Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 grudnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Alan Davis
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #52: Fantastyczna Czwórka: Koniec›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #52: Fantastyczna Czwórka: Koniec
Tytuł oryginalnyFantastic Four: The End
Scenariusz
Data wydania19 listopada 2014
RysunkiAlan Davis
PrzekładMarek Starosta
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-7849-301-3
Format160s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatunekprzygodowy, superhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Marvel: Najnudniejsza rodzina Marvela
[Alan Davis „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #52: Fantastyczna Czwórka: Koniec” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pięćdziesiąty drugi tom Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela zawiera kolejną porcję przygód Fantastycznej Czwórki. I to ostatnich. „Fantastyczna Czwórka: Koniec” to bowiem wariacja na temat tego, jak mogłoby wyglądać zakończenie kariery najpopularniejszej rodziny superbohaterów.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Najnudniejsza rodzina Marvela
[Alan Davis „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #52: Fantastyczna Czwórka: Koniec” - recenzja]

Pięćdziesiąty drugi tom Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela zawiera kolejną porcję przygód Fantastycznej Czwórki. I to ostatnich. „Fantastyczna Czwórka: Koniec” to bowiem wariacja na temat tego, jak mogłoby wyglądać zakończenie kariery najpopularniejszej rodziny superbohaterów.

Alan Davis
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #52: Fantastyczna Czwórka: Koniec›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #52: Fantastyczna Czwórka: Koniec
Tytuł oryginalnyFantastic Four: The End
Scenariusz
Data wydania19 listopada 2014
RysunkiAlan Davis
PrzekładMarek Starosta
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-7849-301-3
Format160s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatunekprzygodowy, superhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Nie da się ukryć, że potencjał w tej opowieści jest. Twórca tego alternatywnego świata, Alan Davis, jest miłośnikiem FF i to widać. Ich przygody zna od podszewki. Dzięki temu mógł w scenariusz wpleść całą masę smaczków i odniesień do historii naszych bohaterów. Miał również pomysł na to, jak mogłaby wyglądać ich przyszłość. Niestety, na tym prawie (o czym niżej) kończą się zalety tego komiksu. Dobrze zapowiadająca się fabuła szybko zamienia się bowiem w klasyczne mordobicie, a ilość wątków i postaci jest tak ogromna, że można dostać oczopląsu. Paradoksalnie nie urozmaica to głównego wątku, spychając go na bok, a losy pierwszej rodziny Marvela giną gdzieś w natłoku wydarzeń.
Chociaż określenie „rodzina” w przypadku Fantastycznej Czwórki przyszłości praktycznie nie powinno być używane. Każda z postaci poszła w swoją stronę i poza burzliwą przeszłością nic ich nie łączy. The Thing sam założył rodzinę i zadomowił się w świecie Inhumans, Człowiek Pochodnia realizuje się jako członek Avengers, Niewidzialna Kobieta zajęła się badaniami archeologicznymi, penetrując niezbadane głębiny oceanów, a Mr. Fantastic zmaga się z samotnością i depresją, przy okazji uszczęśliwiając ludzkość kolejnymi rozwiązaniami technicznymi, które pozwoliły stworzyć istny raj na Ziemi. A nawet w całym układzie słonecznym. Dzięki niemu homo sapiens nie tylko przestali cierpieć z powodu głodu i wojen, ale również skolonizowali kolejne planety. Jednak droga do osiągnięcia tej utopii jest naznaczona osobistym dramatem państwa Richards – w jednym z potyczek z Dr. Doomem zginęły ich dzieci.
Choć powyższy opis może wydawać się intrygujący, dalszy rozwój akcji skutecznie zniechęca do lektury. Scenarzysta zaczyna iść na skróty i wprowadza coraz to nowe postacie. Zaczyna się niewinnie od Namora, który lekko romansuje z Niewidzialną Kobietą, a kończy na wielkiej batalii Avengers i kosmicznej rasy Kree. Po drodze przewijają się jeszcze Mole Man, armia zmutowanych robaków, Dr Doom, wspomniani Inhumans i wielu innych. W efekcie tego powstaje chaos, z którego niewiele wynika. Ideą Alana Davisa było przywołanie najważniejszych wydarzeń i postaci z historii FF, ale niestety zapomniał, że osią fabuły powinny być emocje, a tych całkowicie zabrakło. Załamany Richards wypada wyjątkowo bezpłciowo, Sue wyrasta na najtwardszą babkę we wszechświecie, po Johnnym wszystko wydaje się spływać (albo w sumie wyparowywać) jak po kaczce i tylko Ben przejawia jako takie rozwinięcie osobowości, jak choćby w momencie, kiedy czuje się nieakceptowany w świecie Inhumans.
Problemem jest również czytelność nawiązań do przeszłości. Zamiast mrugnięć okiem i delikatnych aluzji, jesteśmy zarzucani wydarzeniami, w których orientować mogą się najbardziej zatwardziali fani Fantastic Four. Z punktu widzenia polskiego czytelnika, który w zasadzie nie miał możliwości nawet pobieżnie zaznajomić się z jej przygodami, są one kompletną czarną magią. W efekcie tego można poczuć znużenie przesytem.
Teraz wracamy do zapowiedzianych na początku plusów, które sprawiają, że „Koniec” da się czytać. Są nimi bardzo przyjemne rysunki, za które również odpowiada Davis. Co prawda wolę Sue w dłuższych włosach, ale poza tym nie ma do czego się przyczepić. Stanowi to miłą odmianę po dziecinnej kresce, jaką widzieliśmy w poprzednich odsłonach przygód Czwórki, prezentowanych w WKKM ( Niepojęte i Uzasadniona interwencja ).
Niestety, „Koniec” jest kolejną zmarnowaną pozycją Kolekcji, a co gorsza, już kolejnym dowodem na to, że nie mamy czego żałować z dotychczasowego deficytu opowieści o Fantastycznej Czwórce na naszym rynku. Jeśli to są najciekawsze pozycje ich dotyczące, nawet nie chcę znać tych najgorszych. Dla mnie wciąż pozostaje tajemnicą, jakim cudem utrzymują się na rynku od ponad pięćdziesięciu lat.
koniec
31 października 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Dreszczyk tajemnicy
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

