Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 lutego 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Gotowy materiał na niezły film s-f

Esensja.pl
Esensja.pl
Cyklem „Universal War One” Denis Bajram ustawił sobie wysoko poprzeczkę. Stworzył pełną wizję świata, wypełnił go sprawnie skrojonymi bohaterami i wrzucił ich w wielowątkowe zmagania z historią, fizyką i czasem. Optymistyczne zakończenie nie dawało zbyt dużego pola do wciągającej kontynuacji, a jednak…

Fred Bajram
‹Universal War Two #1 (wyd. zbiorcze)›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUniversal War Two #1 (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2017
RysunkiFred Bajram
PrzekładWojciech Birek
KolorFred Bajram
Wydawca Elemental
CyklUniversal War One
ISBN9788394428686
Format170s. 215x290 mm
Cena99,00
GatunekSF
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 106,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Krótkie (a może nie) przypomnienie historii przedstawionej w „Universal War One”. W niedalekiej przyszłości ludzkość rozpoczyna kolonizację Układu Słonecznego. Po jakimś czasie okazuje się, że pojawia się konflikt interesów. Wygląda na to, że Bajram nie wierzy w ludzkość. W konflikcie, de facto ekonomicznym, każe jej sięgnąć po rozwiązanie ostateczne. Jest nim wormhole, czyli czarna dziura w wersji mikro. Skala ta wystarczy, aby w Układzie Słonecznym być odpowiednikiem - nie przymierzając - Gwiazdy Śmierci. Rebelianci (trzymając się nomenklatury gwiezdnowojennej) wysyłają grupę do zadań specjalnych, której celem jest unieszkodliwienie wormhole’a. Jak to bywa w takich sytuacjach, grupa to zbiór indywidualności z unikalnymi umiejętnościami. Z perspektywy całej historii najważniejszy zdaje się Kalish, czyli Einstein w bandamce w trupie czachy. Poza nakryciem głowy, od Alberta odróżnia go fakt, że swoje teorie ma osobiście okazję weryfikować w życiu. Skutkiem tego jest odkrycie podróży w czasie i przestrzeni z wykorzystaniem teleportacji. Ziemi jednak nie udaje się uratować, ale cofając się w czasie, Kalish zakłada nową cywilizację, której przedstawiciele ratują pozostałości społeczności zniszczonej przez wormhole’a. Trudno wyobrazić sobie zakończenie bardziej z kategorii „happy end” niż to w UW1. Na sekundę przed terminacją głównych bohaterów pojawiają się istoty, które niczym świetliste anioły kończą sprawę. Supermocy (latanie, odporność na pociski, promienie śmierci) mógłby pozazdrościć im sam Superman. Nic dodać, nic ująć. A jednak Bajram postanawia ciągnąć historię dalej, właśnie opierając się na braku wiary w ludzkość. A może raczej w realizm przy ocenie zarówno całych społeczeństw, jak i jednostek? Trauma zniszczenia Układu Słonecznego nie wpłynęła na zmianę psychiki zarówno nielicznych ocalonych, jak i tych, którzy zbudowali nowe społeczeństwo. „Aniołowie” uważają, że zjedli wszystkie rozumy i narzucają „niedobitkom” styl i społeczne ramy egzystencji. Ci drudzy, niepomni tragicznych wydarzeń, dosyć szybko sięgają po przemoc. Całość poznajemy z perspektywy Thei, jednej z „aniołów”, kuzynki przewodniczącego Sanhedrynu, najwyższej rady Kanaanu. Jednocześnie Thea jest opiekunką dzieci z sierocińca na Marsie. Problem w tym, że sytuacja jej podopiecznych jest tragiczna. Słońce umiera, przeistaczając się w czerwonego olbrzyma. Sytuacja na Ziemi 3, czyli zterraformowanym Marsie, jest bardzo trudna. Nikt już nie pamięta euforii wywołanej pokonaniem CIC przez Kanaanczyków. Teraz to ci ostatni są utożsamiani ze wszystkimi nieszczęściami, jakie trapią mieszkańców dawnego Marsa. I trzeba przyznać, że słusznie, bo z jakiegoś powodu Kanaanczycy nie zdecydowali się na przeniesienie resztek ludzkości z Układu Słonecznego na nową planetę. Podejmują ostatnią próbę uratowania Słońca, ale skutek jest marny. Za to pojawiają się… trójkąty. Całe mnóstwo trójkątów. Wygląda to trochę jak scena w „Odysei kosmicznej 2010”, w której nagle na Jowiszu pojawiają się tysiące monolitów. Nie wiadomo, czym są te trójkąty, ani jaka jest ich funkcja. Jedyne, co widać, to że błyskawicznie się powielają, zasłaniając całe niebo. Nawet Kanaanczycy nie potrafią sobie z tym poradzić. Wygląda na to, że trójkąty są tworem cywilizacji dużo bardziej zaawansowanej niż Kanaan. I cywilizacja ta przedstawiła Kanaanowi dosyć jednoznaczne ultimatum. Czyżby koniec ludzkości? Czy pozostała jeszcze jakaś nadzieja? Oczywiście. Istnieje jeszcze Uniwersytet Temporalny, w którym wykłada sam… zresztą sami zobaczycie. Znowu (jak w UW1) powstaje grupa straceńców (tym razem zorganizowana przez Theę) wyruszających w samobójczą misję. Tutaj zaczyna się chyba najciekawsza część albumu, bo podróżnicy trafiają na nieznane światy i starają się zrozumieć oraz zinterpretować to, co widzą. Ciąg dalszy nastąpi.
Cała historią, podobnie jak „Universal War One”, nie jest łatwa w odbiorze. Może mniej tu zamieszania spowodowanego przez podróże w czasie, ale nadal jest wiele przeplatających się wątków, które wymagają od czytelnika dużego skupienia i nieraz zmuszają do powrotu do przeczytanych już plansz. Graficznie Bajram daje nam prawdziwą ucztę zarówno od strony wizji swojego świata, jak i kompozycji poszczególnych stron. Kwestią czasu jest, gdy tym komiksem zainteresuje się kino.
koniec
18 maja 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Zrzucanie jarzma
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

