Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 stycznia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

David Michelinie, John Romita Jr.
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #29: Iron Man: Demon w butelce›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #29: Iron Man: Demon w butelce
Scenariusz
Data wydaniagrudzień 2013
RysunkiJohn Romita Jr.
PrzekładTomasz Sidorkiewicz
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Marvel: Weryfikacja legendy
[David Michelinie, John Romita Jr. „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #29: Iron Man: Demon w butelce” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Iron Man: Demon w butelce” jest komiksem, którego sława o całe lata wyprzedziła jego publikację w Polsce. Nareszcie, dzięki Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela, w jej 29. odsłonie możemy go poznać i zweryfikować legendę.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Weryfikacja legendy
[David Michelinie, John Romita Jr. „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #29: Iron Man: Demon w butelce” - recenzja]

„Iron Man: Demon w butelce” jest komiksem, którego sława o całe lata wyprzedziła jego publikację w Polsce. Nareszcie, dzięki Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela, w jej 29. odsłonie możemy go poznać i zweryfikować legendę.

David Michelinie, John Romita Jr.
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #29: Iron Man: Demon w butelce›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #29: Iron Man: Demon w butelce
Scenariusz
Data wydaniagrudzień 2013
RysunkiJohn Romita Jr.
PrzekładTomasz Sidorkiewicz
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Niestety, nie będzie to miła weryfikacja. Pierwotnie zeszyty z przygodami Iron Mana, które następnie zostały zebrane w tomie „Demon w butelce”, ukazały się w 1979 roku i były jednym z ważniejszych wydarzeń w świecie komiksu. Jest to bowiem jeden z czołowych przedstawicieli tak zwanej brązowej ery komiksu (czasem określanej bardziej adekwatnie jako mroczne lata), kiedy to superbohaterowie tracili swą dziecięcą niewinność i, poza walką z coraz potężniejszymi łotrami, zaczęli borykać się z poważniejszymi i bardziej przyziemnymi problemami. Takimi jak uzależnienie od alkoholu, w jakie popadł Tony Stark.
Bezbarwny dotąd biznesman i playboy, który krył się w metalowej zbroi, za sprawą scenariusza Davida Micheliniego i Boba Laytona, poza efektownym strojem zyskał także osobowość w cywilu. Przestał być jedynie kopią Bruce’a Wayne’a i wreszcie zyskał własną historię, taką, która sprawia, że z równym zainteresowaniem śledzi się jego losy w uniformie i poza nim, tak jak ma to miejsce ze Spider-Manem, o którym miło poczytać, zarówno kiedy występuje jako Petera Parker, jak i Człowiek Pająk. Uzależnienie od alkoholu stało się znakiem rozpoznawczym Starka i do dziś kolejni scenarzyści często wracają do tego wątku.
To tyle, jeśli chodzi o legendę, bo rzeczywistość jest o wiele mniej ekscytująca. Zacznijmy od tego, że najważniejszy wątek uzależnienia został pokazany w tak lakoniczny sposób, że gdybyśmy o tym nie zostali uprzedzeni, zapewne nawet nie zwrócilibyśmy na niego uwagi. Ot, Stark czasem sobie nalewa głębszego. Może w Stanach to już jest materiał na alkoholika, ale na pewno nie u nas. Do tego dochodzi przeraźliwa walka z nałogiem, która trwa… dwie strony. Sorry, być może w 1979 roku to robiło wrażenie, ale dziś wzbudza jedynie uśmiech politowania.
Co zatem dzieje się na pozostałych stronach? To samo co zwykle: Iron Man walczy z Namorem, następnie z Melterem, Blizzardem i Whiplashem, by wreszcie stoczyć epokową batalię z armią zbirów wynajętą przez milionera Justina Hammera. Wszystko to zostało jednak podane w bardzo toporny sposób z tradycyjnym dla tamtego okresu dokładnym opisem przez narratora tego, co widzimy na rysunkach. Dla nas, polskich czytelników, którzy nie mieli okazji zapoznać się z historią Iron Mana, najbardziej wartościowym elementem jest fragment, kiedy ten wspomina swoją pierwszą zbroję i okoliczności jej powstania.
Sporo do negatywnego odbioru całości dokłada John Romita Jr, którego rysunki stanowią imitację prac innych twórców. Wiem, że dla niektórych może to być zaleta, ale nie znajdziemy tu śladu jego kanciastej maniery.
Choć jestem fanem starych komiksów, to jednak „Demona w butelce” czytało mi się wyjątkowo ciężko. Być może to wina legendy, jaką obrosła ta historia. Wciąż oczekiwałem tej słynnej walki Starka z uzależnieniem, a ponieważ mignęła w tle mimochodem, czuję się całkiem nieusatysfakcjonowany. Niestety, dziś to jedynie pozycja dla archeologów i kolekcjonerów.
koniec
11 maja 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Niech to piorun
Marcin Osuch

22 I 2021

Serię o Lucky Luke’u darzę dużą sympatią i uważam wręcz, że jest ona mocno niedoceniana w naszym kraju. Jedyny element, za którym w cyklu Goscinny’ego i Morrisa nie przepadam, to Daltonowie. A tutaj niespodzianka.

więcej »

Odwagi!
Wojciech Gołąbowski

21 I 2021

Opowieść o dwóch polskich misjonarzach, zamordowanych w 1991 roku w Peru, mogła być świetnym komiksem dla młodszych i starszych. Mogła.

więcej »

Gdy Blacksad spotyka Corto
Marcin Osuch

20 I 2021

Przy okazji albumu „Mu – zaginione miasto” odtrąbiłem koniec cyklu o Corto Maltese. I przyznam, że targają mną mieszane uczucia, gdy widzę kontynuację komiksowej serii bez jej głównego twórcy. Ale muszę też przyznać, że Juan Diaz Canales i Ruben Pellejero swoją pracą nie przynieśli wstydu Prattowi.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Z tego cyklu

Game over, man, game over!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kosmos taki wielki, a Avengers malutcy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hail Kapitanie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Burzy zmysłów nie ma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ubogi klon
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przyjdzie Galactus i wyrówna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pół na pół
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tak niewielu decyduje za tak wielu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

Dojrzewanie superbohatera
— Marcin Knyszyński

Kopiemy tyłek po raz drugi
— Marcin Knyszyński

Odbezpieczony granat
— Sebastian Chosiński

Ślepa miłość
— Paweł Ciołkiewicz

Esensja czyta dymki: Marzec-kwiecień 2009
— Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Inwazja facetów w kalesonach
— Paweł Sasko

Tegoż autora

Umarł Kapitan, niech żyje Kapitan
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oni idą po ciebie Bar… Clark
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Powrót kumpla do sąsiedztwa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czas wrócić do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wizygot wraca do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prezenty świąteczne 2020: Muzyka pod choinkę i na kwarantannę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wszystko co najgorsze w Marvelu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zaglądam w swe serce i widzę Cymerię
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mrok, tajemnice i kolorowe neony
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Venom, ty świnio
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.