Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 lutego 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Marvel: Spider-Man w pigułce

Esensja.pl
Esensja.pl
Wydawnictwo Hachette na spółkę z Eaglemoss (nie wliczając starych graczy jak Egmont i Mucha) postanowiły wykończyć finansowo fanów komiksów w Polsce. Do Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela i Wielkiej Kolekcji Komiksów DC Comics z nowym rokiem dołączyła kolejna seria – Superbohaterowie Marvela, serwując na początek przygody Spider-Mana.

John Romita Jr., J. Michael Straczynski
‹Superbohaterowie Marvela #1: Spider-Man›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSuperbohaterowie Marvela #1: Spider-Man
Scenariusz
Data wydania4 stycznia 2017
RysunkiJohn Romita Jr.
PrzekładMateusz Jankowski
Wydawca Hachette
CyklSuperbohaterowie Marvela
ISBN978-83-282-0941-1
Format208s. 175×262mm; oprawa twarda
Cena14,90
Gatuneksuperhero
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
I jeszcze ten brak miejsca na półkach. A przecież panoramy grzbietowe są na tyle atrakcyjne, że chciałoby się, by wszystkie kolekcje stały w jednym rzędzie. Z drugiej strony jednak niezmiernie cieszy fakt, że nareszcie w dziedzinie superbohaterów się ruszyło. Takiego boomu w tej dziedzinie na naszym rynku nie było chyba pod początku lat 90. Dobre jest również to, że poza w miarę współczesnymi pozycjami, każda z Kolekcji zawiera także klasykę. Omawiany tu „Spider-Man” to bowiem całkiem pokaźnych rozmiarów tom, na który składają się zeszyty z lat 1962, 1964 i 1999.
Zaczynamy więc od dobrze nam znanego ostatniego odcinka „Amazing Fantasy”, w którym zadebiutował Spider-Man. Widzieliśmy go już nie tylko w ramach WKKM, ale także w zbiorze „Essential” wydanym niegdyś przez Mandragorę. Mamy więc dokładnie przedstawiony proces przeistoczenia się nieśmiałego kujona Petera Parkera w zamaskowanego Pająka, przyjaciela z sąsiedztwa. Zaznaczyć należy, że archiwalny materiał poddano cyfrowej obróbce, dzięki czemu nie wydaje się aż tak archaiczny.
O wiele ciekawiej robi się tuż po nim, albowiem wchodzimy w rejony pozycji premierowych. To wciąż lata 60. i duet twórczy Stan Lee – Steve Ditko, ale za to Pająk nieco okrzepł i bardziej przypomina tego, którego znamy – czyli sypiącego żarcikami superbohatera, który niejeden bój już stoczył. Tu takowych również nie zabraknie, albowiem musi zmierzyć się z debiutującą właśnie Złowieszczą Szóstką, czyli nieformalnym ugrupowaniem superłotrów pod dowództwem Doktora Octopusa, zrzeszającym największych (a także naówczas najpopularniejszych) wrogów Pajęczaka w osobach: Sandmana, Sępa, Kravena, Electro i Mysterio. Choć wciąż kadry przepełnione są dymkami, z których tekst wręcz się wylewa na czytelnika, to jednak całość świetnie się czyta. Zwłaszcza, że Ditko wzbił się na wyżyny swoich możliwości, ze szczególnym wskazaniem na całostronicowe plansze.
W dalszej części komiksu robimy już skok o ponad ćwierć wieku do wspomnianego roku 1999 i wielkiej celebracji 500 numeru regularnej serii o przygodach Człowieka Pająka. To już są całkiem inne czasy. Parker dawno zakończył naukę, samemu zostając nauczycielem. Zdążył się ożenić z Mary Jane i przejść kilka kryzysów związku, a ciocia May zdecydowanie bardziej się ogarnęła. Już nie jest naiwną i, co tu dużo mówić, głupiutką staruszką z kreacji Stana i Steve′a, a silną kobietą, która poznała sekret swojego bratanka. Również przeciwnik, z którym musi zmierzyć się nasz bohater jest o wiele potężniejszy, albowiem przybywa z innego wymiaru. Podczas globalnego starcia, w którym bierze udział także kilku innych bohaterów z dr. Strange′em, Fantastyczną Czwórką, Thorem i Iron Manem na czele, nasz Przyjaciel Z Sąsiedztwa będzie musiał na nowo przyjrzeć się swojemu życiu, co oczywiście koresponduje z jubileuszowym wydawnictwem.
Za te pięć ostatnich zeszytów odpowiada duet, który może nie zrewolucjonizował komiksu, jak Lee/Ditko, ale na pewno wyciągnął Spider-Mana z kryzysu, w jakim znalazł się w połowie lat 90. Scenariusz napisał J. Michael Straczynski, zaś za rysunki odpowiada John Romita Jr. Cóż, muszę przyznać, że spośród wszystkich albumów ich autorstwa, jakie poznaliśmy w Polsce (głównie w ramach WKKM), omawiane tutaj prezentują się najmniej interesująco. Zamieszanie z innym wymiarem jest dość chaotyczne i nie budzi większych emocji, natomiast Romita po raz kolejny udowadnia, że jest specyficznym rysownikiem, którego styl trzeba po prostu akceptować. Ja mam z tym coraz większe problemy. Chętnie bowiem podpiszę petycję, której celem byłby ustawowy zakaz rysowania przez niego Mary Jane. Nawet kiedy prezentuje ją w samej bieliźnie nie ma za grosz seksapilu (tak na marginesie – szkoda, że nie pokuszono się o to, by cały tom zdobiła okładka z 500 wydania, gdzie ruda wygląda o wiele atrakcyjniej).
Na szczęście, poza historią urodzinową, otrzymujemy także dwie krótkie opowieści, które dowodzą talentu Straczynskiego. Pierwsza prezentuje codzienne życie Pająka z punktu widzenia martwiącej się o niego cioci May. Druga natomiast dotyczy krawca, który naprawia, ale także projektuje na nowo, fikuśne stroje superbohaterów (ale także superłotrów). To dla nich, obok epizodu poświęconego Złowieszczej Szóstce, warto nabyć ten komiks.
Na deser zaserwowano nam całkiem sporą liczbę dodatków – galerię strojów Spidera, opis jego początków, zestawienie największych bitew, a także obszerne omówienie jego losów do czasu „Pajęczej wyspy”, która równolegle ukazała się w ramach WKKM. Lektura bardzo potrzebna, bo wyjaśnia wiele dziur, które powstały w życiorysie Parkera od czasu zamknięcia TM-Semic i pozostawienia nas w samym centrum chaosu związanego z klonami Szakala.
Pierwszy tom „Superbohaterów Marvela” zapowiada więc kolejną bardzo interesującą kolekcję na naszym rynku, na którą trzeba zbierać pieniążki i szykować miejsce na półkach (takowe powinny być dodawane w prezencie dla prenumeratorów). Wydaje mi się, że nawet lepszą niż obecnie na siłę przeciąganą do 150 numeru Wielką Kolekcję Komiksów Marvela.
koniec
14 stycznia 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Nie wszystko złoto
Wojciech Gołąbowski

