Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 października 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CC

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Natacha Bustos, Francisco Sanchez
‹Czarnobyl - strefa›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzarnobyl - strefa
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2015
RysunkiNatacha Bustos
Wydawca Centrala
ISBN9788363892449
Cena44,90
Gatunekhistoryczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Historia w obrazkach: Taki piękny świat po nuklearnej katastrofie
[Natacha Bustos, Francisco Sanchez „Czarnobyl - strefa” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W końcu kwietnia tego roku cały świat, a zwłaszcza Ukraina, obchodzić będzie trzydziestą rocznicę jednej z największych i najbardziej dramatycznych w skutkach katastrof XX wieku – wybuchu reaktora jądrowego w Czarnobylu. Powstały już na ten temat książki i filmy (dokumentalne i fabularne), a nie tak dawno do rąk polskich czytelników trafił poświęcony temu wydarzeniu komiks. Autorami „Czarnobyla – strefy” są Hiszpanie: scenarzysta Francisco Sánchez oraz rysowniczka Natacha Bustos.

Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Taki piękny świat po nuklearnej katastrofie
[Natacha Bustos, Francisco Sanchez „Czarnobyl - strefa” - recenzja]

W końcu kwietnia tego roku cały świat, a zwłaszcza Ukraina, obchodzić będzie trzydziestą rocznicę jednej z największych i najbardziej dramatycznych w skutkach katastrof XX wieku – wybuchu reaktora jądrowego w Czarnobylu. Powstały już na ten temat książki i filmy (dokumentalne i fabularne), a nie tak dawno do rąk polskich czytelników trafił poświęcony temu wydarzeniu komiks. Autorami „Czarnobyla – strefy” są Hiszpanie: scenarzysta Francisco Sánchez oraz rysowniczka Natacha Bustos.

