Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

David Hine, Roy Allen Martinez
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #59: Syn M›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #59: Syn M
Tytuł oryginalnySon of M
Scenariusz
Data wydania25 lutego 2015
RysunkiRoy Allen Martinez
PrzekładTomasz Sidorkiewicz
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-7849-308-2
Format160s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatunekprzygodowy, superhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Marvel: Żywot człowieka powolnego
[David Hine, Roy Allen Martinez „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #59: Syn M” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Ród M” okazał się pozycją przełomową dla świata mutantów. W pięćdziesiątym dziewiątym tomie Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela otrzymujemy jego kontynuację – miniserię „Syn M”. Dodajmy, że równie udaną.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Żywot człowieka powolnego
[David Hine, Roy Allen Martinez „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #59: Syn M” - recenzja]

„Ród M” okazał się pozycją przełomową dla świata mutantów. W pięćdziesiątym dziewiątym tomie Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela otrzymujemy jego kontynuację – miniserię „Syn M”. Dodajmy, że równie udaną.

David Hine, Roy Allen Martinez
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #59: Syn M›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #59: Syn M
Tytuł oryginalnySon of M
Scenariusz
Data wydania25 lutego 2015
RysunkiRoy Allen Martinez
PrzekładTomasz Sidorkiewicz
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-7849-308-2
Format160s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatunekprzygodowy, superhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Różne są zdania, ale według mnie „Ród M” był najlepszą rzeczą, jaka mogła się przydarzyć mutantom Marvela. Chodzi oczywiście o wydawnictwo, bo sama opowieść do wesołych nie należy, albowiem dotyczy ich zagłady. Opętana szaleństwem Scarlet Witch, córka Magneto, najpierw ukazała próbującym ją powstrzymać superbohaterom idealny świat, który mogłaby dla nich stworzyć, a następnie, kiedy ci wybrali dotychczasową rzeczywistość, sprawiła, że większość mutantów straciła swe moce. Tych, którzy się ostali, zostało dokładnie 198. I bardzo dobrze, ponieważ świat homo superior rozrósł się tak bardzo, że zaczynało się to stawać męczące. Okazało się bowiem, że nasi starzy, dobrze znani i lubiani X-Meni nie są znów tak niezwykli. Ponadto ich szeregi tak bardzo się rozmnożyły, że zaczynało brakować miejsca na umieszczenie w tym wszystkim historii poszczególnych bohaterów. Ciężko bowiem identyfikować się z prześladowanymi, których zaczyna się robić więcej niż prześladowców (a przynajmniej tak to wygląda).
Mam wrażenie, że samo wydawnictwo też zaczęło sobie zdawać z tego sprawę i powoli dziesiątkowało armię nadludzi. Najpierw w formie zagłady Genoshy, wyspy-państwa mutantów, a następnie przy pomocy Scarlet Witch. Jak trafnym pomysłem to było, pokazuje „Syn M”, który opisuje nową rzeczywistość, w której nie interesują nas globalne knowania najpotężniejszych mocarzy świata, a dramat jednostki. W tym przypadku Quicksilvera.
Srebrnowłosy potomek Magneto nigdy nie był moim ulubionym bohaterem. To arogancki buc, który nawet jeśli występował po stronie tych dobrych, pozostał nieodrodnym synem swojego ojca. Taki też jest tutaj i nie zmienił go fakt, że stracił moc poruszania się z nadludzką szybkością. A jednak rozgoryczenie z tego powodu sprawia, że zaczynamy mu współczuć.
Rewelacyjny jest pierwszy rozdział, kiedy tuła się on po ulicach Nowego Jorku, a świat pędzi w takim tempie, że ten nie jest w stanie za nim nadążyć, a przecież jeszcze przed chwilą potrafił wyprzedzić go o kilka długości. Nie pomaga mu spotkanie ze Spider-Manem, który wypomina mu, iż wraz z siostrą tak bardzo namieszali mu w głowie, że wciąż nie może się pogodzić z tym, co widział w iluzji Scarlet Witch (razem z Gwen Stacy tworzyli udane małżeństwo i doczekali się potomka).
Nie myślcie jednak, że cała miniseria poświęcona jest użalaniu się nad sobą Quicksilvera. Postanawia on bowiem za wszelką cenę odzyskać swe umiejętności. W tym celu nie zamierza cofać się przed niczym, nawet przed zdradą najbliższych, w tym byłej żony Crystal z rasy Inhumans.
Scenarzysta David Hine bardzo sprawnie uzupełnił koncept Briana Michaela Bendiga, odpowiedzialnego za skrypt do „Rodu M”, znacznie go pogłębiając. Bardzo dobrze się stało, że tym razem mamy tylko jednego bohatera, albowiem w natłoku postaci, mógł zagubić się emocjonalny przekaz całości, co niestety dotknęło chociażby „Tajną inwazję” i „Wojnę Hulka”.
Równie ciekawie komiks wypada od strony wizualnej. Choć nie jestem zwolennikiem takiej archaicznej kreski, jaką prezentuje Peter Pantazis, to jednak w tym wypadku doskonale pasuje do opowiadanej historii. Zwłaszcza na początku, kiedy świat widziany oczami Quicksilvera jest szary, brudny i bez nadziei na lepsze jutro. Po podrasowanych komputerowo rysunkowych fajerwerkach z poprzedniego tomu WKKM („Ghost Rider: Droga ku potępieniu”) to miła odmiana.
„Syn M” jest na pewno pozycją, którą warto znać, by lepiej zrozumieć świat mutantów. Nie sprowadza się on bowiem jedynie do walki tych z jasnej strony mocy z tymi z ciemnej. Okazuje się, że jest w nim miejsce także na szarość, która może nie wypada tak efektownie od strony wizualnej, ale daje okazję do popisu osobom oczekującym od komiksu poruszających opowieści.
koniec
19 grudnia 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka przygodowa: Go east!
Marcin Osuch

