Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 1 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Joe Casey, Piotr Kowalski
‹Sex #1: Letnie uniesienia›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSex #1: Letnie uniesienia
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2014
RysunkiPiotr Kowalski
Wydawca Mucha Comics
CyklSex
ISBN978-83-61319-46-7
Cena65,00
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Superbohater ze sterczącym prąciem
[Joe Casey, Piotr Kowalski „Sex #1: Letnie uniesienia” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Mimo olbrzymiego sukcesu Grzegorza Rosińskiego i nieco mniejszego Zbigniewa Kasprzaka oraz Bogusława Polcha, którzy przetarli szlaki polskim rysownikom chcącym robić karierę w Europie zachodniej bądź Stanach Zjednoczonych, niewielu idzie w ich ślady. Jednym z tych nielicznych jest Piotr Kowalski, współautor – wraz ze scenarzystą Joe Caseyem – superbohaterskiej (i przy okazji mocno przyprawionej erotyką) serii „Sex”.

Sebastian Chosiński

Superbohater ze sterczącym prąciem
[Joe Casey, Piotr Kowalski „Sex #1: Letnie uniesienia” - recenzja]

Mimo olbrzymiego sukcesu Grzegorza Rosińskiego i nieco mniejszego Zbigniewa Kasprzaka oraz Bogusława Polcha, którzy przetarli szlaki polskim rysownikom chcącym robić karierę w Europie zachodniej bądź Stanach Zjednoczonych, niewielu idzie w ich ślady. Jednym z tych nielicznych jest Piotr Kowalski, współautor – wraz ze scenarzystą Joe Caseyem – superbohaterskiej (i przy okazji mocno przyprawionej erotyką) serii „Sex”.

