Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 stycznia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Marvel: Ustawka superbohaterów

Esensja.pl
Esensja.pl
Wielka Kolekcja Komiksów Marvela kontynuuje wydawanie staroci. W sto dwunastym tomie serwuje klasyczną, ale jednak trącającą myszką historię „Wojna Avengers z Defenders”, która oryginalnie ukazała się w 1973 roku.

Bob Brown, Sal Buscema, Steve Englehart
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #112: Wojna Avengers z Defenders›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #112: Wojna Avengers z Defenders
Tytuł oryginalnyAvengers: Defenders War
Scenariusz
Data wydania8 marca 2017
RysunkiBob Brown, Sal Buscema
PrzekładJacek Drewnowski
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-282-0353-2
Format136s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Tydzień temu recenzowałem środkową część sagi „Avengers kontra X-Men”, która – oględnie mówiąc – mnie nie zachwyciła. Teraz dla odmiany otrzymujemy komiks – protoplastę tego typu przedsięwzięć. Choć za ojca (matkę?) crossoverów należy uznać „Tajne wojny” z 1984 roku (WKKM – 26 i 40), to jednak pierwszą historią, która swoim zasięgiem obejmowała kilka numerów równolegle ukazujących się tytułów, była „Wojna Avengers z Defenders”. Krótko mówiąc, bez znajomości wszystkich komiksów nie dało się w pełni ogarnąć prezentowanych wydarzeń.
Nie oczekujcie jednak wyszukanego scenariusza. Sam pomysłodawca przedsięwzięcia, Steve Englehart, nie ukrywał, że chodziło mu o pokazanie spektakularnych bijatyk między najpotężniejszymi bohaterami ze świata Marvela. Trzeba przyznać, że konsekwentnie ten zamysł realizował. Wszystko zaczyna się od knowań Dormammu, który obiecał Strange′owi, że nie zaatakuje bezpośrednio naszego świata, co nie znaczy, że zrezygnował z jego przejęcia. Ma mu w tym pomóc oślepiony przez Thora Loki. Jego zadaniem jest przekonanie Defenders, że aby uratować zamienionego w kamień Czarnego Rycerza, muszą zdobyć starożytny artefakt zwany Złym Okiem (a wyglądający jak przyduża latarka), dawno temu rozbity na pięć części i ukryty w taki sposób, by jak najtrudniej było go odnaleźć. Oczywiście po skompletowaniu wszystkich, zostałby on odebrany bohaterom. Niespodziewanie w wyniku nieporozumienia (za które odpowiada między innymi Loki) do akcji wkraczają Avengers, którzy uważają, że Namor, Dr. Strange i spółka uwięzili Rycerza i przeszli na ciemną stronę mocy. Zaczyna się więc cała seria pomyłek, niesłusznych oskarżeń i oczywiście pojedynków.
Te ostatnie wydają się kluczowe. Świadczą o tym chociażby śródtytuły, zapowiadające, kto z kim będzie teraz walczył. Jak zatem widać, dodatek do sagi „Avengers kontra X-Men” w postaci „AVX Versus” nie jest nowym pomysłem. Ponieważ pojedynki są rozgrywane głównie w konwencji „jeden na jeden”, momentami daje to ciekawe konfiguracje. Wśród nich należy wymienić duety: Kapitan Ameryka i Namor, czyli niegdysiejsi partnerzy w walce z Nazistami, Hulk i Thor, czyli niemal niezniszczalni i równie silni herosi, a także Hawkeye i Iron Man, a to z racji tego, że przecież kariera łucznika zaczęła się właśnie od próby zlikwidowania Złotego Avengera.
Niestety równie mało porywająca, co strona fabularna komiksu, jest jego szata graficzna. Za większość rysunków odpowiadają Sal Buscema i Bob Brown. Do tego pierwszego mam nieco sympatii, choć uczciwie przyznaję, że nie zawsze podobają mi się jego kanciaste szkice. Zwłaszcza w historiach dynamicznych, gdzie często stosuje te same patenty. O wiele bardziej rozczarował mnie jednak Bob Brown. Podobno rysował bardzo szczegółowo, ale wcale się tego nie czuje, wręcz przeciwnie, ma się wrażenie, jakby plansze powstawały w wielkim pośpiechu. A już sposób narysowania Silver Surfera z miną niedorozwiniętego klona kosmity ze „Z Archiwum X” to jakieś nieporozumienie.
Niestety, „Wojna Avengers z Defenders” jest ramotką, która zadowoli jedynie najwierniejszych fanów, a i też nie wszystkich. Na pewno należy docenić jej historyczne znaczenie, dzięki czemu dziś nie możemy opędzić się od wielkich pojedynków potężnych superbohaterów, ale nie jestem przekonany co do sensu umieszczania jej w Kolekcji. Zwłaszcza jeśli chce się pozyskać czytelników, którzy sięgną po kolejne trzydzieści numerów, o które, jak niedawno zapowiedziano, powiększy się WKKM.
koniec
27 maja 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Barbarzyńska przyjemność
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

20 I 2018

Inwazja kolekcjonerskich serii komiksowych trwa. Przed chwilą DeAgostini wystartowało z „Gwiezdnymi wojnami”, natomiast z końcem minionego roku Hachette opublikowało pierwszy tom „Conan Barbarzyńca. Kolekcja”.

więcej »

Przejąć władzę nad wszechświatem
Paweł Ciołkiewicz

17 I 2018

Szósty tom zbiorczego wydania „Storma” zawiera kontynuację „Kronik Pandarwiańskich”. Współpraca Lawrence’a z Lodewijkiem układa się coraz lepiej, a Pandarwia staje się coraz bardziej intrygującym miejscem, w którym nie brakuje żądnych władzy szaleńców. Po Marduku poznajemy bowiem dwóch braci walczących ze sobą o władzę nad Aromaterą.

więcej »

Esensja czyta dymki: Styczeń 2018
Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

15 I 2018

W styczniowych króciakach komiksowych najnowszy „Usagi” i kilka starszych pozycji.

więcej »

Polecamy

Koniec nieskończoności

Marvel:

Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Barbarzyńska przyjemność
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Nauczyli się latać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 nie tak oczywistych piosenek The Cranberries ...i bonus
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nowa nadzieja w Kolekcji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Polacy na metalowo
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Śniegu płoń!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

DC Comics: Klasyczny dramat o miłości, zbrodni i zemście
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

DC Comics: Poczęcie Damiana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rozrywka ociekająca krwią
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prezenty świąteczne 2017: Po muzykę Super Deluxe marsz!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.