Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 lutego 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Bestia okiełznana

Esensja.pl
Esensja.pl
Niegdyś była jedną z głównych antybohaterek cyklu o Thorgalu, ale w końcu nadszedł moment, gdy odpokutowała swoje liczne winy. I choć straciła wówczas przodownictwo wśród czarnych charakterów, scenarzyści o niej nie zapomnieli. Ba! gdy jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać spin-offy historii o Gwiezdnym Dziecku, Kriss de Valnor doczekała się własnej podserii. „Czerwona jak Raheborg” to jej piąta odsłona.

Giulio de Vita, Yves Sente
‹Kriss de Valnor #5: Czerwona jak Raheborg (okładka miękka)›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
16,0 (30,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKriss de Valnor #5: Czerwona jak Raheborg (okładka miękka)
Scenariusz
Data wydanialistopad 2014
RysunkiGiulio de Vita
Wydawca Egmont
CyklKriss de Valnor
Cena22,99
Gatunekfantasy
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Ukazujące się od czterech lat spin-offy „Thorgala”, czyli – zgodnie z chronologią – „Kriss de Valnor”, „Louve” oraz „Młodzieńcze lata”, nie mają najlepszych recenzji. Należy jednak uczciwie przyznać, że pod względem poziomu wcale nie prezentują się słabiej, niż ostatnie tomy głównej serii, za które od 2007 roku jako scenarzysta odpowiada Belg Yves Sente. Do roli głównego twórcy fabuły opowieści o synu Aegira awansował po tym, jak do spółki z Grzegorzem Rosińskim stworzył znakomitą dylogię historyczno-kryminalną „Zemsta hrabiego Skarbka” (2004-2005). Można więc było spodziewać się, że i z tego zadania wyjdzie obronną ręką. Większość czytelników ma co do tego wprawdzie odmienne zdanie, lecz publikujące „Thorgala” na rynku frankofońskim wydawnictwo Lombard musiało być zadowolone zarówno z poziomu artystycznego, jak i wyników sprzedaży kolejnych albumów, skoro powierzyło urodzonemu w Brukseli pisarzowi również tworzenie podserii poświęconej Kriss de Valnor, przez lata cieszącej się największą sympatią – względnie antypatią (zależy jak patrzeć) – żeńskiej bohaterki cyklu.
Piękna i śmiertelnie niebezpieczna dla swoich wrogów Kriss nie straciła co prawda dawnego, złowrogiego uroku, ale ukazawszy sekrety jej pochodzenia i trudnego dzieciństwa, Sente chcąc nie chcąc pozbawił śmiałą wojowniczkę tajemniczej aury, jaka ją do tej pory okrywała. Bestia została okiełznana i ostatecznie uczłowieczona. Co z tego wyniknęło? Narodziła się królowa, rządząca wikingami z Północnego Wschodu, wciąż żądna bogactw, ale jednocześnie gotowa narażać życie dla swoich poddanych i sprzyjających jej od jakiegoś czasu bogów Asgardu. W wydanych przed rokiem „Sojuszach” na wieść o zbliżaniu się armii planującego podbój jej ziem cesarza Magnusa postanowiła nawet zawrzeć przymierze z Królem Uzdrowicielem, Taljarem Sologhonnem, w którym rozpoznała zresztą bez większego trudu powracającego z Międzyświata Jolana, syna Thorgala. Porozumienie przypieczętowane zostało małżeństwem – tyleż zdroworozsądkowym, co egzotycznym (pamiętajmy bowiem, że parę lat wcześniej Kriss urodziła ojcu swego obecnego męża syna, Aniela).
W „Czerwonej jak Raheborg” poznajemy dalsze wydarzenia związane z najazdem Magnusa, któremu z pomocą spieszy także wojsko jego zięcia, diuka Auxaterry. Niezwykłą aktywność przejawia również córka cesarza, Gwenda, która przekupiwszy jednego z lenników Kriss de Valnor, Konoaga, pragnie wydatnie pomóc ojcu w odniesieniu spektakularnego zwycięstwa. Połączone armie księcia i Magnusa mają zdecydowaną przewagę liczebną nad oddziałami wikińskimi, z tego też powodu Jolan głowi się nad obraniem właściwej taktyki. To on właśnie wpada na pomysł, aby wydać wrogom bitwę w dolinie rzeki Raheborg. Fabuła piątej odsłony cyklu nie jest zbyt skomplikowana; wszystko toczy się bowiem wokół zbliżającej się wielkimi krokami śmiertelnej batalii. Mamy więc okazję obserwować przygotowania do walki, różnego rodzaju zabiegi obu stron mające zapewnić im końcowy sukces, wreszcie – samo starcie, podczas którego Kriss ma okazję po raz kolejny dowieść swej niespotykanej odwagi i sprytu, a Jolan – mimo młodego wieku – ogromnej mądrości. W sumie można więc rzec, że o najważniejszych bohaterach nie dowiadujemy się niczego nowego.
Wczytując się w komiks, można odnieść wrażenie, że punkt kulminacyjny albumu, czyli bitwę w dolinie, Yves Sente nakreślił bardzo ogólnie, przerzucając główny ciężar jej atrakcyjnego przedstawienia na rysownika. W efekcie włoski grafik Giulio De Vita, choć na pewno przyłożył się do pracy nie mniej niż przy wcześniejszych częściach serii, niewiele miał do zaoferowania. Nie uświadczymy więc żadnego szczególnego zwrotu akcji ani zapierających dech w piersiach scen batalistycznych. Pod tym względem potencjał, jaki niósł ze sobą i tak średnio intrygujący scenariusz, został jeszcze bardziej zmarnowany. Inna sprawa, że i rysunki De Vity nie robią najlepszego wrażenia. Są nazbyt uproszczone, czego ofiarą padają przede wszystkim twarze bohaterów. Na tle malarskich grafik Grzegorza Rosińskiego, zdobiących kolejne tomy „Thorgala”, wypadają trochę jak – proszę wybaczyć drobną przesadę – dziecinne obrazki. Ktoś może w końcu stwierdzić, że komiks ten jest przecież lekturą dla nastolatków, ale mimo wszystko nie zapominajmy, iż krew leje się w nim strumieniami, a przemoc jest głównym środkiem do osiągnięcia celu.
koniec
24 grudnia 2014
dodajdo

