Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 lutego 2023
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn BRE #2

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Janusz Christa
‹Klasyka polskiego komiksu: Kajtek i Koko w kosmosie›

WASZ EKSTRAKT:
100,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKajtek i Koko w kosmosie
Scenariusz
Data wydaniamaj 2001
RysunkiJanusz Christa
Wydawca Egmont
CyklKlasyka polskiego komiksu
ISBN-108323712220
Format586s. B5; oprawa twarda
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Wśród istot żywych
[Janusz Christa „Klasyka polskiego komiksu: Kajtek i Koko w kosmosie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Po przeszło trzydziestu latach od zakończenia ukazywania się w „Wieczorze Wybrzeża”, Kajtek i Koko doczekali się wreszcie pełnego wydania.

Paweł Nurzyński

Wśród istot żywych
[Janusz Christa „Klasyka polskiego komiksu: Kajtek i Koko w kosmosie” - recenzja]

Po przeszło trzydziestu latach od zakończenia ukazywania się w „Wieczorze Wybrzeża”, Kajtek i Koko doczekali się wreszcie pełnego wydania.

Janusz Christa
‹Klasyka polskiego komiksu: Kajtek i Koko w kosmosie›

WASZ EKSTRAKT:
100,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKajtek i Koko w kosmosie
Scenariusz
Data wydaniamaj 2001
RysunkiJanusz Christa
Wydawca Egmont
CyklKlasyka polskiego komiksu
ISBN-108323712220
Format586s. B5; oprawa twarda
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
„Kajtek i Koko w kosmosie” – album wydany przez Egmont – jest ukoronowaniem kariery Janusza Christy. Warto było czekać tyle lat, by dostać tak porządnie wydany album. Do rąk czytelników trafia ponad pięćsetstronicowa księga. Twarda oprawa, szycie, papier dobrej jakości.
Książka robi wrażenie nie tylko pod względem formy, ale i treści. Przez cztery lata tworzenia przygód marynarzy, Christa ani przez moment nie pozwalał im się nudzić. Dzięki temu, że bohaterowie podróżują z planety na planetę, autor bez przeszkód umieszcza ich w różnych sceneriach. Pierwsza połowa to typowe przygody science-fiction, druga to fantasy.
Christa czerpał pełnymi garściami z kanonu science-fiction: mamy w komiksie rakiety, roboty, szalonych naukowców, pistolety laserowe. Nie tylko rekwizyty, ale i problemy poruszane przez Christę zostały zaczerpnięte z gatunku: komiksowe roboty nigdy nie zastąpią człowieka. Są to maszyny, które potrafią wykonywać proste czynności, ale gdy przychodzi do rozwiązania nietypowego problemu, albo się psują, albo zwracają po pomoc do człowieka. Wiele z nich ma ludzkie cechy; część jest zdegenerowana – kradną oliwę, która spełni u nich rolę alkoholu, uprawiają hazard; boją się myszy, nie lubią głośnych krzyków; buntują się. Komputer Centralny – przywódca misji, obawiając się, że po powrocie na Ziemię zostanie rozmontowany – postanawia… nie, nie zdradzę.
Autor pokazuje planetę Orionidów – żyjących pod powierzchnią swej planety, zamkniętych w niewielkich pomieszczeniach, przyrodę mając jedynie w telewizji, bądź wykonaną z plastyku: oczywiste ostrzeżenie i przesłanie dla potomnych, by w wyścigu technologicznym nie zagubić miłości do przyrody i wartości ogólnoludzkich.
Gdy jedna z licznych kosmicznych ras zamierza zamienić świadomość Kajka ze świadomością swojego osobnika, sprzeciwia się temu i Koko (co oczywiste), i jeden z kosmitów; badania naukowe powinny mieć jakąś granicę, idąc w parze z etyką.
Przygody na planetach o niższym rozwoju niż nasz to mix różnego rodzaju podań i legend. Okrutni (ale tylko troszeczkę) piraci, olbrzym, starzec każący spełnić trzy życzenia…
Ze wszystkich opresji bohaterowie wychodzą bez szwanku – dzieki swojej pomysłowości i typowo ziemskiemu sprytowi. Ówczesnemu czytelnikowi łatwo było identyfikować się z Kajkiem i Kokiem, niezbyt dobrze czujących się w rakiecie. Roboty wykonują za nich wszystkie skomplikowane operacje – nowinki technologiczne to nie dla nich. Oni dużo lepiej czują się wśród innych istot żywych, którym można pomóc, z którymi można porozmawiać.
koniec
1 czerwca 2001