24 II 2018

Seria „Cyann” nie miała szczęścia. Choć składa się tylko z sześciu tomów, ze względu na piętrzące się problemy z wydawcami, potrzebowała aż dwudziestu jeden lat by się zakończyć. Czytając zbiorcze zestawienie ostatnich dwóch albumów („Korytarze międzyczasu” i „Łagodne światy Aldalaranna”) wydane przez Egmont widać, że nie pozostało to bez wpływu na ich jakość.

więcej »

Nie jestem bohaterem
Marcin Osuch

23 II 2018

Komiks z afrykańskimi przygodami Corto uważałem za najlepszy z dotychczas wydanych w Polsce. Po ponownej lekturze podtrzymuję tę opinię.

więcej »

Pieniądze to nie wszystko
Albert Walczak

22 II 2018

Komiksy o Kaczorze Donaldzie, jak i innych disneyowskich bohaterach postrzegane są głównie jako proste opowieści rysowane z myślą o najmłodszych czytelnikach. Istnieje jednak komiks z kaczką w roli głównej, który potrafi zadowolić nawet najbardziej wymagających fanów historyjek obrazkowych. To oczywiście wyróżnione w 1995 r. prestiżową Nagrodą Willa Eisnera „Życie i czasy Sknerusa McKwacza” Dona Rosy.

więcej »

Polecamy

Koniec nieskończoności

Marvel:

Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Parszywa eskadra
— Marcin Osuch

Zabawa w czasie i przestrzeni
— Marcin Osuch

Ciemność = czasoprzestrzeń
— Tomasz Sidorkiewicz

Tegoż autora

Nie jestem bohaterem
— Marcin Osuch

Zera i jedynki
— Marcin Osuch

Ludzka twarz wojny
— Marcin Osuch

Marynarz i Indianie
— Marcin Osuch

Remanent filmowy 2017
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Grzegorz Fortuna, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Seks taumiczny
— Marcin Osuch

Raczej uczy niż bawi
— Marcin Osuch

Przyjaciel Burlog
— Marcin Osuch

W twoim wieku też byłam głupia
— Marcin Osuch

Seksualność Sandżarrów
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.