Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 lipca 2018
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja czyta dymki: Grudzień 2015

Esensja.pl
Esensja.pl
Grudniowa porcja krótkich recenzji komiksowych.

Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Grudzień 2015

Grudniowa porcja krótkich recenzji komiksowych.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Agnieszka ‘Achika’ Szady [70%]
Komiks podobny do recenzowanej już w Esensji „Lou!”, na szczęście tym razem wydany bez zmniejszania formatu o połowę. Kreska jest czysta, wyraźna, kadry pełne kolorów, zaś postaci narysowane humorystycznie i z dobrze oddaną dynamiką póz oraz gestów (a dynamiki, jak można wnioskować już po okładce, jest tam wiele). Tło jest dopracowane, rysownik zadbał nawet o cienie w scenach dziejących się w pełnym słońcu. Co typowe dla wielu komiksów frankofońskich, przystosowanych do drukowania w czasopismach, każda strona to oddzielna historyjka.
Bohaterkami są Marine i Wendy – siostry w wieku, na oko, jakieś 8 i 13 lat. Zachowują się jak typowe dziewczynki w tym wieku: młodsza ponad wszystko pragnie dorwać się do pamiętnika starszej, starsza chodzi na pierwsze randki i z tego powodu często bywa nieobecna duchem (co jest tematem paru odcinków). Często się kłócą, ale w razie potrzeby w ogień by za sobą wskoczyły. Tak naprawdę jest to komiks dla czytelników w dowolnym wieku – zarówno tych, którzy pamiętają swoje dawne perypetie z rodzeństwem, jak i jedynaków, którzy o siostrze czy bracie zawsze marzyli.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Marcin Osuch [90%]
„Łowca” to zdecydowanie najlepsza część z całego cyklu „W poszukiwaniu ptaka czasu” (uwzględniając także prequele). Nieco oderwana od głównego strumienia zdarzeń stanowi autonomiczną historię z własnym początkiem i końcem. I właśnie chyba dlatego najbardziej zapada w pamięć. Bragon, Pelissa i cała reszta wchodzą na teren legendarnego Łowcy, co automatycznie zamienia ich w zwierzynę łowną. Problem w tym, że Łowca to myśliwy z zasadami i po przejściach. Historia wciąga, końcówka zaskakuje (nawet jeśli czytaliście prequel) i może być niezłym pretekstem do zapoznania się (ewentualnie przypomnienia) z całą serią.
Naturalistyczna kreska Loisela robi niesamowite wrażenie, szczególnie na tych, którzy pamiętają ten komiks z publikacji w „Komiksie – Fantastyce”. W tym wydaniu odkryjecie go na nowo.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Marcin Osuch [80%]
W sumie to logiczne, że po opublikowaniu czwartej części kultowej serii pojawi się integral zawierający całość przygód Kovala. Problem w tym, że wspomniana ostatnia część obniża istotnie wartość całego albumu. Podstawowy plus tego wydania zbiorczego to jego format, standardowe A4, wyraźnie większy od wydania Egmontu z roku 2004. Są materiały dodatkowe, wywiady ze wszystkimi twórcami serii. Trochę rozczarowuje prawie całkowity brak szkiców, konceptów. Czegoś, czego w innych wydaniach zbiorczych (vide „Valerian”, „Bruce J.Hawker”) jest naprawdę dużo. Jest kilka projektów plansz, ale to za mało.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Agnieszka ‘Achika’ Szady [50%]
Pełna tajemnic opowieść urban fantasy: w niesprecyzowanym współczesnym mieście pojawiają się istoty z innego wymiaru. Co prawda zainteresowane są głównie rozgrywkami między sobą, ale i postronnym ludziom może się przy okazji oberwać. Nastrój jest dość mroczny, śmierć pokazana krwawo… a jednocześnie pewne elementy kojarzą się z Pokemonami, He-Manem czy innymi dziecięcymi kreskówkami. W szczególności mówiące, ubrane w płaszcze lub pancerze zwierzęta, które pomagają postaciom pozytywnym. Czy raczej – prawdopodobnie pozytywnym.
Kreska jest czytelna, lecz twarze podlegają lekkiej deformacji: są dziwnie wydłużone, z ustami dużo niżej, niż wypadałoby z realnych proporcji. Fabularnie pierwszy tom wiele obiecuje, pozostaje więc trzymać kciuki za wydawanie kolejnych.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Agnieszka ‘Achika’ Szady [50%]
Poplątanie z pomieszaniem: w Esensjopedii komiks funkcjonuje jako „tom II”, jednak próżno szukać informacji o tomie pierwszym (jest tylko „utwór powiązany”), zaś na okładce, niemal niewidoczny, widnieje numer z majową datą, sugerujący, że jest to czasopismo. Tak czy siak, pewnie nigdy się nie dowiemy, ponieważ na kolejny tom nie ma widoków.
A szkoda, bo zaczyna się całkiem obiecująco: w pustynnej scenerii, sugerującej świat post-apo, wędruje para nastolatków z wozem wyładowanym rozmaitymi rzeczami. Drugi wątek dotyczy wodza rozbójników (również na pustyni), zarysowany jest też trzeci, ale tak lakonicznie, że trudno coś o nim powiedzieć.
Mocną stroną – jak zwykle u tej autorki – są rysunki: śmiała kreska i zdecydowane kolory, kładzione płaską plamą, z charakterystycznym niebieskofioletowym błyskiem światła odbitego. Szczegóły są oszczędnie dawkowane, jednak całość dla oka wygląda nader przyjemnie.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Marcin Mroziuk [50%]
Wprawdzie twórcą scenariusza „Epoxy” jest słynny Jean Van Hamme, jednak konstrukcja fabuły nie jest mocną stroną tego komiksu. W efekcie wypadku w trakcie samotnego rejsu tytułowa bohaterka trafia najpierw na statek lubieżnego Koltara, a następnie do świata, w którym żyją bogowie i rozmaite stworzenia z mitologii greckiej. Uroda Epoxy sprawia, że staje się tam obiektem pożądania między innymi dla królowej walecznych Amazonek, Tezeusza, młodego centaura, Hermesa, a nawet samego Zeusa. Szkopuł tkwi w tym, że tak naprawdę obserwujemy ciąg luźno powiązanych ze sobą epizodów, a akcja wprawdzie toczy się szybko, ale niewiele sensownego z niej wynika. O zakończeniu zaś najlepiej w ogóle nie wspominać.
Miłośnicy kobiecych wdzięków mogą natomiast mieć sporo przyjemności z podziwiania rysunków Paula Cuveliera, gdyż w większości scen Epoxy (i nie tylko ona) paraduje skąpo odziana lub zupełnie naga, a jej spotkania z kolejnymi mitologicznymi postaciami (warto dodać, że również znakomicie przedstawionymi) są przepełnione erotyką. Jednocześnie nawet na moment twórcy nie zbliżyli się do granic pornografii, więc o sianiu jakiegokolwiek zgorszenia nie może być mowy, chociaż jest to zdecydowanie tytuł przeznaczony tylko dla dorosłych. Niestety, atrakcyjna warstwa wizualna to zdecydowanie zbyt mało, by zrównoważyć wyraźne niedostatki scenariusza, dlatego też „Epoxy” po prostu nie jest specjalnie udanym dziełem.
koniec
25 grudnia 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Conan na nostalgiczną nutę
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

