Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 30 września 2020
w Esensji w Esensjopedii

Hugo Pratt
‹Corto Maltese #1: Opowieść słonych wód (wyd. II)›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCorto Maltese #1: Opowieść słonych wód (wyd. II)
Tytuł oryginalnyLa ballade de la mer salée
Scenariusz
Data wydaniastyczeń 2017
RysunkiHugo Pratt
Wydawca Egmont
CyklCorto Maltese
ISBN978-83-281-1683-2
Cena79,99
Gatunekprzygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Między wyspami
[Hugo Pratt „Corto Maltese #1: Opowieść słonych wód (wyd. II)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Tajemniczy Maltańczyk powrócił za sprawą Egmontu. I to jak powrócił. W twardych okładkach i w kolorze. To ostatnie może niepokoić, zwłaszcza jeśli przypomnimy sobie kolorowego „Szninkla”, ale nie jest źle.

Marcin Osuch

Między wyspami
[Hugo Pratt „Corto Maltese #1: Opowieść słonych wód (wyd. II)” - recenzja]

Tajemniczy Maltańczyk powrócił za sprawą Egmontu. I to jak powrócił. W twardych okładkach i w kolorze. To ostatnie może niepokoić, zwłaszcza jeśli przypomnimy sobie kolorowego „Szninkla”, ale nie jest źle.

Hugo Pratt
‹Corto Maltese #1: Opowieść słonych wód (wyd. II)›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCorto Maltese #1: Opowieść słonych wód (wyd. II)
Tytuł oryginalnyLa ballade de la mer salée
Scenariusz
Data wydaniastyczeń 2017
RysunkiHugo Pratt
Wydawca Egmont
CyklCorto Maltese
ISBN978-83-281-1683-2
Cena79,99
Gatunekprzygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Album, w którym wewnętrzne strony okładek zdobią mapy świata, budzi apetyt na przygodę. I dokładnie przygodę w „Opowieści słonych wód” czytelnik otrzymuje. Jak sam tytuł mówi, jest to przygoda doprawiona morskim wiatrem, słońcem Pacyfiku, ale i niepokojem wywołanym zawieruchą Wielkiej Wojny. Bo rzecz rozgrywa się właśnie w pierwszych miesiącach I Wojny Światowej, która stanowi tło historyczne komiksu i zapewne dlatego Sebastian Chosiński swoją recenzję sprzed kilkunastu lat włączył do cyklu „Historia w obrazkach”. Problem z pierwszym tomem o przygodach Corto jest taki, że nie jest to prosta, jednowymiarowa historia poświęcona konkretnemu tematowi. Można z tego zrobić zarzut autorowi, że nie bardzo wiedział, co chce przekazać. Ale można też go pochwalić, że pozwolił czytelnikowi wybrać sobie to, co ten uzna za najciekawsze, najbardziej intrygujące. Może to wspomniany kontekst historyczny? Pytanie, na ile jest on realny. Czy rzeczywiście niemieckie łodzie podwodne operowały na Oceanie Spokojnym? Chociaż nawet jeśli nie jest to zgodne z prawdą historyczną, to nie jest kompletnie oderwane od ówczesnej sytuacji (Niemcy posiadali kolonie w tamtym rejonie) i buduje swoistą atrakcyjność opowieści.
A może chciał Pratt przyciągnąć czytelnika nietuzinkowymi bohaterami? Na pierwszy plan wysuwa się trójca – Corto, Rasputin i Mnich. Ten pierwszy, jaki jest, każdy widzi. Najlepiej pasuje do niego określenie ukute przez Sebastiana Chosińskiego: „łotr spod jasnej gwiazdy”. Zdystansowany do świata i do siebie, trochę jak Indiana Jones albo Jack Sparrow, jest idealnym odtwórcą roli w tej awanturniczo-przygodowej historii. Bardzo ciekawie wypada też Rasputin. Szalony, ale w tym szaleństwie przewidywalny i logiczny. Nawet jeśli robi coś kompletnie niespodziewanego, to czytelnik przechodzi nad tym do porządku dziennego, na zasadzie „no tak, to Rasputin”. Trudno się dziwić Prattowi, że tak ciekawą postać wykorzystał w dalszych przygodach Corto. Pozornie całość historii kręci się wokół tego trzeciego – Mnicha. Wszystko wie, wszyscy się go boją, każdego ma w garści. Ukryty na – nomen omen – ukrytej wyspie (Escondida po hiszpańsku oznacza „ukryta”) zdaje się rządzić sporym kawałkiem Pacyfiku. Wszystko jest fajnie, dopóki Mnich funkcjonuje w opowieściach pozostałych postaci; problem zaczyna się, gdy wchodzi on do gry. Wtedy okazuje się, że jego postępowanie jest nielogiczne i niespójne. I nie chodzi o brak logiki będący wynikiem takiej, a nie innej konstrukcji psychologicznej postaci, ale właśnie brakiem tej konstrukcji. Wygląda na to, że pojawił się głównie po to, aby wykazać związek z inną ważną postacią z tego albumu. Jednak z tego powiązania też niewiele wynika dla samej intrygi.
Mnich, na tle Corto, Rasputina i innych, to nijaki bohater. Pratt się nie przyłożył, chcę wierzyć, że stało się tak, bo skupił się na innym wątku. Być może najważniejsze w tej słonej opowieści jest to, co nie zostało dopowiedziane. Podczas lektury albumu najbardziej zapadła mi w pamięć efemeryczna relacja pomiędzy Corto a Pandorą, dziewczyną uratowaną wraz z bratem przez Rasputina. Niczym w „Między słowami” Sophie Coppoli tę dwójkę zdaje się dzielić wszystko, wiek, status społeczny. A jednak z kolejnymi stronami komiksu coraz lepiej wyczuć można niewidzialną nić, która łączy awanturnika i młodziutką przedstawicielkę jednej z najbogatszych rodzin w Australii. Podobnie jak Murray i Johansson ograniczają się do zdawkowych rozmów, a jednak wystarczy to do napędzania całej historii w sposób dużo bardziej dynamiczny niż wątek wspomnianego Mnicha.
Wielowątkowość i rozmach „Opowieści słonych wód” zostały szeroko docenione. Komiks ten otrzymał nagrodę dla najlepszego na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu w Angoulême w 1976 roku oraz znalazł się na liście stu książek (!) stulecia magazynu Le Monde.
Graficznie widać wyraźnie, że mamy do czynienia z pierwszym albumem. Autor dopiero buduje wizję świata i zapełniających go bohaterów. Sam Corto nie zawsze przypomina siebie z następnych albumów, ale nie przeszkadza to bardzo w odbiorze całej historii. Jak wspomniałem, w odróżnieniu od wydania Postu z 2004 roku „Opowieść słonych wód”1) Egmontu jest kolorowa. Na szczęście jest to kolorystyka delikatna, nieinwazyjna, pastelowa. Trzeba przyznać, że nawet pasuje do opowieści o południowych, egzotycznych wyspach. Czy sprawdzi się w kolejnych albumach, takich jak „Etiopiki” czy „Corto Maltese na Syberii”?
koniec
24 lutego 2017
1) – zresztą zmienił się także tytuł, wcześniej był to „Ballada o słonym morzu”

