Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 stycznia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Gary Frank, Geoff Johns
‹Batman: Ziemia Jeden #2›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBatman: Ziemia Jeden #2
Scenariusz
Data wydaniasierpień 2016
RysunkiGary Frank
Wydawca Egmont
CyklBatman, DC Deluxe
ISBN9788328118041
Cena69,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 59,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Drugie odwiedziny w świecie alternatywnym
[Gary Frank, Geoff Johns „Batman: Ziemia Jeden #2” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Akcja komiksów pojawiających się w serii „Ziemia Jeden” rozgrywa się w świecie alternatywnym. W przypadku Batmana jest to oczywiście Gotham, ale nieco inne od tego, które doskonale znamy. To znaczy w tomie pierwszym dało się jeszcze dostrzec kilka istotnych różnic; w drugiej (i ostatniej, przynajmniej jak dotąd) odsłonie historii w zasadzie nie sposób się ich doszukać. Ale czy to naprawdę ważne?

Sebastian Chosiński

Drugie odwiedziny w świecie alternatywnym
[Gary Frank, Geoff Johns „Batman: Ziemia Jeden #2” - recenzja]

Akcja komiksów pojawiających się w serii „Ziemia Jeden” rozgrywa się w świecie alternatywnym. W przypadku Batmana jest to oczywiście Gotham, ale nieco inne od tego, które doskonale znamy. To znaczy w tomie pierwszym dało się jeszcze dostrzec kilka istotnych różnic; w drugiej (i ostatniej, przynajmniej jak dotąd) odsłonie historii w zasadzie nie sposób się ich doszukać. Ale czy to naprawdę ważne?

Gary Frank, Geoff Johns
‹Batman: Ziemia Jeden #2›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBatman: Ziemia Jeden #2
Scenariusz
Data wydaniasierpień 2016
RysunkiGary Frank
Wydawca Egmont
CyklBatman, DC Deluxe
ISBN9788328118041
Cena69,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 59,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
To miał być tak zwany one-shot. „Batman. Ziemia Jeden” powstał w 2012 roku jako zamknięta historia. Ale, jak to często bywa, zwłaszcza gdy pomysł chwyta, szybko zaczęto myśleć o kontynuacji. Drugi tom pierwotnie miał się ukazać już po roku, lecz ostatecznie trafił do sprzedaży po trzyletniej przerwie. Czy warto było? Fanatyczni wielbiciele Mrocznego Rycerza raczej nie będą mieć wątpliwości; z kolei ci, którzy po komiksy z Człowiekiem-Nietoperzem sięgają od wielkiego dzwonu, mogą zastanawiać się nad tym. Prawda, jak zawsze, leży pośrodku. Bo chociaż dzieło scenarzysty Geoffa Johnsa i rysownika Gary’ego Franka czyta się z dużą przyjemnością, to jednak ani przez moment lekturze nie towarzyszy przekonanie, że album ten wejdzie do gackowego kanonu.
Przypomnijmy pokrótce, jak wygląda alternatywne Gotham. Przez wiele lat miastem rządził jako burmistrz Oswald Cobblepot, przeciwko któremu w wyborach startował… Thomas Wayne. Krótko przed głosowaniem doszło jednak do tragedii, Wayne senior i jego małżonka zostali zastrzeleni na ulicy, a świadkiem tego zdarzenia był młodziutki Bruce. Po latach, wróciwszy do Gotham, już jako dorosły mężczyzna, trafił on na ślad prowadzący do, jak mniemał, zabójcy swoich rodziców. Ślad ten prowadził do człowieka związanego z Pingwinem (który tu akurat Pingwinem nazywany nie jest). Śledztwo prowadzone przez Bruce’a ostatecznie doprowadziło do wielkiego zamieszania i nie mniejszej rozpierduchy, którą zdradziecki i skorumpowany Cobblepot przypłacił życiem. W pewnym sensie na darmo, bo – jak się okazało – nie on był winien śmierci Wayne’ów. Ale nad tym, mający go na sumieniu, najwierniejszy pomocnik Bruce’a, czyli były żołnierz piechoty morskiej (sic!) Alfred Pennyworth, w najbardziej dramatycznym momencie nawet się nie zastanawiał.
Po śmierci Cobblepota – tym sposobem płynnie przechodzimy już do fabuły tomu drugiego – na burmistrzowskim stołku zasiada dawna miłość Bruce’a, piękna, inteligentna i wrażliwa Jessica Dent. Jej nazwisko to nie przypadek, jest ona siostrą bliźniaczką prokuratora Harveya Denta. Mając możliwości, wraz z bratem postanawia oczyścić „stajnię Augiasza”, jaką jest Gotham. Oboje wypowiadają więc wojnę wszelkiej maści przestępcom oraz skorumpowanym urzędnikom i policjantom. Wayne – pod maską Nietoperza – robi dokładnie to samo, ale mimo to Dentom nie jest z nim po drodze. Inna sprawa, że i Batmanowi trudno jest zrozumieć postępowanie Harveya, który praktycznie każdego doprowadzonego do sądu bandytę… wypuszcza na wolność. Nie potrafią połapać się w tym nawet doświadczeni gliniarze, jak Jim Gordon, a co dopiero tacy młokosi jak przybyły z Los Angeles Harvey Bullock, nie tak dawno będący jeszcze gwiazdą telewizji. Przeżywający załamanie nerwowe Bullock, stopniowo pogrąża się w alkoholizmie, w związku z czym zamiast pomagać Gordonowi, staje się dla niego kolejnym utrapieniem.
A jest przecież co robić! Gotham zaczyna bowiem terroryzować kolejny genialny zbrodniarz. Atakuje zawsze w miejscach publicznych, zabijając kilka, kilkanaście bądź kilkadziesiąt osób. Przed wykonaniem wyroku torturuje więzionych przez siebie ludzi (przy czym „więzienie” należy potraktować tu symbolicznie) niedorzecznymi zagadkami. Po drugim podobnym zdarzeniu Batman zaczyna wiązać pewne fakty ze sobą i ostatecznie postanawia dogadać się z porucznikiem Gordonem, aby wspólnymi siłami dopaść psychopatę. Droga do tego jest jednak daleka i wyboista, spotkać na niej można zarówno zaciekłych wrogów, jak i zaskakujących przyjaciół. Pod wieloma względami „Ziemia Jeden” nie różni się więc od tej właściwej. Wszak Gotham jest tak samo podłe i zepsute. Ba! zaludniają je w dużej mierze te same postaci. Nie ma już wprawdzie wśród żywych Cobblepota, ale za to pojawiają się chociażby Edward Nigma i Waylon Jones; w epizodach natomiast zobaczyć można policjantów z wydziału wewnętrznego Renee Montoyę i Crispusa Allena, głównych bohaterów serii „Gotham Central”.
Podsumowując: Druga odsłona „Ziemi Jeden” zawiera wszystkie elementy charakterystyczne dla opowieści o Mrocznym Rycerzu. Odstępstwa od kanonu sprawiają raczej wrażenie smaczków; trudno uznać je znaczącą ingerencję w uniwersum Batmana, tym bardziej że – jak do tej pory – chyba nikt jeszcze nie wpadł na pomysł, aby na trwałe przenieść je do fabuł – nazwijmy je tak umownie – głównonurtowych. Komiks Johnsa i Franka jest więc przede wszystkim mrocznym kryminałem, historią pościgu – którego już w jego karierze? – za maniakalnym zabójcą. Nie brakuje nawiązań do przeszłości Gotham (motyw z krwią Arkhamów płynącą w żyłach Bruce’a) i haczyków mających powiązać z rzeczywistość alternatywną z tą podstawową. Graficznie mamy do czynienia ze standardem. Ale za to na najwyższym poziomie! Gary Frank wykonał swoją pracę z należytym oddaniem. Kapitalnie i nadzwyczaj realistycznie przedstawił zepsute do cna miasto. Świetnie poradził sobie również w scenach akcji, a i te romantyczno-nostalgiczne (jest takich kilka) wyszły mu przednio.
koniec
28 sierpnia 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Piekło w Gotham
Marcin Knyszyński

