Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 lipca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Mitch Breitweiser, David Morrell
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #31: Kapitan Ameryka: Wybraniec›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #31: Kapitan Ameryka: Wybraniec
Tytuł oryginalnyCaptain Ameryka: The Chosen
Scenariusz
Data wydania29 stycznia 2014
RysunkiMitch Breitweiser
PrzekładJacek Drewnowski
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-7739-780-0
Format160s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatunekprzygodowy, superhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Marvel: Wszyscy jesteśmy Kapitanem Ameryką!
[Mitch Breitweiser, David Morrell „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #31: Kapitan Ameryka: Wybraniec” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pomysł, by w ramach alternatywnych historii prezentować zakończenia karier popularnych superbohaterów, nie jest nowy. Owszem, zdarzają się w tym zakresie pozycje wybitne, częściej są to jednak niewypały, tak jak „Kapitan Ameryka: Wybraniec” publikowany w ramach 31. odsłony Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Wszyscy jesteśmy Kapitanem Ameryką!
[Mitch Breitweiser, David Morrell „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #31: Kapitan Ameryka: Wybraniec” - recenzja]

Pomysł, by w ramach alternatywnych historii prezentować zakończenia karier popularnych superbohaterów, nie jest nowy. Owszem, zdarzają się w tym zakresie pozycje wybitne, częściej są to jednak niewypały, tak jak „Kapitan Ameryka: Wybraniec” publikowany w ramach 31. odsłony Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela.

Mitch Breitweiser, David Morrell
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #31: Kapitan Ameryka: Wybraniec›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #31: Kapitan Ameryka: Wybraniec
Tytuł oryginalnyCaptain Ameryka: The Chosen
Scenariusz
Data wydania29 stycznia 2014
RysunkiMitch Breitweiser
PrzekładJacek Drewnowski
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-7739-780-0
Format160s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatunekprzygodowy, superhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Przyzwyczailiśmy się już do tego, że komiksy poświęcone Kapitanowi Ameryce dla przeciętnego Europejczyka mogą być trudne do zniesienia ze względu na bombastyczną dawkę wzniosłości i niezachwianą wiarę w American Dream. Spokojnie, w „Wybrańcu” również tego nie zabrakło. Nie mogło być w końcu inaczej, skoro celem tej publikacji było pokazanie, jak mogłyby wyglądać ostatnie dni najbardziej patriotycznego bohatera Marvela. Oczywiście jak najbardziej patriotycznie. Przygotujcie się więc na wstrząsające przemowy o tym, że „pozostał bohaterem do końca”, hasła „honor, lojalność, gotowość do poświęceń” i obowiązkowe „nigdy tak naprawdę nie umrę”.
By jednak wnieść nieco świeżego powietrza w tę postać, wydawnictwo zatrudniło jako scenarzystę Davida Morrella, poczytnego autora książek sensacyjnych, który przeszedł do historii jako twórca postaci Johna Rambo. Nie wiem, na ile fascynuje on się komiksami, ale trzeba przyznać, że na całość miał niezły pomysł. Gorzej z realizacją. Oto bowiem mamy Jamesa Newmana, całkiem przeciętnego kaprala piechoty morskiej, który zgłosił się do służby w Afganistanie. Na jednej z misji, w czasie której jego konwój został ostrzelany przez talibów, doznaje dziwnej wizji. Wydaje mu się, że w pokonaniu przeciwników pomaga mu sam Kapitan Ameryka, który od tej pory zaczyna mu się ukazywać znacznie częściej. Jest to o tyle dziwne, że sam bohater znajduje się w tym momencie na łożu śmierci, trawiony przez chorobę wywołaną surowicą, dzięki której zyskał swe nadludzkie zdolności.
I w tym miejscu powstaje problem, ponieważ przygody kaprala Newmana są nawet wciągające i gdyby bardziej się na nich skupić, być może otrzymalibyśmy interesujący wojenny komiks. Gorzej jeśli chodzi o Kapitana Amerykę, którego agonia została przedstawiona w tak irytujący sposób, że nie tylko nie wzbudza pożądanych emocji, ale wręcz denerwuje. W końcu ile razy można powtarzać historię jego początków i tego, jak ważnym symbolem był dla żołnierzy walczących na frontach II Wojny Światowej. Gdyby to był tylko krótki wtręt, można byłoby to łyknąć, ale ten rozrasta się nieznośnie. W wyniku tego losy Newmana są spychane na dalszy plan i historia, która mogłaby się zamknąć w góra dwóch – trzech zeszytach, pęcznieje do sześciu.
Sytuację nieco ratują rysunki Mitcha Breitweisera, którego nieco niedbały, brudny styl doskonale oddaje afgańskie realia. To, w jaki sposób przedstawia żołnierzy nienawykłych, do surowego, pustynnego klimatu, sprawia, że wręcz czuć ich spocone ciała, a piach zaczyna zgrzytać w zębach.
Być może Marvelowi marzył się sukces na miarę „Powrotu Mrocznego Rycerza” Franka Millera, dlatego w pewnym momencie jego szefowie zdecydowali się na cykl miniserii, które miały opowiadać o zakończeniach kariery popularnych postaci, ale niestety trzeba na takowe mieć dobry pomysł i umiejętności. W „Wybrańcu” co prawda pierwsza część planu została zrealizowana, ale druga mocno kuleje, w związku z czym całość jest nieprzekonująca i nie budzi oczekiwanych emocji. Kolejna pozycja WKKM przeznaczona wyłącznie dla kolekcjonerów.
koniec
6 czerwca 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wszyscy ludzie Vance’a
Marcin Osuch

