Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 stycznia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe (wybrane)

więcej »

Joe Quesada, Kevin Smith
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #47: Daredevil: Diabeł Stróż›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #47: Daredevil: Diabeł Stróż
Tytuł oryginalnyDaredevil: Guardian Devil
Scenariusz
Data wydania10 września 2014
RysunkiJoe Quesada
PrzekładMaciej Drewnowski
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-7739-796-1
Format200s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatunekprzygodowy, superhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Marvel: W pogoni za arcydziełem
[Joe Quesada, Kevin Smith „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #47: Daredevil: Diabeł Stróż” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Kevin Smith w naszym kraju kojarzony jest głównie jako reżyser komedii o niebyt wyszukanym poczuciu humoru. Tymczasem jest również wziętym scenarzystą komiksów. Próbkę jego umiejętności możemy poznać dzięki czterdziestej siódmej odsłonie Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela i historii „Daredevil: Diabeł stróż”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: W pogoni za arcydziełem
[Joe Quesada, Kevin Smith „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #47: Daredevil: Diabeł Stróż” - recenzja]

Kevin Smith w naszym kraju kojarzony jest głównie jako reżyser komedii o niebyt wyszukanym poczuciu humoru. Tymczasem jest również wziętym scenarzystą komiksów. Próbkę jego umiejętności możemy poznać dzięki czterdziestej siódmej odsłonie Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela i historii „Daredevil: Diabeł stróż”.

Joe Quesada, Kevin Smith
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #47: Daredevil: Diabeł Stróż›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #47: Daredevil: Diabeł Stróż
Tytuł oryginalnyDaredevil: Guardian Devil
Scenariusz
Data wydania10 września 2014
RysunkiJoe Quesada
PrzekładMaciej Drewnowski
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-7739-796-1
Format200s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatunekprzygodowy, superhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Jak zatem wypada Smith w roli scenarzysty komiksowego? Chyba jednak gorzej niż filmowego. W każdym razie, jeśli jego umiejętności będziemy analizowali na podstawie „Diabła stróża” – opowieści jawnie inspirowanej genialnym komiksem „Odrodzony” autorskiej spółki Frank Miller / David Mazzucchelli (WKKM #20). Aczkolwiek uczciwie należy przyznać, że czuć, iż jest on fanem historii obrazkowych, dobrze orientuje się w uniwersum Marvela i sprytnie potrafi przemycić drobne smaczki, które rozbawią uważnych czytelników.
Przypomnijmy, że w „Odrodzeniu” Kingpin poznał tajną tożsamość Daredevila i przy pomocy swoich wpływów postanowił zniszczyć jego życie, rujnując przyjaźń z Foggym, karierę prawnika i zdrowie. Była to więc historia całkowitego upadku, ale także tego, w jaki sposób można odbić się od dna i stawić czoła przeciwnościom. Pozycja ta zachwycała nie tylko poruszającym scenariuszem Millera, ale także świetnymi rysunkami Mazzucchelliego. Na tle ich pracy „Diabeł stróż” wypada jak ubogi krewny. Niestety Smith, choć się starał, nie oddał emocjonalności pierwowzoru, a rysunki Joego Quesady sprawiają, że całość trudno brać śmiertelnie poważnie.
„Diabeł stróż” powiela schemat „Odrodzenia": na Daredevila zaczynają spadać kolejne nieszczęścia, a zaczyna się od tego, że nagle pod jego opiekę trafia noworodek, który być może okaże się Antychrystem. Śmiałek nie chce w to uwierzyć i pomimo wszelkich znaków na niebie i ziemi, świadczących o tym, że dziecko jest przeklęte, stara się je bronić. Pod tym względem historia wypada bardzo intrygująco. W końcu diabelski image Daredevila predestynuje go do służenia mocom ciemności, stojącym w kontrze do świetlistych aniołów.
Niestety wmieszanie do opowieści nadprzyrodzonych mocy z diabłami i dr Strange′em na czele sprawia, że z dramatu szybko przenosimy się w sfery fantasy, co powoduje, że historia przestaje wydawać się tak dramatyczna. Przynajmniej do jednego momentu – występu Bullseye′a, postaci na wskroś złej, która doprowadzi do poważnej straty w życiu Matta Murdocka.
Jak zatem widać, scenariusz Smitha jest nierówny i między momentami faktycznie wciągającymi trafiają się takie, które ma się ochotę przekartkować. Sytuację mogła uratować jedynie wybuchowa końcówka, która sprawiłaby, że całość zyskałaby dodatkową głębię. Niestety tak się nie dzieje. By nie zdradzać za dużo, powiem, że stanowi ona najsłabsze ogniwo układanki i rozczarowuje na całej linii.
Jak już wspomniałem, Smithowi nie pomaga grafika Quesady. Wiem, że ma on swoje grono fanów, ale mnie jego nieco dziecinna kreska nie przekonuje. A już do historii, która z założenia ma być mroczna, wydaje się zupełnie nie pasować. Zwłaszcza z tak jaskrawą kolorystyką (podobny problem przerabialiśmy w WKKM #37 – „Fantastyczna Czwórka: Niepojęte”) .
Czterdziesty siódmy tom WKKM jest zatem pozycją niezbyt zobowiązującą, po którą można sięgnąć ze względu na nazwisko scenarzysty i postać Daredevila, w Polsce traktowanego po macoszemu (tym bardziej szkoda, że nie opublikowano innej przygody, bo „Diabeł stróż” miał już wcześniej u nas swoją premierę). Na pewno jednak nie może się równać z „Odrodzeniem”.
koniec
26 września 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z „Ruskimi” lepiej nie zadzierać!
Sebastian Chosiński