Natacha Bustos, Francisco Sanchez
‹Czarnobyl - strefa›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzarnobyl - strefa
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2015
RysunkiNatacha Bustos
Wydawca Centrala
ISBN9788363892449
Cena44,90
Gatunekhistoryczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
25 kwietnia 1986 roku w elektrowni jądrowej w Czarnobylu, znajdującej się nieopodal miasta Prypeć (położonego nad rzeką o tej samej nazwie), planowano przeprowadzić odkładany przez dwa lata eksperyment. Z powodu awarii innej linii przesyłowej energii elektrycznej, nie chcąc ryzykować przerwy w dostawach prądu, co prawdopodobnie odczuliby zwłaszcza mieszkańcy Kijowa, zdecydowano się przesunąć doświadczenie na godziny nocne. Przygotowana do niego i zaznajomiona ze wszystkimi procedurami dzienna zmiana pracowników elektrowni zdążyła już pójść do domu, popołudniowa szykowała się właśnie do zakończenia pracy, z kolei nocna, która dopiero rozpoczynała służbę, nie była wcześniej wdrożona we wszystkie związane z tym, co miało się wydarzyć, obowiązki. Na dodatek czuwający nad całością – kierowany przez Anatolija Diatłowa – zespół specjalistów, który przebywał na posterunku od rana, był już mocno znużony przeciągającym się oczekiwaniem. Efekt tego był, jak się okazało, katastrofalny. W trakcie eksperymentu, który rozpoczął się po północy, a więc już 26 kwietnia, popełniono kardynalne błędy, włącznie z wcześniejszym wyłączeniem automatycznego systemu bezpieczeństwa.
Skutkiem tego były dwa następujące po sobie wybuchy reaktora, w wyniku których doszło do pożaru i skażenia promieniotwórczego na ogromną skalę. Władze Związku Radzieckiego, mimo że był to już okres otwarcia Kraju Rad na świat, okres Gorbaczowowskiej „pierestrojki” i „głasnosti”, nałożyły embargo na informacje o katastrofie. Starano się ją zatuszować, co jednak okazało się – głównie z uwagi na stopień i rozległość skażenia – niemożliwe. Do krajów bloku wschodniego przenikały zresztą doniesienia z Europy Zachodniej (głównie ze Szwecji) i Stanów Zjednoczonych. Ale nawet w takiej sytuacji Kreml nie zamierzał się poddawać. Gdy nie mógł już zaprzeczyć temu, co się stało, po prostu bagatelizował skalę zjawiska. Stąd wziął się brak zgody na odwołanie pochodu pierwszomajowego w Kijowie (i innych położonych w pobliżu miastach i miasteczkach), jak również nacisk na organizatorów Wyścigu Pokoju, aby zaplanowany wówczas w stolicy Ukrainy pierwszy etap kolarskiej imprezy został jednak przeprowadzony (pomimo bojkotu części ekip). Na rzetelne relacje z Czarnobyla trzeba było poczekać kilka lat, do upadku ZSRR i powstania niepodległego państwa ukraińskiego.
Na temat katastrofy zaczęły z czasem powstawać filmy (dokumentalne i fabularne) oraz książki, jak chociażby „Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości” (1997) ubiegłorocznej laureatki literackiej nagrody Nobla Swietłany Aleksijewicz czy zrealizowany w dwudziestą piątą rocznicę tragicznych wydarzeń rosyjsko-ukraińsko-niemiecki dramat telewizyjny „W sobotę” (2011) Aleksandra Mindadzego. W tym samym mniej więcej czasie – w 2007 roku – w odległej od Ukrainy Hiszpanii sprawą Czarnobyla zainteresował się kataloński pisarz i dziennikarz Álvaro Colomer, autor głośnego reportażu, który ukazał się w zbiorze „Strażnicy pamięci”. Między innymi właśnie ta książka sprawiła, że pochodzący z Barcelony Francisco Sánchez (rocznik 1982) postanowił stworzyć scenariusz komiksu, który opowiadałby o katastrofie. Do współpracy pozyskał, młodszą od siebie o dziewiętnaście lat, Natachę Bustos (rodem z Ibizy na Balearach), z którą niebawem w celach dokumentacyjnych wybrał się do tak zwanej Zony, czyli zamkniętej strefy wokół dawnej elektrowni jądrowej. Dzięki zrobionym podczas wyprawy fotografiom rysowniczka mogła później bardzo wiernie odtworzyć wygląd Prypeci (tym razem chodzi oczywiście o miasto) i jej najbliższych okolic, co nadało komiksowi niemal filmowo-albumowy charakter.
