Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 maja 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Stan Sakai
‹Usagi Yojimbo: Dwieście posążków Jizo›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUsagi Yojimbo: Dwieście posążków Jizo
Scenariusz
Data wydanialuty 2016
RysunkiStan Sakai
Wydawca Egmont
CyklUsagi Yojimbo
ISBN9788328116184
Cena35,00
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Wierszem i mieczem
[Stan Sakai „Usagi Yojimbo: Dwieście posążków Jizo” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Dwieście posążków Jizo” jest tomem, od którego można zacząć swoją przygodę z królikiem samurajem, ponieważ jest dość autonomiczny: nie pojawiają się tam żadne postaci ani fakty z poprzednich przygód. Z drugiej strony, istnieje kilka lepszych tomów, które poleciłabym nowym czytelnikom…

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wierszem i mieczem
[Stan Sakai „Usagi Yojimbo: Dwieście posążków Jizo” - recenzja]

„Dwieście posążków Jizo” jest tomem, od którego można zacząć swoją przygodę z królikiem samurajem, ponieważ jest dość autonomiczny: nie pojawiają się tam żadne postaci ani fakty z poprzednich przygód. Z drugiej strony, istnieje kilka lepszych tomów, które poleciłabym nowym czytelnikom…

Stan Sakai
‹Usagi Yojimbo: Dwieście posążków Jizo›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUsagi Yojimbo: Dwieście posążków Jizo
Scenariusz
Data wydanialuty 2016
RysunkiStan Sakai
Wydawca Egmont
CyklUsagi Yojimbo
ISBN9788328116184
Cena35,00
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Ten tom przygód królika-ronina przynosi czytelnikom dobrze znane motywy. Znów oglądamy obronę prostych ludzi przed rozbójnikami, upiory, machinacje zamożnych przedsiębiorców oraz zapoznanie się z produkcją jakiegoś tradycyjnego japońskiego wyrobu. Były już suszone wodorosty, latawce, bębny – teraz mamy sos sojowy. Co prawda Stan Sakai strzelił byka, wkładając w usta XVIII-wiecznej postaci wypowiedź o bakteriach, jednak pod względem poznawczym całość jest w miarę ciekawa, czego niestety nie można powiedzieć o bardzo przewidywalnej i nieco przeciągniętej fabule.
Tytułowa opowieść to standard: złoczyńca nęka spokojną rodzinę, zostaje pokonany przez Usagiego, być może z pewną pomocą sił wyższych. Bardzo udane są sceny walki w deszczu: aż się czuje to mlaskające błoto i lepiące się do ciała mokre szaty. Końcowy przypis wyjaśnia, kim jest Jizo, którego figurki już się zresztą w przygodach Usagiego pojawiały.
Najciekawszą fabułę znajdziemy w „Tajemnicy inspektora Ishidy” - nie wiem, skąd taki tytuł, bo to bynajmniej nie inspektor skrywa tajemnicę. Mamy tutaj śledztwo jak u Agathy Christie: odcięta od świata gospoda, dwa trupy i gromadka ludzi, z których co najmniej trzy mogłyby mieć motyw. Co prawda, ze względu na objętość zeszytu, sprawa zostaje rozwikłana szybko, ale i tak jest to miła odmiana po nieustannych naparzankach z innych rozdziałów. Dodatkową zaletą jest wykorzystanie poezji… no, nie jako narzędzia zbrodni, oczywiście, tym niemniej odgrywa ona istotną rolę. Nigdzie nie pada określenie „haiku”, niemniej po zwięzłości widać, że musi chodzić o tę właśnie formę. Szkoda, że nie ma o niej nic w przypisach.
Krótka historyjka z upiorami w rolach głównych – raczej smutna niż straszna – jest o tyle odmienna od standardu, że akurat tym razem zjawy nikogo żywego nie krzywdzą ani nie straszą wieśniaków. Właściwie w ogóle nie zauważają świata realnego. Usagi mógłby się przestraszyć, ale przecież nie takie rzeczy już widywał. Tym niemniej mam wrażenie, że Sakai poniekąd odgrzewa stare kotlety: zakończenie jest nieco podobne do opowieści o duchu generała, który bezskutecznie próbował popełnić seppuku. Z tym, że tamta była dużo ciekawsza…
Opowieść o nosicielach lodu jest oparta na faktach – o czym dowiadujemy się z przypisów na końcu tomu. Niestety, fabuła przypomina raczej prostą grę planszową, w której trzeba posuwać się do przodu, pokonując kolejne przeszkody. Z kolei „Malarz” porusza temat izolacjonizmu Japonii i jego wpływu na życie jednostki. W epoce Edo nieliczne kontakty z cudzoziemcami mogły odbywać się tylko w wyznaczonych, ściśle kontrolowanych strefach, a zachodnie wynalazki nie były mile widziane (może z wyjątkiem broni, co Stan Sakai przedstawił w tomie „Spisek Ryczącego Smoka”). Autor wykorzystał szkicową, „rozwichrzoną” kreskę do pokazania rysunków młodego artysty – dzięki temu oglądane przez Usagiego dzieła istotnie sprawiają nieco awangardowe wrażenie. A sam malarz, uczesany w kitkę, jest przesympatyczny.
Ten sam styl rysunku możemy podziwiać w dodatkach specjalnych, które w żartobliwy sposób pokazują spotkanie autora z bohaterem oraz narodziny pomysłu na historyjkę ze skunksem w roli głównej. Swoją drogą, skunks to miła odmiana, bo Stan Sakai ostatnimi czasy jakoś niewiele wysiłku wkłada w różnicowanie gatunków, przez co większość postaci wygląda jak coś w rodzaju psa.
koniec
14 lipca 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tajemnica złotej maczety: Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!
Konrad Wągrowski

