Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 lutego 2021
w Esensji w Esensjopedii

Hub
‹Okko #2: Cykl Ziemi›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOkko #2: Cykl Ziemi
Tytuł oryginalnyOkko: Le cycle de la terre
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2016
RysunkiHub
Wydawca Taurus Media
CyklOkko
ISBN9788364360893
Cena70,—
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Demony pod śnieżną kołderką
[Hub „Okko #2: Cykl Ziemi” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Drugi tom cyklu „Okko” równie dobrze mógłby nazywać się „Cykl śniegu”. Niezależnie od tytułu, zimowa sceneria dobrze zrobiła komiksowi zarówno graficznie, jak i scenariuszowo.

Marcin Osuch

Demony pod śnieżną kołderką
[Hub „Okko #2: Cykl Ziemi” - recenzja]

Drugi tom cyklu „Okko” równie dobrze mógłby nazywać się „Cykl śniegu”. Niezależnie od tytułu, zimowa sceneria dobrze zrobiła komiksowi zarówno graficznie, jak i scenariuszowo.

Hub
‹Okko #2: Cykl Ziemi›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOkko #2: Cykl Ziemi
Tytuł oryginalnyOkko: Le cycle de la terre
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2016
RysunkiHub
Wydawca Taurus Media
CyklOkko
ISBN9788364360893
Cena70,—
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Podobnie jak poprzednio, w jednym albumie dostajemy dwie części składające się na zamkniętą opowieść. Intryga zaczyna się od wspomnień starego mnicha, który miał okazję jako młody chłopak należeć do drużyny Okko. Wspomnienia szybką zamieniają się we właściwą historię, a początek mają dramatyczny. Okko i jego mała kompania chcą się przedostać przez góry, szukają przewodnika i… zaczyna się. Na tarasie gospody ronin rozmawia z potencjalną kandydatką, ulicami przechodzi barwny korowód. Nagle, nie wiadomo skąd, pojawia się wycieńczony posłaniec. W wyniku zamieszania umiera na rękach Okko. Oczywiście śmierć ta nie jest naturalna i oczywiście przed śmiercią człowiek ten przekazuje roninowi wiadomość. Okko i jego ludzie ruszają w pościg za skrytobójcami. Najszybszy jest olbrzym Noburo, ale ścigani, używając magii, sprowadzają go do parteru. Zapewne właśnie te magiczne sztuczki sprawiają, że Okko zmienia swoje plany i wyrusza na wycieczkę objazdową po okolicznych klasztorach. W tym momencie historia nieco wytraca tempo i jednocześnie zamienia się w swoisty quest. Informacja zdobyta w jednym klasztorze zmusza do podróży do kolejnego. I jeszcze raz, i jeszcze raz. Przy okazji, cała ta podróż jest fantastycznym pretekstem dla Humberta Chambuela (autora rysunków, ale też scenariusza) do pokazania niezwykłych górskich widoków w śnieżnej scenerii. Mamy możliwość oglądać je o różnych porach dnia, przy zachodzącym słońcu, w świetle księżyca, w pełni dnia. Uczta dla oczu.
Gdy już czytelnik, oswojony z górskimi pejzażami, zacznie ocierać się o lekkie znudzenie, akcja przyspiesza. Grupa nieco się rozrasta, ale też natyka się na poważne kłopoty. A ponieważ mamy do czynienia z łowcami demonów, nie będzie większym zaskoczeniem, że kłopoty te są natury nadprzyrodzonej. Pewnie na zasadzie "swój przyciąga swego". Jak łatwo się domyślić, najważniejsze informacje, a właściwie rozwiązanie zagadki, znajdują się w ostatnim klasztorze (również uczta dla oczu). A później już tylko punkt kulminacyjny całej historii. I chociaż po wizycie we wspomnianym monasterze wiadomo, czego można się spodziewać, to końcowa rozgrywka robi wrażenie, a miejscami zaskakuje.
Graficznie „Cykl ziemi” jest prawie bez zarzutu. Energiczny rysunek, kadrowanie i układ stron nadają dużą dynamikę całej historii. Hub bardzo lubuje się w grze świateł, wspomniane wcześniej wschody i zachody słońca ,ale także oświetlenie pomieszczeń za pomocą kaganków tworzą niepowtarzalną atmosferę. I tylko miejscami rysownik zdaje się narzucać zbyt ambitne perspektywy, tak że odbiorca musi się przez chwilę zastanowić, o co w ogóle chodzi.
Była już woda, teraz ziemia. Czekamy na pozostałe żywioły: ogień, powietrze i pustka (niebo).
koniec
8 listopada 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Koktajl z wirusów, klonów, zombie i wszystkich złoli
Agata Włodarczyk

26 II 2021

Peter Parker przeżył dość, aby móc wyczuć przekręt oraz zbrodnię nawet bez pomocy pajęczego zmysłu. Kiedy jednak chce sprawdzić, co takiego wyprawia się w New U, naturalny system ostrzegawczy Pająka nie tyle dzwoni, co ryczy głośniej niż syrena alarmowa.

więcej »

Nie każdy elf wygląda jak Legolas
Marcin Osuch

25 II 2021

Nie będę bardzo oryginalny twierdząc, że lubię ładnie wydane komiksy. Duży format (powiększony A4), twarda okładka, dużo materiałów dodatkowych. Taki właśnie jest pierwszy tom „Świata Dryftu”, i, co ważne, zawiera całkiem nieźle zapowiadającą się historię.

więcej »

El Mariachi Death Metal
Marcin Knyszyński

24 II 2021

„100 naboi”, ze scenariuszem Briana Azzarello i rysunkami Eduarda Rissa, to jedna z najlepszych komiksowych serii pod szyldem „DC Vertigo”. Dokładnie sto odcinków wydawanych przez dokładnie dziesięć lat – wszystkie autorstwa dwójki wspomnianych twórców. W 2013 roku, cztery lata po zakończeniu serii, wracają oni do wykreowanego przez siebie uniwersum – w małym meksykańskim miasteczku o nazwie Durango dzieje się źle. Zresztą jak wszędzie w świecie „100 naboi”.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Tegoż twórcy

Krótko o komiksach: Prawie jak Japonia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Koniec, czyli jak się to wszystko zaczęło
— Marcin Osuch

Płomienne uczucia
— Marcin Osuch

Demon demonowi wilkiem
— Marcin Osuch

Usagi to mięczak
— Marcin Osuch

Tegoż autora

Nie każdy elf wygląda jak Legolas
— Marcin Osuch

Kumple Boby Fetta
— Marcin Osuch

Niech to piorun
— Marcin Osuch

Gdy Blacksad spotyka Corto
— Marcin Osuch

Nie będziecie się rządzić w moich górach
— Marcin Osuch

Chcesz być jak rzodkiew, czy jak jajko?
— Marcin Osuch

O, Gilgamesz wrócił!
— Marcin Osuch

Mój przyjaciel zombie
— Marcin Osuch

Człowiek według Harariego
— Marcin Osuch

Ostatnia (?) podróż Corto
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.