Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXXIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Stan Sakai
‹Usagi Yojimbo: Dwieście posążków Jizo›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUsagi Yojimbo: Dwieście posążków Jizo
Scenariusz
Data wydanialuty 2016
RysunkiStan Sakai
Wydawca Egmont
CyklUsagi Yojimbo
ISBN9788328116184
Cena35,00
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 30,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Wierszem i mieczem
[Stan Sakai „Usagi Yojimbo: Dwieście posążków Jizo” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Dwieście posążków Jizo” jest tomem, od którego można zacząć swoją przygodę z królikiem samurajem, ponieważ jest dość autonomiczny: nie pojawiają się tam żadne postaci ani fakty z poprzednich przygód. Z drugiej strony, istnieje kilka lepszych tomów, które poleciłabym nowym czytelnikom…

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wierszem i mieczem
[Stan Sakai „Usagi Yojimbo: Dwieście posążków Jizo” - recenzja]

„Dwieście posążków Jizo” jest tomem, od którego można zacząć swoją przygodę z królikiem samurajem, ponieważ jest dość autonomiczny: nie pojawiają się tam żadne postaci ani fakty z poprzednich przygód. Z drugiej strony, istnieje kilka lepszych tomów, które poleciłabym nowym czytelnikom…

Stan Sakai
‹Usagi Yojimbo: Dwieście posążków Jizo›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUsagi Yojimbo: Dwieście posążków Jizo
Scenariusz
Data wydanialuty 2016
RysunkiStan Sakai
Wydawca Egmont
CyklUsagi Yojimbo
ISBN9788328116184
Cena35,00
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 30,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Ten tom przygód królika-ronina przynosi czytelnikom dobrze znane motywy. Znów oglądamy obronę prostych ludzi przed rozbójnikami, upiory, machinacje zamożnych przedsiębiorców oraz zapoznanie się z produkcją jakiegoś tradycyjnego japońskiego wyrobu. Były już suszone wodorosty, latawce, bębny – teraz mamy sos sojowy. Co prawda Stan Sakai strzelił byka, wkładając w usta XVIII-wiecznej postaci wypowiedź o bakteriach, jednak pod względem poznawczym całość jest w miarę ciekawa, czego niestety nie można powiedzieć o bardzo przewidywalnej i nieco przeciągniętej fabule.
Tytułowa opowieść to standard: złoczyńca nęka spokojną rodzinę, zostaje pokonany przez Usagiego, być może z pewną pomocą sił wyższych. Bardzo udane są sceny walki w deszczu: aż się czuje to mlaskające błoto i lepiące się do ciała mokre szaty. Końcowy przypis wyjaśnia, kim jest Jizo, którego figurki już się zresztą w przygodach Usagiego pojawiały.
Najciekawszą fabułę znajdziemy w „Tajemnicy inspektora Ishidy” - nie wiem, skąd taki tytuł, bo to bynajmniej nie inspektor skrywa tajemnicę. Mamy tutaj śledztwo jak u Agathy Christie: odcięta od świata gospoda, dwa trupy i gromadka ludzi, z których co najmniej trzy mogłyby mieć motyw. Co prawda, ze względu na objętość zeszytu, sprawa zostaje rozwikłana szybko, ale i tak jest to miła odmiana po nieustannych naparzankach z innych rozdziałów. Dodatkową zaletą jest wykorzystanie poezji… no, nie jako narzędzia zbrodni, oczywiście, tym niemniej odgrywa ona istotną rolę. Nigdzie nie pada określenie „haiku”, niemniej po zwięzłości widać, że musi chodzić o tę właśnie formę. Szkoda, że nie ma o niej nic w przypisach.
Krótka historyjka z upiorami w rolach głównych – raczej smutna niż straszna – jest o tyle odmienna od standardu, że akurat tym razem zjawy nikogo żywego nie krzywdzą ani nie straszą wieśniaków. Właściwie w ogóle nie zauważają świata realnego. Usagi mógłby się przestraszyć, ale przecież nie takie rzeczy już widywał. Tym niemniej mam wrażenie, że Sakai poniekąd odgrzewa stare kotlety: zakończenie jest nieco podobne do opowieści o duchu generała, który bezskutecznie próbował popełnić seppuku. Z tym, że tamta była dużo ciekawsza…
Opowieść o nosicielach lodu jest oparta na faktach – o czym dowiadujemy się z przypisów na końcu tomu. Niestety, fabuła przypomina raczej prostą grę planszową, w której trzeba posuwać się do przodu, pokonując kolejne przeszkody. Z kolei „Malarz” porusza temat izolacjonizmu Japonii i jego wpływu na życie jednostki. W epoce Edo nieliczne kontakty z cudzoziemcami mogły odbywać się tylko w wyznaczonych, ściśle kontrolowanych strefach, a zachodnie wynalazki nie były mile widziane (może z wyjątkiem broni, co Stan Sakai przedstawił w tomie „Spisek Ryczącego Smoka”). Autor wykorzystał szkicową, „rozwichrzoną” kreskę do pokazania rysunków młodego artysty – dzięki temu oglądane przez Usagiego dzieła istotnie sprawiają nieco awangardowe wrażenie. A sam malarz, uczesany w kitkę, jest przesympatyczny.
Ten sam styl rysunku możemy podziwiać w dodatkach specjalnych, które w żartobliwy sposób pokazują spotkanie autora z bohaterem oraz narodziny pomysłu na historyjkę ze skunksem w roli głównej. Swoją drogą, skunks to miła odmiana, bo Stan Sakai ostatnimi czasy jakoś niewiele wysiłku wkłada w różnicowanie gatunków, przez co większość postaci wygląda jak coś w rodzaju psa.
koniec
14 lipca 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Conan: Conan jeszcze nie król
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

