Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 31 marca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCIV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe (wybrane)

więcej »

Jason Aaron, Ron Garney, Herb Trimpe, Len Wein
‹Superbohaterowie Marvela #2: Wolverine›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSuperbohaterowie Marvela #2: Wolverine
Scenariusz
Data wydania18 stycznia 2017
RysunkiHerb Trimpe, Ron Garney
PrzekładJakub ‘qba’ Jankowski
Wydawca Hachette
CyklSuperbohaterowie Marvela
ISBN978-83-282-0942-8
Format136s. 175×262mm; oprawa twarda
Cena29,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Marvel: Snikt!
[Jason Aaron, Ron Garney, Herb Trimpe, Len Wein „Superbohaterowie Marvela #2: Wolverine” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Snikt” to chyba najbardziej znany komiksowy wyraz dźwiękonaśladowczy, a towarzyszy wysuwającym się pazurom Wolverine’a. Drugi tom kolekcji Superbohaterowie Marvela w całości poświęcony jest właśnie jemu.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Snikt!
[Jason Aaron, Ron Garney, Herb Trimpe, Len Wein „Superbohaterowie Marvela #2: Wolverine” - recenzja]

„Snikt” to chyba najbardziej znany komiksowy wyraz dźwiękonaśladowczy, a towarzyszy wysuwającym się pazurom Wolverine’a. Drugi tom kolekcji Superbohaterowie Marvela w całości poświęcony jest właśnie jemu.

Jason Aaron, Ron Garney, Herb Trimpe, Len Wein
‹Superbohaterowie Marvela #2: Wolverine›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSuperbohaterowie Marvela #2: Wolverine
Scenariusz
Data wydania18 stycznia 2017
RysunkiHerb Trimpe, Ron Garney
PrzekładJakub ‘qba’ Jankowski
Wydawca Hachette
CyklSuperbohaterowie Marvela
ISBN978-83-282-0942-8
Format136s. 175×262mm; oprawa twarda
Cena29,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Zacznę od tego, że sięgając po ten komiks, można poczuć się nieco oszukanym, a to dlatego, że rysunek zdobiący okładkę wygląda na dzieło Jima Lee (choć wewnątrz nie znalazłem na ten temat ani słowa), które wiele nam obiecuje. Tymczasem więcej jego prac nie uświadczymy, a co gorsza, ani Herb Trimple, ani Ron Garney nie dorównują mu talentem. Na szczęście to nie jest rzecz, która przekreślałaby tę pozycję.
Podobnie jak w przypadku „Spider-Mana”, na całość składa się zeszyt, w którym zadebiutował główny bohater, a także jego w miarę współczesne przygody. Jest to o tyle ciekawy zabieg, że łatwo można dostrzec ewolucję postaci. W przypadku Pająka zmienił się sposób narracji, tymczasem Rosomak poza żółtym kostiumem obecnie jest zupełne inny niż w momencie swojego debiutu. Nie tylko miał inną maskę i szpony, które nie wysuwały się z knykci, ale także można zaliczyć go było do negatywnych postaci. Pojawił się bowiem jako przeciwnik Hulka, kiedy tego rzuciło akurat do Kanady (gdzie spotkał również Wendigo, nie przypominającego swojego późniejszego wcielenia, które mogliśmy zobaczyć także w Polsce w zeszytach poświęconych Spider-Manowi wydawanych przez TM-Semic). Choć sam scenariusz do najbardziej wyrafinowanych nie należy, to jednak fakt, że są to narodziny jednej z najpopularniejszych postaci Marvela, każe nam o nim wciąż pamiętać.
Co ciekawe, to wcale nie ilustrujący tę opowieść Herb Trimple był pomysłodawcą wyglądu Logana, a John Romita Sr, którego projekt (poza uszami) jest wciąż obowiązujący. Świadczy o tym dalsza część zbioru, czyli składająca się z czterech zeszytów opowieść „Dorwać Mystique”. Choć jest ona w zasadzie epilogiem do traumatycznych wydarzeń, jakie dotknęły drużynę X-Men, to jednak całkiem dobrze sprawdza się jako zamknięta całość. W sumie nie musimy wiedzieć, co też Mystique zrobiła mutantom. Wystarczy uwierzyć na słowo, że było to coś bardzo haniebnego, za co Wolverine postanowił ścigać ją do momentu, aż nie przeszyje jej ciała swoimi pazurami. Przypominają się więc stare czasy, kiedy głównym łącznikiem między Polską a zachodnim światem superbohaterskim był odpowiedzialny za kontakt z czytelnikami w TM-Semic Arkadiusz Wróblewski, któremu po porostu należało wierzyć na słowo, bo i tak nie było szans zweryfikowania prawdziwości jego słów.
Należy jednak zaznaczyć, że choć polowanie na zmiennokształtną jest głównym wątkiem „Dorwać Mystique”, to równie ważnym jej elementem są retrospekcje z lat 20. i pierwszych spotkań mutantki z naszym bohaterem. Wszystko to zostało na tyle intrygująco poprzeplatane i pomyślane, że lektura obu zazębiających się wydarzeń jest tak samo wciągająca. Powiem nawet, że losy naszego bohatera w przedwojennej Ameryce wydają się nawet ciekawsze niż te współczesne.
Niewątpliwie pikanterii tej historii dodają rysunki Rona Garneya. Choć, jak już ustaliliśmy, Jimem Lee nie jest, to jednak radzi sobie całkiem nieźle. Zwłaszcza z prezentacją atrakcyjnych kobiet. A że Mystique na pewno do takich należy (pomimo niebieskiej skóry), tym większe ma pole do popisu. Zwłaszcza że do kulminacyjnej walki z Wolverine′em staje ubrana jedynie w pas z nabojami.
Sporo atrakcji znajdziemy także w dodatkach. Otrzymujemy przybliżenie genezy postaci Logana, galerię jego różnych wersji i ranking pięciu najlepszych opowieści. Choć w tym ostatnim przypadku nie do końca zgadzam się z wyborem i pozamieniałbym niektóre pozycje miejscami („Weapon X” powinna być numerem jeden!). Jednak najciekawszym bonusem jest ośmiostronicowy życiorys Wolverine′a z całą masą faktów, o których polscy fani nie mieli dotąd zielonego pojęcia.
Jak zatem widać, kolekcja Superbohaterowie Marvela trzyma poziom i wydaje się obecnie najciekawszą tego typu serią ukazującą się na rynku. Choć same komiksy przedstawione w niniejszym tomie może i wybitne nie są, to jednak stanowią przyjemną lekturę, przy której niewątpliwie można się rozerwać. Jestem na tak.
koniec
11 lutego 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nienazwane
Marcin Knyszyński