14 XII 2019

Sprytnie sobie pogrywają z czytelnikami twórcy serii „Last Man”, wydawanej u nas przez Non Stop Comics. Bawiąc się schematami i popkulturowymi wzorcami nieustannie trzymają nas w napięciu.

więcej »

Rewolucja
Marcin Knyszyński

13 XII 2019

„Daredevil” z historiami Rogera McKenzie był tym tytułem, który utorował drogę do sławy pewnemu młodemu rysownikowi – Frankowi Millerowi. Omawiany już w tym roku pierwszy tom zbiorczej edycji tego runu, zakończył się w momencie, gdy McKenzie odszedł z pracy. Sytuację skwapliwie wykorzystał Miller, który sam zaczął pisać. Mamy styczeń 1981 roku – w 168 numerze „Daredevila” główny bohater spotyka Elektrę.

więcej »

Odnaleźć harmonię
Paweł Ciołkiewicz

11 XII 2019

Po komiksowej biografii Artemizji Gentileschi wydawnictwo Marginesy oferuje kolejną opowieść o niezależnej kobiecie. Z siedemnastego wieku przeskakujemy wprawdzie do lat dwudziestych XX wieku, ale bohaterka jest bardzo podobna. Tamara Łempicka to również silna i zdeterminowana artystka, wykraczająca poza horyzont swojej epoki.

więcej »

Polecamy

Roślinny kryzys tożsamości

Niekoniecznie jasno pisane:

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Odkryj się sam
— Marcin Knyszyński

Protestujemy, ale co dalej?
— Marcin Knyszyński

Rozgrzewka do tańca rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Game over, man, game over!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kosmos taki wielki, a Avengers malutcy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hail Kapitanie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Burzy zmysłów nie ma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ubogi klon
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przyjdzie Galactus i wyrówna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pół na pół
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tak niewielu decyduje za tak wielu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Dreszczyk tajemnicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Uwieranie z tyłu głowy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jesteśmy trójwymiarowym efektem ubocznym dwuwymiarowego wszechświata
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zmiany… zmiany… zmiany…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mgły kolejnego eventu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sześćdziesiąt lat minęło a niebo wciąż na swoim miejscu...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Pot i Kreff: Puk… puk…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nigdy tak źle, by nie mogło być gorzej
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: Missisipi w bluesie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sny w technicolorze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.