Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 września 2020
w Esensji w Esensjopedii

Marcos Paulo Marques, Thiago Moraes Martins
‹Syrena z Mongaguá›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSyrena z Mongaguá
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2017
RysunkiThiago Moraes Martins
Wydawca Timof i cisi wspólnicy
ISBN9788365527264
Format48s. 170x240 mm
Cena42,00
Gatunekobyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Cena sławy
[Marcos Paulo Marques, Thiago Moraes Martins „Syrena z Mongaguá” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Syrena z Mongaguá” to surrealistyczna opowieść o dążeniu do nieuchwytnego celu, przez którą przewija się galeria zadziwiających postaci. Podczas lektury można się chwilami poczuć jak na seansie filmu Felliniego.

Paweł Ciołkiewicz

Cena sławy
[Marcos Paulo Marques, Thiago Moraes Martins „Syrena z Mongaguá” - recenzja]

„Syrena z Mongaguá” to surrealistyczna opowieść o dążeniu do nieuchwytnego celu, przez którą przewija się galeria zadziwiających postaci. Podczas lektury można się chwilami poczuć jak na seansie filmu Felliniego.

Marcos Paulo Marques, Thiago Moraes Martins
‹Syrena z Mongaguá›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSyrena z Mongaguá
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2017
RysunkiThiago Moraes Martins
Wydawca Timof i cisi wspólnicy
ISBN9788365527264
Format48s. 170x240 mm
Cena42,00
Gatunekobyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Wszystko zaczyna się (i kończy) na pięknej plaży Mongaguá – księżniczce plaż. Oto widzimy, jak pewna kobieta kradnie torebkę ze stolika, przy którym zasiada jakaś dystyngowana, starsza dama. Gdy kelner próbuje rzucić się pościg za złodziejką, sama poszkodowana skutecznie mu w tym przeszkadza. Jak się okazuje, kobieta celowo ułatwiła kradzież, bo chciała pomóc zdesperowanej złodziejce. W skradzionym portfelu jednak zamiast pieniędzy była ulotka reklamowa, zachęcająca do skorzystania z usług Mistrza Gibi.
Mistrz Gibi jest jedną z kilku niezwykłych postaci, jakie poznamy podczas lektury komiksu. Jest to wróżbita, który posiada dar dermowidzenia – potrafi spojrzeć w przeszłość lub przyszłość i „wyświetlić” ją na swojej skórze w postaci zmieniających swoje kształty tatuaży. Okazuje się, że złodziejka z plaży rozpaczliwie poszukuje swojej zaginionej córki i faktycznie jest na tyle zdesperowana, by skorzystać z usług dziwnego wróżbity. Poza nim, na kartach komiksu znajdziemy jeszcze taksydermistę, który za pośrednictwem własnoręcznie wypchanych zwierząt podgląda tych, którzy je u niego kupują. Poznajemy także reżysera bezskutecznie próbującego pokonać nałóg alkoholowy oraz początkującą aktorkę, gotową na wszystko, by dostać upragnioną rolę w jego filmie – rolę syreny z Mongaguá. Losy tych wszystkich postaci splatają się w zadziwiający sposób, prowadząc do makabrycznego, a zarazem niezwykle wzruszającego finału.
Surrealistyczna historia raz po raz zaskakuje czytelnika niezwykłymi zwrotami akcji. Autorzy scenariusza – Thiago Moraes Martins i Marcos Paulo Marques – prowadzą narrację w bardzo dynamiczny i sprawny sposób. Kolejne zdarzenia zazębiają się ze sobą za sprawą konkretnych osób lub wątków. Mocną stroną komiksu jest niewątpliwie kreacja wyrazistych postaci uwikłanych w intrygę. Choć komiks jest krótki i każdy z bohaterów ma właściwie tylko chwilę, by zaprezentować się czytelnikowi, to wszyscy sprawiają wrażenie intrygujących, wielowymiarowych i dokładnie przemyślanych postaci. Dynamiczna narracja podkreślona została także bardzo żywiołowymi rysunkami wykonanymi ostrą, zdecydowaną kreską. Cartoonowy styl komiksu tłumaczy zapewne to, że obaj jego autorzy mają w dorobku pracę nad animacjami dla dzieci. Wprawdzie „Syrena z Mongaguá” komiksem dla dzieci nie jest, ale stylistyka takie skojarzenia może przywoływać.
Krótka opowiastka o matce rozpaczliwie poszukującej dziecka i dziecku desperacko poszukującym sławy skłania do refleksji. Za fasadą surrealistycznej narracji oraz galerią zadziwiających postaci skrywa się bowiem uniwersalny motyw nieustannego dążenia do nieuchwytnego celu. Wszystkie niezwykłe osobistości ukazane w komiksie na różne sposoby próbują zrealizować swoje zamierzenia, lecz żadnej z nich to się nie udaje. No może tylko uwielbiający komiksy wróżbita z darem dermowidzenia ma na końcu pewne powody do satysfakcji, ale jest to – dodajmy – satysfakcja dość gorzka. Lektura tego studium ludzkich pragnień jest doświadczeniem ciekawym, choć wnioski raczej nie skłaniają do optymizmu. Opowieść można bowiem czytać jako metaforę naszych czasów, w których liczy się tylko sukces i wiele osób jest w stanie poświęcić dosłownie wszystko, by tylko go osiągnąć. Nawet to, co w życiu faktycznie jest najważniejsze.
koniec
5 kwietnia 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Karola los wzniosły, los podły
Tomasz Nowak

