Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić

Krótko o komiksach: Czerwiec 2001
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
« 1 2 3 »

Artur Długosz, Wojciech Gołąbowski, Marcin Herman, Paweł Nurzyński, Konrad Wągrowski

Krótko o komiksach: Czerwiec 2001
[ - recenzja]

Powiedz pani Dzień Dobry
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Paweł Nurzyński [70%]
Mały Rozrabiaka
Mały Sprytek zadebiutował na łamach „Świata Komiksu” i bardzo szybko zdobył sympatię czytelników. Egmont postanowił pójść za ciosem i wydać jego przygody w jednym albumie. Sprytek dorasta w niewielkim, prowincjonalnym miasteczku, gdzie każdy zna każdego, ale wszyscy mają jakieś sekrety (które są ujawnione dopiero po śmierci fotografa). Komiks pełen jest naprawdę ciekawych postaci. Siostra Maria-Angelika, która wywołuje burze hormonów w ciałach młodych chłopców, ojciec Langelus – miejscowy ksiądz, który najczęściej karze rozrabiającego Sprytka i Krętka, czy wreszcie pan od wuefu – jego głównym celem jest jak największe uprzykrzenie życia chłopcom. A Sprytek prowadzi bardzo intensywne życie – podgląda koleżanki, wyręcza księdza w konfesjonale (najlepsza historyjka w numerze), sprzedaje kościół, bierze z dziadkiem udział w wyścigach… i oczywiście stara się uniknąć kary za te wszystkie przewinienia.
Album stanowi świetną rozrywkę, nie tylko dla dzieci.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Paweł Nurzyński [90%]
Bajka dla dorosłych
Egmont zdobył się na odważny krok. Postanowił wydać komiks dla dorosłych. Jest to ryzykowne z dwóch powodów. Po pierwsze w naszym kraju panuje opinia, że komiksy są tylko dla dzieci i niejeden rodzic może się zdziwić co czyta jego pociecha (jeśli opisywany album wpadnie w ręce dziecka). Po drugie firma Egmont kojarzona jest z produkcjami dziecięcymi i nic nie podejrzewający rodzic może zakupić komiks swemu dziecku widząc znajome logo. I tu niespodzianka, trzeba się naprawdę napracować by znaleźć wydawcę. Na okładce nie widnieje znajome logo, zamiast tego możemy znaleźć napis, który ostrzega iż jest to komiks tylko dla dorosłych.
Piotrusia poznajemy w chwili gdy opowiada bajkę grupie sierot, z pobliskiego domu dziecka. Uproszony opowiada również jak to wspaniale jest mieć matkę, która przytula i kocha swego syna. Pięknie mówi o uczuciach, których nie dane było poznać małym sierotom. Ale prawda jest inna. Okazuje się, że matka Piotrusia nie darzy go miłością. Jest alkoholiczką, która tylko czeka aż syn wróci do domu, by móc wysłać go po kolejną flaszkę… Jedyną postacią przyjazną Piotrusiowi jest pan Kundal – starzec, który opiekuje się chłopcem, jak dziadek wnukiem. Karmi go, uczy (Piotruś umie czytać i pisać), opowiada bajki. Gdy nadchodzi właściwy moment Kundal opowiada Piotrusiowi o jego ojcu – marynarzu, który zginął na morzu. Przekazuje mu również swego rodzaju prezent od ojca. Wracający do domu chłopiec tłucze flaszkę brandy, którą niósł dla matki. Rozwścieczona kobieta chce zabić chłopca, który przerażony ucieka. Spotyka wróżkę, która zabiera go do magicznej krainy. Niestety Piotruś od razu wpada w łapy kapitana Hooka…
Po przeczytaniu komiksu twierdzę iż zdecydowanie nie jest on dla dzieci. Zamiast radosnej historyjki dostajemy mroczna opowieść pełną brudu nie tylko tego na ulicach. Londyn pełen jest ulicznic, które zaczepiają Piotrusia, również rzeczy do których posuwa się młodzieniec by zdobyć alkohol ni są przeznaczone dla oczu młodych czytelników. Historia powinna przypasc do gustu starszym czytelnikom. Charakterystyczne rysunki Loisela świetnie wprowadzają w te mroczną historię i umiejętnie utrzymują klimat. Scenariusz również jest napisany bardzo dobrze. Loisel nie spieszy się z opowiadaniem swej wersji przygód Piotrusia, dokładnie przedstawia bohaterów opowieści i miasto, w którym żyją, nie oszczędzając na planszach.
