Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 31 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Greg, Hermann Huppen
‹Comanche #3: Wilki w Wyoming›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułComanche #3: Wilki w Wyoming
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2016
RysunkiHermann Huppen
Wydawca Wydawnictwo Komiksowe
CyklComanche
ISBN978-83-8069-336-4
Cena39,90
Gatunekwestern
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Bohaterowie z przypadku
[Greg, Hermann Huppen „Comanche #3: Wilki w Wyoming” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Komiks sprzed ponad czterdziestu lat, a czyta się go bez najmniejszego poczucia obcowania z ramotką. Owszem, pewne rozwiązania fabularne czy rysy postaci mogą wydawać się nieco naiwne, ale to raczej przypadłość gatunku (czyli klasycznego westernu), nie zaś brak talentu scenarzysty. W efekcie „Wilki z Wyoming” – trzecią odsłonę serii „Comanche” – czyta się, mimo pewnych wad – z ogromną przyjemnością.

Sebastian Chosiński

Bohaterowie z przypadku
[Greg, Hermann Huppen „Comanche #3: Wilki w Wyoming” - recenzja]

Komiks sprzed ponad czterdziestu lat, a czyta się go bez najmniejszego poczucia obcowania z ramotką. Owszem, pewne rozwiązania fabularne czy rysy postaci mogą wydawać się nieco naiwne, ale to raczej przypadłość gatunku (czyli klasycznego westernu), nie zaś brak talentu scenarzysty. W efekcie „Wilki z Wyoming” – trzecią odsłonę serii „Comanche” – czyta się, mimo pewnych wad – z ogromną przyjemnością.

Greg, Hermann Huppen
‹Comanche #3: Wilki w Wyoming›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułComanche #3: Wilki w Wyoming
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2016
RysunkiHermann Huppen
Wydawca Wydawnictwo Komiksowe
CyklComanche
ISBN978-83-8069-336-4
Cena39,90
Gatunekwestern
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Ze scenariusza Michela Regniera (zwanego Gregiem) przebija nieco naiwny idealizm, wiara w to, że nawet w ludziach z pozoru złych tkwi jakaś cząstka dobra. Że nawet „czarny charakter” jest w stanie zmienić swoje postępowanie i stanąć po właściwej stronie barykady. Że osoby zdemoralizowane, jeśli tylko dać im taką szansę, są w stanie dokonać rzeczy wielkich. Belg odrzucał więc determinizm społeczny, przed każdym otwierał możliwość przeżycia wewnętrznej przemiany, a że nie każdy z niej korzystał – to już nie jego wina. Inna sprawa, że w przeciwnym wypadku fabuły jego komiksów stałyby się bardzo płaskie i jednorodne. Na szczęście wiedział, gdzie się zatrzymać, dzięki czemu na planszach „Comanche” nie brakuje również skończonych łotrów, których głównym celem jest przysparzanie kłopotów tym dobrym. Promieniejące na całą okolicę centrum Dobra stanowi natomiast ranczo „Trzy Szóstki”, którym zawiaduje piękna Indianka Comanche, mająca do pomocy między innymi rudowłosego rewolwerowca Reda Dusta i sympatycznego starego ochlapusa Tena Gallonsa.
Życie na ranczu nie zawsze jednak jest sielanką. Wszak wrogów dokoła nie brakuje. Raz jest to trzęsący pobliskim miasteczkiem Greenstone Falls niejaki Lawrence B. Cathrell (w tomie „Red Dust”), to znów zdesperowani Czejenowie, którzy z obawy przed głodem opuszczają rezerwat, gotowi rabować, a nawet zabijać („Wojownicy rozpaczy”). Jakby tych problemów było mało, mieszkańcom Wyoming we znaki daje się także banda Dobbsów, która pod wodzą najstarszego i najmądrzejszego z braci, Russa, uczyniła sobie z napadów na dyliżanse sposób na dostatnie życie. Terroryzując okolice, doprowadzają do rozpaczy handlarzy bydłem, którzy muszą imać się przeróżnych, nawet najbardziej ryzykownych sztuczek, aby wywieść oprychów w pole i nie stracić swoich ciężko zarobionych pieniędzy. Od kolejnego napadu Dobbsów zaczyna się właśnie trzeci tom „Comanche” – „Wilki z Wyoming”.
Dobbsowie atakują powożony przez Sid(ney)a Bullocka dyliżans, mając nadzieję, że przewozi on pieniądze od Stowarzyszenia Hodowców. Spotyka ich jednak przykra niespodzianka; w środku zamiast skrzyni z gotówką, jest bowiem tylko tajemniczy kaznodzieja Brian Braggshaw, który, jak na człowieka oddanego wierze, zaskakująco dobrze i celnie strzela. Na dodatek z odsieczą przybywają zaalarmowani odgłosami wystrzałów dwaj kowboje z „Trzech Szóstek”, Toby i Clem – w efekcie bandyci muszą odstąpić. Wtedy też okazuje się, że to nie Sid przewozi pieniądze, ale stary i wiecznie pijany Pharaon Colorado. Po którym nikt by się tego nie spodziewał. Nawet Dobbsowie, którzy – jak na tytułowe „wilki” przystało – mają całkiem niezły instynkt i węch. Posunięcie wydaje się więc bardzo sprytne. Pharaon uchodzi bowiem za człowieka zupełnie nieszkodliwego, ale i niegodnego zaufania. Jedynie szaleniec byłby w stanie powierzyć mu jakąkolwiek odpowiedzialną misję. Co jednak wcale nie uspokaja Reda Dusta i Comanche, którzy w towarzystwie pozostałych mieszkańców rancza (plus Braggshaw) wyruszają na poszukiwanie nieszczęsnego bohatera z przypadku. Nie wiedzą, że ich śladem podążają bandyci.
W „Wilkach z Wyoming” Gregowi udaje się połączyć dwa elementy: ekscytujący, pełen zwrotów akcji pościg za pieniędzmi z całą masą gagów, których głównym dostarczycielem jest budzący politowanie, ale i sporą sympatię Pharaon Colorado. Skrajne akcenty są jednak bardzo umiejętnie rozłożone. Sceny wzbudzające uśmiech sąsiadują ze wzruszającymi, komedia przenika się z sensacją, a wszystko to podrasowane jest tajemnicą, jaką skrywa przeszłość Braggshawa. I chociaż Michel Regnier jedynie zarysowuje tę postać, więcej sugerując, niż zdradzając, udaje mu się stworzyć całkiem zgrabny portret człowieka, który w poszukiwaniu odkupienia gotów jest zaryzykować własne życie. Kapitalnie pokazana jest również ewolucja relacji przybysza z dalekich stron z Redem Dustem – od nieskrywanej, podszytej nieufnością, wrogości do zrozumienia i współczucia, wręcz swoistego braterstwa. Greg, w myśl swej filozofii życia, nie stroni od serwowania czytelnikom wzruszających scen, których podwalinami stają się cementowana wspólnymi przeżyciami męska przyjaźń i odwaga rodząca się nawet w najbardziej strachliwym sercu.
Chwaląc komiks Grega, obowiązkiem staje sie oczywiście skierowanie kilku miłych słów pod adresem rysownika Hermanna Huppena, który po raz kolejny udowodnił, że jest asem rysunku realistycznego. Że posiłkując się jedynie zdjęciami z epoki czy filmowymi westernami, potrafił wyczarować świat Dzikiego Zachodu tak prawdziwy, że aż fascynujący. Belg świetnie poradził sobie nie tylko w scenach statycznych, które wymagały przedstawienia w szerokim planie charakterystycznego westernowego krajobrazu, ale i w dynamicznych, gdzie musiał skupić się na walce wręcz czy pojedynkach strzeleckich. Fantastycznie poradził sobie także z kolorystyką, umiejętnie wykorzystując światłocienie i szarości. Po prostu – znać mistrza!
koniec
12 grudnia 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pilot śmigłowca: W końcu to komiks
Marcin Osuch

