Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Grzegorz Drojewski, Hubert Ronek
‹Wojenna odyseja Antka Srebrnego #7: Kierunek Wilhelmshaven 1945 r.›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWojenna odyseja Antka Srebrnego #7: Kierunek Wilhelmshaven 1945 r.
Scenariusz
Data wydania2017
RysunkiHubert Ronek
Wydawca Instytut Pamięci Narodowej
CyklWojenna odyseja Antka Srebrnego
Cena15,00
Gatunekhistoryczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Historia w obrazkach: Nie każdy koneser jest godny zaufania
[Grzegorz Drojewski, Hubert Ronek „Wojenna odyseja Antka Srebrnego #7: Kierunek Wilhelmshaven 1945 r.” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Fakt, że początkowo przewidziana na cztery części „Wojenna odyseja Antka Srebrnego” doczekała się właśnie siódmego odcinka, a w zapowiedziach jest już ósmy – świadczy o tym, iż komiks, na który pomysł zrodził się w Instytucie Pamięci Narodowej, cieszy się niemałą popularnością. Tym razem bohaterski chłopak wraz ze swoim przyjaciółmi wyzwala obóz jeniecki i tropi esesmańskiego złodzieja dzieł sztuki.

Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Nie każdy koneser jest godny zaufania
[Grzegorz Drojewski, Hubert Ronek „Wojenna odyseja Antka Srebrnego #7: Kierunek Wilhelmshaven 1945 r.” - recenzja]

Fakt, że początkowo przewidziana na cztery części „Wojenna odyseja Antka Srebrnego” doczekała się właśnie siódmego odcinka, a w zapowiedziach jest już ósmy – świadczy o tym, iż komiks, na który pomysł zrodził się w Instytucie Pamięci Narodowej, cieszy się niemałą popularnością. Tym razem bohaterski chłopak wraz ze swoim przyjaciółmi wyzwala obóz jeniecki i tropi esesmańskiego złodzieja dzieł sztuki.

Grzegorz Drojewski, Hubert Ronek
‹Wojenna odyseja Antka Srebrnego #7: Kierunek Wilhelmshaven 1945 r.›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWojenna odyseja Antka Srebrnego #7: Kierunek Wilhelmshaven 1945 r.
Scenariusz
Data wydania2017
RysunkiHubert Ronek
Wydawca Instytut Pamięci Narodowej
CyklWojenna odyseja Antka Srebrnego
Cena15,00
Gatunekhistoryczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Za scenariusze pierwszych sześciu albumów odpowiadał Tomasz Robaczewski – na co dzień zajmujący się tłumaczeniami, pisaniem tekstów piosenek dla dzieci i młodzieży, ale także reżyserią dubbingu. Fabuła najnowszego odcinka „Wojennej odysei Antka Srebrnego” wyszła już jednak spod ręki innego autora, Grzegorza Drojewskiego. Prawdę mówiąc, różnica niewielka. Drojewski zajmuje się bowiem dokładnie tym samym, na dodatek wraz z Robaczewskim jeszcze nie tak dawno udzielał się w elektroniczno-poetyckim projekcie muzycznym Robodrom. Można powiedzieć, że wszystko pozostało w rodzinie. I rzeczywiście, gdy przyjrzymy się, w jaki sposób poprowadzona zostaje akcja „Kierunku Wilhelmshaven”, nie dostrzeżemy żadnej szczególnej innowacji. Ale może to i dobrze. Młodzi czytelnicy „kupili” Antka takim, jakim był wcześniej – odważnego i czupurnego, szlachetnego i ideowego – więc po co to zmieniać?
W części szóstej cyklu, czyli „Operacji Market Garden” (2016), Srebrnemu juniorowi, rozdzielonemu już jakiś czas temu ze swoimi przyjaciółmi, została powierzona kolejna misja specjalna. Zamiast ze spadochroniarzami generała Stanisława Sosabowskiego atakować okolice Arnhem, musiał pokrzyżować plany samemu feldmarszałkowi Waltherowi Modelowi, któremu Hitler powierzał najtrudniejsze zadania na froncie zachodnim. Dopiero po wykonaniu tego rozkazu Antek zostaje sprowadzony do obozu na terenie wyzwolonej chwilę wcześniej Holandii, w którym stacjonuje 1 Dywizja Pancerna generała Stanisława Maczka. Tam po wielu miesiącach spotyka między innymi Jankę Wydrę i Romana Piryta. Radości nie ma końca. Ale z drugiej strony nie można cieszyć się zbyt długo – wojna przecież nie jest jeszcze skończona, hitlerowcy wciąż trzymają się mocno, na dodatek od wschodu na ziemie Rzeczypospolitej wkracza Armia Czerwona.
To istotna informacja, nie można bowiem zapominać, że rodzina Srebrnych pochodzi z Kresów, dokładniej z Grodna, który już raz dostał się w ręce bolszewików. Antek rwie się więc do walki, najchętniej spakowałby plecak i przedostał na teren Polski, aby własnoręcznie powstrzymać Sowietów. Na razie jednak nic z tego, generał Maczek ma dla niego i całej jego grupy inne zadanie. Mają powstrzymać niejakiego Georga Könessera – esesmana, znawcę sztuki, który okrada właśnie krakowskie muzea, prawdopodobnie pragnąc z najwartościowszymi dziełami (w tym z „Damą z gronostajem” Leonarda da Vinci, „Portretem młodzieńca” Rafaela Santi czy detalami z ołtarza Wita Stwosza) zwiać poza Europę. To oczywiste, że nie można mu na to pozwolić. Na marginesie tej misji pojawia się jeszcze jeden wątek – wyzwolenia obozu jenieckiego w Oberlangen, w którym od jesieni 1944 roku Niemcy przetrzymywali polskie żołnierki biorące udział w stłumionym chwilę wcześniej powstaniu warszawskim.
Od pierwszego tomu „Wojenna odyseja…” jest mocno umocowana historycznie. Przygody Antka Srebrnego rozgrywają się na tle autentycznych wydarzeń; w komiksie pojawiają się też prawdziwe postaci – tym razem są to generał Maczek (po raz kolejny) oraz Maria Mileska, pseudonim „Jaga”, przełożona więźniarek w stalagu w Oberlangen. Ich portret zapewne dość znacznie odbiega od rzeczywistości, ale nie należy z tego powodu kruszyć kopii, wszak mamy do czynienia z dziełem, które ma przykuć uwagę nastoletniego czytelnika. Śmiertelna powaga mogłaby jedynie zabić zainteresowanie komiksem. Stąd wiele elementów humorystycznych (zwłaszcza w obrazie „Jagi”, która w oczach strażników niemieckich staje się nieomal czarownicą). Takie są także – ale do tego zdążyliśmy się już przyzwyczaić – rysunki Huberta Ronka, mocno przerysowane, niekiedy karykaturalne, lecz mające swój charakterystyczny urok. Nawet jeśli ktoś ich przez ostatnie dwa lata nie polubił, to na pewno się do nich przyzwyczaił i zaakceptował.
Jedynym, ale istotnym, problemem „Kierunku Wilhelmshaven” jest mało zazębiająca się fabuła. Kilka luźnych wątków – powrót Antka do przyjaciół, kradzieże Könessera, wyzwolenie obozu (z którym wiąże się zresztą bardzo wzruszająca dla tytułowego bohatera chwila) – Drojewski z dużym trudem łączy w logiczną całość. Zapewne nie pomógł w tym również fakt, że akcja niezbyt przecież rozbudowanego albumu (trzydzieści trzy plansze) rozpięta została pomiędzy listopadem 1944 a majem 1945 roku. To aż pół roku. W tym czasie wiele musiało się wydarzyć, a przedstawić można to było tylko „po łebkach”. Tradycyjnie do części rysunkowej dodany został artykuł historyczny doktora Tomasza Łabuszewskiego, tym razem poświęcony marszowi dywizji generała Maczka w kierunku położonej nad wodami Morza Północnego (a precyzyjniej zatoki Jade) twierdzy Wilhelmshaven, gdzie znajdowała się ogromna baza Kriegsmarine. Przy okazji mowa jest w nim także o żołnierkach Armii Krajowej w Oberlangen. Na zdjęciu możemy też zobaczyć, jak wyglądała prawdziwa „Jaga”.
koniec
18 sierpnia 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zielona skóra, w której żyje
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

