Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 marca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Stan Sakai
‹Usagi Yojimbo: Złodzieje i szpiedzy›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUsagi Yojimbo: Złodzieje i szpiedzy
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2016
RysunkiStan Sakai
Wydawca Egmont
CyklUsagi Yojimbo
Cena35,00
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Gaijin z rapierem i zwinnopalca lisica
[Stan Sakai „Usagi Yojimbo: Złodzieje i szpiedzy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Stan Sakai nie ustaje w produkcji kolejnych komiksów o Usagim Yojimbo. I choć „Złodzieje i szpiedzy” nie wnoszą nic nowego w ciągnące się od lat główne wątki, to właśnie z tego powodu tom ten dobrze nadaje się do sprezentowania komuś, kogo przygodami długouchego ronina chcemy dopiero zainteresować.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gaijin z rapierem i zwinnopalca lisica
[Stan Sakai „Usagi Yojimbo: Złodzieje i szpiedzy” - recenzja]

Stan Sakai nie ustaje w produkcji kolejnych komiksów o Usagim Yojimbo. I choć „Złodzieje i szpiedzy” nie wnoszą nic nowego w ciągnące się od lat główne wątki, to właśnie z tego powodu tom ten dobrze nadaje się do sprezentowania komuś, kogo przygodami długouchego ronina chcemy dopiero zainteresować.

Stan Sakai
‹Usagi Yojimbo: Złodzieje i szpiedzy›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUsagi Yojimbo: Złodzieje i szpiedzy
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2016
RysunkiStan Sakai
Wydawca Egmont
CyklUsagi Yojimbo
Cena35,00
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W recenzji tego tomu po raz kolejny mogę użyć zwrotu „…i przynajmniej nie ma ratowania ubogiej wioski”, jednak nie znaczy to, że zawarte w nim historyjki są jakoś szczególnie oryginalne. Wtórnością fabuły grzeszy zwłaszcza „Odległa góra”, która rozgrywa znaną nam już fabułę z transportem jakiegoś bezwartościowego przedmiotu zgodnie z kaprysem daimyo. Tym razem zamiast bryły lodu podróż odbywa… kamień. Zakończenie, choć przewidywalne, pozostawia czytelnika z czymś na kształt katharsis (trudno to sprecyzować bez zdradzania szczegółów akcji). Dużym plusem jest też postać wiernego i dzielnego samuraja, a szczególnie przypadła mi do gustu scena, kiedy on oraz Usagi przechodzą obok zasadzki, z kamiennymi twarzami udając, że jej nie widzą, a zarazem gotując się do ciężkiej walki.
„Złodziejka i kunoichi” to najdłuższa opowieść: zajmuje niemal połowę tomu. Spotykamy w niej znane postaci – czytelnik zaznajomiony z przygodami Usagiego już po samym tytule zgadnie, kogo można się spodziewać. No, przynajmniej w połowie, bo słowo „kunoichi” nie pada w tym cyklu aż tak często, żeby każdy je pamiętał. Zarazem jest to najlżejsze w tonie (mimo gęsto ścielących się trupów) i najbardziej humorystyczne z prezentowanych tu komiksów. Pojawienie się Kitsune zawsze zwiastuje jakiś zabawny przekręt, a jej utarczki z Chizu (jak ona chowa tę gigantyczną kitę włosów pod ninjowską kominiarką?) to dodatkowy element komediowy. W fabule sekrety kupieckie mieszają się z wielką polityką, a nasz królik jak zwykle wpada w kłopoty z powodu swojej rycerskości.Z kolei „Śmierć mistrza herbaty” w przygnębiający sposób pokazuje, jak cynicznie można wykorzystać japońskie przywiązanie do honoru. Po raz pierwszy pojawia się przybysz z Europy – szkoda, że na tak krótko, bo zderzenie kultur mogłoby wnieść świeży powiew w zjadający już własny ogon cykl. Za to mamy scenę wprost z ulubionych rozważań wszystkich znanych mi miłośników broni białej, a mianowicie: „czy samuraj z kataną wygrałby w starciu z [tu wstawić dowolnie: rycerza w zbroi płytowej, sarmatę z batorówką, d’Artagnana z rapierem i tak dalej]”.
Arogancja hiszpańskiego gościa zostaje przejmująco skontrastowana z opanowaniem mistrza Nobu; szkoda jednak, że Sakai nie zdecydował się nieco pogłębić postaci uwikłanego we własną obietnicę daimyo.
„Jednoręki szermierz” to niezbyt długa historia, również koncentrująca się wokół pojedynków. Mamy – nie po raz pierwszy zresztą – rzut oka na siedemnastowieczny japoński hazard, a także ciekawą osobę złamanego przez życie ronina. Samurajski honor znów pokazuje swoją niszczycielską siłę… Za najsłabszy punkt tomu uważam „Pannę młodą”: wprawdzie doceniam, ze Usagi oprócz miecza posługuje się tam sztuką dedukcji, jednak fabuła nie jest porywająca. Mam też wrażenie, że Stan Sakai niezbyt radzi sobie z tworzeniem postaci kobiecych innych niż łotrzyce i wojowniczki.
Podsumowując, polecam „Złodziei i szpiegów” szczególnie czytelnikom, którzy dotąd nie zetknęli się z przygodami Usagiego. Każda historyjka jest zamkniętą opowieścią i nie zawiera scen, dla których zrozumienia konieczna byłaby znajomość któregoś z poprzednich kilkudziesięciu tomów.
koniec
17 stycznia 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Chcesz być mną?
Marcin Knyszyński

