Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić

Krótko o komiksach: Maj 2002
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Warszawskie Spotkania Komiksowe 2”, „D Lux”, „KKK” #16, „Książę Nocy: Dziennik Maksymiliana” (Le journal de Maximilien), „Lobo/Demon: Soul brothers”, „Świat Komiksu” #27, „Tomb Raider: Deadcenter” #2

Marcin Herman

Krótko o komiksach: Maj 2002
[ - recenzja]

„Warszawskie Spotkania Komiksowe 2”, „D Lux”, „KKK” #16, „Książę Nocy: Dziennik Maksymiliana” (Le journal de Maximilien), „Lobo/Demon: Soul brothers”, „Świat Komiksu” #27, „Tomb Raider: Deadcenter” #2
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Marcin Herman [70%]
Na tę okoliczność
Jest to pierwsze okolicznościowe wydawnictwo związane z Warszawskimi Spotkaniami Komiksowymi. Jeśli przetrwa tradycja organizowania tych imprez, zapewne stanie się stałym elementem polskiej sceny komiksowej.
Jest to wydawnictwo raczej elitarne. Znalazły się tutaj dość dobre prace autorów znanych lub bardzo znanych. Większość komiksów w czerni i bieli. „Podwójna sekcja” Cyryla Lechowicza – intrygujący, dobrze narysowany komiks „niemy”.
Jeden ze słabszych odcinków „Likwidatora” Ryszarda Dąbrowskiego. Z radością odkryłem, że zrobił on także coś innego. „Redaktor Szwędak” to zabawne szorciaki z przygodami głupawego dziennikarza.
Adrian Madej pod lupę wziął sytuację na naszych stadionach. Tematem „Meczu” jest walka o wejście do czwartej ligi dwóch lokalnych drużyn. Trafne.
Nie zawodzi wojenny epizod z przygód Kastora Kriega w wykonaniu Adlera i Piątkowskiego. Linia frontu, spluwy i zombiaki.
Zawiedzeni za to mogą być fani Przemka Truścińskiego. Jego „Bełkot” to w istocie bełkot zupełnie niezrozumiały.
Z ciekawej strony dają się poznać autorzy Jeża Jerzego – Rafał Skarżycki i Tomek Leśniak. Jednoplanszówki z przygodami dwóch nierozgarniętych pingwinów – Euzebiusza i Cezara, są bardzo zabawne. Jednak 9 plansz na 38 stron komiksu w antologii to trochę za dużo.
Na koniec „People” Rafała Gosienieckiego. Bardzo metaforyczne, ale doskonałe graficznie.
W środku znajdziemy jeszcze dwie kolorowe strony z „Przygodami Praktycznego Pana” Tadeusza Baranowskiego. Z właściwym sobie absurdalnym, skojarzeniowym poczuciem humoru obnaża paradoksy i kompleksy seksualności człowieka.
Antologia WSK 2 jest przygotowana nienagannie pod względem edytorskim. Jest to jednak tylko okolicznościowy katalog towarzyszący imprezie. Zważywszy na zawartość nie sądzę, by kiedyś odegrał znaczącą rolę jako platforma promocyjna.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Marcin Herman [80%]
Wersja lux
To nie jest „Produkt” #2. „D Lux nie ma tego środkowoeuropejskiego klimatu jakim charakteryzuje się Produkt„. Całkowicie zgadzam się ze zdaniem Wielkiego Producenta Naczelnego. Cokolwiek to znaczy.
Okładka limitowanej edycji1) to elegancka, dwuczęściowa „rozkładówka”. Wizerunek Parisha w wykonaniu Śledzia z kolorem Mariana. Właśnie „Parish”, mimo zabójczego tempa realizacji (19 plansz w 7 dni), jest najjaśniejszą gwiazdą nowego magazynu. Do tego Śledziu z właściwą sobie swobodą opisuje historię powstania komiksu.
Eksperyment z Osiedlem Swoboda ciekawy, ale to nie to samo Osiedle (Szopa: „Dziwnie tu jakoś, niby osiedle to samo, ale coś jest inaczej. Czujesz to Dźwiedziu?” Niedźwiedź: „Nie!”). Zupełnie nie przypadła mi do gustu wersja Olafa Ciszaka.
Ciekawie zapowiada się „Stan Woyenny” do scenariusza Śledzia. Filip Myszkowski zrezygnował z fajerwerków (i prawdopodobnie formatu A3) na rzecz kreski bardziej oszczędnej, w mrocznych klimatach a la McKeever (i formatu A4). Wygląda dobrze. Nie razi tak aseksualność kobiet, które rysuje Filip.
Kawałek Chmielewskiego i Janickiego oraz Lux Galeria, mimo niezaprzeczalnych walorów fabularnych i estetycznych, to trochę takie „zapchajdziury”.
Ogólnie: jest dobrze, ale mogło być lepiej. Parisha i Stana wolałbym zobaczyć w albumie w tej formie edytorskiej. Nie wiem, czy magazyn to był dobry pomysł. Zobaczymy, czy się przyjmie. Na poziomie, więc czytać!
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Marcin Herman [60%]
To musi być żart
Szesnasty numer „KKK” wywiadami stoi. Bardzo obszerna rozmowa z Maciejem Parowskim, redaktorem naczelnym „Nowej Fantastyki” oraz scenarzystą komiksowym, jest gwoździem programu. Wywiadowcy KKK wyciągnęli ze swojego gościa wiele ciekawych informacji. Dalej wywiady z gwiazdami polskiej sceny komiksowej: Robertem Adlerem i Tobiaszem Piątkowskim („48 stron”, „Breakoff”) oraz Tomaszem Leśniakiem i Rafałem Skarżyckim („Jeż Jerzy: the true story”, „Jeż Jerzy nie dla dzieci”). Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że wypowiedzi młodych twórców są co najmniej żartobliwe i mają niewiele wspólnego z prawdą. Rozmowy są zabawne, odbiegają jednak od standardów wyznaczonych przez reguły gatunku. Oba wywiady okraszone komiksami. „Kundle” Adlera i „Euzebiusz i Cezary” Leśniaka i Skarżyckiego.
