Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Hermann Huppen
‹Bois-Maury #1: Assunta›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBois-Maury #1: Assunta
Scenariusz
Data wydania10 czerwca 2015
RysunkiHermann Huppen
Wydawca Wydawnictwo Komiksowe
CyklBois-Maury
ISBN978-83-7961-248-2
Cena39,90
Gatunekhistoryczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Historia w obrazkach: Bois-Maury znów w siodle
[Hermann Huppen „Bois-Maury #1: Assunta” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Kiedy w 1994 roku ukazał się ostatni tom „Wież Bois-Maury”, wielbiciele historycznej serii belgijskiego scenarzysty i rysownika Hermanna Huppena mogli poczuć wewnętrzną pustkę. Wszak zacny rycerz Aymar towarzyszył im przez całą dekadę, nim spotkało go to, co jest – prędzej czy później – udziałem każdego człowieka. Smutek po utracie bohatera czuł jednak prawdopodobnie również autor, który parę lat później zdecydował się dopisać ciąg dalszy tej historii.

Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Bois-Maury znów w siodle
[Hermann Huppen „Bois-Maury #1: Assunta” - recenzja]

Kiedy w 1994 roku ukazał się ostatni tom „Wież Bois-Maury”, wielbiciele historycznej serii belgijskiego scenarzysty i rysownika Hermanna Huppena mogli poczuć wewnętrzną pustkę. Wszak zacny rycerz Aymar towarzyszył im przez całą dekadę, nim spotkało go to, co jest – prędzej czy później – udziałem każdego człowieka. Smutek po utracie bohatera czuł jednak prawdopodobnie również autor, który parę lat później zdecydował się dopisać ciąg dalszy tej historii.