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Szybko! Przygotujcie miss Szwecji!
Marcin Knyszyński

2 II 2023

Alejandro Jodorowsky uwielbia metafizykę (taką bardzo „swoją”, mało zrozumiałą, bo wyłożoną niezwykle subiektywnie) okraszoną nieprzystającymi często dodatkami – seks, golizna, skrajna przemoc, pompatyczne hasła i oderwane od rzeczywistości, urągające zdrowemu rozsądkowi postacie. „Jodo” czuć na kilometr. Czuć go też w „Anibalu 5”, ale…

więcej »

„Jeśli jesteś inny, czeka cię samotność”
Paweł Ciołkiewicz

1 II 2023

Fred Fordham idzie za ciosem i dokonuje kolejnych komiksowych adaptacji arcydzieł światowej literatury. Po „Zabić drozda” Harper Lee dostajemy kolejną klasykę – „Nowy wspaniały świat” Aldousa Huxleya.

więcej »

Marilyn Monroe, Jaś Sobieski i inni
Marcin Osuch

31 I 2023

Egmont sukcesywnie przypomina nam klasykę polskich komiksów. Były trzy antologie Relaksu, była antologia komiksów narysowanych przez Zbigniewa Kasprzaka oraz kolejna, tych, które wyszły spod ręki Waldemara Andrzejewskiego. Najnowsza pozycja to kolejny zbiór prac narysowanych przez Zbigniewa Kasprzaka.

więcej »

Polecamy

Suprawielki pantechnobarok

Niekoniecznie jasno pisane:

Suprawielki pantechnobarok
— Marcin Knyszyński

Teraz (naprawdę) mamy kryzys
— Marcin Knyszyński

Zielone koszmary
— Marcin Knyszyński

To jest Sparta!!!
— Marcin Knyszyński

Między złotem a srebrem
— Marcin Knyszyński

Ten, którego nadejście zauważasz
— Marcin Knyszyński

Samotni wśród bliskich
— Marcin Knyszyński

Gdy zło zwycięża…
— Marcin Knyszyński

Więksi niż życie
— Marcin Knyszyński

Na pradawne zastępy Hoggotha!
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Kajko i Kokosz dla zaawansowanych i nie tylko
— Marcin Osuch

Jak to z tym Relaxem było
— Marcin Osuch

Finał najdłuższej przygody w historii polskiego komiksu
— Maciej Jasiński

Materiał na film
— Marcin Osuch

Czysta przyjemność
— Marcin Osuch

Znacie? Tak się Wam tylko wydaje
— Marcin Osuch

Prawie jak w Mirmiłowie
— Maciej Jasiński

Czas wrócić do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Baśń dla dużych i małych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Coraz bliżej Kajka i Kokosza
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Po drugiej stronie lustra
— Paweł Nurzyński

Gangrena cywilizacji
— Paweł Nurzyński

Diabeł tkwi w szczegółach
— Paweł Nurzyński

Umarła Łódź, niech żyje Warszawa!
— Paweł Nurzyński

Komiks 2001 w Polsce – dyskusja
— Artur Długosz, Marcin Herman, Paweł Nurzyński, Marcin Osuch, Grzegorz Wiśniewski

Długouchy samuraj
— Paweł Nurzyński

Chłopiec z piekła rodem
— Paweł Nurzyński

Mój pierwszy bohater
— Paweł Nurzyński

Zanim postawisz pierwszą kreskę
— Paweł Nurzyński

Kyle z Klanach
— Paweł Nurzyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.