Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 stycznia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

John Romita Jr., Joe Michael Straczynski
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #48: The Amazing Spider-Man: Wyznania›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #48: The Amazing Spider-Man: Wyznania
Tytuł oryginalnyThe Amazing Spider-Man: Revelations & Until the Stars Turn Cold
Scenariusz
Data wydania24 września 2014
RysunkiJohn Romita Jr.
PrzekładMarek Starosta
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-7739-797-8
Format224s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatunekprzygodowy, superhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Marvel: Koniec pewnej epoki
[John Romita Jr., Joe Michael Straczynski „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #48: The Amazing Spider-Man: Wyznania” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Aż do czterdziestego ósmego numeru Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela musieliśmy czekać na kontynuację losów Spider-Mana przedstawionych w jej pierwszym tomie. Cierpliwość się jednak opłaciła, bo „The Amazing Spider-Man: Wyznania” to rzecz przełomowa. Przynajmniej dla Pajęczaka.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Koniec pewnej epoki
[John Romita Jr., Joe Michael Straczynski „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #48: The Amazing Spider-Man: Wyznania” - recenzja]

Aż do czterdziestego ósmego numeru Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela musieliśmy czekać na kontynuację losów Spider-Mana przedstawionych w jej pierwszym tomie. Cierpliwość się jednak opłaciła, bo „The Amazing Spider-Man: Wyznania” to rzecz przełomowa. Przynajmniej dla Pajęczaka.

John Romita Jr., Joe Michael Straczynski
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #48: The Amazing Spider-Man: Wyznania›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #48: The Amazing Spider-Man: Wyznania
Tytuł oryginalnyThe Amazing Spider-Man: Revelations & Until the Stars Turn Cold
Scenariusz
Data wydania24 września 2014
RysunkiJohn Romita Jr.
PrzekładMarek Starosta
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-7739-797-8
Format224s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatunekprzygodowy, superhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Powiedzmy to sobie od razu: „Wyznania” są pozycją skierowaną głównie do fanów Człowieka-Pająka. Łamią bowiem zasady ustalone jeszcze w latach 60., na których wychowały się całe pokolenia czytelników. Oto bowiem ciocia May dowiaduje się, że jej poczciwy, jajogłowy bratanek jest tym odrażającym, awanturniczym Spider-Manem. Jeśli zatem nie czujecie się specjalnie związani z tą postacią, a interesuje was jedynie akcja, możecie poczuć się odrobinę rozczarowani. Owszem, mamy obowiązkowe pojedynki z superłotrami, ale tym razem to nie one są najważniejsze.
Zawsze lubiłem Pajęczaka, ponieważ jego przygody zarówno w masce, jak i incognito, są tak samo zajmujące. Do pewnego momentu wydawało się, że jego życie prywatne jest na tyle ustabilizowane, że jako Peter Parker osiągnął szczęście. Z czasem jednak scenarzyści zaczęli w nim mieszać i to z katastrofalnym skutkiem (zarówno dla naszego bohatera, jak i czytelników), czego świadkiem byliśmy w publikowanych jeszcze przez TM-Semic zeszytach. Pomijając już zamieszanie z tym, czy Peter jest swoim własnym klonem, byliśmy świadkami śmierci cioci May. Wszystko jednak zostało przedstawione w tak naciągany i chaotyczny sposób, że spotkało się z krytyką ze strony fanów. Marvel szybko się więc wycofał z tak kontrowersyjnych decyzji i całość odkręcił (ciocia też była klonem). Niemniej stanowiło to dowód na to, że nie tak łatwo jest napisać dobrą historię, dokonującą rewolucji w życiu najpopularniejszych superbohaterów. A jeszcze trudniej jest sprawić, by czytelnicy ją zaakceptowali.
I w tym miejscu na scenę wchodzi scenarzysta J. Michael Straczynski, człowiek, który dopiero rozpoczynał na dobre pracę w przemyśle komiksowym (wcześniej pisał głównie scenariusze do produkcji telewizyjnych, a jego najbardziej znanym dziełem był „Babilon 5”). Dostał zadanie wskrzeszenia popularności Spidera i – co najważniejsze – wiedział, jak to zrobić. Wrócił do tego, co było najmocniejszą stroną serii: prostoty. Peter Parker znów stał się gościem z sąsiedztwa, którego chcielibyśmy poznać. Dostał posadę nauczyciela chemii w szkole i tym samym ponownie zbliżył się do młodzieżowych problemów. Nieco gorzej wypadła koncepcja totemów, która związana była z jego superbohaterskim alter ego, ale to również było lżej strawne niż to, co serwowali scenarzyści pod koniec lat 90.
Na tym jednak się nie skończyło. Straczynski postanowił również zamieszać w życiu osobistym Parkera. Choć Mary Jane odeszła od męża nieco wcześniej, scenarzysta nie zamierzał szybko prostować ich relacji. Dowód tego mamy w „Wyznaniach”, gdzie wątek M.J., rozdartej między wizją kury domowej, wiecznie martwiącej się, czy jej zamaskowany mąż wróci cały do domu po kolejnej potyczce z Dr. Octopusem lub innym Goblinem, a rozwijaniem wymarzonej kariery aktorskiej, dla której może to być już ostatni dzwonek, jest drugim najważniejszym elementem opowieści.
Najbardziej karkołomnym przedsięwzięciem było jednak przekonujące przedstawienie tego, w jaki sposób ciocia May dowiaduje się o tym, że maska Spider-Mana skrywa twarz jej ukochanego Pete′a. Przy tego typu historiach łatwo popaść w banał i łzawy sentymentalizm, podszyty dawką patosu. Tym większe brawa należą się Straczynskiemu, że najważniejszą rozmowę w życiu Parkerów poprowadził tak, że chyba nie znajdzie się nikt, kto by nie był zadowolony z jej przebiegu. Pomógł mu w tym przypadek, ponieważ akurat w czasie publikowania opisywanych wydarzeń Marvel przeprowadził akcję upamiętniającą ofiary zamachów z 11 września na World Trade Center, publikując przez miesiąc komiksy bez tradycyjnych dialogów w chmurkach. Ten niemy zeszyt wzmocnił dodatkowo wymowę całości.
Dla tych, którzy oczekują akcji, Straczynski przygotował chwile wytchnienia od Wielkich Zmian w życiu naszego bohatera, ale szczerze mówiąc, traktuje się je bardziej niczym budujące napięcie przerywniki niż ważny element fabuły. Nie zapadają one znacząco w pamięć. Może tylko pomysł zjednoczenia sił Spidera i Dr. Octopusa z jego nowszą wersją wydaje się wart odnotowania.
Od strony graficznej komiks prezentuje się bez zarzutu. O ile lubi się kanciastą kreskę Johna Romity Jra. Zawsze uważałem, że lepiej sprawdza się on w opowieściach stonowanych i mroczniejszych niż w efekciarskim mordobiciu. Niemniej Mary Jane jego autorstwa nawet w ułamku nie jest tak seksowna jak to było za czasów Todda McFarlane′a, nawet kiedy paraduje w samym bikini.
Podsumowując, „Wyznania” to na pewno jedna z ważniejszych pozycji ze świata Marvela opublikowanych w XXI wieku. Nie zdziwię się jednak, jeśli nie przypadnie do gustu tym, którym postać Spider-Mana jest całkiem obojętna. Tylko czy są tacy wśród czytelników WKKM?
koniec
3 października 2015