21 VII 2018

Ósmy tom Kolekcji Conan Barbarzyńca to coś, na co polscy fani czekali, zwłaszcza ci, którzy zaczęli zbierać komiksy na początku lat 90. i zachwycali się broszurowym wydaniem adaptacji opowiadania Howarda „Skarby Gwahlura!”.

więcej »

Nadzieja umiera ostatnia
Paweł Ciołkiewicz

20 VII 2018

W trzecim tomie serii „Głębia” akcja toczy się dwutorowo. Z jednej strony obserwujemy mianowicie dalsze perypetie Stel Caine, która kontynuuje poszukiwanie sondy dającej nadzieję na odnalezienie nowego świata. Z drugiej zaś, widzimy jak jej córki, Tajo oraz Della, próbują ją odnaleźć i – przy okazji – nadrobić kilka lata przymusowego rozstania.

więcej »

Niekończąca się rozwałka
Sebastian Chosiński

19 VII 2018

Na okładce trzeciego tomu nowej serii „Batmana” – spod znaku „DC Odrodzenie” – możemy przeczytać między innymi, że to „nowy, oszołamiający rozdział niezwykłej (…) sagi”. Pytanie tylko, co autor blurba miał konkretnie na myśli? Zawartość albumu „Jestem Bane”? Jeżeli tak, to trochę jednak sobie zadrwił z czytelników.

więcej »

Polecamy

Tort bardzo piętrowy

Kadr, który…:

Tort bardzo piętrowy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadry odnalezione #1
— Marcin Osuch

Warszawa od podwórka
— Wojciech Gołąbowski

Promem przez Wisłę
— Wojciech Gołąbowski

Nie całkiem w stronę zachodzącego słońca
— Wojciech Gołąbowski

Uciekaj, myszko, do dziury…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Duochromatyczność
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czego się spodziewać
— Wojciech Gołąbowski

Cały kemping śpiewa z nami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Studio komiksowe jak galera niewolników
— Paweł Ciołkiewicz

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta dymki: Marzec 2017
— Wojciech Gołąbowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Ostatnia szansa na śmierć w walce
— Paweł Ciołkiewicz

Z tego cyklu

Luty 2018 (2)
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Luty 2018
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Styczeń 2018 (2)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Styczeń 2018
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Grudzień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Listopad 2017 (3)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Listopad 2017 (2)
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Listopad 2017 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Październik 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wrzesień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Tegoż autora

Mała Esensja: Tuzin bajek pod poduszkę
— Marcin Mroziuk

O elfach i inteligentnych prezerwatywach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ściga nas uzbrojona rysowniczka komiksów!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Tort bardzo piętrowy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kosmici i gangsterzy
— Marcin Osuch

Przyjaciółki na śmierć i życie
— Marcin Mroziuk

20 najlepszych książeczek Tytusa, Romka i A’Tomka
— M. Fitzner, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Kadr, który…: Kadry odnalezione #1
— Marcin Osuch

Obyś żył w ciekawych czasach
— Marcin Mroziuk

Krótko o filmach: Sprawiedliwość po australijsku
— Marcin Mroziuk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.