Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Scotch Arleston, Ciro Tota
‹Zdobywcy Troy›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZdobywcy Troy
Scenariusz
Data wydania19 lipca 2017
RysunkiCiro Tota
Wydawca Egmont
Cena99,99
Gatunekfantasy, humor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Troy tylko dla dorosłych
[Scotch Arleston, Ciro Tota „Zdobywcy Troy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Przez kilka ostatnich lat niezwykle płodny Arleston był obecny na naszym rynku jedynie za sprawą cyklu „Ekho – lustrzany świat” (cyklu swoją drogą wciągającego). Teraz scenarzysta powraca ze swoim sztandarowym światem Troy. I jest to powrót całkiem udany choć nieco zaskakujący.

Marcin Osuch

Troy tylko dla dorosłych
[Scotch Arleston, Ciro Tota „Zdobywcy Troy” - recenzja]

Przez kilka ostatnich lat niezwykle płodny Arleston był obecny na naszym rynku jedynie za sprawą cyklu „Ekho – lustrzany świat” (cyklu swoją drogą wciągającego). Teraz scenarzysta powraca ze swoim sztandarowym światem Troy. I jest to powrót całkiem udany choć nieco zaskakujący.

Scotch Arleston, Ciro Tota
‹Zdobywcy Troy›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZdobywcy Troy
Scenariusz
Data wydania19 lipca 2017
RysunkiCiro Tota
Wydawca Egmont
Cena99,99
Gatunekfantasy, humor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Dawno, dawno temu, na początku obecnego tysiąclecia komiksowe fantasy w Polsce zdominowały opowieści z krainy Troy. Na początku był „Lanfeust z Troy” (osiem tomów) później „Lanfeust w kosmosie” (znowu osiem tomów) a na koniec „Trolle z Troy” (dwanaście tomów). Arleston stworzył kompletny świat, wrzucił do niego pełnokrwistych bohaterów ale całość potraktował z lekkim przymrużeniem oka. Szczególnie tam gdzie pojawiają się słynne trolle z Troy. W przypadku „Zdobywców Troy” tych ostatnich jest bardzo mało i można odnieść wrażenie, że scenarzysta postanowił potraktować całość troszkę poważniej od wcześniejszych cykli. Aha, ważna informacja (lub przypomnienie) – na Troy każdy człowiek prędzej czy później odkrywał swój magiczny dar. Przykładowo Lanfeust potrafił spojrzeniem roztopić metal. Motyw „darów” powróci w „Zdobywcach Troy”.
W komiksie tym Arleston przedstawia genezę powstania świata Troy a tak dokładnie to cywilizacji na tej planecie. Cofamy się co prawda o cztery tysiące lat, ale rzut oka na pierwszą stronę powoduje, że czytelnik może być skonfundowany. Widzimy tam, ni mniej, nie więcej tylko statki kosmiczne na orbicie planety posiadającej trzy księżyce. Jak łatwo się domyśleć ta planeta to właśnie Troy, ale co robią pojazdy kosmiczne w historii fantasy? Sprawa się dosyć szybko wyjaśnia, chociaż… może nie wszystko staje się oczywiste. Szybko się wyjaśnia bo okazuje się, że trafiamy na Troy w początkowym okresie międzyplanetarnej kolonizacji. Nie tak oczywiste, bo wspomniane statki (kosmiczne!) są z drewna i powstają jako owoc (dosłownie) potężnych roślin. Kolonizacją steruje potężna gildia Konsorcjum Kwiatów i aby ułatwić sobie kontrolę nad ściągniętymi (w większości pod przymusem) kolonistami, zabrania korzystania z nowoczesnych technologii. A jej głównym celem jest wykorzystanie magicznej aury planety. To właśnie dlatego przywożeni tutaj są ludzie przejawiający zdolności paranormalne. Głową tego całego interesu jest niejaka Pepa Delicja odwiedzająca Troy raz w miesiącu a głównym wykonawcą na miejscu Chryzantem von Trupka, główny schwarzcharakter. Jednak całą historię poznajemy z perspektywy dwojga rodzeństwa, Tabuli i Rasana. Ona już odkryła swoją magiczną umiejętność, potrafi przyspieszać wzrost roślin, on jeszcze czeka na swój dar. Oboje szukają swoich rodziców, porwanych przez konsorcjum. W trakcie tych poszukiwań wchodzą w konflikt z gildią co uruchamia lawinę zdarzeń. Trafiają do głównego miasta Troy – Portu Kwiatów. Tam robią małe zamieszanie, wzniecają bunt niewolników i uciekają a von Trupka rusza ich śladem. Na szczęście rodzeństwo nie jest już same. Przyłączają się do nich między innymi fajtłapowaty arystokrata, drwal Eckmul i smok. Czyli dostajemy klasyczną drużyną a la fantasy i śledzimy jej losy. Arleston prowadzi historię całkiem sprawnie i dynamicznie. Elementy nawiązujące do wcześniejszych historii o Troy wprowadza w sposób kontrolowany i nienachalny. Mamy trolle, mitycznego magohamota i magiczną aurę. „Zdobywców Troy” można spokojnie czytać bez znajomości „Lanfeusta…” czy „Trolli z Troy” i będzie to lektura wciągająca. Za ciekawostkę można uznać fakt, że z jakiegoś powodu „Zdobywcy Troy” zostali naznaczeni znaczkiem „tylko dla dorosłych”. Krwi i erotyki jest tyle co w poprzednich cyklach, może się przepisy zmieniły?
W kwestii grafiki Arleston dobierał sobie zawsze rysowników o zbliżonym stylu. O ile jednak rysujący „Lanfeusta…” Tarquin wyraźnie nawiązywał do szkoły frankofońskiej, to odpowiadający za warstwę graficzną „Zdobywców…” Ciro Tota zdaje się być lekko zapatrzony w twórców amerykańskich.
koniec
5 września 2017