27 I 2020

W „Martwej wodzie” Tomasz Kontny, scenarzysta serii, kontynuuje wątek rozpoczęty w poprzednim zeszycie, zatytułowanym – dla odmiany – „Żywa woda”. Pracownicy Wydziału 7 (VII) muszą tym razem zmierzyć się z wrogiem niezwykle groźnym, a na dodatek działać niezwykle ostrożnie, mając w bezpośrednim sąsiedztwie tajną bazę wojsk radzieckich.

więcej »

Piekło w Gotham
Marcin Knyszyński

26 I 2020

We wrześniu 2018 roku Detective Comics wystartowało ze swoim nowym imprintem, który otrzymał nazwę „DC Black Label”. Celem nowego przedsięwzięcia było (i jest nadal) zaprezentowanie dobrze znanych wszystkim bohaterów – jak Batman, Superman czy Wonder Woman – w poważnych, wymagających historiach, przeznaczonych wyłącznie dla dorosłego odbiorcy. Kto pierwszy? Człowiek–nietoperz.

więcej »

Szóstka na tróję (z plusem)
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

25 I 2020

Piąty tom zbiorczego wydania „Ultimate Spider-Man” serwowany przez Egmont przynosi spotkanie ze zremasterowaną Złowieszczą Szóstką. Spychającą Pająka na dalszy plan.

więcej »

Polecamy

Śledztwo trwa!

Niekoniecznie jasno pisane:

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Odkryj się sam
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Game over, man, game over!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kosmos taki wielki, a Avengers malutcy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hail Kapitanie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Burzy zmysłów nie ma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ubogi klon
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przyjdzie Galactus i wyrówna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pół na pół
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tak niewielu decyduje za tak wielu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Szóstka na tróję (z plusem)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Żegnaj Gert
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zieloną Strzałą w dziesiątkę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bez przemyślenia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: Czekając na rok 2000
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie ma tej mocy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Władcy wszechświata
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Berni Wrightson żyje, żyje!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prezenty świąteczne 2019: Ja chcę to! (Prezentownik muzyczny 2019)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dreszczyk tajemnicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.