Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Jeph Loeb, Tim Sale
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #33: Spider-Man: Niebieski›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #33: Spider-Man: Niebieski
Tytuł oryginalnySpider-Man: Blue
Scenariusz
Data wydania26 lutego 2014
RysunkiTim Sale
PrzekładMarek Starosta
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-7739-782-4
Format164s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Marvel: Zanim komiksy straciły niewinność
[Jeph Loeb, Tim Sale „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #33: Spider-Man: Niebieski” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Lubię Spider-Mana, ponieważ jego perypetie w cywilu, są często równie zajmujące (a może nawet bardziej), niż spektakularne walki z superłotrami. Taką sytuację odnajdziemy w komiksie „Spider-Man: Niebieski”, publikowanym w ramach trzydziestej trzeciej odsłony Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Zanim komiksy straciły niewinność
[Jeph Loeb, Tim Sale „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #33: Spider-Man: Niebieski” - recenzja]

Lubię Spider-Mana, ponieważ jego perypetie w cywilu, są często równie zajmujące (a może nawet bardziej), niż spektakularne walki z superłotrami. Taką sytuację odnajdziemy w komiksie „Spider-Man: Niebieski”, publikowanym w ramach trzydziestej trzeciej odsłony Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela.

Jeph Loeb, Tim Sale
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #33: Spider-Man: Niebieski›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #33: Spider-Man: Niebieski
Tytuł oryginalnySpider-Man: Blue
Scenariusz
Data wydania26 lutego 2014
RysunkiTim Sale
PrzekładMarek Starosta
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-7739-782-4
Format164s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Cofamy się o czterdzieści lat, do wydarzeń, które wstrząsnęły fanami opowieści o superbohaterach. Dziś mówi się o tamtej historii, jako o przełomowej, która sprawiła, że komiksy straciły swą niewinność. Do tamtego momentu wszystko było jasne – źli obrywali, dobrzy wygrywali i na końcu byli szczęśliwi. Aż nagle przyszedł szok – nieoczekiwanie zginęła jedna z kluczowych, pozytywnych postaci! Green Goblin, który dowiedział się, kto ukrywa się pod maską Spider-Mana, postanowił srogo się na nim zemścić za lata porażek. Porwał więc jego ówczesną dziewczynę, Gwen Stacy. Choć Spider pokonał swojego odwiecznego wroga, niestety nie udało mu się uratować ukochanej. Tragedia ta wstrząsnęła jego życiem i jej echa do dziś powracają niczym czkawka.
Te wydarzenia mniej więcej znają polscy fani najpopularniejszej postaci uniwersum Marvela, głównie dzięki licznym retrospekcjom, albowiem sam komiks opowiadający o śmierci Gwen Stacy nigdy nie był u nas publikowany. Mało jednak mówi się o tym, jak urocza blondynka i Peter Parker się w sobie zakochali. Tę lukę współczesnemu czytelnikowi przybliża „Spider-Man: Niebieski” ze scenariuszem Jepha Loeba i rysunkami Tima Sale′a.
Od razu przyznam, że nigdy nie dopingowałem związkowi Parkera z Gwen, która wydawała mi się zawsze miłą i ładną, ale jednak trochę bezbarwną blondynką. Była tak idealna, że po prostu nierzeczywista, bo jak inaczej nazwać dziewczynę, która jest jednocześnie śliczna, inteligentna, wykształcona i dobra dla innych (dobrze uchwycono to w genialnym, opisywanym w Esensji „Marvels”). Dlatego za jedyną życiową partnerkę, dla naszego bohatera od zawsze uważałem Mary Jane, która jawiła się jako kobieta z charakterem i charyzmą.
A jednak, pomimo własnych przekonań, nie mogę nie docenić sposobu, w jaki Loeb pokazał powód, dla którego to właśnie Gwen jako pierwsza zdobyła serce Petera. Podszedł do zagadnienia bez ckliwego sentymentalizmu i, bazując na archiwalnych zeszytach, przedstawił w pigułce wciągającą historię romansu, który rodził się powoli, bez wielkich wyznań i wzniosłych słów. Jest to spotkanie dwóch, zagubionych osób, które powoli odkrywają uczucie, jakie się pomiędzy nimi rodzi. Warto dodać, że nie bez problemów, które wynikają po części z tajnego superbohaterskiego życia Parkera, a po części z relacji międzyludzkich, głównie z Harrym Osborne’em (podkochującym się w Gwen) i wspomnianą Mary Jane.
Oczywiście, to, że „Niebieski” jest romansem, nie oznacza, że nie mamy w nim akcji. Wręcz przeciwnie. Spider wciąż musi stawić czoła kolejnym przeciwnikom, wśród których są tacy giganci, jak Rhino, Vulture, Lizard i Kraven. Jednak dzięki dobremu scenariuszowi, obowiązkowe pojedynki nie przysłaniają głównego wątku, a jedynie przyjemnie go urozmaicają.
Duża w tym zasługa świetnych rysunków Tima Sale′a. Dynamiczne kadry jego autorstwa to istny majstersztyk. Czasem mogą kojarzyć się z pierwszymi tomami „Sin City” Franka Millera, zwłaszcza, kiedy śledzimy pojedynek w skąpanym w śniegu Nowym Jorku. Ale to tylko jeden z wielu tropów, ponieważ Sale operuje całkiem inną poetyką. W jego interpretacji kobiety są piękne, Parker przystojny, a wrogowie Spidera karykaturalni z tymi swoimi srogimi, wykrzywionymi twarzami. Poza tym sposób, w jaki narysował oczy Gwen zdobiące okładkę wydawnictwa, sprawia, że od razu można się w nich zakochać.
„Niebieski” jest bez wątpienia ozdobą, nie tylko WKKM, ale generalnie wydawanych u nas komiksów superbohaterskich. Dla fanów Spider-Mana to pozycja obowiązkowa, ale i inni pożeracze obrazkowych historii nie powinni być nim zawiedzeni. I nawet jeśli obce są wam rozterki młodego Petera, to na pewno zachwyci was strona graficzna wydawnictwa. Hachette, świetna robota!
koniec
20 czerwca 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pęknięta porcelana
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

