Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 9 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Phil Heste, Kevin Smith
‹Wielka Kolekcja DC #3: Green Arrow: Kołczan, cz. 1›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja DC #3: Green Arrow: Kołczan, cz. 1
Scenariusz
Data wydania21 września 2016
RysunkiPhil Heste
Wydawca Eaglemoss
CyklWielka Kolekcja DC
Cena29,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

DC Comics: Komiks Cichego Boba
[Phil Heste, Kevin Smith „Wielka Kolekcja DC #3: Green Arrow: Kołczan, cz. 1” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Trzeci tom Wielkiej Kolekcji Komiksów DC Comics to gratka nie tylko dla fanów opowieści obrazkowych, ale także dla miłośników filmu. A to dlatego, że scenariusz do „Green Arrow: Kołczan” napisał sam Kevin Smith. Na razie część pierwsza.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

DC Comics: Komiks Cichego Boba
[Phil Heste, Kevin Smith „Wielka Kolekcja DC #3: Green Arrow: Kołczan, cz. 1” - recenzja]

Trzeci tom Wielkiej Kolekcji Komiksów DC Comics to gratka nie tylko dla fanów opowieści obrazkowych, ale także dla miłośników filmu. A to dlatego, że scenariusz do „Green Arrow: Kołczan” napisał sam Kevin Smith. Na razie część pierwsza.

Phil Heste, Kevin Smith
‹Wielka Kolekcja DC #3: Green Arrow: Kołczan, cz. 1›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja DC #3: Green Arrow: Kołczan, cz. 1
Scenariusz
Data wydania21 września 2016
RysunkiPhil Heste
Wydawca Eaglemoss
CyklWielka Kolekcja DC
Cena29,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Nie będę ukrywał, że zdecydowanie bardziej wolę Kevina Smitha jako reżysera niż scenarzystę komiksów. Choć widać, że jest fanem superbohaterów i doskonale rozeznaje się w tej tematyce. Niestety, o ile świetnie wychodzą mu komedie, w których prezentuje campowy humor, w dużej mierze przeznaczony dla geeków, ale niepozbawiony celnych socjologicznych obserwacji, o tyle poważniejsze intrygi nie są jego specjalnością. Dowodem tego są filmy „Dziewczyna z Jersey”, gdzie pod przykrywką romansu starał się przemycić swoje refleksje na temat rodziny i stoickiego życia, a także „Czerwony stan”, w którym… nie bardzo wiadomo, co chciał przekazać. Podobnie jest w sferze komiksu. Choć na polskim rynku nie pojawiło się wiele pozycji jego autorstwa, jednak to, co jest, wystarczy, by w przyszłości nie rzucać się na albumy z jego nazwiskiem na okładce.
Publikowany w bliźniaczej serii, Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela, „Daredevil: Diabeł stróż” bardzo mnie zawiódł. Smith zgrabnie nawiązał w nim do przeszłości Śmiałka, ale zdecydowanie przedobrzył i całość wypadła mało przekonująco. Trochę lepiej jest w „Kołczanie”. Mam jednak wrażenie, że nie ze względu na fabułę, która w pierwszym tomie nie nabrała na dobrą sprawę rozpędu, a ze względu na miłość, jaką scenarzysta darzy swoich bohaterów. Widać to głównie w licznych dygresjach dotyczących ich skomplikowanych losów, ale także w swobodzie, z jaką sypie ksywkami i nazwiskami superbohaterów pojawiających się w zwykłych rozmowach. Swoją drogą jest to akurat rzecz, o której przeważnie twórcy zapominają. W końcu Superman, Batman czy tytułowy Green Arrow przeżyli niezliczone przygody, ale rzadko o nich wspominają, skupiając się jedynie na tym, co popchnęło ich do przywdziania maski.
W „Kołczanie” okazji do wspomnień jest sporo, albowiem chodzi o Zielonego Łucznika, który nieoczekiwanie pojawił się nagle na ulicach Star City. Może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że kilka lat wcześniej zginął na oczach samego Supermana. Przez ten czas dużo zmieniło się w świecie DC. Chociażby to, że syn oryginalnego Arrowa – Connor Hawke – przejął po nim schedę. Kevin Smith umiejętnie przedstawia różne reakcje bohaterów uniwersum na wiadomość o tym tajemniczym zmartwychwstaniu: od skrajnej radości (Superman) po skrajną nieufność (Batman).
Sam Green Arrow również nie ułatwia rozgryzienia tej zagadki, ponieważ całkiem nie zdaje sobie sprawy z tego, że nie było go tak długo. Dla niego czas stanął znacznie wcześniej niż w momencie śmierci. A ponieważ kurczowo trzyma się wersji, że wybył jedynie na kilka tygodni, nie docierają do niego żadne próby wytłumaczenia, że tak naprawdę powinien znajdować się sześć stóp pod ziemią (teoretycznie, gdyż nigdy nie znaleziono jego ciała i wystawiono mu symboliczny nagrobek). Smith jednak tak kreuje bohatera, że ma się wrażenie, iż nie było go co najmniej czterdzieści lat, albowiem jego radykalne poglądy i czarno-białe spojrzenie na świat sprawiają wrażenie wyrwanych z innej epoki. Choć na pierwszy rzut oka może się to wydać irytujące, jest to subtelne mrugnięcie okiem do czytelników, którzy z miejsca rozpoznają w tych dialogach klimat Srebrnej Ery Komiksu.
W tle głównej historii również sporo się dzieje i tu łatwiej można odnaleźć cechy wspólne komiksu i filmów Smitha. Mięsiste teksty, niewybredny humor i aluzje seksualne to dla fanów Amerykanina chleb powszedni. Może w „Kołaczanie” nie ma tego tak dużo, jak choćby w „Szczurach supermarketu” czy „Clerks – Sprzedawcy”, ale chociażby cała sekwencja imprezy u rzekomo bogobojnego senatora wygląda jakby była żywcem wyjęta z „Kaznodziei” Gartha Ennisa i Steve′a Dillona.
Być może moja ocena niniejszej pozycji byłaby wyższa, gdyby nie wyjątkowo fatalne rysunki Phila Hestera. Jego kreskówkowy styl zupełnie nie pasuje do tej opowieści, która jednak mimo elementów humorystycznych jest w swej wymowie poważna (w końcu Green Arrow ściga mordercę pedofila). Jednak nawet na tle innych rysowników preferujących cartoonnetworkową manierę, Hester wypada słabo. Poza głównym bohaterem całkiem nie radzi sobie z mimiką, a Mia Dearden, która ma być nastolatką, wygląda na co najmniej trzydziestkę. Swoje dołożył także Ande Parks, chlapiąc na wszystko tuszem w ilościach iście hurtowych.
Dlatego też ciekawszy od tytułowej opowieści wydaje się dodatek w postaci „The Brave and the Bold” #85 z 1969 roku, w którym spotykają się Green Arrow i Batman. Owszem, jest to rzecz bardzo oldschoolowa, ale niewątpliwie posiadająca swój urok.
Pierwsza część „Kołczanu” jest zatem pozycją skierowaną przede wszystkim do fanów, którzy będą potrafili wychwycić liczne nawiązania Kevina Smitha do przeszłości superbohaterów DC. Ewentualnie dla tych, którzy chcieli poznać początki nowego Speedy′ego, którym w przyszłości zostanie Mia. Reszta jednak lepiej będzie się bawiła, włączając na DVD po raz kolejny „Dogmę” lub „W pogoni za Amy”.
koniec
5 listopada 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Domknięcie rozdziału
Andrzej Goryl

