Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 7 grudnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »
Drapieżcy I
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić

Krótko o komiksach: Styczeń 2002
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
1 2 »
„Drapieżcy”, „Aquablue: Nao”, Spawn 4/01: „System”, „Na łeb, na szyję”, „Komiksy z Kaczogrodu tom IV: Atlantyda – zaginiony ląd”, „XIII: Ocalić Marię”, Top Komiks 4/01 „Lobo: Dzieciobójstwo”, „Blacksad: Pośród Cieni”, „Piotruś Pan: Opikanoba”, „Lanfeust z Troy: Thanos Pirat”, „Produkt” 6/2001(10), „Star Wars: Cienie imperium”

Marcin Herman, Paweł Nurzyński

Krótko o komiksach: Styczeń 2002
[ - recenzja]

„Drapieżcy”, „Aquablue: Nao”, Spawn 4/01: „System”, „Na łeb, na szyję”, „Komiksy z Kaczogrodu tom IV: Atlantyda – zaginiony ląd”, „XIII: Ocalić Marię”, Top Komiks 4/01 „Lobo: Dzieciobójstwo”, „Blacksad: Pośród Cieni”, „Piotruś Pan: Opikanoba”, „Lanfeust z Troy: Thanos Pirat”, „Produkt” 6/2001(10), „Star Wars: Cienie imperium”
Drapieżcy I
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Marcin Herman [90%]
Spełnione nadzieje
Gdy w piątym numerze Esensji recenzowałem amerykańskie wydanie „Drapieżców”, wyraziłem nadzieję, że wydawnictwo Egmont zdecyduje się na publikacje tego komiksu w Polsce. Moje nadzieje zostały spełnione. Właśnie ukazał się pierwszy tom „Drapieżców”, a już zapowiadane są kolejne dwa.
Twórcą rysunków w „Drapieżcach” jest znany polskiemu czytelnikowi Enrico Marini. Autor wydanego przez Egmont „Cygana” czy publikowanego na łamach „Świata Komiksu” „Skorpiona”. Scenariusz natomiast jest dziełem Jeana Dufaux, znanego przede wszystkim jako współpracownik Grzegorza Rosińskiego.
Jeśli chodzi o fabułę, nie będę się powtarzał i przypomnę tylko, że osią wydarzeń jest śledztwo dwójki policjantów: porucznik Vicky Lenore oraz jej partnera Benito Spiaggi. Prowadzą oni sprawę tajemniczych morderstw, w których ofiary za każdym razem pozbawiane są krwi, za uchem posiadają przebitą szpilą torbiel, a na ścianie pojawia się napis: „…bo wasze panowanie się kończy”. Podobnych morderstw dokonuje także niezależnie od siebie niezwykle niebezpieczne rodzeństwo o cygańskiej urodzie: ponętna Camilla i jej morderczy brat. Śledztwo prowadzi do wysoko postawionych osób.
Warto zauważyć, że komiks wydany jest bez zarzutu, na dobrym papierze. O wiele lepszym, niż większość dotychczas wydanych komiksów Egmontu. Tłumaczenie jest bardzo dobre, ale mogę je porównać jedynie z wydaniem amerykańskim. W każdym razie nie zauważyłem wyraźnych różnic. Czyta się płynnie.
„Drapieżcy” to komiks wybijający się na tle tego, co ostatnio pojawia się na rynku. Polecam gorąco, ale jest jeden warunek: jak głosi napis na okładce – „Tylko dla dorosłych”.
Nao
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Paweł Nurzyński [60%]
Stało się
Stało się. Komiksy, które ukazywały się w częściach na łamach „Świata Komiksu”, ukazują się w formie albumowej. Na pierwszy ogień poszły przygody Nao – młodego chłopca, który po stracie rodziców ląduje na planecie w 97% pokrytej wodą, a za niańkę i opiekuna służy mu robot. Stali czytelnicy ŚK na pewno pamiętają ten komiks. Poza tym, przygody dorosłego Nao mogliśmy poznać w dwóch albumach zatytułowanych „Biała Gwiazda”. Wydanie tego komiksu pozwala się domyślać, że już wkrótce dowiemy się, co działo się z Nao po opuszczeniu Aquablue. I dobrze, ponieważ jest to naprawdę przyzwoicie opowiedziana i narysowana historia.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Paweł Nurzyński [40%]
Na tym samym poziomie
Po wielu miesiącach ciszy niespodziewanie ukazuje się kolejny numer Spawna. Sam i Twitch szukają miejsca na biura – postanawiają zostać prywatymi detektywami. Spawn ma własne problemy. Powoli przestaje kontrolować kostium i postanawia odizolować się od wszystkiego oraz wszystkich – buduje sobie samotnie, w której się zamyka.
Przygody Ala Simmonsa od kilku numerów stoją na tym samym poziomie. Spawn walczy ze starymi wrogami, znajduje sobie nowych, ale to wszystko tak naprawdę nie posuwa akcji do przodu. Tak jest i tym razem. Kto lubi czytać perypetie Spawna, na pewno się nie zawiedzie.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Paweł Nurzyński [60%]
