Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Łukasz Godlewski, Maciej Jasiński
‹Niesamowite opowieści Josepha Conrada›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNiesamowite opowieści Josepha Conrada
Scenariusz
Data wydaniaczerwiec 2015
RysunkiŁukasz Godlewski
Wydawca Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Gdańsku
Cena19,90
Gatunekobyczajowy, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Historia w obrazkach: Ciemność! Widzę ciemność!
[Łukasz Godlewski, Maciej Jasiński „Niesamowite opowieści Josepha Conrada” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Po dziś dzień – bez wątpienia – należy mu się honorowy tytuł najwybitniejszego polskiego pisarza tworzącego w języku obcym. Pochodził z kresowej szlachty, urodził się jako Józef Korzeniowski, ale cały świat zna pod angielskim imieniem i nazwiskiem – Joseph Conrad. W tym roku stał się bohaterem komiksu autorstwa Macieja Jasińskiego (scenariusz) i Łukasza Godlewskiego (rysunki), który opublikowała gdańska biblioteka. Dlaczego ona? Bo Conrad od siedemdziesięciu lat jest jej patronem.

Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Ciemność! Widzę ciemność!
[Łukasz Godlewski, Maciej Jasiński „Niesamowite opowieści Josepha Conrada” - recenzja]

Po dziś dzień – bez wątpienia – należy mu się honorowy tytuł najwybitniejszego polskiego pisarza tworzącego w języku obcym. Pochodził z kresowej szlachty, urodził się jako Józef Korzeniowski, ale cały świat zna pod angielskim imieniem i nazwiskiem – Joseph Conrad. W tym roku stał się bohaterem komiksu autorstwa Macieja Jasińskiego (scenariusz) i Łukasza Godlewskiego (rysunki), który opublikowała gdańska biblioteka. Dlaczego ona? Bo Conrad od siedemdziesięciu lat jest jej patronem.

Łukasz Godlewski, Maciej Jasiński
‹Niesamowite opowieści Josepha Conrada›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNiesamowite opowieści Josepha Conrada
Scenariusz
Data wydaniaczerwiec 2015
RysunkiŁukasz Godlewski
Wydawca Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Gdańsku
Cena19,90
Gatunekobyczajowy, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
O mieszkającym w mieście nad Brdą scenarzyście Macieju Jasińskim mieliśmy już okazję parokrotnie wspominać. A to przy okazji jego komiksów historycznych (vide odcinkowe „Tajemnice D.A.G. Fabrik Bromberg” czy też okolicznościowy zeszyt „Buszujący w Bydgoszczy”), a to chwaląc jego prace dla dzieci (z bardzo poczytnego cyklu „Detektyw Miś Zbyś na tropie”). Współpracę z Jasińskim bardzo sobie chwali także Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Gdańsku, która przed czterema laty zamówiła u niego komiks o słynnym gdańskim astronomie Janie Heweliuszu, który doczekał się już zresztą dwóch edycji („Uczeń Heweliusza”). Nic więc dziwnego, że w tym roku – roku dla biblioteki jubileuszowym (mija bowiem właśnie siedemdziesiąt lat od jej powstania) – postanowiwszy uczcić okrągłą rocznicę wydaniem kolejnej historii obrazkowej, tym razem poświęconej swojemu patronowi, dyrekcja placówki ponownie zwróciła się z propozycją stworzenia scenariusza do bydgoskiego autora.
A kto jest tym patronem? Autor „Lorda Jima” i „Jądra ciemności”, „Szaleństwa Almayera” i „W oczach Zachodu”, czyli Józef Korzeniowski, na całym świecie dużo bardziej znany jako… Joseph Conrad. Życiorys Conrada to scenariusz nie tylko na film pełnometrażowy, ale wielowątkowy serial, w którym elementy sensacyjne mieszałyby się z awanturniczo-przygodowymi, a dramatyczne (także miłosne) z humorystycznymi. Biorąc pod uwagę możliwości, jakie dawał budżet wydawcy przeznaczony na okazjonalny komiks, Jasiński nie mógł sobie pozwolić na zbyt duży rozmach. Z drugiej strony nie chciał mimo wszystko rezygnować z najbardziej charakterystycznych epizodów z życia pisarza. Zdecydował się więc na opowieść w formie retrospekcji, wspomnień snutych przez Conrada na kilka lat przed śmiercią. Atmosfera, w jakiej je poznajemy, nie jest jednak wcale grobowa. Wręcz przeciwnie, więcej tu powodów do uśmiechu niż smutku. Właściwą część akcji scenarzysta zamknął w jednym dniu, a w zasadzie w kilku zaledwie godzinach. Pisarz wraz ze swoimi przyjaciółmi odbywa rejs turystyczny po Tamizie. Jako że panowie doskonale znają i rzekę, i Londyn, czas spędzają nie na podziwianiu zabytków, ale grze w karty, której urozmaiceniem są tytułowe „niesamowite opowieści”, na które co rusz naciągany jest Conrad.
A ma on o czym opowiadać. W 1915 roku, kiedy ma miejsce owo spotkanie starych przyjaciół, Joseph Conrad ma już 58 lat – jak na tamte czasy, to całkiem zacny wiek – i na koncie kilkanaście powieści i tomów opowiadań. Za sobą również dość burzliwe i obfitujące w mniej lub bardziej fascynujące bądź niebezpieczne przygody życie. Nie dziwi więc, że znajomi starają się namówić go na zwierzenia. Dzięki temu poznajemy kilka ciekawostek, które w jakiś, niekiedy znaczący, sposób wpłynęły na karierę pisarza. Na przykład to, jak udało mu się nie zgubić (sic!), chociaż bardzo się starał, rękopis swojej debiutanckiej powieści (czyli wydanego w 1895 roku „Szaleństwa Almayera”). Czy też jak podczas rejsu po rzece Kongo dowiedział się o istnieniu tajemniczego – i ponoć szalonego – Kurtza, choć osobiście nigdy go nie spotkał (lecz i to wystarczyło, by uczynił go najważniejszą postacią „Jądra ciemności”). Wyjaśniona zostaje także geneza opowiadania „Gospoda dwóch wiedźm”, które ukazało się w 1915 roku w zbiorze „Wśród prądów”, oraz sekret „Karaina” – tekstu, którego los wiąże się nierozerwalnie z tragedią transatlantyku Titanic.
A to jeszcze nie wszystkie perypetie pisarza. Wszak nie mogło zabraknąć w komiksie wątku polskiego! Wplatając go do narracji, Jasiński posłużył się dramatycznymi przejściami rodziny Conrada, które stały się jej udziałem podczas pobytu w Galicji w lecie 1914 roku, a więc w chwili wypowiedzenia wojny Serbii przez Austro-Węgry, co zapoczątkowało pierwszą wojnę światową. Przy okazji na karty „Niesamowitych opowieści…” wprowadzona została także kuzynka Conrada, Aniela Zagórska, tłumaczka większości jego dzieł na język ojczysty. Od strony fabularnej komiks broni się więc całkiem nieźle (więcej „wycisnąć” byłoby trudno); słabiej jednak wypada graficznie. Rysunki Godlewskiego bardziej przypominają szkice (nie tylko dlatego, że pozbawione są kolorów); często brak jest drugiego (o trzecim już nawet nie wspominając) planu, a kreska wydaje się jeszcze trochę niepewna. Choć uczciwie trzeba przyznać, że są też fragmenty, w których rysownik z Gdańska radzi sobie dużo bardziej przyzwoicie (z jednej strony w opowieści o wiedźmach, z drugiej – w opisie pełnego dramatycznych przeżyć rejsu do Sydney). Możliwe więc, że mając więcej czasu i przede wszystkim nie będąc ograniczonym zeszytowym formatem albumu, Godlewski poradziłby sobie jeszcze lepiej.
koniec
5 października 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Za Troy!
Paweł Ciołkiewicz

