Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 września 2018
w Esensji w Esensjopedii

Humberto Ramos, Dan Slott
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #117: The Amazing Spider-Man: Pajęcza wyspa. Część 2›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #117: The Amazing Spider-Man: Pajęcza wyspa. Część 2
Tytuł oryginalnyThe Amazing Spider-Man: Spider Island. Part Two
Scenariusz
Data wydania17 maja 2017
RysunkiHumberto Ramos
PrzekładMarek Starosta
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-2820-358-7
Format152s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Marvel: I ty możesz zostać arachnoidem

Esensja.pl
Esensja.pl
Z drugą częścią eventu „The Amazing Spider-Man: Pajęcza wyspa” opublikowanego w sto siedemnastym tomie Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela jest tak jak z jego okładką. Na pierwszy rzut oka podnosi ciśnienie, ale gdy się dokładniej przyjrzeć, wychodzą na wierzch wszystkie niedostatki. Jak na przykład to, że Mary Jane ma twarz, jakby była spokrewniona z antybohaterami filmu „Wzgórza mają oczy”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: I ty możesz zostać arachnoidem

Z drugą częścią eventu „The Amazing Spider-Man: Pajęcza wyspa” opublikowanego w sto siedemnastym tomie Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela jest tak jak z jego okładką. Na pierwszy rzut oka podnosi ciśnienie, ale gdy się dokładniej przyjrzeć, wychodzą na wierzch wszystkie niedostatki. Jak na przykład to, że Mary Jane ma twarz, jakby była spokrewniona z antybohaterami filmu „Wzgórza mają oczy”.

Humberto Ramos, Dan Slott
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #117: The Amazing Spider-Man: Pajęcza wyspa. Część 2›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #117: The Amazing Spider-Man: Pajęcza wyspa. Część 2
Tytuł oryginalnyThe Amazing Spider-Man: Spider Island. Part Two
Scenariusz
Data wydania17 maja 2017
RysunkiHumberto Ramos
PrzekładMarek Starosta
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-2820-358-7
Format152s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Jak pamiętamy z pierwszej części, Nowy Jork został zainfekowany chorobą, dzięki której mieszkańcy zdobywają moce identyczne z tymi, które posiada Człowiek Pająk. Po początkowej euforii okazuje się, że nie dzieje się to za darmo i zaczynają przeobrażać się w arachnoidalne monstra. W akcję ratowania miasta zaangażowało się wielu superbohaterów, z nowym Venomem (czyli Flashem Thompsonem) na czele. Najważniejszą postacią jest jednak Peter Parker, przeciwko któremu uknuto całą intrygę. By pokonać przeciwników, będzie musiał sięgnąć po pomoc całkiem nieoczekiwanych sprzymierzeńców: Kaine’a (swojego klona), Antyvenoma (nowe wcielenie Eddiego Brocka) i… Mary Jane, która z nabytymi mocami Spider-Mana radzi sobie co najmniej tak samo dobrze jak on sam.
Początek crossoveru, choć nie był pozbawiony wad, potrafił dostarczyć garść rozrywki. Niestety koniec ukazuje w pełni, że publikowanie go w ramach Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela było nieporozumieniem. „Pajęcza wyspa” nie jest bowiem dziełem autonomicznym, które można w pełni zrozumieć po przeczytaniu podstawowej historii i dodatku w postaci kilku zeszytów serii „Venom”. Jak to już ostatnio Marvel ma w zwyczaju, tego typu przedsięwzięcia obrastają licznymi wydarzeniami pobocznymi, które śledzić możemy na łamach innych serii. Stąd ma się wrażenie, że coś nas w tej historii ominęło, albo dzieje się za szybko i zbyt prosto. Do tego dochodzi zamieszanie w samym życiu Parkera. O tyle, o ile z wcześniejszych publikacji WKKM mogliśmy zorientować się, że nie jest już z Mary Jane, a symbiont Venoma zmienił nosiciela, to pojawienie się Antyvenoma jest co najmniej dziwne (zwłaszcza, że ostatnia widzieliśmy jak Brock umiera na raka), że o wstąpieniu Pajęczarza w szeregi Fantastycznej Czwórki nie wspomnę. Niby mieliśmy to również w części pierwszej, ale wartka akcja sprawiała, że brało się to z dobrodziejstwem inwentarza. W przypadku części drugiej akcji też jest sporo, ale ponieważ zapanował chaos, dodatkowe tajemnice zaczynają utrudniać odbiór.
Kolejną rzeczą jaka rozczarowuje są dialogi. Niby większość materiału stworzył Dan Slott, który ma na koncie chwalony przeze mnie „She-Hulk: Samotna zielona kobieta”, czy „The Superior Spider-Man”, to czytając „Pajęczą wyspę” ma się wrażenie, że zostały wymyślone na kolanie. Strasznie dużo w nich patetyzmu i wezwań do solidarnej walki. Nie maskuje tego nawet miejscami zabawny humor.
A żeby już całkowicie pogrzebać tę pozycję, niezmiennie rysuje ją Humberto Ramos, człowiek który wystrzega się wszelkiego realizmu. Mamy więc dużo umowności, karykaturalnych sylwetek i wiecznie rozwartych, kwadratowych szczęk. Jak już wspomniałem we wstępie, przy przekartkowaniu nie wygląda to nawet tak źle i nawet taki konserwatysta jak ja może to łyknąć, ale kiedy chce się skupić na szczegółach, okazuje się, że lepiej tego nie robić. Niemniej i tak radzi sobie znacznie lepiej od Toma Fowlera odpowiedzialnego za zeszyty „Venom”. Napisać, że charakteryzuje się brudną kreską to jakby nic nie napisać. Kiedyś miałem drukarkę nakładającą takie ilości tuszu, że wszystko wychodziło tak nieczytelnie, jakby ktoś go rozlał i wtarł w kartkę. W czasie lektury przypomniały mi się te z nią przejścia.
„Pajęczą wyspę” mogę więc polecić tylko oddanym fanom Spidera, którzy albo wszystko o nim wiedzą, albo wyszukają sobie potrzebne informacje. Jeśli takimi nie jesteście, możecie sobie darować tę pozycję. A już nie daj Boże by sięgał po nią jakiś komiksowy nowicjusz. Utrwali w nim przekonanie, że świat superbohaterów jest hermetyczny, dla geeków i sprowadza się do bezmyślnego naparzania wszystkich ze wszystkimi.
koniec
9 września 2017