8 VII 2020

Iron Fist nie jest postacią specjalnie popularną wśród polskich czytelników. Większość osób kojarzyła go z nieudanego serialu Netfliksa. Na szczęście oficyna Mucha uratowała honor bohatera, publikując cykl o jego przygodach, pisany przez Matta Fractiona („Hawkeye”, „Sex Criminals”) i Eda Brubakera („Fatale”, „Criminal”).

więcej »

Pociąg pod specjalnym nadzorem
Paweł Ciołkiewicz

8 VII 2020

Czytelnik biorący dziś do ręki „Snowpiercera” prawdopodobnie zna już film z 2013 roku oraz jest w trakcie oglądania serialu emitowanego na Netfliksie. W porównaniu z tymi produkcjami czarno-biały komiks sprzed niemal czterdziestu lat pozornie wydaje się skromniejszy. Mniej tu efektów specjalnych, ale za to znacznie bardziej wielowymiarowe są postacie i socjologiczne tło całej historii.

więcej »

Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą
Maciej Jasiński

7 VII 2020

Przez długie lata swej działalności Batman stoczył olbrzymią liczbę walk z przeróżnymi przeciwnikami. Wiele z nich odbywało się w miejscach publicznych, gdzie na niebezpieczeństwo byli narażeni przypadkowi ludzie. I choć Batman zawsze starał się minimalizować straty, nie zawsze udawało się ich uniknąć. Co się działo z tymi ofiarami? Odpowiedź na to pytanie daje właśnie ten album.

więcej »

Polecamy

Kilka słów na pożegnanie

Pilot śmigłowca:

Kilka słów na pożegnanie
— Marcin Osuch

Szczęśliwy finał
— Marcin Osuch

Trochę jak Blueberry
— Marcin Osuch

Nasz polski superman
— Marcin Osuch

Pilot punktuje, „Pilot” dołuje
— Marcin Osuch

W końcu to komiks
— Marcin Osuch

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Klasyczny dramat o miłości, zbrodni i zemście
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Poczęcie Damiana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Więcej niż tylko dziewczyna Jokera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Minus dziesięć do Punktów Poczytalności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ziemskie okno życia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Catwoman w Sin City
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Telefony, telefony…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

…i po świętach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Święta, święta…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kobieta ich bije…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

Krótko o komiksach: Listopad 2003, cz. 2
— Sebastian Chosiński, Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Tomasz Kontny, Piotr Niemkiewicz, Konrad Wągrowski

Odkurzony weteran
— Piotr Niemkiewicz

Tegoż autora

Zdekapitatowany Dekapitator
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wakacyjny leksykon filmów o żywych trupach. Część 1
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Od zbrukanego czytelnika
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwutakt: Usuwamy najsłabsze utwory z albumów Metalliki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jacek Walewski

X-tra restart
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 najlepszych slasherów komediowych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bój to jest nasz ostatni?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pakiet startowy: 50 najlepszych utworów Kazika według czytelników Esensji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie czas na zastanawianie się
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Polemika z „opinią” Bogusława Nowickiego „Tak zwana Lista Przebojów ‘Trójki’” z 26 maja 2020 r.
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.