Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 6 lutego 2023
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn BRE #2

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Warren Ellis, Cully Hamner
‹RED›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRED
Scenariusz
Data wydaniaczerwiec 2009
RysunkiCully Hamner
Wydawca DC Comics
ISBN-10140122346X
ISBN978-1401223465
Format128s.
Gatuneksensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Komiksy z przemytu: Pana Mosesa historia prawdziwa
[Warren Ellis, Cully Hamner „RED” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Po lekturze oryginału nie sposób przestać się dziwić, jak olbrzymiemu liftingowi poddano komiksowe losy Paula (nie Franka) Mosesa w obu filmowych adaptacjach. I jak zupełnie odmienną historię opowiada „RED” ze scenariuszem Warrena Ellisa i ilustracjami Cully’ego Hamnera.

Miłosz Cybowski

Komiksy z przemytu: Pana Mosesa historia prawdziwa
[Warren Ellis, Cully Hamner „RED” - recenzja]

Po lekturze oryginału nie sposób przestać się dziwić, jak olbrzymiemu liftingowi poddano komiksowe losy Paula (nie Franka) Mosesa w obu filmowych adaptacjach. I jak zupełnie odmienną historię opowiada „RED” ze scenariuszem Warrena Ellisa i ilustracjami Cully’ego Hamnera.

Warren Ellis, Cully Hamner
‹RED›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRED
Scenariusz
Data wydaniaczerwiec 2009
RysunkiCully Hamner
Wydawca DC Comics
ISBN-10140122346X
ISBN978-1401223465
Format128s.
Gatuneksensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Początek przypomina nieco ten z filmu: podstarzały agent cieszący się odrobiną spokoju we własnym domu oraz niespodziewany atak. Rzecz w tym, że zarówno kontynuacja historii, jak i powody ataku na Mosesa okazują się znacząco odmienne od tych znanych z ekranizacji. I choć zarówno Robert Schwentke (reżyser pierwszej cześci), jak i Dean Parisot (odpowiedzialny za część drugą) wykonali kawał dobrej roboty, to jednak obu filmom zdecydowanie brak tej samej powagi, która cechuje komiks. Ekranizacje stawiały na widowiskowość i humor, bardzo skromnie i ostrożnie czerpiąc z oryginału, tworząc oczywiście jakość samą w sobie (szczególnie część druga). O ile widowiskowych scen w rysowanej przez Hamnera nie brakuje, to ich wydźwięk jest jednak znacząco różny.
U Ellisa Moses nie jest rodzajem byłego agenta, którego CIA jest w stanie tolerować. To właśnie prawdziwy początek historii: nowy dyrektor całej agencji dowiaduje się o tym, kim jest główny bohater i co robił w latach swojej największej „świetności”. Bardzo szybko dochodzi do wniosku, że ktoś taki musi umrzeć. Ale ten wcale nie umiera. Co więcej, postanawia się zemścić.
Ten stosunkowo krótki, trzyczęściowy komiks opowiada dość prostą, a jednocześnie nad wyraz przemyślaną i bogatą historię. Główny bohater nie sięga jednak po pomoc przyjaciół, ani też nie wyrusza w świat w towarzystwie kobiety. On działa i zabija samotnie. Jak sam wielokrotnie stwierdza (w tych nielicznych rozmowach, które się w komiksie pojawiają), przez całe życie zajmował się zabijaniem i jest to bez wątpienia rzecz, na której się zna. Dlatego też właśnie śmierci pod różnymi postaciami na stronach „RED” nam nie zabraknie. Dla Mosesa nie ma większego znaczenia, kogo uśmierca, bo zawsze robi to bez jakichkolwiek sentymentów. Kilka pojedynczych retrospekcji z jego wcześniejszego życia agenta pokazuje, że pod tym względem emerytura wcale go nie zmieniła.
Choć w dużej mierze fabularnie „RED” jest teatrem jednego aktora, to jednak ciągłe przebitki z wydarzeń i rozmów toczonych w głównej siedzibie CIA poszerzają tę perspektywę. Ellis w o wiele bardziej bezpośredni sposób pokazuje, w jaki sposób decyzje jednego człowieka wpływają na losy innych. Kiedy wreszcie dochodzi do spotkania między Mosesem a jego prześladowcami (a raczej tymi, którzy zlecili zabicie go), bohater dokonuje ważnego rozróżnienia między „mężczyznami” gotowymi działać i ponieść konsekwencje swoich czynów a „dziećmi”, które w pełni nie zdają sobie sprawy z tego, co się wokół nich dzieje.
Końcowy, wcale nie tak zaskakujący, twist fabularny nie zmienia zbyt wiele w tej całej prostej mimo wszystko historii. Moses doskonale zdaje sobie sprawę z tego, kim jest i za kogo go wszyscy mają, ale zupełnie nie stara się przed tym uciec. Przyjmuje w pełni tę łatkę „potwora” i wykorzystuje ją przeciw światu, jednocześnie dbając o to, by podtrzymać swoją złą sławę. Dowodzi tym samym, że niektórych koszmarów z przeszłości nie powinno się budzić.
koniec
2 listopada 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zwolnij pan, panie Morvan!
Marcin Knyszyński

5 II 2023

Armada nadal przemierza galaktykę – wielki konwój złożony z olbrzymiej ilości statków i habitatów był kiedyś domem Navis, głównej bohaterki francuskiej serii „Sillage” (czyli „Armady” właśnie). No przynajmniej do połowy trzeciego tomu (czyli właściwie do połowy całej serii) – teraz, w tomie czwartym, Navis to persona non grata.

więcej »

Rewolucja zaczyna się tutaj…
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

4 II 2023

W ostatnim czasie X-Meni nie mieli dobrej passy. Scenarzyści miotali się od jednej koncepcji do drugiej, ale nie dysponowali konkretną wizją, która miałaby ustabilizować życie mutantów. I wreszcie pojawił się koś, kto zaproponował rewolucję, która rozpoczyna się w albumie „Ród X / Potęgi X”.

więcej »

Krótko o komiksach: Komiksowa zawiść
Marcin Osuch

3 II 2023

Jedną z komiksowych tendencji zeszłego roku były publikacje klasycznych polskich pozycji w powiększonym formacie. Otrzymaliśmy „Funky′ego Kovala”, „Hernana Corteza” i aż trzy komiksy autorstwa Tadeusza Baranowskiego. Jednym z nich jest „Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa”.

więcej »

Polecamy

Suprawielki pantechnobarok

Niekoniecznie jasno pisane:

Suprawielki pantechnobarok
— Marcin Knyszyński

Teraz (naprawdę) mamy kryzys
— Marcin Knyszyński

Zielone koszmary
— Marcin Knyszyński

To jest Sparta!!!
— Marcin Knyszyński

Między złotem a srebrem
— Marcin Knyszyński

Ten, którego nadejście zauważasz
— Marcin Knyszyński

Samotni wśród bliskich
— Marcin Knyszyński

Gdy zło zwycięża…
— Marcin Knyszyński

Więksi niż życie
— Marcin Knyszyński

Na pradawne zastępy Hoggotha!
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.