25 VII 2021

Zapewne trudno znaleźć w Polsce miłośnika komiksów, który nie kojarzy Williama Vance’a. Przez wiele lat był on utożsamiany praktycznie z jedną tylko serią komiksową – „XIII”. W ostatnim czasie sytuacja ta uległa mocnej poprawie, co nie zmienia faktu, że po „Willima Vance. Ilustracje” będące swoistym kompendium twórczości rysownika, sięgnąć warto.

więcej »

To nie jest komiks, którego szukacie
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

24 VII 2021

Nie wiem, czemu założyłem, że nowy, gigantyczny event Marvela „Wojny nieskończoności” będzie czymś wyjątkowym. Może dlatego, że kończy erę Marvel Now i rozpoczyna Marvel Fresh?

więcej »

Mogę dla ciebie pracować za pięćdziesiąt ryo
Marcin Osuch

23 VII 2021

Wydawanie przygód długouchego samuraja w formie wydań zbiorczych to ze strony Egmontu strzał w dziesiątkę. Za rozsądną cenę czytelnicy mają możliwość przypomnienia sobie jednych z najlepszych historii komiksowych wydanych w naszym kraju w tym wieku.

więcej »

Polecamy

Smętny finał

Tajemnica złotej maczety:

Smętny finał
— Konrad Wągrowski

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!
— Konrad Wągrowski

O wolność waszą i naszą
— Konrad Wągrowski

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Game over, man, game over!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kosmos taki wielki, a Avengers malutcy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hail Kapitanie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Burzy zmysłów nie ma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ubogi klon
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przyjdzie Galactus i wyrówna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pół na pół
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tak niewielu decyduje za tak wielu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

A gdzie Deadpool?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

To nie jest komiks, którego szukacie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Noir – jego miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szarlota Pawel nieznana, ale swojska
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jego potyczki z komiksem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan wymiatacz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zakąska przed daniem głównym
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Galactus pożera… Watcher obserwuje… Thanos zwycięża!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Każdy chce być Staruszkiem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A idź pan stąd (z hukiem)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Deadpool zabija czytelnika… rozczarowaniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.