Mam nadzieje, że komiks zdobędzie grono fanów i ukażą się jego kolejne części. Ja w każdym razie z niecierpliwością będę ich wyglądał.
Stan czerwieni
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Artur Długosz [100%]
To jeszcze nie koniec
Konsekwencja, z jaką wydawnictwo Siedmioróg kontynuuje publikację kolejnych albumów komiksu „XIII” warta jest dopingu. Przyznam, że mając w pamięci nieudaną edycję w przeszłości pierwszego albumu przez Koronę dopiero wraz z ukazaniem się części 5, zatytułowanej „Stan czerwieni”, uwierzyłem, że jest szansa na ukazanie się całości. „Stan czerwieni” powinien tak naprawdę ukazać się wraz z pierwszymi czterema albumami wydanymi przez Siedmioróg w zeszłym roku, jako że stanowi ostateczne zamknięcie pewnych wątków, ale i tak byliśmy w lepszej sytuacji czekając na niego parę miesięcy, a nie, jak to miało miejsce w przypadku francuzów, parę lat.
Po ucieczce z oddziału SPADS XIII zmierza wraz z porucznik Jones oraz sierżantem Betty Barnowsky (dwie kobiety!) do Waszyngtonu, choć droga z Meksyku przed nimi jeszcze daleka. W międzyczasie podczas pogrzebu Henry′ego Sheridana, ojca zastrzelonego prezydenta Stanów Zjednoczonych dochodzi do strzelaniny, w wyniku której ciężko ranny zostaje drugi jego syn, Walter Sheridan, ubiegający się o fotel prezydencki po zamordowanym bracie. To jednak dopiero inicjuje właściwe plany spiksowców, którzy zamierzają wykorzystać obejmujące cały kraj manewry wojska w ramach operacji „Stan czerwieni” do przeprowadzenia zamachu stanu…
Akta Jasona Fly
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Artur Długosz [100%]
Głos z przeszłości
XIII, jako Fleming udaje się do małego, zapomnianego miasteczka w Górach Skalistych, aby odnaleźć tam swoją przeszłość. Podając się za pisarza zbierającego materiały do nowej książki znajduje w archiwach jedynej lokalnej gazety informacje o śmierci Jonathana Fly′a, swojego domniemanego ojca, w pożarze własnego domu. Tymczasem ktoś próbuje zlikwidować major Jones… Wydawałoby się, że oboje są już szarymi obywatelami, ale komuś jednak wciąż przeszkadza ich istnienie…
Nocą 3 sierpnia
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Artur Długosz [100%]
Niedoszły fanklub XIII-stki
Zgodnie z zapowiedziami, wydawnictwo Siedmioróg kontynuuje wydawanie słynnego komiksu zaliczanego do klasyki thrillera sensacyjnego, o tajemniczym tytule „XIII”. Jeśli ktoś tego komiksu jeszcze nie zna, zapraszam na strony wydawnictwa, gdzie albumy można zamówić lub po prostu do najbliższej księgarni, bo oto właśnie ukazała się część 7 cyklu, „Nocą 3 sierpnia”. Czytelnicy, którzy wstrzymali oddech wraz z końcem albumu 6 („Akta Jasona Fly”) znajdą w tej części odpowiedzi na wszystkie dręczące ich pytania.
Jak pamiętamy, XIII w poszukiwaniu swojej przeszłości trafia do Greenfalls, niewielkiego miasta w Górach Skalistych, gdzie zgodnie z informacjami znalezionymi w swoich aktach mieszkał w dzieciństwie aż do śmierci ojca. XIII, uznany oficjalnie w końcu za Jasona Fly′a, mimo rozpoczętych na niego łowów postanawia wyjaśnić to, co wydarzyło się nocą 3 sierpnia i poznać okoliczności, jakie towarzyszyły śmierci jego ojca. Jak przystało na scenariusz Van Hamme′a rozwikłanie zagadki nie jest banalne. Bohaterowi w osiągnięciu celu asystuje piękna major oraz ostra lokalna aptekareczka, które w pewnej chwili nawet wpadają na pomysł założenia fanklubu XIII, usilnie starając się zrozumieć, w jaki sposób tytułowy bohater komiksu z taką łatwością wciąga je w swoje sprawki. Równie łatwo ulega urokowi komiksu czytelnik, bowiem duet Vance i Van Hamme perfekcyjnie wprowadza go w niechlubną przeszłość małego miasteczka, wyciągając na wierzch grzechy jego mieszkańców i obnażając prawdziwe oblicza jego co bardziej szanownych obywateli. Ostatecznie sprawiedliwości staje się zadość, a Jason dowiaduje się, kim był jego ojciec oraz dlaczego zginął. Ale to wszystko to tylko jedna z warstw opowieści…
« 1 2 3 »

