Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 lutego 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Demony pod śnieżną kołderką

Esensja.pl
Esensja.pl
Drugi tom cyklu „Okko” równie dobrze mógłby nazywać się „Cykl śniegu”. Niezależnie od tytułu, zimowa sceneria dobrze zrobiła komiksowi zarówno graficznie, jak i scenariuszowo.

Hub
‹Okko #2: Cykl Ziemi›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOkko #2: Cykl Ziemi
Tytuł oryginalnyOkko: Le cycle de la terre
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2016
RysunkiHub
Wydawca Taurus Media
CyklOkko
ISBN9788364360893
Cena70,—
Gatunekfantasy
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 60,97 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Podobnie jak poprzednio, w jednym albumie dostajemy dwie części składające się na zamkniętą opowieść. Intryga zaczyna się od wspomnień starego mnicha, który miał okazję jako młody chłopak należeć do drużyny Okko. Wspomnienia szybką zamieniają się we właściwą historię, a początek mają dramatyczny. Okko i jego mała kompania chcą się przedostać przez góry, szukają przewodnika i… zaczyna się. Na tarasie gospody ronin rozmawia z potencjalną kandydatką, ulicami przechodzi barwny korowód. Nagle, nie wiadomo skąd, pojawia się wycieńczony posłaniec. W wyniku zamieszania umiera na rękach Okko. Oczywiście śmierć ta nie jest naturalna i oczywiście przed śmiercią człowiek ten przekazuje roninowi wiadomość. Okko i jego ludzie ruszają w pościg za skrytobójcami. Najszybszy jest olbrzym Noburo, ale ścigani, używając magii, sprowadzają go do parteru. Zapewne właśnie te magiczne sztuczki sprawiają, że Okko zmienia swoje plany i wyrusza na wycieczkę objazdową po okolicznych klasztorach. W tym momencie historia nieco wytraca tempo i jednocześnie zamienia się w swoisty quest. Informacja zdobyta w jednym klasztorze zmusza do podróży do kolejnego. I jeszcze raz, i jeszcze raz. Przy okazji, cała ta podróż jest fantastycznym pretekstem dla Humberta Chambuela (autora rysunków, ale też scenariusza) do pokazania niezwykłych górskich widoków w śnieżnej scenerii. Mamy możliwość oglądać je o różnych porach dnia, przy zachodzącym słońcu, w świetle księżyca, w pełni dnia. Uczta dla oczu.
Gdy już czytelnik, oswojony z górskimi pejzażami, zacznie ocierać się o lekkie znudzenie, akcja przyspiesza. Grupa nieco się rozrasta, ale też natyka się na poważne kłopoty. A ponieważ mamy do czynienia z łowcami demonów, nie będzie większym zaskoczeniem, że kłopoty te są natury nadprzyrodzonej. Pewnie na zasadzie "swój przyciąga swego". Jak łatwo się domyślić, najważniejsze informacje, a właściwie rozwiązanie zagadki, znajdują się w ostatnim klasztorze (również uczta dla oczu). A później już tylko punkt kulminacyjny całej historii. I chociaż po wizycie we wspomnianym monasterze wiadomo, czego można się spodziewać, to końcowa rozgrywka robi wrażenie, a miejscami zaskakuje.
Graficznie „Cykl ziemi” jest prawie bez zarzutu. Energiczny rysunek, kadrowanie i układ stron nadają dużą dynamikę całej historii. Hub bardzo lubuje się w grze świateł, wspomniane wcześniej wschody i zachody słońca ,ale także oświetlenie pomieszczeń za pomocą kaganków tworzą niepowtarzalną atmosferę. I tylko miejscami rysownik zdaje się narzucać zbyt ambitne perspektywy, tak że odbiorca musi się przez chwilę zastanowić, o co w ogóle chodzi.
Była już woda, teraz ziemia. Czekamy na pozostałe żywioły: ogień, powietrze i pustka (niebo).
koniec
8 listopada 2016
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Pieniądze to nie wszystko
Albert Walczak

22 II 2018

Komiksy o Kaczorze Donaldzie, jak i innych disneyowskich bohaterach postrzegane są głównie jako proste opowieści rysowane z myślą o najmłodszych czytelnikach. Istnieje jednak komiks z kaczką w roli głównej, który potrafi zadowolić nawet najbardziej wymagających fanów historyjek obrazkowych. To oczywiście wyróżnione w 1995 r. prestiżową Nagrodą Willa Eisnera „Życie i czasy Sknerusa McKwacza” Dona Rosy.

więcej »

Zera i jedynki
Marcin Osuch

21 II 2018

W oryginale seria „The Manga Guide” obejmuje już kilkadziesiąt albumów z różnych dziedzin szeroko rozumianej nauki i techniki. W Polsce po tomie „Wszechświat” przyszła kolej na „Mikroprocesory” wydane nakładem PWN.

więcej »

Nie wszystko złoto
Wojciech Gołąbowski

19 II 2018

Opowieść o skarbie? Niekoniecznie. O Polsce Ludowej. O Wrocławiu. O trudnej przyjaźni, rywalizacji, życiowych wyborach i ich skutkach – także tych nieoczekiwanych. I o tym, czym dla kogo jest tytułowy „Skarb”.

więcej »

Polecamy

Koniec nieskończoności

Marvel:

Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Demon demonowi wilkiem
— Marcin Osuch

Usagi to mięczak
— Marcin Osuch

Tegoż autora

Zera i jedynki
— Marcin Osuch

Ludzka twarz wojny
— Marcin Osuch

Marynarz i Indianie
— Marcin Osuch

Remanent filmowy 2017
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Grzegorz Fortuna, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Seks taumiczny
— Marcin Osuch

Raczej uczy niż bawi
— Marcin Osuch

Przyjaciel Burlog
— Marcin Osuch

W twoim wieku też byłam głupia
— Marcin Osuch

Seksualność Sandżarrów
— Marcin Osuch

Marzenie rysownika
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.