Joe Casey, Piotr Kowalski
‹Sex #1: Letnie uniesienia›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSex #1: Letnie uniesienia
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2014
RysunkiPiotr Kowalski
Wydawca Mucha Comics
CyklSex
ISBN978-83-61319-46-7
Cena65,00
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Czy pochodzącemu z Warszawy Piotrowi Kowalskiemu dane będzie pójść w ślady Grzegorza Rosińskiego, Zbigniewa Kasprzaka i Bogusława Polcha? Czy w przyszłości jego nazwisko będzie wymieniane w gronie najbardziej rozchwytywanych przez wydawców rysowników? Szanse na to ma spore, choćby dlatego, że – jak już udowodnił – świetnie czuje się zarówno w stylistyce typowej dla opowieści europejskich, jak i w amerykańskim komiksie superbohaterskim. W Polsce zyskał popularność dzięki czterotomowej serii fantasy „Gail” (2001-2003), do której stworzył również scenariusz. To zresztą ona otworzyła mu drogę na Zachód; dzięki niej mógł nawiązać współpracę z takimi autorami, jak Emmanuel Herzet (thriller „Wydział Lincoln”, 2006-2009), Éric Corbeyran (horror fantasy „Urban Vampires”, 2011-2012) czy Michel Dufranne (utrzymany w podobnym tonie „Dracula l’Immortel”, 2011-2012). Kolejnym etapem w karierze Kowalskiego był kontrakt z amerykańskim wydawnictwem Image, dla którego rozpoczął rysowanie cyklu o wyjątkowo prostym, ale komercyjnie nośnym tytule „Sex”.
Wbrew pozorom, to nie jest historia pornograficzna (choć seksu rzeczywiście w niej nie brakuje), ale komiks… superbohaterski, do którego scenariusz napisał obeznany w tematyce postaci w trykotach Amerykanin Joe Casey (mający na koncie pracę nad takimi bohaterami, jak Wolverine, Thor, Kapitan Ameryka, X-Men czy Avengers). W „Seksie” fabuła kręci się wokół niejakiego Simona Cooke’a, właściciela działającej w fikcyjnym Saturn City wielkiej firmy The Cooke Company. Simon wraca do miasta po dłuższej nieobecności i przejmuje kierowanie rodzinnym przedsiębiorstwem, co zresztą wszystkich z nim związanych wprawia w zdumienie, ponieważ przed zniknięciem nie wykazywał on większego zainteresowania tym, jak idą interesy. Prowadził raczej życie playboya, któremu znacznie lepiej od zarabiania wychodziło wydawanie pieniędzy. Tylko najbliżsi, w tym prawnik i oddany przyjaciel Warren Azoff, wiedzieli, że nocami Cooke przeistaczał się w lokalnego superbohatera – Świętego w Pancerzu, który starał się trzymać w ryzach miejscowe gangi. Do czasu aż zniknął. Po powrocie postanowił natomiast przejść na przyspieszoną „emeryturę”.
Można się tylko domyślać, że decyzja ta jest związana z traumatycznymi przeżyciami, jakie stały się udziałem Simona. Jakimi? – prawdopodobnie dowiemy się dopiero później. W otwierającym cykl tomie, „Letnich uniesieniach” (zbierających materiał z opublikowanych w 2013 roku pierwszych ośmiu zeszytów), nie ma o tym mowy, chociaż pewne rzeczy są sugerowane w retrospekcjach. W każdym razie Cooke nie chce już ryzykować zdrowia ani życia dla mieszkańców tego zepsutego na wskroś miasta. Pytanie tylko, czy superbohater z prawdziwego zdarzenia – a takim na pewno był Święty w Pancerzu – może całkowicie wyzbyć się swojej tożsamości? Czy może zerwać z przeszłości bez poniesienia jakichkolwiek konsekwencji? Są to raczej pytania retoryczne. Gdyby odpowiedź na nie miała brzmieć „nie”, „Sex” przecież nigdy by nie powstał. Simon nie potrafi przestać myśleć o tym, co przeżył, walcząc z przestępcami w Saturn City; wciąż zafascynowany jest poznaną w tamtym życiu seksowną (ale i przy okazji mocno zepsutą) Mroczną Kotką, obecnie – jako Annabelle Lagravenese – prowadzącą dom publiczny w dzielnicy czerwonych latarni. Patrząc na nią, trudno się dziwić, że wciąż przyciąga Simona jak magnes.
Pod nieobecność Świętego w Pancerzu miasto zaczyna jednak ponownie pogrążać się w chaosie i przestępczości. Głowy podnoszą, czujący się teraz zupełnie bezkarni, dawni wrogowie superbohatera – Starzec oraz Bracia Alfa (Dolph i Cha-Cha). Ale i opryszki mniejszego autoramentu, jak chociażby Rozrabiaka, widzą dla siebie szansę zaistnienia. Nietrudno się domyśleć, że prędzej czy później (w tym przypadku akurat później) Simon Cooke będzie musiał oczyścić z naftaliny stary kostium, przywdziać gustowne wdzianko i – biorąc przykład z Bruce’a Wayne’a – ruszyć na polowanie. Nie bez powodu przywołujemy właśnie postać Batmana; od strony scenariuszowej bowiem „Letnie uniesienia” są powieleniem schematu opowieści o Mrocznym Rycerzu. W ogólnych zarysach zgadza się wszystko. Saturn City jest odpowiednikiem Gotham; The Cooke Company niczym specjalnym nie różni się od Wayne Industries; Braci Alfa można postrzegać jako kolejną inkarnację Two-Face’a, w Starcu zaś dostrzec Jokera; Mroczna Kotka z kolei z miejsca przywodzi na myśl Kobietę-Kota. Jest też wszechmocny i niekoniecznie uczciwy burmistrz Sedgwick i – z dużym prawdopodobieństwem – przyszły pomocnik Świętego w Pancerzu, Keenan Wade. Wymieniać dalej?
Jest też jednak coś, co zasadniczo odróżnia komiks Caseya i Kowalskiego od serii o Człowieku-Nietoperzu. To tytułowy seks, który – w mniejszym lub większym stopniu – kieruje poczynaniami bohaterów. To fascynacja czysto seksualna pcha Simona ku Annabelle, co zresztą autorzy skwapliwie wykorzystują. Choć pojawiają się i inne okazje do zaprezentowania kobiecych (i nie tylko) wdzięków. Kowalski, odpowiednio poinstruowany przez Caseya, nie stroni od scen może nie perwersyjnej, ale na pewno przedstawionej ze szczegółami miłości fizycznej. To zdecydowanie czyni „Sex” komiksem dla dorosłych. Lepiej więc, aby nie wpadł on w ręce dziesięcio- czy dwunastolatka. Choć tak naprawdę już sam tytuł serii powinien być wystarczającym ostrzeżeniem dla rodziców bądź innych krewnych, którzy ewentualnie rozważaliby możliwość kupna tego komiksu młodszemu nastolatkowi. Prawdopodobnie nie spodobałby się on takiemu czytelnikowi z jeszcze jednego powodu, który z kolei doceniliby wielbiciele opowieści obyczajowych – Casey kładzie silny nacisk na psychologię postaci. Stąd niespieszny rytm narracji, powolne budowanie napięcia – coś, co doskonale znamy chociażby z „Długiego Halloween” czy „Mrocznego zwycięstwa”.
Od strony graficznej „Sex” jest bez zarzutu. Widać, że Kowalski w ekspresowym tempie przyswoił sobie podstawowe zasady, jakimi kieruje się komiks superbohaterski. Co pewnie wcale nie było takie łatwe, wiązało się bowiem – przykładowo – z koniecznością dostosowania się do zupełnie innego formatu opowieści, jak również bardzo regularnej pracy nad kolejnymi, ukazującymi się średnio raz w miesiącu, zeszytami. Uwagę przykuwa bardzo wyrazista i dynamiczna kreska, z jednej strony bijące po oczach barwy, z drugiej – całe sekwencje plansz z postaciami pogrążonymi w mroku (także w znaczeniu symbolicznym). Komiks tak dobrze się ogląda i wartko czyta, że można nawet wybaczyć Caseyowi tę nazbyt daleko idącą inspirację historią Bruce’a Wayne’a. Inna sprawa, że szukanie analogii i różnic pomiędzy obydwiema postaciami też ma swój urok. Cóż, po lekturze pierwszego tomu na pewno stwierdzić można jedno: nawet jeśli sama fabuła nie jest szczególnie odkrywcza, wykonanie na pewno rekompensuje ten brak oryginalności.
koniec
9 października 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Hellboy młodzieńczy
Marcin Knyszyński