31 V 2020

Poprzedni tom, „Dramatyczne chwile” był ostatnim narysowanym przez Grzegorza Rosińskiego. I właśnie słowo „dramatyczne” najlepiej oddaje to, co można powiedzieć o warstwie graficznej kolejnego odcinka, zatytułowanego „W walce z żywiołem”.

więcej »

Oprawa zdobi fabułę
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

30 V 2020

Trzeci tom serii „X-O Manowar” z podtytułem „Cesarz”, posiada o więcej walorów estetycznych, niż duchowych, choć wydaje się, że scenarzyście o wiele bardziej zależało na tych drugich.

więcej »

Łotr łotra łotrem pogania
Sebastian Chosiński

29 V 2020

W pierwszym tomie swojej nowej serii Yves Swolfs niewiele zdradził na temat przeszłości głównego bohatera. Za to w drugim wyłożył wszystko kawa na ławę. Dowiadujemy się więc, z jakiego powodu Samotnik ściga fanatycznego kaznodzieję Markhama. I dlaczego jego misja nie zostaje jeszcze zakończona. Druga odsłona „Lonesome” to powrót Belga do mistrzowskiej formy!

więcej »

Polecamy

W końcu to komiks

Pilot śmigłowca:

W końcu to komiks
— Marcin Osuch

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Nie lataj, synku, nisko i powoli
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Coś!
— Sebastian Chosiński

Starożytność postapokaliptyczna
— Sebastian Chosiński

„Jak to na wojence ładnie…”
— Sebastian Chosiński

Do stu milionów kabestanów!
— Paweł Ciołkiewicz

Pięknym kobietom wiatr zawsze w oczy
— Sebastian Chosiński

Tacy, jak Kurdy, nie powinni się zakochiwać
— Sebastian Chosiński

Radzę ci dobrze: Nie wkurzaj Kurdy’ego!
— Sebastian Chosiński

Na łeb, na szyję
— Sebastian Chosiński

W strugach deszczu
— Sebastian Chosiński

Bo zło powinno zostać ukarane…
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Łotr łotra łotrem pogania
— Sebastian Chosiński

Na pogańskim globie
— Sebastian Chosiński

Samotnik bez Imienia
— Sebastian Chosiński

Dark Phoenix – Fatal Wonder Woman
— Sebastian Chosiński

W otchłani jazzu
— Sebastian Chosiński

W kraju zbożem i mlekiem płynącym
— Sebastian Chosiński

Strach z przeszłości
— Sebastian Chosiński

Od Cole’a Portera po Davida Bowiego
— Sebastian Chosiński

Bohaterowie z przypadku, zbrodniarze z wyboru
— Sebastian Chosiński

Wiele hałasu o nic, nic, nic
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.