21 IX 2019

Piętnasty tom Kolekcji Conan Barbarzyńca z podtytułem „Kiedy szaleństwo nosi koronę” otrzymujemy przedsmak momentu, w któym nasz dzielny barbarzyńca mniej więcej w wieku czterdziestu lat zostaje królem Akwilonii.

więcej »

Był sobie seks
Marcin Osuch

20 IX 2019

Pewnie wielu czytelników pamięta seriale animowane „Był sobie człowiek” albo „Było sobie życie”. Pierwiastek tamtych filmów znajdziemy w „Sex Story” acz oczywiście perspektywa i tematyka są nieco inne.

więcej »

Koniec gry
Paweł Ciołkiewicz

18 IX 2019

inał epickiej opowieści Briana Azzarello i Eduardo Risso robi wrażenie. Owszem, wszystko jest przedstawione w dość zawiły sposób, poziom brutalności znacznie wzrasta, ale jednak ostateczna rozgrywka wypada naprawdę imponująco.

więcej »

Polecamy

Dwanaście i pół fortepianu

Kadr, który…:

Dwanaście i pół fortepianu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nadchodzą złodupcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Idę i powiewam
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ludzie nietoperze
— Paweł Ciołkiewicz

Z kategorii „cytaty”
— Wojciech Gołąbowski

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Docent tragarz
— Paweł Ciołkiewicz

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Piekło starości
— Paweł Ciołkiewicz

Inspektor Ishida na tropie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Styczeń 2018
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gaijin z rapierem i zwinnopalca lisica
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2015
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Historia w obrazkach: Bezpański ronin groźniejszy jest niż pies
— Sebastian Chosiński

Króliku, strzeż się Skorpionów!
— Sebastian Chosiński

Piekło jest w każdym z nas
— Sebastian Chosiński

Łowcy, szpiedzy, oszuści
— Agnieszka Szady

Miecze i egzorcyzmy
— Agnieszka Szady

Tegoż autora

Noc Kultury 2019 w Lublinie – fotorelacja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

A może rzucić to wszystko i wyjechać w kosmos?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cudowne lata (oj, lata, lata – jak szalona)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Marvel” znaczy „coś cudownego”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Inspektor Ishida na tropie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Spider-Manowie wszystkich wymiarów, łączcie się!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie tylko klata
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Oklejeni plasterkami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Rąbek u spódnicy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cyniczny, bezczelny i… ulubiony
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.