ci dwaj słupszczanie rozpoczęli projekt pt. „Tetralogia (...)

więcej »

Chcesz być mną?
Marcin Knyszyński

3 III 2021

Czwarty „Punisher MAX” zawiera jak zwykle dwie zamknięte, kilkuodcinkowe historie – obie są jednak kontynuacjami wątków z poprzednich tomów. Udajemy się na górskie bezdroża Afganistanu, aby potem wrócić do Ameryki i stawić czoła… kobietom. Tak właśnie – ale po kolei.

więcej »

Nieodkryta tajemnica labiryntu
Maciej Jasiński

2 III 2021

Po kilku słabszych tomach, w których Hugo Pratt opowiadał o młodości bohatera, sennych wizjach czy kryminalnej historii – autor powraca do korzeni serii. Mamy więc tajemnicę związaną z dawną cywilizacją i wielką przygodę. Czy jednak ten album dorównuje poziomem najlepszym tomom tego cyklu?

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Tegoż twórcy

Potrawka z napletka
— Tomasz Sidorkiewicz

Krótko o komiksach: Grudzień 2005
— Piotr Niemkiewicz, Tomasz Sidorkiewicz

Wszyscy zostaniecie nababieni
— Tomasz Sidorkiewicz

Tegoż autora

Przyszłość Thorgala i prawo skali
— Marcin Herman

Nazwisko: Sienkiewicz, Henryk. Zawód: scenarzysta komiksowy
— Marcin Herman, Piotr Niemkiewicz

Kto mu pisze teksty?
— Marcin Herman

Reklama – wybór (nie)kontrolowany!
— Marcin Herman

Nie tylko underground #5
— Marcin Herman

Thorgal to dziewica?
— Marcin Herman

Festiwal się zmienia
— Marcin Herman

Debiutant zwycięża w Łodzi
— Marcin Herman

Wilq triumfuje
— Marcin Herman

Nieśmietelnie zabawne
— Marcin Herman

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.