Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 lutego 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Być kobietą

Esensja.pl
Esensja.pl
„Pinokia” według Francisa Leroi oraz Jean-Pierre’a Gibrata to niezobowiązująca, komiksowa wariacja na temat klasycznej bajki o drewnianej lalce, która chciała stać się prawdziwym chłopcem. Tym razem dostajemy obrazkową opowieść o lalce, która chce stać się prawdziwą kobietą.

Jean-Pierre Gibrat, Francis Leroi
‹Pinokia›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPinokia
Scenariusz
Data wydania9 maja 2017
RysunkiJean-Pierre Gibrat
Wydawca Taurus Media
ISBN9788365465023
Format52s. 215x290 mm
Cena45,00
Gatunekerotyka
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 39,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Dawno temu, gdzieś w ubogim domku żył sobie samotny stolarz… Gruchetto, który smutki wynikające z bycia starym kawalerem zagłuszał „czytając” magazyny z gołymi paniami. Pewnego razu los sprawił, że jego życie uległo radykalnej zmianie. Podczas burzy ogromne drzewo przewróciło się prosto na chatkę mężczyzny, w ten sposób, że jego czubek, przebijając się przez okno, wylądował wprost w jednej z izb. Zainspirowany tym niecodziennym zdarzeniem stolarz postanowił zrobić użytek ze swych talentów i wyrzeźbił z niego lalkę. Nie był to jednak mały chłopczyk o imieniu Pinokio, ale naturalnej wielkości kobieta, której nadał imię… Pinokia. Swoją pracę zakończył – ujmijmy sprawę nieco oględnie – testując jej kobiece wdzięki. Jakież było jego zdziwienie, gdy następnego dnia rano, śniadanie do łóżka przyniosła mu… właśnie Pinokia we własnej osobie. Okazało się bowiem, że w międzyczasie stała się on całkiem prawdziwą kobietą – w każdym razie tak wyglądała. Niestety szczęście trwało krótko – w wyniku fatalnego nieporozumienia Gruchetto został oskarżony o uwiedzenie nieletniej (choć Pinokia, jakby na nią nie spojrzeć, nie wyglądała na nieletnią) i zamknięty w areszcie.
Tak zaczynają się ich perypetie. Pinokia poznaje przystojnego mężczyznę o imieniu Lorenzo i trafia do jego rezydencji. Tu niestety staje się ofiarą dwóch drobnych oszustów – Lissa i Kotta – którzy wykorzystując jej naiwność i łatwowierność wpędzają dziewczynę w niemałe kłopoty. Gruchetto natomiast w międzyczasie ucieka z aresztu i podejmuje próby odnalezienia swojej córeczki. Pełna mniej lub bardziej zabawnych sytuacji opowieść toczy się w rytmie wyznaczanym przez kolejne kłopoty głównej bohaterki. Właściwie w każdej swojej przygodzie naiwna Pinokia jest oszukiwana przez nieuczciwych mężczyzn, którzy nie przepuszczą żadnej okazji do wykorzystania (także seksualnego) biednej dziewczyny. Pinokia poznaje stopniowo okrutną rzeczywistość i dowiaduje się, że – o ironio – w świecie pełnym kłamców to ona jest istotą, która nie może kłamać. To znaczy, teoretycznie może, ale każde jej kłamstwo kończy się dość znacznym powiększeniem pewnego fragmentu jej ciała. I nie – drogie dzieci – nie chodzi tu o nos!
Struktura opowieści sprawia wrażenie jakby była ona pierwotnie publikowana w odcinkach. Fabułę tworzy bowiem sześć, wyraźnie wyodrębnionych ośmioplanszowych epizodów, opisujących kolejne etapy tułaczki głównej bohaterki. „Pinokia” nie epatuje wprawdzie kobiecą nagością w takim stopniu, jak chociażby inna komiksowa wariacja na temat klasyki, czyli „Guliweriana” Milo Manary, ale – inaczej niż w komiksie włoskiego mistrza – jest tu znacznie więcej scen ukazujących seksualne zbliżenia. Są one jednak rysowane w dość dyskretny sposób. Warstwa graficzna komiksu bez wątpienia zadowoli wszystkich zwolenników klasycznych frankofońskich opowieści obrazkowych. Czysta linia w połączeniu z akwarelowymi, ręcznie nakładanymi kolorami prezentuje się bardzo dobrze. Jean-Pierre Gibrat całkowicie rezygnuje z jakiegokolwiek kreskowania, efekt światłocienia uzyskując jedynie za pomocą różnicowania barw. Reprezentatywną próbkę tego stylu daje intrygująca (także z powodu tzw. bohaterów drugiego planu) okładka komiksu. W dobie komputerowo nakładanych kolorów takie komiksy zawsze stanowią miłą odmianę.
Podsumowując należy stwierdzić, że komiksowa „Pinokia” stanowi całkiem przyjemną i niezobowiązującą lekturę. Autorzy bawią się klasyczną opowieścią Carlo Lorenziniego o nieposłusznej i krnąbrnej drewnianej lalce, która wiele musi przejść, by dowiedzieć się, co w życiu jest naprawdę ważne. W tej zabawie nie ma jednak żadnych filozoficznych ambicji, chodzi tylko o dobrą rozrywkę. Poza tym komiksowa adaptacja klasycznej opowieści stanowi doskonałą okazję do graficznych wariacji wychodzących na przeciw nie tylko męskim fantazjom. Bo trzeba sobie jasno powiedzieć, że to właśnie rysunki stanowią główny i bardzo mocny argument, by sięgnąć po ten komiks.
koniec
9 czerwca 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Zrzucanie jarzma
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

