Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 stycznia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Marvel: Uszczęśliwianie na siłę

Esensja.pl
Esensja.pl
Wojów Trzech, czyli Volstagg, Fandral i Hogun to pomocnicy i przyjaciele Thora. Są to postacie drugoplanowe, zazwyczaj migające gdzieś w tle. Tym bardziej nie bardzo wiem czym zasłużyli na swój tom w kolekcji Superbohaterowie Marvela. Zwłaszcza, że to dopiero jej dziewiąty numer.

Neil Edwards, Bill Willingham
‹Superbohaterowie Marvela #9: Wojów trzech›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSuperbohaterowie Marvela #9: Wojów trzech
Scenariusz
Data wydania26 kwietnia 2017
RysunkiNeil Edwards
PrzekładJakub ‘qba’ Jankowski
Wydawca Hachette
CyklSuperbohaterowie Marvela
ISBN978-83-2820-949-7
Format200s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Nie bardzo rozumiem politykę wydawnictwa Hachette. Po mocnym starcie w postaci przygód Spider-Mana, Wolverine’a, Kapitana Ameryki, czy Hawkeye’a, zamiast kontynuować dobrą passę z innymi popularnymi bohaterami niemal z marszu serwuje pozycję, która wydaje się być zapchajdziurą. Może nie do końca skazaną na straty, ale taką, która w ramach normalnej dystrybucji, jako indywidualne wydawnictwo, raczej nie spotkałaby się z masowym zainteresowaniem. A tak, jest się praktycznie zmuszonym do zakupu, by Spider na panoramie układanej z grzbietów nie stracił twarzy.
Mimo swojego statusu osób towarzyszących, Volstagg, Fandral i Hogun pojawili się w świecie Marvela dość wcześnie, bo już w 1965 roku („Journey into Mystery #119”). Jednak w przeciwieństwie do innych mieszkańców Asgardu nie mają swojego odzwierciedlenia w skandynawskiej mitologii. Stan Lee i Jack Kirby potrzebowali bowiem jakiś archetypowych postaci, które wniosłyby element humorystyczny. W ten sposób otrzymaliśmy grubego, przechwalającego się, tchórzliwego, ale i czasem skorego do poświęceń Volstagga Ogromnego; bawidamka, podrywacza, ale i dzielnego Fandrala Zuchwałego; wreszcie ponurego, honorowego i tajemniczego Hoguna Posępnego. Choć nie tworzą formalnej grupy z racji częstych wspólnych przygód zwyczajowo mówi się o nich, jako o Wojach Trzech.
Omawiany tom SM zaczyna się nietypowo, nie od debiutu głównych postaci, ani nawet od jakiejś starszej opowieści, a całkiem nowej, bo pochodzącej z 2010 roku. Teoretycznie jest to dobry pomysł, ponieważ „Pieskie popołudnie” próbuje odpowiedzieć na pytanie w jaki sposób poznali się nasi bohaterowie. Niestety jest to dorabianie na siłę ideologii postaciom, które absolutnie tego nie potrzebują. W efekcie otrzymujemy dość sztampową opowieść fantasy, którą zapomina się dwie sekundy po przeczytaniu. Sytuację nieco ratują przyzwoite rysunki Neila Edwardsa, który prezentuje kreskę nie nazbyt realistyczną, ale też unika umowności i przerysowania.
O wiele lepiej wypada druga historia „Zaklęcie w kozła” z 1987 roku. Scenarzysta Alan Zelenetz zadbał o bardziej rozrywkową stronę Wojów, umiejętnie wykorzystując ich charakterystyczne cechy. Tu również mamy do czynienia z opowieścią w stylu fantasy, ale w o wiele lżejszym wydaniu niż w przypadku „Pieskiego popołudnia”. Zwłaszcza rozdział poświęcony Volstaggowi skutecznie potrafi poprawić humor, a dowcipowi nie tak daleko do prezentowanego przez Janusza Christę w „Kajku i Kokoszu”. Wyjątkowo dobrze z klimatem opowieści korespondują rysunki Charlesa Vessa. Są nieco archaiczne, ale idealnie łączą lekki, baśniowy klimat z elementami dramatycznymi.
Na deser zwyczajowo otrzymujemy krótką historię każdego z Wojów Trzech, a także ich genezę. Zainteresowani natomiast mogą poznać innych mieszkańców Asgardu, dzięki minigalerii.
Pomimo tego, że „Zaklęcie w kozła” autentycznie mi się podobało, jako całość uznaję ten tom za niepotrzebny w kolekcji. Niestety w Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela również otrzymaliśmy kilka takich nabijaczy miejsca na półce, po przeczytaniu których, więcej się do nich nie zagląda.
koniec
10 czerwca 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Barbarzyńska przyjemność
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

20 I 2018

Inwazja kolekcjonerskich serii komiksowych trwa. Przed chwilą DeAgostini wystartowało z „Gwiezdnymi wojnami”, natomiast z końcem minionego roku Hachette opublikowało pierwszy tom „Conan Barbarzyńca. Kolekcja”.

więcej »

Przejąć władzę nad wszechświatem
Paweł Ciołkiewicz

17 I 2018

Szósty tom zbiorczego wydania „Storma” zawiera kontynuację „Kronik Pandarwiańskich”. Współpraca Lawrence’a z Lodewijkiem układa się coraz lepiej, a Pandarwia staje się coraz bardziej intrygującym miejscem, w którym nie brakuje żądnych władzy szaleńców. Po Marduku poznajemy bowiem dwóch braci walczących ze sobą o władzę nad Aromaterą.

więcej »

Esensja czyta dymki: Styczeń 2018
Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

15 I 2018

W styczniowych króciakach komiksowych najnowszy „Usagi” i kilka starszych pozycji.

więcej »

Polecamy

Koniec nieskończoności

Marvel:

Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Barbarzyńska przyjemność
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Nauczyli się latać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 nie tak oczywistych piosenek The Cranberries ...i bonus
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nowa nadzieja w Kolekcji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Polacy na metalowo
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Śniegu płoń!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

DC Comics: Klasyczny dramat o miłości, zbrodni i zemście
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

DC Comics: Poczęcie Damiana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rozrywka ociekająca krwią
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prezenty świąteczne 2017: Po muzykę Super Deluxe marsz!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.