26 I 2020

We wrześniu 2018 roku Detective Comics wystartowało ze swoim nowym imprintem, który otrzymał nazwę „DC Black Label”. Celem nowego przedsięwzięcia było (i jest nadal) zaprezentowanie dobrze znanych wszystkim bohaterów – jak Batman, Superman czy Wonder Woman – w poważnych, wymagających historiach, przeznaczonych wyłącznie dla dorosłego odbiorcy. Kto pierwszy? Człowiek–nietoperz.

więcej »

Szóstka na tróję (z plusem)
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

25 I 2020

Piąty tom zbiorczego wydania „Ultimate Spider-Man” serwowany przez Egmont przynosi spotkanie ze zremasterowaną Złowieszczą Szóstką. Spychającą Pająka na dalszy plan.

więcej »

Licho nie śpi
Paweł Ciołkiewicz

24 I 2020

„Leśne Licho” to kolejna odsłona serii „Przebudzone legendy”. Dążący do wybudowania leśnych ostępach kaplicy ksiądz będzie musiał zmierzyć się z zamieszkującymi gęstwinę, pradawnymi istotami wywodzącymi się czasów kiedy – pozwólmy sobie na patos – słońce było bogiem.

więcej »

Polecamy

Śledztwo trwa!

Niekoniecznie jasno pisane:

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Odkryj się sam
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Zainteresować zainteresowanych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Streets of Philadelphia
— Sebastian Chosiński

Batman ten sam, lecz nie taki sam
— Sebastian Chosiński

Krótko o komiksach: Październik 2002
— Marcin Herman, Tomasz Kontny

Wyprawa po duszę
— Tomasz Sidorkiewicz

Tegoż autora

W alkoholowo-hipnotycznym transie
— Sebastian Chosiński

Gangsterzy na ulicach Paryża
— Sebastian Chosiński

„A planety szaleją, szaleją, szaleją…”
— Sebastian Chosiński

Jak to dobrze (nie) być Bruce’em Wayne’em
— Sebastian Chosiński

Wierny agent, choć bez ogrodnika
— Sebastian Chosiński

Do zakochania jeden… skok
— Sebastian Chosiński

(Nie)oczekiwana zmiana miejsc
— Sebastian Chosiński

Jak fajnie pogmerać w umyśle Batmana!
— Sebastian Chosiński

Test na człowieczeństwo
— Sebastian Chosiński

Krakowski spleen
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.