24 II 2018

Seria „Cyann” nie miała szczęścia. Choć składa się tylko z sześciu tomów, ze względu na piętrzące się problemy z wydawcami, potrzebowała aż dwudziestu jeden lat by się zakończyć. Czytając zbiorcze zestawienie ostatnich dwóch albumów („Korytarze międzyczasu” i „Łagodne światy Aldalaranna”) wydane przez Egmont widać, że nie pozostało to bez wpływu na ich jakość.

więcej »

Nie jestem bohaterem
Marcin Osuch

23 II 2018

Komiks z afrykańskimi przygodami Corto uważałem za najlepszy z dotychczas wydanych w Polsce. Po ponownej lekturze podtrzymuję tę opinię.

więcej »

Pieniądze to nie wszystko
Albert Walczak

22 II 2018

Komiksy o Kaczorze Donaldzie, jak i innych disneyowskich bohaterach postrzegane są głównie jako proste opowieści rysowane z myślą o najmłodszych czytelnikach. Istnieje jednak komiks z kaczką w roli głównej, który potrafi zadowolić nawet najbardziej wymagających fanów historyjek obrazkowych. To oczywiście wyróżnione w 1995 r. prestiżową Nagrodą Willa Eisnera „Życie i czasy Sknerusa McKwacza” Dona Rosy.

więcej »

Polecamy

Koniec nieskończoności

Marvel:

Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta dymki: Czerwiec 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Nie ufaj nikomu
— Paweł Ciołkiewicz

Historia w obrazkach: Harlequin pobił Stalina
— Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Czerwony – komunistyczny – Kapturek
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Niewinna jest, kiedy śni
— Paweł Ciołkiewicz

Prawdziwy artysta w świecie pełnym „kreatywności”. Kilka refleksji o twórczości Jirō Taniguchiego
— Paweł Ciołkiewicz

Człowiek to za mało
— Paweł Ciołkiewicz

Na tropie nienawiści
— Paweł Ciołkiewicz

Chodź opowiem ci bajeczkę…
— Paweł Ciołkiewicz

Demencja gangstera
— Paweł Ciołkiewicz

Życie to nie manga
— Paweł Ciołkiewicz

Przejąć władzę nad wszechświatem
— Paweł Ciołkiewicz

Demony przeszłości
— Paweł Ciołkiewicz

Wszystko dla pieniędzy
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.