24 IX 2020

Pamiętacie Johnhny′ego Rottena wykrzykującego dramatyczne pytanie: Kto zabił Bambi? Okazuje się, że to nie jedyne prawdziwie dramatyczne pytanie popkultury. Jest choćby taki Karol. Ba, powstał poświęcony mu w całości komiks! Ale jedyna wiedza o nim pochodzi z tytułu „Mówili na niego Karol”. Nadal więc pytamy, kim on właściwie jest? A odpowiedź, że to trup wcale nas nie zadowala.

więcej »

Wracamy do Teksasu, tam nie ma ropy
Marcin Osuch

23 IX 2020

Prawie dziesięć lat temu, przy okazji serii zbiorczych „Lucky Luke’ów” w rozmiarze szkolnych zeszytów, wyraziłem nadzieję, że przyjdzie czas, gdy wszystkie te historie zostaną wydane tak jak zostały do tego stworzone, w formacie A4. Od kilku lat Egmont wznawia całą serię właśnie w tym kształcie i ostatnio przyszedł czas na tom osiemnasty – „W cieniu wież wiertniczych”.

więcej »

Cokolwiek ci zrobi, nie krzycz
Marcin Knyszyński

22 IX 2020

Dziś znowu czytamy „Sin City”. Poznaliśmy już brutalnego Marva i poharatanego psychicznie Dwighta. Obaj byli antybohaterami pełną gębą, nie różnili się zbytnio od bandziorów, którym stawiali czoła. Dziś spotkamy Johna Hartigana, pierwszego jednoznacznie pozytywnego mieszkańca Miasta Grzechu – zdecydowanie najmniej cynicznego i zepsutego. Być może dlatego cierpi najbardziej.

więcej »

Polecamy

Komiks, którego nie było

Podziemny front:

Komiks, którego nie było
— Konrad Wągrowski

Bitwa o szyny
— Konrad Wągrowski

Dobry Niemiec
— Konrad Wągrowski

Granat do studzienki, czyli najśmielsza akcja bojowa
— Konrad Wągrowski

Po twarzy poznasz konfidenta
— Konrad Wągrowski

Wybuch w burdelu
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż autora

Nic nie jest tak skomplikowane, jak się wydaje
— Paweł Ciołkiewicz

Ratunku!!! Człowieki atakują!
— Paweł Ciołkiewicz

Abrakadabra to czary i magia…
— Paweł Ciołkiewicz

Duchy umarłych
— Paweł Ciołkiewicz

My name is Brazil. Bruno Brazil
— Paweł Ciołkiewicz

Droga nienawiści to droga do pustki
— Paweł Ciołkiewicz

Czarująca feeria
— Paweł Ciołkiewicz

Witajcie w Blackwood College
— Paweł Ciołkiewicz

Nic nie może przecież wiecznie trwać
— Paweł Ciołkiewicz

Rewolwerowcy i potwory
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.