1 XII 2021

Album „BBPO. Znany diabeł” zwieńczył wieloodcinkową historię potwornej (dosłownie) apokalipsy. Mike Mignola i „jego ludzie” spopielili całą Ziemię i zapełnili ją humanoidalnymi żabami. Nie ma już co opowiadać, zresztą szkoda psuć TAKIE zakończenie jakimiś nikomu niepotrzebnymi sequelami. Ale co stoi na przeszkodzie, aby zabrać czytelników w przeszłość?

więcej »

Extraordinary Moore: A jednak potknięcie
Marcin Knyszyński

30 XI 2021

Kontynuujemy lekturę komiksów ze świata „Ligi niezwykłych dżentelmenów” Alana Moore’a. Dziś odjeżdżamy trochę w bok i sprawdzamy co się działo u drugoplanowych postaci serii – trafiamy na pokład „Nautilusa”, na którym nie zastaniemy jednak, znanego z poprzednich komiksów, kapitana Nemo.

więcej »

Szekspir w parku, metro w likwidacji
Agnieszka ‘Achika’ Szady

29 XI 2021

Świat „Blacksada” to Ameryka wczesnych lat 50., dla niepoznaki ukryta pod ezopową maską. Choć były to czasy początku prosperity i welfare state, Guarnido w każdym tomie wyciąga coraz to inne mroczne i brudne strony. No cóż, w końcu to kryminał noir…

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Coś do oglądania
— Marcin Knyszyński

Kwartet egzotyczny
— Paweł Ciołkiewicz

Mniej seksu w „Seksie”
— Sebastian Chosiński

Korepetycje u żółtodziobów
— Paweł Sasko

Krótko o komiksach: Grudzień 2003
— Sebastian Chosiński, Daniel Gizicki, Piotr Niemkiewicz

Artystyczna porażka
— Sebastian Chosiński

Krótko o komiksach: Marzec 2003, cz. 2
— Artur Długosz, Wojciech Gołąbowski, Marcin Herman, Tomasz Kontny, Marcin Osuch, Tomasz Sidorkiewicz, Konrad Wągrowski, Michał R. Wiśniewski

Krótko o komiksach: Październik 2001, cz. 2
— Wojciech Gołąbowski, Marcin Herman, Paweł Nurzyński, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Poobiednie lenistwo
— Sebastian Chosiński

Śpij, kochanie, po słonecznej stronie ulicy
— Sebastian Chosiński

Ballady i impro-romanse
— Sebastian Chosiński

Puma skacząca do gardeł wampirów
— Sebastian Chosiński

Mroczna zatoka
— Sebastian Chosiński

Zdradzona i porzucona
— Sebastian Chosiński

Znaki na niebie i ziemi
— Sebastian Chosiński

Noir w kolorze… żółtym
— Sebastian Chosiński

Miłość w cieniu katastrofy
— Sebastian Chosiński

Na Dzikim Zachodzie i w kraju Łokietka
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.