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Daj się porwać chaosowi
Dagmara Trembicka-Brzozowska

30 IX 2020

Historia dwójki młodych turystów, z pozoru prosta, szybko zamienia się w wodospad chaosu podlany dużą dawką zachodniego wyobrażenia o Japonii i japońskiej popkulturze.

więcej »

Westman po przejściach
Marcin Osuch

30 IX 2020

Nie będzie wielki odkryciem stwierdzenie, że western jako gatunek najlepsze lata ma już za sobą. O ile jednak w dziedzinie filmowej tego gatunku polski odbiorca był w miarę na bieżąco, tak dokonania światowego komiksu na tym polu pozostawały dla nas przez długi czas białą plamą. To się powoli zmienia, między innymi za sprawą takich pozycji jak „Cartland”.

więcej »

Narodziny Harley Quinn
Maciej Jasiński

29 IX 2020

Każdy fan Mrocznego Rycerza zapewne zna znakomity serial z lat 90. zatytułowany „Batman: The Animated Series”. To właśnie w nim, w odcinku „Joker’s Favor” z 1992 roku, zadebiutowała Harley Quinn. Autorami tej postaci są twórcy serialu: scenarzysta Paul Dini oraz rysownik Bruce Timm. I właśnie ci artyści odpowiadają za większość komiksów składających się na ten album.

więcej »

Polecamy

Komandosi z wyobraźni generała

Podziemny front:

Komandosi z wyobraźni generała
— Konrad Wągrowski

Komiks, którego nie było
— Konrad Wągrowski

Bitwa o szyny
— Konrad Wągrowski

Dobry Niemiec
— Konrad Wągrowski

Granat do studzienki, czyli najśmielsza akcja bojowa
— Konrad Wągrowski

Po twarzy poznasz konfidenta
— Konrad Wągrowski

Wybuch w burdelu
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Historia w obrazkach: Awanturnik spod jasnej gwiazdy
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Zagadka nieśmiertelności?
— Marcin Osuch

Nie tak boskie Buenos
— Marcin Osuch

Nocą w Wenecji
— Marcin Osuch

Nie ma takiego miasta, jak London! Jest Mukden
— Sebastian Chosiński

Mój przyjaciel Stalin
— Marcin Osuch

Nie zabili go i uciekł
— Marcin Osuch

Nie jestem bohaterem
— Marcin Osuch

Ludzka twarz wojny
— Marcin Osuch

Marynarz i Indianie
— Marcin Osuch

Corto nieuporządkowany
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.