16 X 2021

Nie ważne, jak mężczyzna (a w zasadzie dwóch) zaczyna, ale jak kończy. Trzeci, ostatni, tom cyklu „Porcelana” z podtytułem „Wieża z kości słoniowej”, to zarazem najlepsza, jak i najbardziej wstrząsająca odsłona trylogii.

więcej »

„MAX” ale na wesoło
Marcin Knyszyński

15 X 2021

Przy okazji pierwszego tomu „Punisher MAX” od Egmontu wspomniałem o pewnej inicjatywie Marvela z roku 1998. „Marvel Knights”, forpoczta imprintu „MAX”, nowa linia wydawnicza, której głównym zadaniem był dryf ku o wiele bardziej poważnym i wymagającym fabułom, przedstawiła wybranych bohaterów Marvela w nieco innym, dojrzalszym wydaniu. Między innymi Punishera – oto przybywają Garth Ennis i Steve Dillon, niesieni falą sukcesu „Kaznodziei”. (...)

więcej »

Prawdziwy Venom, to ten z Eddiem Brockiem!
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

14 X 2021

Po latach zawirowań, symbiont z kosmosu i Eddie Brock znów połączyli się w Venoma. I wszystko jest po staremu. No, prawie… o tym opowiada pierwszy tom serii „Venom”.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Game over, man, game over!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kosmos taki wielki, a Avengers malutcy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hail Kapitanie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Burzy zmysłów nie ma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ubogi klon
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przyjdzie Galactus i wyrówna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pół na pół
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tak niewielu decyduje za tak wielu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

Koda
— Marcin Knyszyński

Gotham w cieniu złoczyńców
— Sebastian Chosiński

Żółtszy od żółci
— Sebastian Chosiński

Pyrrusowe zwycięstwo Batmana
— Sebastian Chosiński

Podwójne tożsamości, podwójne moralności
— Sebastian Chosiński

Ujrzeć Rzym i nie umrzeć
— Sebastian Chosiński

Przeczytaj to jeszcze raz: Człowiek nie tylko ze stali
— Konrad Wągrowski

Krótko o komiksach: Grudzień 2003
— Sebastian Chosiński, Daniel Gizicki, Piotr Niemkiewicz

Kolorowe, choć czarno-białe
— Piotr Niemkiewicz

Bohater w czerni i bieli
— Marcin Lorek

Tegoż autora

Pęknięta porcelana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prawdziwy Venom, to ten z Eddiem Brockiem!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Znajdź Thora na obrazku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Horror…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oddajcie X-Menów Stanowi Lee i Jackowi Kirby'emu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po komiks marsz: Październik 2021
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zwycięzców nikt nie sądzi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Chcieliście Conana - to macie i nie marudźcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwa wcielenia Yansa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W środku dusznej atmosfery
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.