Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić

Krótko o komiksach: Sierpień 2003, cz. 2
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
« 1 3 4 5
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Marcin Lorek [70%]
Poznaj świat Incala
Drugi album serii „Incal”, a właściwie cyklu „Przed Incalem” jest lepszy od poprzedniego. Główny bohater, John Difool, podrósł nieco i stara się teraz zdobyć dyplom prywatnego detektywa klasy R. Aby to osiągnąć, musi jednak przejść szereg egzaminów i prób. Dla czytelnika, zadania jakich podejmuje się John, stają się okazją do bliższego zapoznania się z fascynującym, choć okrutnym i obrzydliwym światem, w którym przyszło mu żyć. To właśnie konstrukcja tego świata jest największym atutem serii „Incal”, zaś pomysł odkrywania jego tajemnic w miarę postępów śledztwa Johna jest bardzo trafioną koncepcją.
A jest co odkrywać. Świat „Incala” to świat bardzo zróżnicowany. Z jednej strony mamy bajecznie bogatych Arystoków, znudzonych normalnością i poszukujących nowych wrażeń w różnego rodzaju odrażających zabawach. Z drugiej strony zaś dzielnice biedoty, której życie jest praktycznie nic nie warte. Do tego jeszcze nieustająca wojna z Megalexem, dobrze ukrywane działania technokapłanów i superwojownik Metabaron – to tylko niektóre elementy składowe tego fascynującego świata.
Recenzując pierwszy album „Incala” miałem wątpliwości, czy cykl „Przed Incalem” obroni się jako samodzielna seria. Po przeczytaniu drugiego albumu mogę stwierdzić, że szanse na to rosną. Oby tak dalej.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Bartosz Jeziorski
Obietnice zdrady
W pierwszy tomie cyklu „Wayne Shelton”, spółki autorskiej Chrystian Denayer/Jean Van Hamme, poznaliśmy głównego bohatera oraz zadanie, które ma do wykonania. Mogliśmy również prześledzić budowę zespołu „uderzeniowego” i poszczególne etapy przygotowań do wyprawy – tytułowej „Misji”. Pierwszy album cyklu był solidnie przygotowany tak, że wszystkie elementy znajdowały się na swoim miejscu i jednocześnie były wykonane poprawnie. Brakowało jednakże haczyka, który by sprawił, że historia opowiedziana przez autorów zapadnie głębiej w pamięć.
W drugim tomie komiksu, niby wszystko jest znów właściwie skomponowane, ale po lekturze pozostaje uczucie niedosytu. „Zdrada” jest pod każdym względem „doskonałą” kontynuacją „Misji”. Oś akcji stanowi realizacja zaplanowanego i przygotowanego wcześniej zadania. Wydarzenia nie zbaczają z wyznaczonego kursu, a bohaterowie niczym nie potrafią nas zaskoczyć i grają swoje role według tych samych, nieco jednoznacznych portretów psychologicznych, zaznaczonych grubą kreską w „Misji”. Średnio zorientowany czytelnik będzie potrafił przewidzieć rozwiązanie fabuły mniej więcej w połowie albumu. Przydało by się odrobinę więcej pracy włożonej w scenariusz i wtedy ta sztampowa i wielokrotnie wykorzystywana historia mogłaby „pokazać pazury” i dać czytelnikowi zdecydowanie więcej.
Można mieć zastrzeżenia do poszczególnych wątków fabularnych, choć w tego rodzaju historii trudno doszukiwać się stuprocentowej logiczności i wiarygodności wydarzeń. Finałowa akcja i realizacja celu misji są naładowane taką dawka nieprawdopodobieństwa, że trudno przypuszczać, iż długo i szczegółowo przygotowywany plan miałby się opierać na tak wątłych i niepewnych założeniach. Ale cóż możemy wiedzieć o podobnych akcjach? Może właśnie ich siła i powodzenie jest oparte na szybkich decyzjach i umiejętności elastycznego dostosowywania działań do zmieniających się okoliczności? Jedynym zaskoczeniem w warstwie fabularnej „Zdrady” jest fakt, iż drugi album cyklu stanowi jednocześnie zakończenie historii. Prawdopodobnie spotkamy się z Waynem Sheltonem przy okazji zupełnie innej opowieści.
„Zdrada” to godna kontynuacja pierwszego albumu zarówno i treści jak i w formie. Komiks nieco rozczarowujący pod względem fabuły i rozwiązań zawartych w scenariuszu. Z drugiej strony narysowany poprawnie i bez zastrzeżeń. Nadal wypada mam poczekać na scenariusz z Waynem Sheltonem, który pozwoli lepiej wykorzystać dobry rysunek i dostarczy czytelnikom trochę więcej emocji i rozrywki. Na razie „Zdrada” dowodzi, iż cykl zdecydowanie więcej obiecuje niż daje.
koniec
« 1 3 4 5
10 sierpnia 2003

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o komiksach: Proszę państwa, oto miś
Agnieszka ‘Achika’ Szady

22 X 2021

Miś jest bardzo grzeczny dziś… albowiem na ogół jest amerykańskim licealistą, który tylko czasem przemienia się w zielone zwierzęta. Dlaczego zielone, tego komiks „Beast Boy” nie tłumaczy.

więcej »

Fajne te dodatki, ale…
Marcin Osuch

21 X 2021

Młode wydawnictwo Lost in Time konsekwentnie buduje swoją pozycję na naszym rynku. Wydaje komiksy nieszablonowe i to w bardzo atrakcyjnej formie. Do takich pozycji należy m.in. „Opowieść o czarodziejach”, druga część serii „Świat Dryftu”.

więcej »

Mała Esensja: W Valleby zawsze coś się dzieje
Marcin Mroziuk

20 X 2021

Wielbiciele „Biura Detektywistycznego Lassego i Mai” z pewnością nie przepuszczą okazji, by poznać kolejne cztery sprawy rozwiązane przez ich ulubionych bohaterów. Co ważne, historyjki w „Sabotażu w punkcie skupu i innych komiksach” okazują się równie wciągające, jak te znane z książek Martina Widmarka, a charakterystyczne rysunki Heleny Willis wręcz nadspodziewanie dobrze się sprawdzają się jako komiksowe kadry.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

Hardboiled Berserker
— Marcin Knyszyński

Nie ma zmiłuj!
— Sebastian Chosiński

Z tego cyklu

Proszę państwa, oto miś
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Lemire, zwolnij pan trochę!
— Marcin Knyszyński

Ostry zakręt
— Marcin Knyszyński

Co tam w Spiral City?
— Marcin Knyszyński

Charlotte Bronte pisała fantasy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak szkolny bryk
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Żyjąca legenda
— Miłosz Cybowski

Bitwy
— Beatrycze Nowicka

Ubezpieczenie zdrowotne v.2077
— Miłosz Cybowski

W oczekiwaniu na tornado?
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Tegoż twórcy

Dobry diabeł w krainie potępionych
— Andrzej Goryl

Zdradzona i porzucona
— Sebastian Chosiński

Hrabia Monte Skarbek
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Prawie jak w Mirmiłowie
— Maciej Jasiński

Ten Polak to wspaniały zawodnik!
— Konrad Wągrowski

Łabędzi śpiew
— Marcin Knyszyński

Czas wrócić do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po rewolucji
— Marcin Knyszyński

Klasycznie i od nowa
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Legendarna Historia Polski: Umarł król, niech żyje król!
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.