Komentarze

06 I 2016   14:31:25

Niemy zeszyt zawarty w tym albumie nie miał nic wspólnego z World Trade Center (Lupoi niestety popełnia błąd we wstępniaku). Marvel rzeczywiście wydał okolicznościową historię w związku z zamachem (głupią i nieudaną), ale akcja 'nuff said została zapowiedziana jeszcze przed zamachem.

06 I 2016   18:30:35

Planowane było wcześniej, ale jak już zaczęli akcję "nuff said", zapowiedzieli ją jako upamiętniającą ofiary WTC. Częścią tej akcji był wspomniany przez Ciebie komiks "Moment of Silence", bezpośrednio odnoszący się do tamtego zdarzenia, ale o jego zawartości się nie wypowiadam, bo nie czytałem.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Czemu jeszcze tego nie czytałeś/aś?
Dagmara Trembicka-Brzozowska

26 I 2021

Nigdy jeszcze tak niewielkie wydawnictwo nie zrobiło tak wiele dla komiksowego fandomu w Polsce, jak Hanami, wydając „Chłopaków z dwudziestego wieku”.

więcej »

Niesamowita księga
Wojciech Gołąbowski

25 I 2021

Chcesz na własne oczy ujrzeć apokalipsę? Za sprawą wydawnictwa eSPe masz właśnie okazję… A w dodatku nawet ją przeżyć!

więcej »

On tu idzie!
Marcin Knyszyński

24 I 2021

„Punisher MAX” był serią, która miała na celu odświeżenie i przywrócenie świetności pewnego bohatera. „Punisher” osiągnął szczyt popularności na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku – potem niestety było już gorzej. Za scenariusze nowej serii od samego początku odpowiadał w całości Garth Ennis – omawiany dziś tom drugi zbiera odcinki 13-24, podzielone, dokładnie tak samo jak w tomie pierwszym, na dwie sześcioczęściowe fabuły.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Z tego cyklu

Game over, man, game over!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kosmos taki wielki, a Avengers malutcy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hail Kapitanie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Burzy zmysłów nie ma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ubogi klon
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przyjdzie Galactus i wyrówna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pół na pół
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tak niewielu decyduje za tak wielu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

Dojrzewanie superbohatera
— Marcin Knyszyński

Kopiemy tyłek po raz drugi
— Marcin Knyszyński

Odbezpieczony granat
— Sebastian Chosiński

Ślepa miłość
— Paweł Ciołkiewicz

Esensja czyta dymki: Marzec-kwiecień 2009
— Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Inwazja facetów w kalesonach
— Paweł Sasko

Tegoż autora

10 utworów Püdelsów w hołdzie Andrzejowi „Püdlowi” Bieniaszowi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Między nimi - Gromowładnymi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Umarł Kapitan, niech żyje Kapitan
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oni idą po ciebie Bar… Clark
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Powrót kumpla do sąsiedztwa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czas wrócić do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wizygot wraca do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prezenty świąteczne 2020: Muzyka pod choinkę i na kwarantannę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wszystko co najgorsze w Marvelu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zaglądam w swe serce i widzę Cymerię
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.