24 V 2020

Można było się tego spodziewać – drugi tom wydania zbiorczego „Odysei Lanfeusta” znów przynosi solidną porcję zwariowanych przygód okraszonych dosadnym i dwuznacznym humorem. Dla miłośników fantasy to nadal lektura obowiązkowa. Niezobowiązująca i bezpretensjonalna rozrywka na najwyższym poziomie.

więcej »

Pilot śmigłowca: Pożegnanie z Rosińskim
Marcin Osuch

24 V 2020

Rok 1976 był przełomowy w karierze Grzegorza Rosińskiego. Wystartował magazyn „Relax”, gdzie rysownikowi zaproponowano stanowisko kierownika artystycznego. Do tego doszły kontakty z wydawcami belgijskimi i perspektywa kariery na rynku frankofońskim. To oznaczało rezygnację z niektórych zobowiązań w Polsce, między innymi z „Pilota śmigłowca”.

więcej »

Człowiek, który gapił się na rzeczy
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

23 V 2020

„Miasto wyrzutków: Mężczyzna, który gromadził rupiecie” to komiks, który łatwo przegapić w bogatej ofercie, jaką obecnie możemy cieszyć się na rynku. Warto go jednak poszukać, bo to kolejna świetna pozycja wydawnictwa Non Stop Comics.

więcej »

Polecamy

Pożegnanie z Rosińskim

Pilot śmigłowca:

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Nie lataj, synku, nisko i powoli
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Na koń!
— Wojciech Gołąbowski

W dżungli ludzkich sumień
— Sebastian Chosiński

Gdybyśmy takich „Czarnych Brygad” mieli w ‘39 więcej…
— Wojciech Gołąbowski

Szary Kolorowy
— Wojciech Gołąbowski

Piękne kobiety w niebezpiecznych czasach
— Sebastian Chosiński

Gdyby nie Trymalchion…
— Sebastian Chosiński

Dolina Krzemowa na Pałukach
— Sebastian Chosiński

Z wojewody – prezydent!
— Sebastian Chosiński

Piękna, zdolna, niezależna
— Sebastian Chosiński

Żądza władzy, która zatruwa umysł
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Stój, albo moja siostra będzie strzelać!
— Paweł Ciołkiewicz

Kapitan Wrona jest kobietą
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.