Miła niespodzianka
Wraz z premierą filmu „Atlantyda” do sprzedaży trafił komiks, będący adaptacją filmu. Ale po otwarciu grubego komiksu (176 stron!) czeka nas miła niespodzianka. Otrzymujemy kilka bonusowych historii, które nie znalazły się w filmie. Na początek prequel, czyli opowieść sprzed wydarzeń przedstawionych w filmie. Dowiadujemy się z niej jak dziadek Milo wszedł w posiadanie „Dziennika Pasterza”. Potem możemy przeczytać komiks opisujący wydarzenia filmowe. Jeśli ktoś oglądał film, to zauważy, jak pocięta i potraktowana skrótowo jest cała fabuła. Ale jest to zrozumiałe – żeby zmieścić dodatkowe historie, trzeba było z czegoś zrezygnować. Na koniec otrzymujemy dwie historie opisujące przygody Milo na Atlantydzie.
Dobrze się dzieje, że Egmont trzyma rękę na pulsie i przy okazji premier filmowych wydaje komiksy. Podobnie było przecież z „Planetą Małp”. Takie działania poszerzają zarówno krąg odbiorców filmu, jak i odbiorców komiksu. A o to przecież chodzi.
Na koniec jeszcze jedna uwaga. Nad filmem pracował Mike Mignola i w USA był to pretekst aby komiks wypuścić również z jego wersją okładki. Niestety u nas jeszcze nazwisko Mignola niewiele znaczy i doczekaliśmy się tylko oficjalnej, filmowej wersji. Może kiedyś…
Ocalić Marię
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Paweł Nurzyński [90%]
Dowód klasy
Jason MacLane – XIII i porucznik Jones spędzają urlop w posiadłości markiza i jego żony Betty. Wtedy Jason dowiaduje się, że… miał żonę! Oczywiście postanawia ją odnaleźć. Znajduje księdza (raczej ksiądz znajduje XIII), który udzielał im ślubu. Od niego dowiaduje się, że szanowna małżonka ma kłopoty i trzeba jej pomóc… Tylko czy to nie jest kolejna próba manipulacji Trzynastym? Czy kobieta, którą zna tylko ze zdjęcia, to naprawdę jego żona?
Jest to już dziewiąty tom serii, więc można by się spodziewać pewnego zmęczenia. Nic z tych rzeczy. Scenariusz jest napisany tak sprawnie, ze po doczytaniu do końca nie można się doczekać ciągu dalszego. Van Hamme po raz kolejny udowadnia swą klasę.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Paweł Nurzyński [40%]
To, co zwykle
Lobo robi to, co zwykle: pracuje jako łowca nagród oraz wdaje się w nieustanne bójki. Nie podejrzewa, że ktoś w kosmosie szykuje na niego pułapkę…
Na żywot Ważniaka czyhają… jego własne dzieci. Tak, tak, Lobo podczas niezliczonych awantur w całym kosmosie nabawił się całkiem sporego grona bękartów. I teraz oni wszyscy zjednoczeni pod wodzą najstarszej córki postanawiają zabić tatuśka.
Każdy kolejny komiks z Lobo jest tak naprawdę powtórką z rozrywki. Tak jest i tym razem: rzeź, rzeź, rzeź i masa niewybrednych dowcipów. Tym razem mamy nieco więcej szczęścia, a to za sprawą rysownika – Keith Giffen ze swoją kreską przypominającą wczesnego Bisleya, robi dla komiksu dużo dobrego. Widać przy tym, że świetnie się bawił rysując ten komiks – na poszczególnych planszach można znaleźć dużo żarcików rysownika. Poza tym na uznanie zasługuje króciutka seria ′Lil Lobo′. Naprawdę zdrowo się uśmiałem z parodii ′Fistaszków′.
Lobo doczekał się w Polsce grupy fanów, którzy na pewno kupią ten komiks i się nie zawiodą. A jeśli ktoś nie wie czego oczekiwać po przygodach ostatniego Czarniana, polecam cytat z komisu: „Kupujcie komiksy z Lobo. Może nie są oryginalne, ale z pewnością są w nich największe pierdnięcia!”.
Pośród cieni
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
90,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Paweł Nurzyński [90%]
Strzał w dziesiątkę
Wydawnictwo „Siedmioróg” zdobyło się na dość odważny krok – bez promocji wydało komiks kompletnie u nas nieznany – nazwiska scenarzysty i rysownika nic nie powiedzą polskiemu czytelnikowi. Ale to był strzał w dziesiątkę.
Prywatny detektyw – Blacksad, dowiaduje się pewnego ranka, że zabito kobietę, którą kiedyś kochał. Policja jest bezradna, ponieważ poszlaki prowadzą do kogoś bardzo wysoko postawionego i ten ktoś stara się zatuszować całą sprawę. Ale sprawiedliwości musi stać się zadość – Blacksad bierze sprawę w swoje ręce.
1 2 »

