Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 września 2020
w Esensji w Esensjopedii

Neil Edwards, Bill Willingham
‹Superbohaterowie Marvela #9: Wojów trzech›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSuperbohaterowie Marvela #9: Wojów trzech
Scenariusz
Data wydania26 kwietnia 2017
RysunkiNeil Edwards
PrzekładJakub ‘qba’ Jankowski
Wydawca Hachette
CyklSuperbohaterowie Marvela
ISBN978-83-2820-949-7
Format200s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Marvel: Uszczęśliwianie na siłę
[Neil Edwards, Bill Willingham „Superbohaterowie Marvela #9: Wojów trzech” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wojów Trzech, czyli Volstagg, Fandral i Hogun to pomocnicy i przyjaciele Thora. Są to postacie drugoplanowe, zazwyczaj migające gdzieś w tle. Tym bardziej nie bardzo wiem czym zasłużyli na swój tom w kolekcji Superbohaterowie Marvela. Zwłaszcza, że to dopiero jej dziewiąty numer.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Uszczęśliwianie na siłę
[Neil Edwards, Bill Willingham „Superbohaterowie Marvela #9: Wojów trzech” - recenzja]

Wojów Trzech, czyli Volstagg, Fandral i Hogun to pomocnicy i przyjaciele Thora. Są to postacie drugoplanowe, zazwyczaj migające gdzieś w tle. Tym bardziej nie bardzo wiem czym zasłużyli na swój tom w kolekcji Superbohaterowie Marvela. Zwłaszcza, że to dopiero jej dziewiąty numer.

Neil Edwards, Bill Willingham
‹Superbohaterowie Marvela #9: Wojów trzech›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSuperbohaterowie Marvela #9: Wojów trzech
Scenariusz
Data wydania26 kwietnia 2017
RysunkiNeil Edwards
PrzekładJakub ‘qba’ Jankowski
Wydawca Hachette
CyklSuperbohaterowie Marvela
ISBN978-83-2820-949-7
Format200s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Nie bardzo rozumiem politykę wydawnictwa Hachette. Po mocnym starcie w postaci przygód Spider-Mana, Wolverine’a, Kapitana Ameryki, czy Hawkeye’a, zamiast kontynuować dobrą passę z innymi popularnymi bohaterami niemal z marszu serwuje pozycję, która wydaje się być zapchajdziurą. Może nie do końca skazaną na straty, ale taką, która w ramach normalnej dystrybucji, jako indywidualne wydawnictwo, raczej nie spotkałaby się z masowym zainteresowaniem. A tak, jest się praktycznie zmuszonym do zakupu, by Spider na panoramie układanej z grzbietów nie stracił twarzy.
Mimo swojego statusu osób towarzyszących, Volstagg, Fandral i Hogun pojawili się w świecie Marvela dość wcześnie, bo już w 1965 roku („Journey into Mystery #119”). Jednak w przeciwieństwie do innych mieszkańców Asgardu nie mają swojego odzwierciedlenia w skandynawskiej mitologii. Stan Lee i Jack Kirby potrzebowali bowiem jakiś archetypowych postaci, które wniosłyby element humorystyczny. W ten sposób otrzymaliśmy grubego, przechwalającego się, tchórzliwego, ale i czasem skorego do poświęceń Volstagga Ogromnego; bawidamka, podrywacza, ale i dzielnego Fandrala Zuchwałego; wreszcie ponurego, honorowego i tajemniczego Hoguna Posępnego. Choć nie tworzą formalnej grupy z racji częstych wspólnych przygód zwyczajowo mówi się o nich, jako o Wojach Trzech.
Omawiany tom SM zaczyna się nietypowo, nie od debiutu głównych postaci, ani nawet od jakiejś starszej opowieści, a całkiem nowej, bo pochodzącej z 2010 roku. Teoretycznie jest to dobry pomysł, ponieważ „Pieskie popołudnie” próbuje odpowiedzieć na pytanie w jaki sposób poznali się nasi bohaterowie. Niestety jest to dorabianie na siłę ideologii postaciom, które absolutnie tego nie potrzebują. W efekcie otrzymujemy dość sztampową opowieść fantasy, którą zapomina się dwie sekundy po przeczytaniu. Sytuację nieco ratują przyzwoite rysunki Neila Edwardsa, który prezentuje kreskę nie nazbyt realistyczną, ale też unika umowności i przerysowania.
O wiele lepiej wypada druga historia „Zaklęcie w kozła” z 1987 roku. Scenarzysta Alan Zelenetz zadbał o bardziej rozrywkową stronę Wojów, umiejętnie wykorzystując ich charakterystyczne cechy. Tu również mamy do czynienia z opowieścią w stylu fantasy, ale w o wiele lżejszym wydaniu niż w przypadku „Pieskiego popołudnia”. Zwłaszcza rozdział poświęcony Volstaggowi skutecznie potrafi poprawić humor, a dowcipowi nie tak daleko do prezentowanego przez Janusza Christę w „Kajku i Kokoszu”. Wyjątkowo dobrze z klimatem opowieści korespondują rysunki Charlesa Vessa. Są nieco archaiczne, ale idealnie łączą lekki, baśniowy klimat z elementami dramatycznymi.
Na deser zwyczajowo otrzymujemy krótką historię każdego z Wojów Trzech, a także ich genezę. Zainteresowani natomiast mogą poznać innych mieszkańców Asgardu, dzięki minigalerii.
Pomimo tego, że „Zaklęcie w kozła” autentycznie mi się podobało, jako całość uznaję ten tom za niepotrzebny w kolekcji. Niestety w Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela również otrzymaliśmy kilka takich nabijaczy miejsca na półce, po przeczytaniu których, więcej się do nich nie zagląda.
koniec
10 czerwca 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Karola los wzniosły, los podły
Tomasz Nowak