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Człowiek z wysokiego zamku
Marcin Osuch

25 I 2022

Ostatnie lata na polskim rynku obrodziły w komiksowe opowieści osadzone na Dzikim Zachodzie. Znakomita większość tych pozycji to albumy, które na rynku frankofońskim (bo takie dominują) miały swoją premierę trzydzieści-czterdzieści lat temu. Do nich należy także cykl „Cartland”.

więcej »

Dla dobra ludzkości
Paweł Ciołkiewicz

24 I 2022

Trzeci tom serii „Snowpiercer”, publikowanej przez Wydawnictwo Kurc, stanowi bezpośrednią kontynuację zdarzeń opisanych w poprzedniej odsłonie. Śledzimy zatem dalsze losy pasażerów Icebrakera – tak, tak, Snowpiercer jak pamiętamy jest zamknięty wewnątrz tego pociągu. Czy dla ludzkości jest jeszcze jakakolwiek szansa na przetrwanie?

więcej »

Odwaga i poświęcenie
Sebastian Chosiński

23 I 2022

Choć akcja „Jeremiaha” Hermanna Huppena rozgrywa się w bliżej nieokreślonej postapokaliptycznej przyszłości (przynajmniej w momencie powstawania konkretnego epizodu), problemy, z jakim boryka się zniszczony kataklizmem świat wymyślony przez Belga, nie różnią się wiele od tych, jakie dręczą naszą rzeczywistość. Szczególnie boleśnie przekonujemy się o tym w „Błękitnym Lisie”.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Radioaktywna Marie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pod ochroną kruka
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Złodzieje latających wysp
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Stare, dobre religijne fantasy
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Proszę państwa, oto miś
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Lemire, zwolnij pan trochę!
— Marcin Knyszyński

Ostry zakręt
— Marcin Knyszyński

Co tam w Spiral City?
— Marcin Knyszyński

Charlotte Bronte pisała fantasy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak szkolny bryk
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Tegoż twórcy

Rzadka koniunkcja planet
— Konrad Wągrowski

Santorini, wyspa ognia
— Konrad Wągrowski

Podwodne wykopywanie przybysza z kosmosu
— Konrad Wągrowski

Rozbitkowie ze strumienia nadprzestrzeni
— Konrad Wągrowski

Dwa wcielenia Yansa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Największy koszmar Garfielda
— Marcin Osuch

Wszyscy ludzie Vance’a
— Marcin Osuch

Ile to jest w kocich minutach?
— Marcin Osuch

Stary, dobry Garfield
— Marcin Osuch

Hrabia Monte Skarbek
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Tegoż autora

ABBA w studio, cz. 1: Dlaczego nie dzwonisz?
— Wojciech Gołąbowski, Joanna Kapica-Curzytek

Urok małych książek: Swego nie znacie
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Pośród cieni
— Wojciech Gołąbowski

Historia w obrazkach: Co znaczy współpraca
— Wojciech Gołąbowski

Urok małych książek: Sęp też człowiek
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: No wiesz ty co…?
— Wojciech Gołąbowski

Urok małych książek: Mógłbym polubić chemię
— Wojciech Gołąbowski

Urok małych książek: Pomarzyć zawsze można...
— Wojciech Gołąbowski

Wiekopomne dzieło króla Długouchych
— Konrad Wągrowski

Historia w obrazkach: Bardzo na czasie
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.