Hermann Huppen
‹Bois-Maury #1: Assunta›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBois-Maury #1: Assunta
Scenariusz
Data wydania10 czerwca 2015
RysunkiHermann Huppen
Wydawca Wydawnictwo Komiksowe
CyklBois-Maury
ISBN978-83-7961-248-2
Cena39,90
Gatunekhistoryczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Cykl „Bois-Maury” (już bez „wież” w tytule) nie jest jednak prostą kontynuacją tamtej opowieści, choć bezpośrednio z niej wynika. Hermann Huppen postanowił bowiem uczynić główną postacią nowej serii potomka Aymara, któremu nadał zresztą to samo imię. Przeniósł też tym sposobem akcję w przyszłość – w drugą połowę XIII wieku – umieszczając ją na dodatek w konkretnym kontekście historycznym. Ale do tego jeszcze przejdziemy. Pomiędzy wydaniem przez oficynę Glénat ostatniego tomu „Wież…”, czyli „Oliwiera”, a publikacją „Assunty” minęły cztery lata. Wszystkie wcześniejsze tomy ukazywały się rok po roku, co świadczy o tym, że finiszując z historią Aymara (nazwijmy go dla ułatwienia „seniorem”), belgijski scenarzysta najprawdopodobniej nie zakładał powrotu do tej historii. A mimo to przez cały czas coś go do niej ciągnęło. Widać świat średniowieczny spodobał mu się tak bardzo, że zdecydował się odwiedzić go ponownie. I dobrze się stało, ponieważ otwarcie drugiego cyklu to prawdziwa komiksowa perełka.
Tworzone przez dziesięć lat „Wieże Bois-Maury” za tło wydarzeń miały epokę krucjat; w „Assuncie” autor przenosi czytelników na znajdującą się pod panowaniem francuskim Sycylię. To czas, kiedy państwo rządzone przez władców z dynastii Kapetyngów staje się powoli europejskim mocarstwem. Kilkadziesiąt lat wcześniej król Filip II August zdołał przełamać dominację Anglii i odebrał Janowi bez Ziemi posiadłości królów angielskich we Francji. Jego wnuk, Ludwik IX Święty, czuł się już tak mocny, że stanął na czele dwóch ostatnich wypraw krzyżowych (pal licho, że obie skończyły się katastrofą, a drugą z nich Ludwik przypłacił życiem). Z kolei młodszy brat panującego, Karol I Andegaweński, zdecydował się – za namową papieża Urbana IV – przejąć władzę nad Sycylią (i przy okazji Neapolem), co stało się faktem w drugiej połowie lat 60. XIII wieku. Francuscy najeźdźcy traktowali wyspę jak terytorium okupowane, jak również swoistą bazę wypadową do dalszych zdobyczy terytorialnych w basenie Morza Śródziemnego. Karolowi marzył się przede wszystkim podbój Konstantynopola, do którego szykował się wiosną 1282 roku.
W tym czasie na Sycylii zaczęła dojrzewać rebelia przeciwko władzy Andegawena, co nie powinno dziwić, ponieważ miał on wielu wrogów w całej Europie, którzy nader chętnie podsycali gniew mieszkańców wyspy. Karol, choć informowany był na bieżąco o rosnącym niezadowoleniu poddanych, bagatelizował zagrożenie, czym ściągnął na swoją głowę prawdziwy kataklizm. W wielkanocny poniedziałek 30 marca 1282 roku w Palermo doszło do rzezi Francuzów, która zapoczątkowała powstanie nazwane później „nieszporami sycylijskimi”. Zakończyło się ono klęską najeźdźców i przejęciem władzy przez króla Aragonii Piotra III Wielkiego. Akcję „Assunty” Hermann umieścił na Sycylii w miesiącach bezpośrednio poprzedzających bunt, a głównego bohatera serii – rycerza Aymara de Bois-Maury (nazwijmy go dla ułatwienia „juniorem”) – uczynił żołnierzem w służbie króla Karola I. Jak więc widać, Aymar „junior” jest takim samym niespokojnym duchem jak jego przodek; szuka rycerskiej chwały wszędzie tam, gdzie można ją zdobyć. Ma też nieprzeciętny talent do pakowania się w kłopoty, choć najczęściej mają one źródło w jego szlachetności i nieprzystawalności do świata rządzącego się wyjątkowo okrutnymi prawami.
Początkowo nie wszyscy mieszkańcy wyspy byli negatywnie nastawieni do nowych władców; wielu możnych podjęło współpracę z królem Karolem, wśród nich między innymi Livio di Mancuso, ojciec pięknej Assunty, która podczas jednej z uczt wpada w oko Aymarowi. Młody rycerz zakochuje się w wytwornej kobiecie od pierwszego wejrzenia, nie zdając sobie sprawy z tego, że każda próba zbliżenia się do niej mogłaby wywołać furię rodziny. Z Francuzami można bowiem współpracować (głównie dla własnego dobra), ale oddać jednemu z nich rękę córki – to już niepodobna. Bois-Maury nie zdaje sobie z tego sprawy, choć inni starają się go uświadomić i przestrzec przed konsekwencjami podobnego romansu. Ale to nie jedyny kłopot, z jakim musi sobie poradzić Aymar. Służąc pod dowództwem pana Enguerrandy, który z wielką zaciętością tropi nieprawomyślnych Sycylijczyków (w tym nade wszystko rudowłosą buntowniczkę Concettę), młodzian nie akceptuje stosowanych przez niego metod. Z czasem wywołuje to w nim coraz większy dyskomfort; uświadamia sobie bowiem, że oddając swe talenty ojczyźnie, opowiada się tak naprawdę po stronie Zła. Jak to pogodzić z jego wrodzonym poczuciem sprawiedliwości i miłością do Assunty?
Huppen w pierwszym tomie swego nowego cyklu o średniowiecznej Europie buduje wielowątkową opowieść, której kolejne składniki idealnie do siebie pasują; kreśli przy tym wyrafinowane portrety psychologiczne bohaterów. Bo na plan pierwszy wybija się nie tylko Aymar. Nie mniej istotnymi postaciami są wspomniani już bezduszny Enguerranda i odważna aż do szaleństwa Concetta, ale również sycylijski przewodnik Francuzów Vicolo i przyjaciel rycerza de Bois-Maury, Bazyl. Każdy z nich nosi w sobie tajemnicę, za którą kryje się tragiczne wydarzenie z przeszłości, wciąż zresztą wpływające na ich życie. Każdy stawia przed sobą cel, dotarcie do którego nierzadko okazuje się niezwykle kosztowne – także dla innych. Mistrzowska w „Assuncie” jest jednak nie tylko narracja, ale i strona graficzna. Zresztą czy mogło być inaczej? Tworząc dziesięć tomów „Wież…”, Hermann poznał średniowiecze od podszewki; spędził zapewne setki, a może i tysiące godzin na analizowaniu ikonografii z epoki. Zapewne obejrzał też dziesiątki filmów dokumentalnych i fabularnych. I całą zdobytą tym sposobem wiedzę przeniósł – najlepiej jak potrafił – na karty komiksu. Po kilku latach przerwy, wracając do tematu, dodał do tego jeszcze ogromne doświadczenie i tęsknotę za czasami, które tak bardzo wryły mu się w świadomość.
Realistyczna kreska Huppena jest z miejsca rozpoznawalna. Brzydota postaci stała się już wcześniej jego charakterystycznym rysem (co widać doskonale także w innej kultowej serii Belga – „Jeremiahu”); ponure oblicza bohaterów, znaczone zmarszczkami i bliznami, wykrzywione bólem i nienawiścią – towarzyszą czytelnikowi w zasadzie od pierwszego do ostatniego kadru. Podobnie zresztą jak pomrukująca w tle Etna, którą autor potraktował jako symbol nadchodzącego kataklizmu. Mimo ponurego wydźwięku całości, rysunki skrzą się kolorami; piękno przyrody – zarówno skalistych wzgórz, jak i zielonych równin wyspy – przykuwa wzrok i pozwala długo sycić zmysły maestrią Hermanna. „Assunta” nie ma ani jednego słabego momentu! Co jest o tyle dobrą wiadomością, że na publikację czekają już przecież kolejne tomy tej opowieści. Jeżeli Wydawnictwo Komiksowe zachowa regularność, z jaką wcześniej wydawało pierwszą serię Huppena, tłumaczenia czterech pozostałych albumów „Bois-Maury” (tyle do tej pory powstało), powinny ujrzeć światło dzienne jeszcze w tym roku.
koniec
24 czerwca 2015