19 II 2018

Opowieść o skarbie? Niekoniecznie. O Polsce Ludowej. O Wrocławiu. O trudnej przyjaźni, rywalizacji, życiowych wyborach i ich skutkach – także tych nieoczekiwanych. I o tym, czym dla kogo jest tytułowy „Skarb”.

więcej »

Solówka Rosomaka – runda druga
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

17 II 2018

Jason Aaron nie jest może wybitny w tym co robi, ale to co robi nie jest miłe… dla Wolverine′a. Z lubością bowiem znęca się nad nim w swoich scenariuszach. Drugi tom ich zbiorczej kolekcji ukazał się właśnie w ramach serii „Marvel Classic” sygnowanej przez Egmont.

więcej »

Niewinna jest, kiedy śni
Paweł Ciołkiewicz

16 II 2018

Chwat Gnat wspólnie ze swoimi kuzynami – Kancjuszem oraz Chichotem kontynuuje niesamowitą przygodę. Zdarzenia nabierają tempa, a w dolinie robi się coraz niebezpieczniej. Powracają demony przeszłości, a wojna znów wisi w powietrzu.

więcej »

Polecamy

Koniec nieskończoności

Marvel:

Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

Esensja czyta dymki: Marzec-kwiecień 2009
— Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Inwazja facetów w kalesonach
— Paweł Sasko

Tegoż autora

Solówka Rosomaka – runda druga
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Sikory złote pod mankietem odmierzają sekund bieg
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kumpel z sąsiedztwa z 2099 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: 99 czerwonych balonów
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Weekendowa Bezsensja: 60 najgorszych okładek płyt 2017 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mocarny Conan w blasku chwały
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Anna z dalekiej północy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 największych rozczarowań muzycznych 2017
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

O pierwszym Angliku, który został Japończykiem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Drugi najpiękniejszy cover Stinga
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.