28 XI 2021

Można długo dyskutować na temat tego, która powieść Juliusza Verne’a jest najpopularniejsza. Bez wątpienia jednak „W 80 dni dookoła świata” będzie w ścisłej czołówce. A w przeciwieństwie do omawianych wcześniej „Wyspy skarbów” i „Podróży Gulliwera”, jest wielce prawdopodobne, że duża część czytelników Esensji (i nie tylko) ma za sobą lekturę tej książki.

więcej »

Ach, ta Cicca!
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

27 XI 2021

Jedno jest pewne: adnotacja, że trzeci tom serii „Cicca Dum-Dum” (tak, jak poprzednie) jest przeznaczony dla dorosłego czytelnika, nie jest wcale przesadzona. Na każdej stronie znajdziecie tu bowiem porcję większej lub mniejszej pikanterii.

więcej »

Krótko o komiksach: Pod ochroną kruka
Agnieszka ‘Achika’ Szady

26 XI 2021

Magia voodoo, zdolności paranormalne oraz typowe problemy amerykańskiej młodzieży w sympatycznym komiksie dla małych i dużych (ale najlepiej średnich). „Raven” (czyli „Kruk”) to komiks z serii „Młodzi Tytani”, której bohaterami są licealiści obdarzeni jakimś rodzajem supermocy.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Game over, man, game over!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kosmos taki wielki, a Avengers malutcy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hail Kapitanie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Burzy zmysłów nie ma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ubogi klon
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przyjdzie Galactus i wyrówna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pół na pół
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tak niewielu decyduje za tak wielu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Ach, ta Cicca!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Starzeć się z godnością
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tradycja i postmodernizm
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po komiks marsz: Listopad 2021
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Sławomir Grabowski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch

Poznajmy ich jeszcze raz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

12 najbardziej szokujących morderstw Michaela Myersa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A Ty co robiłeś tamtego dnia?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zielona skóra, w której żyje
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pęknięta porcelana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prawdziwy Venom, to ten z Eddiem Brockiem!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.