Komentarze

10 IX 2017   21:57:24

> że o wstąpieniu Pajęczarza w szeregi Fantastycznej Czwórki nie wspomnę

W finale Fantastic Four #587 Human Torch utknął w Negative Zone atakowany przez hordy Annihilusa i został uznany za zmarłego. Na jego miejsce do Fantastic Four (która zmieniła nazwę na FF i zaczęła nosić biało-czarne kostiumy) dołączył Spider-Man.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z prochu powstałeś…
Paweł Ciołkiewicz

26 IX 2018

„Mort Cinder” to urzekająca w swej fabularnej prostocie historia, która z stopniowo odkrywa przed czytelnikiem wiele fascynujących znaczeń i symboli. Błyskotliwe i pięknie zilustrowane historie pochłania się jednym tchem, ale warto chwilę nad nimi się zatrzymać, żeby docenić kunszt ich twórców.

więcej »

Wybuchowa formuła
Paweł Ciołkiewicz

25 IX 2018

Vincente Segrelles kontynuuje swoją malarską przygodę z komiksem. Opowieść o przemierzającym bajecznie piękny i niezwykle niebezpieczny świat najemniku staje się coraz bardziej spójna, a spotykane przez niego postacie – zarówno przyjaciele, jak i wrogowie – zostaną w tej serii prawdopodobnie na dłużej.

więcej »

Trykoty w stylu retro i vintage
Sebastian Chosiński

24 IX 2018

Czarny Młot to supebohater o nadzwyczaj krótkim stażu na rynku komiksowym. Daleko mu więc jeszcze do popularności postaci w trykotach rodem z Marvela czy DC Comics. Kanadyjski scenarzysta Jeff Lemire mozolnie buduje jednak jego pozycję, jest więc szansa, że za czas jakiś będziemy czytać o jego przygodach z takimi samymi wypiekami na twarzy, jakie mamy dzisiaj, gdy sięgamy po nowe perypetie Avengersów czy Batmana.

więcej »

Polecamy

Zły, zły tyranozaur

Kadr, który…:

Zły, zły tyranozaur
— Marcin Osuch

Pewien głąb wkręca się w głąb
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tort bardzo piętrowy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadry odnalezione #1
— Marcin Osuch

Warszawa od podwórka
— Wojciech Gołąbowski

Promem przez Wisłę
— Wojciech Gołąbowski

Nie całkiem w stronę zachodzącego słońca
— Wojciech Gołąbowski

Uciekaj, myszko, do dziury…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Duochromatyczność
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czego się spodziewać
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Pożegnanie Wielkiego Dekonstruktora
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jedno oko na Maroko
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kobieta na stanowisku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Filmy rządzą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ci nudni superbohaterowie i Gościu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Elektroniczny morderca
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Niszczyciel Kolekcji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Najlepsza stylówa w mieście
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Deadpoolem w płot
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nietzsche nie żyje. Thor
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Zagraj to jeszcze raz Sam: Plus, nie minus
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nigdy orłem, ani reszką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan na miarę XXI wieku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Zacznijmy od „gis”
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Poczuj klimat heroic fantasy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mrówcza praca od podstaw
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Czołowy przedstawiciel wieś punku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Maaammaaa Juhuuu!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przyjaźń zaczyna pękać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Taki biały kożuszek
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.