Punktem wyjścia do pracy nad całością był jednak scenariusz i od niego zacznijmy. Sánchez, przeanalizowawszy wiele relacji na temat samej katastrofy i jej bezpośredniego wpływu na życie mieszkańców miasta Prypeć i okolicznych wsi, postanowił skompilować z nich historię trzypokoleniowej rodziny – wprawdzie fikcyjnej, której przeżycia stały się jednak udziałem wielu ludzi doświadczonych przez to, co wydarzyło się w Czarnobylu w kwietniu 1986 roku. Swoją opowieść podzielił na trzy części, rezygnując przy tym z chronologicznego ujęcia zagadnienia; wybrał zupełnie inne rozwiązanie, które – wbrew początkowym obawom – sprawdziło się świetnie (co z kolei uznać należy za dowód narracyjnego talentu pisarza). Zdecydował się przyjrzeć losom każdego pokolenia osobno, począwszy od najstarszego, a na najmłodszym skończywszy. Dlatego pierwszy rozdział, zatytułowany „Leonid i Galia”, to rozgrywająca się już po katastrofie historia pary staruszków, od lat żyjących w drewnianej chacie kilkanaście kilometrów od Prypeci. Po wybuchu ich wieś znalazła się w strefie skażonej – najpierw więc ich ewakuowano, by następnie zrównać ich dom (jak i wiele innych) z ziemią.
Leonid i Galia wybłagali jednak u żołnierzy, by ci pozostawili ich nędzną chatę nietkniętą; dzięki temu mieli dokąd, wbrew rozkazom wydanym przez władze, powrócić. Nie zważając na skażenie promieniotwórcze, chcieli bowiem pozostać na ojcowiźnie i tam czekać na swoje dzieci i wnuki, których los był im nieznany. W rozdziale drugim – „Władimir i Anna” – przenosimy się w czasie do dni bezpośrednio poprzedzających awarię reaktora. Władimir jest pracownikiem elektrowni (jak zresztą zdecydowana większość mieszkańców prawie pięćdziesięciotysięcznej Prypeci), Anna wychowuje ich kilkuletniego syna, Jurija. Spodziewają się drugiego potomka; kobieta jest już w zaawansowanej ciąży i praktycznie każdego dnia może spodziewać się rozwiązania. Nic nie zapowiada tragedii, która ma nastąpić. Nastała ciepła i słoneczna wiosna; cały kraj przygotowuje się do obchodów święta pierwszomajowego. W mieście z tej okazji ma zostać oddane do użytku wesołe miasteczko; wyobraźnię Jurija, jak pewnie i innych dzieci, rozpala przede wszystkim górujący nad okolicznymi ulicami „diabelski młyn”. Niestety, kilka dni wcześniej zaczyna się prawdziwy armagedon – i to na dodatek w czasie, kiedy Wołodia znajduje się w pracy.
W dalszej części tego rozdziału obserwujemy chaos, jaki zapanował w Prypeci – sprzeczne rozkazy władz, wreszcie ewakuację wszystkich mieszkańców (bez możliwości zabrania ze sobą zwierząt domowych), która odbywa się w ogromnym napięciu. Wątek ten zostaje dokończony w, noszącym tytuł „Jurij i Tatiana”, rozdziale trzecim, którego większość poświęcona jest jednak czasom późniejszym. Przenosimy się więc do kwietnia 2006 roku, kiedy to świat obchodzi dwudziestą rocznicę katastrofy. Syn oraz – urodzona podczas ewakuacji – córka Anny i Władimira postanawiają pojechać do czarnobylskiej Zony, jak również odnaleźć ocalały dom dziadków. Zwłaszcza dla Jurija, w miarę dobrze pamiętającego miasto i tamte wydarzenia, jest to podróż naznaczona ogromną traumą. Jak powrót do zupełnie innego świata – świata radosnego dzieciństwa, z obojgiem rodziców i dziadkami, ich domem na wsi, ogrodem, nieskrępowaną zabawą na świeżym powietrzu. To wszystko w ciągu zaledwie kilku minut rozpadło się jak domek z kart, grzebiąc marzenia o dalszym szczęśliwym życiu – nie tylko Jurija i jego najbliższych, ale dziesiątek, jeśli nie setek tysięcy ludzi, którzy znaleźli się w strefie skażenia.
Opisane przez hiszpańskiego scenarzystę losy fikcyjnej rodziny jak w soczewce odbijają dramat mieszkańców Prypeci – miasta, które powstało na początku lat 70. XX wieku po to, aby stać się sypialnią dla pracowników (i ich rodzin) czarnobylskiej elektrowni. Miasta, które przez kilkanaście lat rozwijało się bardzo prężnie, przyciągając zwłaszcza ludzi młodych, zdolnych i ambitnych. Które dzisiaj, choć od przedstawionych w komiksie wydarzeń mijają już trzy dekady, wciąż – nie bez powodu – nazywane jest Miastem Widmem. Tekst Sáncheza nie byłby jednak aż tak przejmujący (na tle innych relacji o Czarnobylu), gdyby nie ascetyczne, bardziej nawet przypominające szkice czarno-białe grafiki Natachy Bustos. Rysowniczka postanowiła najwierniej, jak to tylko możliwe, oddać nastrój miejsca – zarówno przed (na podstawie archiwalnych zdjęć), jak i po katastrofie (co widziała na własne oczy). Można tym samym odnieść wrażenie, że przedstawiona w ostatnim rozdziale albumu podróż Jurija i Tatiany to w zasadzie reminiscencje z wyprawy, jaką wspólnie odbyli – niemal w tym samym czasie co bohaterowie komiksu – Francisco i Natacha.
Emocje towarzyszące młodym Rosjanom (względnie Ukraińcom, to nie jest wyjaśnione) są więc zapewne w dużym stopniu odczuciami, jakie targały parą Hiszpanów. Dzięki nim powstało dzieło tak przejmujące! W nie mniejszym stopniu niż filmy czy książki oddające tragizm tego, co stało się wcale nie tak daleko od naszej wschodniej granicy trzydzieści lat temu.
koniec
25 stycznia 2016