Komentarze

07 IX 2017   20:17:17

Odnośnie wstępu.
Komiksy Arlestona ("Ythaq", "Lasy opalu") są nadal publikowane w cyklu "Fantasy Komiks". W sierpniowym numerze pojawił się 13. numer "Ythaq".

16 IX 2017   17:45:47

Dzień dobry, jakże trudno czyta się takie "recenzje" Nic z nich nie wynika kompletnie.Zero treści.Okropne.
Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka przygodowa: Go east!
Marcin Osuch

28 XI 2021

Można długo dyskutować na temat tego, która powieść Juliusza Verne’a jest najpopularniejsza. Bez wątpienia jednak „W 80 dni dookoła świata” będzie w ścisłej czołówce. A w przeciwieństwie do omawianych wcześniej „Wyspy skarbów” i „Podróży Gulliwera”, jest wielce prawdopodobne, że duża część czytelników Esensji (i nie tylko) ma za sobą lekturę tej książki.

więcej »

Ach, ta Cicca!
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

27 XI 2021

Jedno jest pewne: adnotacja, że trzeci tom serii „Cicca Dum-Dum” (tak, jak poprzednie) jest przeznaczony dla dorosłego czytelnika, nie jest wcale przesadzona. Na każdej stronie znajdziecie tu bowiem porcję większej lub mniejszej pikanterii.

więcej »

Krótko o komiksach: Pod ochroną kruka
Agnieszka ‘Achika’ Szady

26 XI 2021

Magia voodoo, zdolności paranormalne oraz typowe problemy amerykańskiej młodzieży w sympatycznym komiksie dla małych i dużych (ale najlepiej średnich). „Raven” (czyli „Kruk”) to komiks z serii „Młodzi Tytani”, której bohaterami są licealiści obdarzeni jakimś rodzajem supermocy.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Krótko o komiksach: Sierpień 2003, cz. 2
— Sebastian Chosiński, Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Bartosz Jeziorski, Marcin Lorek, Piotr Niemkiewicz, Tomasz Sidorkiewicz

Krótko o komiksach: Maj 2001
— Artur Długosz, Wojciech Gołąbowski, Marcin Herman, Marek Krzywicki, Paweł Nurzyński

Tegoż autora

Piękne „nic”
— Marcin Osuch

Koniec, po prostu
— Marcin Osuch

Bohaterowie nie zawsze wygrywają
— Marcin Osuch

Znacie? Tak się Wam tylko wydaje
— Marcin Osuch

10 naj… : Wehikuły czasu
— Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fajne te dodatki, ale…
— Marcin Osuch

Serce Hegemona
— Marcin Osuch

Największy koszmar Garfielda
— Marcin Osuch

Nie tylko dla wychowanych w PRL
— Marcin Osuch

Fotorelacja z wystawy prac Grzegorza Rosińskiego
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.