30 III 2020

Trzeci i ostatni tom „Providence” Alana Moore’a i Jacena Burrowsa jest nie tylko kontynuacją tomu drugiego. To również zamknięcie i podsumowanie „Neonomiconu”, pierwszego komiksu Moore’a skupiającego się na literaturze i kulturowym dziedzictwie Howarda Philipsa Lovecrafta. Wracamy do Nowej Anglii roku 1919 i wraz z głównym bohaterem kontynuujemy poszukiwania prawdziwego oblicza Ameryki. Wiemy już, że znajdziemy o wiele więcej.

więcej »

Krew, seks i zaczarowane smartfony
Agnieszka ‘Achika’ Szady

29 III 2020

„Nie pozwolisz, by echo tego słodkiego czasu zgniło w posępnej puszczy niepamięci”. To cytat z wiersza, czy może inwokacji, znajdującej się w drugim tomie „Nomen Omen”. Trudno powiedzieć, co znaczy, ale całość brzmi wzniośle, romantycznie i nieco mrocznie, więc zapewne spodoba się domyślnej grupie docelowej tego komiksu.

więcej »

Na kolana, psy, Conan powrócił!
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

28 III 2020

Po latach rozłąki Conan Barbarzyńca powraca do macierzy, czyli wydawnictwa Marvel. I, na Croma, jest to powrót udany, czego dowodzi „Conan Barbarzyńca: Życie i śmierć Conana księga pierwsza”.

więcej »

Polecamy

Magia w przewodach

Niekoniecznie jasno pisane:

Magia w przewodach
— Marcin Knyszyński

Komiks nadmiaru
— Marcin Knyszyński

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Game over, man, game over!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kosmos taki wielki, a Avengers malutcy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hail Kapitanie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Burzy zmysłów nie ma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ubogi klon
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przyjdzie Galactus i wyrówna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pół na pół
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tak niewielu decyduje za tak wielu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

Solówka Rosomaka – runda druga
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

W lesie… jesteśmy z polskimi slasherami
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Na kolana, psy, Conan powrócił!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Weekendowa Bezsensja: Jeszcze więcej filmowych wirusów
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 filmowych epidemii, zaraz i wirusów
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Fani Conana - to nie jest komiks, którego szukacie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 muzycznych wirusów i pandemii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ale im pokazaliśmy, nie?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czarno to widać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Towarzysz dla szczęścia ojczyzny i utrwalenia pokoju świata
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czy to ty, czy to ja?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.