3 III 2021

Czwarty „Punisher MAX” zawiera jak zwykle dwie zamknięte, kilkuodcinkowe historie – obie są jednak kontynuacjami wątków z poprzednich tomów. Udajemy się na górskie bezdroża Afganistanu, aby potem wrócić do Ameryki i stawić czoła… kobietom. Tak właśnie – ale po kolei.

więcej »

Nieodkryta tajemnica labiryntu
Maciej Jasiński

2 III 2021

Po kilku słabszych tomach, w których Hugo Pratt opowiadał o młodości bohatera, sennych wizjach czy kryminalnej historii – autor powraca do korzeni serii. Mamy więc tajemnicę związaną z dawną cywilizacją i wielką przygodę. Czy jednak ten album dorównuje poziomem najlepszym tomom tego cyklu?

więcej »

Co mogło pójść źle?
Agata Włodarczyk

1 III 2021

Zemsta, choć gloryfikowana w kulturze i często wykorzystywana w awanturniczych historiach, nie popłaca. Zawsze coś pójdzie nie tak. Przekonał się o tym również Spider-Man, gdy udało mu się ponownie trafić na ślad swojego nemezis: Normana Osborna.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Tegoż twórcy

Kumple Boby Fetta
— Marcin Osuch

Chcesz być jak rzodkiew, czy jak jajko?
— Marcin Osuch

Ten komiks się nie zestarzał
— Marcin Osuch

Miyamoto Usagi i poszukiwacze zaginionej szkatułki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Piekło starości
— Paweł Ciołkiewicz

Inspektor Ishida na tropie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Styczeń 2018
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wierszem i mieczem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2015
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Historia w obrazkach: Bezpański ronin groźniejszy jest niż pies
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Czy książki czytają ludzi? Autorzy kontra czytelnicy
— Agnieszka Hałas, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Maszyna, która nie robi „ping”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

To życie mija, nie ja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Bezimienna pani ceramicznych robotów
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tony Stark jako syrenka w ciąży
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Frodo w okopach wojny z Wiecznymi Prusami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Słowiańskie elfy rzeczne
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Agatha Christie na tropie mordercy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ci, co skaczą i fruwają…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Miyamoto Usagi i poszukiwacze zaginionej szkatułki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.