Komentarze

24 VI 2015   16:47:46

Wydawnictwo obiecuje że wydane ostatniego (piątego) tomu serii będzie miało miejsce za równo 100 dni. Albo 101.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

W służbie jej kosmicznej mości
Marcin Knyszyński

19 X 2021

Pierwszy zbiorczy tom „Armady”, wydany właśnie przez Egmont, zbiera cztery początkowe odcinki serii, które już dwadzieścia lat temu pojawiły się na polskim rynku. Młodzieżowa, typowo rozrywkowa space opera z dziesiątkami cudacznych miejsc i bohaterów – przed nami gargantuiczny konwój, złożony z tysięcy olbrzymich statków kosmicznych, od milleniów przemierzający galaktykę.

więcej »

Dobry diabeł w krainie potępionych
Andrzej Goryl

18 X 2021

Hellboy zginął i trafił do Piekła. Dokładnie tak jak głosi tytuł niniejszego albumu. Teraz błąka się po zaświatach, jednak przeznaczenie wciąż nie daje mu spokoju. Bohater spotyka swoją rodzinę, bierze udział w piekielnej rewolucji, ściera się z demonami i duszami potępionymi.

więcej »

Podwodne wykopywanie przybysza z kosmosu
Konrad Wągrowski

17 X 2021

Jeśli narzekałem nieco na jakość scenariusza „Bogów z gwiazdozbioru Aquariusa”, to muszę przyznać, że w porównaniu do kolejnego dwuodcinkowca fantastycznonaukowego z rysunkami Zbigniewa Kasprzaka z lat 80., tamten scenariusz to majstersztyk. Seria złożona z zeszytów „Gość z kosmosu” i „Zbuntowana”, choć ładnie narysowana, pod względem skryptu razi banałem i naiwnością.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Przeczuwając własną śmierć
— Wojciech Gołąbowski

Lisa znów gubi lalkę
— Wojciech Gołąbowski

Ułańska fantazja, krnąbrny charakter
— Sebastian Chosiński

Gdy dzieci nie słuchają rodziców…
— Wojciech Gołąbowski

Ojczyznę wolną pozwól nie zbrukać, Panie!
— Sebastian Chosiński

Prowokacja na wagę losów świata
— Sebastian Chosiński

Papież uwikłany
— Sebastian Chosiński

Ochotnik w Piekle
— Sebastian Chosiński

Komiksy nafaszerowane
— Wojciech Gołąbowski

„Życiopisanie” śmierci
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Prosto i spójnie
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Tragedia pomyłek
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Co za porąbana rodzinka!
— Sebastian Chosiński

Bystanders w czasach pogardy
— Sebastian Chosiński

Słowo Boże nie zawsze niesie otuchę
— Sebastian Chosiński

Coś!
— Sebastian Chosiński

Starożytność postapokaliptyczna
— Sebastian Chosiński

„Jak to na wojence ładnie…”
— Sebastian Chosiński

Do stu milionów kabestanów!
— Paweł Ciołkiewicz

Pięknym kobietom wiatr zawsze w oczy
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.