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wizja absolutnego bezsensu egzystencji
Marcin Osuch

6 XII 2019

Za „Fistaszki zebrane” Naszej Księgarni należą się gorące brawa. Niby wszyscy znają Charliego Browna, Snoopy’ego i resztę dzieciaków ale porządne wydanie wszystkich pasków jest nie do przecenienia. To oczywiście dotyczy najnowszego zbioru, zawierającego publikacje z lat 1991-1992.

więcej »

Dziwowiska część druga
Marcin Knyszyński

4 XII 2019

„Doom Patrol” z czasów Granta Morrisona sprowadzono wreszcie do Polski. Pierwszy tom opowieści o bohaterach „najdziwniejszych z dziwnych” okazał się komiksem z najwyższej półki, zarówno pod względem rysunku jak i scenariusza. Tom drugi to po prostu dalszy ciąg – lektura obowiązkowa dla osób zachwyconych pierwszym.

więcej »

Z rodziną to najlepiej na zdjęciach
Marcin Knyszyński

2 XII 2019

Bardzo ciepło przyjęta komiksowa trylogia „Grass Kings” Matta Kindta, z charakterystycznymi rysunkami Tylera Jenkinsa, przetarła drogę dla kolejnych prac tego amerykańskiego grafika. Non Stop Comics sięga znowu do oferty jednego z mniejszych komiksowych wydawnictw amerykańskich – „BOOM! Studios” i prezentuje „Snow Blind”.

więcej »

Polecamy

Roślinny kryzys tożsamości

Niekoniecznie jasno pisane:

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Odkryj się sam
— Marcin Knyszyński

Protestujemy, ale co dalej?
— Marcin Knyszyński

Rozgrzewka do tańca rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta dymki: Styczeń 2018 (2)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Your kingdom is doomed!
— Marcin Herman

Z tego cyklu

Taka ohyda, że aż miło
— Marcin Mroziuk

Księżyc po raz trzeci
— Marcin Osuch

To nie flet jest czarodziejski
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Prawie jak Japonia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zła dziewczynka
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Więcej macek
— Beatrycze Nowicka

Nie będziesz pierwszym, którego zabiłam, kumasz?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skrzyżowanie „Calvina i Hobbesa” z „Sisters”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Winchestery i bandyci
— Marcin Osuch

Happy endy są dla mięczaków
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż twórcy

Gotham w akwareli
— Marcin Knyszyński

Batmany, Które Są Złe
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Batman metalem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Drapieżcy w Gotham
— Sebastian Chosiński

Miasteczko jak Rio Klawo
— Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Styczeń 2018 (2)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Marzenie rysownika
— Marcin Osuch

Ciszej nad trumną Batmana!
— Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Stracone złudzenia Rzymu
— Sebastian Chosiński

Powrócił! I jest jeszcze paskudniejszy
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Nie tylko underground #6
— Marcin Herman

Przyszłość Thorgala i prawo skali
— Marcin Herman

Nazwisko: Sienkiewicz, Henryk. Zawód: scenarzysta komiksowy
— Marcin Herman, Piotr Niemkiewicz

Kto mu pisze teksty?
— Marcin Herman

Reklama – wybór (nie)kontrolowany!
— Marcin Herman

Nie tylko underground #5
— Marcin Herman

Thorgal to dziewica?
— Marcin Herman

Festiwal się zmienia
— Marcin Herman

Debiutant zwycięża w Łodzi
— Marcin Herman

Wilq triumfuje
— Marcin Herman

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.