16 V 2021

Nareszcie! W piątym zeszycie „Tajemnicy złotej maczety” otrzymujemy dokładnie to, czego oczekiwaliśmy (jako dzieci) od tego cyklu: wojenną akcję od pierwszej do ostatniej strony.

więcej »

A gdzie Deadpool?
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

15 V 2021

Czy może być „Deadpool Classic”, w którym prawie nie ma Deadpoola? Może. W tomie dziesiątym.

więcej »

Odbicie w lustrze
Paweł Ciołkiewicz

14 V 2021

Nic nie jest tym, czym się wydaje. Rzeczywistość miesza się z fikcją, a kłamstwo zamienia się w prawdę. Opowieść snuta przez Don Pablosa o podróży przez południowoamerykańskie ostępy rozpala wyobraźnię poszukiwaczy złota śniących o mitycznym Eldorado. Czy jednak ta kraina faktycznie istnieje? A może jest tylko złudzeniem?

więcej »

Polecamy

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!

Tajemnica złotej maczety:

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!
— Konrad Wągrowski

O wolność waszą i naszą
— Konrad Wągrowski

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Kumple Boby Fetta
— Marcin Osuch

Chcesz być jak rzodkiew, czy jak jajko?
— Marcin Osuch

Ten komiks się nie zestarzał
— Marcin Osuch

Miyamoto Usagi i poszukiwacze zaginionej szkatułki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Piekło starości
— Paweł Ciołkiewicz

Inspektor Ishida na tropie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Styczeń 2018
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gaijin z rapierem i zwinnopalca lisica
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2015
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Historia w obrazkach: Bezpański ronin groźniejszy jest niż pies
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Tęczowa magia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skok w fabułę bez spadochronu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Poprzebierani za samurajów
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dziewczyna mojej przyjaciółki nie jest moją przyjaciółką
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czy książki czytają ludzi? Autorzy kontra czytelnicy
— Agnieszka Hałas, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Maszyna, która nie robi „ping”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

To życie mija, nie ja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Bezimienna pani ceramicznych robotów
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tony Stark jako syrenka w ciąży
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Frodo w okopach wojny z Wiecznymi Prusami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.