Komentarze

24 XII 2014   13:39:13

Warto dodać, że w trakcie prac nad tym albumem Yves Sente został zwolniony z roli scenarzysty Thorgala i jego spin-offów. Wydawnictwu i fanom jednak nie spodobały się jego "wizje" rodem z Mody na sukces. Dlatego ten album dokończył fabularnie De Vita, na podstawie notatek Sentego - stąd owo wrażenie ogólności pod koniec, bo tu już improwizował. Wydawnictwo, jak i Rosińscy (Piotr i Grzegorz, sprawujący pieczę nad franczyzą Thorgala) niechętnie o tym mówią, ogólnie tylko określając zwolnienie Sentego jako "różnice artystyczne".

Nowym scenarzystą, zarówno głównej serii, jak i spin-offów został Xavier Dorrison - ten od Asgardu i Long Johna Silvera. Czyli ktoś dużo bardziej na miejscu. Rosiński na pytanie dlaczego właśnie on, odpowiedział krótko: "Bo jest najlepszy". Co z tego wyniknie, zobaczymy, ale zadanie facet ma karkołomne - odkręcić te głupoty Sentego będzie trudno.

24 XII 2014   13:45:33

Dla mnie najbardziej irytujące jest to, że Kriss w wydaniu De Vity wygląda na 20 lat, podczas gdy ma już chyba ze 35. Zresztą podobnie jest rysowana Aaricia przez Surżenkę - matka nastoletnich dzieci wyglądem nie różni się od dziewczyny ze Zdradzonej Czarodziejki.

24 XII 2014   14:20:04

@ PSB i nie tylko
A to w sumie ciekawa kwestia. Ile Waszym zdaniem lat ma Thorgal?

24 XII 2014   14:36:21

@Kobalt
Bardzo cenna uwaga.

25 XII 2014   12:04:47

No teraz pewnie z 60, ale dobrze się trzyma. :-)

25 XII 2014   20:50:20

Myślę, że jakieś 40 - 45.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Nie wszystko złoto
Wojciech Gołąbowski

19 II 2018

Opowieść o skarbie? Niekoniecznie. O Polsce Ludowej. O Wrocławiu. O trudnej przyjaźni, rywalizacji, życiowych wyborach i ich skutkach – także tych nieoczekiwanych. I o tym, czym dla kogo jest tytułowy „Skarb”.

więcej »

Solówka Rosomaka – runda druga
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

17 II 2018

Jason Aaron nie jest może wybitny w tym co robi, ale to co robi nie jest miłe… dla Wolverine′a. Z lubością bowiem znęca się nad nim w swoich scenariuszach. Drugi tom ich zbiorczej kolekcji ukazał się właśnie w ramach serii „Marvel Classic” sygnowanej przez Egmont.

więcej »

Niewinna jest, kiedy śni
Paweł Ciołkiewicz

16 II 2018

Chwat Gnat wspólnie ze swoimi kuzynami – Kancjuszem oraz Chichotem kontynuuje niesamowitą przygodę. Zdarzenia nabierają tempa, a w dolinie robi się coraz niebezpieczniej. Powracają demony przeszłości, a wojna znów wisi w powietrzu.

więcej »

Polecamy

Koniec nieskończoności

Marvel:

Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Przygody drugoplanowe
— Jakub Gałka

Trzy siostry Thorgala
— Jakub Gałka

Kriss ma za co nienawidzić świata, ale co z tego?
— Konrad Wągrowski

Narodziny łagodnego potwora
— Jakub Gałka

O czymś chyba jednak zapomniałam
— Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Zdrada czai się pod wodą
— Sebastian Chosiński

Wróblewski był pierwszy!
— Sebastian Chosiński

Remanent filmowy 2017
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Grzegorz Fortuna, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Wulkaniczny wehikuł czasu
— Sebastian Chosiński

Kto z Ligą wojuje…
— Sebastian Chosiński

Napalona doktor Quinn
— Sebastian Chosiński

Wampirza podróż w czasie i przestrzeni
— Sebastian Chosiński

Dobra mina do złej gry
— Sebastian Chosiński

Świat zrodzony z nienawiści
— Sebastian Chosiński

Naturalne skłonności do komplikowania życia
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.