23 X 2021

Jak na postać, która istnieje od zarania Marvela, Hulk nie miał w naszym kraju szczęścia do publikacji. Teraz jest szansa, by sytuacja ta się zmieniła, a to za sprawą wydawnictwa Egmont i pierwszego tomu serii „Nieśmiertelny Hulk”.

więcej »

Krótko o komiksach: Proszę państwa, oto miś
Agnieszka ‘Achika’ Szady

22 X 2021

Miś jest bardzo grzeczny dziś… albowiem na ogół jest amerykańskim licealistą, który tylko czasem przemienia się w zielone zwierzęta. Dlaczego zielone, tego komiks „Beast Boy” nie tłumaczy.

więcej »

Fajne te dodatki, ale…
Marcin Osuch

21 X 2021

Młode wydawnictwo Lost in Time konsekwentnie buduje swoją pozycję na naszym rynku. Wydaje komiksy nieszablonowe i to w bardzo atrakcyjnej formie. Do takich pozycji należy m.in. „Opowieść o czarodziejach”, druga część serii „Świat Dryftu”.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Przeczuwając własną śmierć
— Wojciech Gołąbowski

Lisa znów gubi lalkę
— Wojciech Gołąbowski

Ułańska fantazja, krnąbrny charakter
— Sebastian Chosiński

Gdy dzieci nie słuchają rodziców…
— Wojciech Gołąbowski

Ojczyznę wolną pozwól nie zbrukać, Panie!
— Sebastian Chosiński

Prowokacja na wagę losów świata
— Sebastian Chosiński

Papież uwikłany
— Sebastian Chosiński

Ochotnik w Piekle
— Sebastian Chosiński

Komiksy nafaszerowane
— Wojciech Gołąbowski

„Życiopisanie” śmierci
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Uprasza się o ostrożność
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Esensja czyta dymki: Luty 2018
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Styczeń 2018
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Grudzień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (2)
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Październik 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Esensja czyta dymki: Wrzesień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Bóg strachliwy, zbyt rychliwy
— Sebastian Chosiński

Zabawy konwencją
— Robert Wyrzykowski

Tajemnica Pana X
— Robert Wyrzykowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.