24 IX 2020

Pamiętacie Johnhny′ego Rottena wykrzykującego dramatyczne pytanie: Kto zabił Bambi? Okazuje się, że to nie jedyne prawdziwie dramatyczne pytanie popkultury. Jest choćby taki Karol. Ba, powstał poświęcony mu w całości komiks! Ale jedyna wiedza o nim pochodzi z tytułu „Mówili na niego Karol”. Nadal więc pytamy, kim on właściwie jest? A odpowiedź, że to trup wcale nas nie zadowala.

więcej »

Wracamy do Teksasu, tam nie ma ropy
Marcin Osuch

23 IX 2020

Prawie dziesięć lat temu, przy okazji serii zbiorczych „Lucky Luke’ów” w rozmiarze szkolnych zeszytów, wyraziłem nadzieję, że przyjdzie czas, gdy wszystkie te historie zostaną wydane tak jak zostały do tego stworzone, w formacie A4. Od kilku lat Egmont wznawia całą serię właśnie w tym kształcie i ostatnio przyszedł czas na tom osiemnasty – „W cieniu wież wiertniczych”.

więcej »

Cokolwiek ci zrobi, nie krzycz
Marcin Knyszyński

22 IX 2020

Dziś znowu czytamy „Sin City”. Poznaliśmy już brutalnego Marva i poharatanego psychicznie Dwighta. Obaj byli antybohaterami pełną gębą, nie różnili się zbytnio od bandziorów, którym stawiali czoła. Dziś spotkamy Johna Hartigana, pierwszego jednoznacznie pozytywnego mieszkańca Miasta Grzechu – zdecydowanie najmniej cynicznego i zepsutego. Być może dlatego cierpi najbardziej.

więcej »

Polecamy

Komiks, którego nie było

Podziemny front:

Komiks, którego nie było
— Konrad Wągrowski

Bitwa o szyny
— Konrad Wągrowski

Dobry Niemiec
— Konrad Wągrowski

Granat do studzienki, czyli najśmielsza akcja bojowa
— Konrad Wągrowski

Po twarzy poznasz konfidenta
— Konrad Wągrowski

Wybuch w burdelu
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Game over, man, game over!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kosmos taki wielki, a Avengers malutcy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hail Kapitanie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Burzy zmysłów nie ma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ubogi klon
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przyjdzie Galactus i wyrówna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pół na pół
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tak niewielu decyduje za tak wielu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Uważaj na przyjaciół swoich
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Elfy najeżdżają Polskę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

50 najlepszych filmów o żywych trupach według czytelników Esensji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Moon Knight nad kukułczym gniazdem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Autor, który zbyt się spieszył
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wakacyjny leksykon filmów o żywych trupach. Część 9
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Geniusze i przeciętniacy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wakacyjny leksykon filmów o żywych trupach. Część 8
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zakuj, zdaj… nie zgiń
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wakacyjny leksykon filmów o żywych trupach. Część 7
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.