Komentarze

13 X 2017   20:07:47

"Francisco Sánchez (rocznik 1982) postanowił stworzyć scenariusz komiksu, który opowiadałby o katastrofie. Do współpracy pozyskał, młodszą od siebie o dziewiętnaście lat, Natachę Bustos" czyli miała ok 10 lat jak to narysowała? "Opisane przez hiszpańskiego scenarzystę losy fikcyjnej rodziny jak w soczewce odbijają dramat mieszkańców Prypeci" soczewka nie odbija, tylko skupia

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Magią i przyrodzeniem
Dagmara Trembicka-Brzozowska

24 X 2020

Polska antologia komiksowa oparta na erotyce, a nawet – o zgrozo! – na pornografii? Czy to ma rację bytu? „Pogańskie żądze” pokazują, że jak najbardziej.

więcej »

A jak poszedł król na wojnę…
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

24 X 2020

Na to wydarzenie czekaliśmy od jakiegoś czasu. „Wojna królów” to zwieńczenie sagi o despotycznym, samozwańczym władcy Shi′ar, Wulkanie, który w obłąkańczym akcie zemsty podpalił o jedną galaktykę za dużo.

więcej »

Nierealne niesamowitości
Dagmara Trembicka-Brzozowska

23 X 2020

„Żona magika” to odpowiednik literatury wysokiej w komiksie. Jak powieści Tokarczuk czy Houellebecqa, zdobywa nagrody i w nietypowy sposób mówi o rzeczach ważnych, bawiąc się formą. Jednocześnie dla większości czytelników okaże się nudna i mało zrozumiała.

więcej »

Polecamy

Rajner kontra Reiner

Podziemny front:

Rajner kontra Reiner
— Konrad Wągrowski

Wojna o duszę doktora z AK
— Konrad Wągrowski

Noc długich noży
— Konrad Wągrowski

Komandosi z wyobraźni generała
— Konrad Wągrowski

Komiks, którego nie było
— Konrad Wągrowski

Bitwa o szyny
— Konrad Wągrowski

Dobry Niemiec
— Konrad Wągrowski

Granat do studzienki, czyli najśmielsza akcja bojowa
— Konrad Wągrowski

Po twarzy poznasz konfidenta
— Konrad Wągrowski

Wybuch w burdelu
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Papież uwikłany
— Sebastian Chosiński

Ochotnik w Piekle
— Sebastian Chosiński

Komiksy nafaszerowane
— Wojciech Gołąbowski

„Życiopisanie” śmierci
— Sebastian Chosiński

Nie wszystko święte, co o świętym
— Sebastian Chosiński

W służbie Jego Cesarskiej Mości
— Sebastian Chosiński

Tylko jeden epizod
— Wojciech Gołąbowski

Na koń!
— Wojciech Gołąbowski

W dżungli ludzkich sumień
— Sebastian Chosiński

Gdybyśmy takich „Czarnych Brygad” mieli w ‘39 więcej…
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.