W komiksach nieciekawie. Najlepsza historia to „Kot”. Komiks w nieco mignolowskim stylu, do scenariusza Michała Gałka i Mariusza Zabdyra. Wyraźnie inspirowana Mignolą jest także jednoplanszówka Mateusza Kołka.
Z publicystyki zawsze warto sięgnąć do artykułów Wojtka Birka. Tym razem pisze o cyklu „Świat Edeny” Moebiusa. Polecam także felieton Tomka Kołodziejczaka, w którym przekornie analizuje sytuację komiksu na rynku polskim.
Generalnie „KKK” zawiera wiele ciekawych materiałów, ale pismu wyraźnie brakuje klamry, która w równie interesujący sposób mogłaby je połączyć. Zobaczymy, jakie zmiany nadejdą teraz, kiedy nowym wydawcą „KKK” jest Mandragora.
Dziennik Maksymiliana
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Marcin Herman [80%]
W wieku rozumu
Czwarty tom „Księcia Nocy”, zatytułowany „Dziennik Maksymiliana”, rozwija mroczną historię rodziny Rougemont. Vincent Rougemont jest głównym podejrzanym w sprawie morderstw popełnianych przez wampira z Paryża. Nikt nie wierzy w jego niewinność. Jego tłumaczenia są tak nieprawdopodobne, że zostaje zamknięty w zakładzie dla psychicznie chorych. Tam zapoznaje się z dziennikiem jednego ze swoich przodków, Maksymiliana Rougemont, który jako człowiek oświecenia – uważa, że wszystko można wyjaśnić na drodze rozumu. Nie wierzy w wampiryzm, nawet, kiedy na swojej drodze spotyka wampira.
Podstawowym atutem tego komiksu jest misterna konstrukcja. Fabuła rozgrywa się w dwóch równoległych rzeczywistościach. Współczesnej, w której Vincent Rougemont stara się rozwikłać zagadkę swojej rodziny i przeszłej, którą poznajemy z retrospekcji w postaci listów, dokumentów, lub pamiętnika. Śledzimy losy rodziny Rougemont od średniowiecza do współczesności. Swolfs prowadzi czytelnika przez różne epoki odtwarzając ich realia z dużą dokładnością. Rysunku dopełnia stonowany kolor Sophie Swolfs. Używa jednolitej palety dla podkreślenia nastroju wydarzeń. Decyduje o tym głównie oświetlenie, jakie panuje w danym pomieszczeniu.
„Książe Nocy” to dobrze skonstruowana opowieść grozy. Polecam zarówno „Dziennik Maksymiliana”, jak i poprzednie części.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Marcin Herman [40%]
Powrót do piekła
Lobo i niejaki demon Etrigan na zlecenie nieba wyruszają do piekła by uwolnić jedną, specjalną duszę. Dla Lobo to nie pierwszyzna. Już raz przebywał w piekle, skąd został wydalony za złe zachowanie („Lobo powraca” , Tm Semic wydanie specjalne 1/97). Po tym incydencie dostał całkowity zakaz wstępu zarówno do nieba, jak i do piekła. Tym razem sytuacja jest jednak wyjątkowa.
Niestety ten odcinek przygód Lobo wyjątkowy nie jest. Twórcy postawili na wypróbowany schemat, który nie wypalił. Pozornie zawiera wszystkie elementy charakterystyczne dla komiksów z tej serii. Zawiera nawalanki, zabójstwa, specyficzny język, ale daleko mu do poziomu „Ostatniego Czarniana”. Jest to jeden ze słabszych zeszytów, jakie do tej pory ukazały się w Polsce.
Polecam tylko nie zmęczonym lobomaniakom.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Marcin Herman [60%]
Powrót katalogu?
Jak wieść gminna niesie, w „Świecie Komiksu” idą duże zmiany. Podobno na gorsze, lecz nie uprzedzajmy faktów.
Odnoszę wrażenie, że wydawca „Świata Komiksu” silniej wraca do koncepcji pisma, jako katalogu-platformy promocyjnej swoich komiksów. Aż dziewięć z 84 stron nowego numeru magazynu poświęconych jest komiksom wydawanym przez Egmont. Również publicystyka w większości dotyczy najnowszych tytułów z Klubu Świata Komiksu. Nie ma się czemu dziwić. Rolą pisma takiego jak „Świat Komiksu” jest między innymi promocja rodzimego wydawnictwa. Wyjątkiem jest tekst Wojtka Birka o Neilu Gaimanie.
Z części komiksowej (zasadniczej) cieszy opowieść Enki Bilala „Planeta bez powrotu”, pochodząca ze zbioru „Wspomnienia spoza przestrzeni”. Inicjatywa wydawnicza tym cenniejsza, że chyba długo przyjdzie nam czekać na wydanie albumowe starych komiksów tego autora.
W najnowszym numerze „Świata Komiksu” zdecydowanie za dużo jest „Storma”. Za to „Dingodossier” rozbawia do łez. Znaleźli się tam także dwa Polacy, laureaci konkursu „Świata Komiksu” i Tenbitu. Ich komiksy prezentują się całkiem nieźle, ale bez rozmachu.
Czy warto kupić kolejny numer „Świata Komiksu"? Warto. Chociażby po to, by zorientować się, co w trawie piszczy i poczytać komiksy, jakich póki co, nie znajdziemy w żadnym innym piśmie w Polsce. Później będziemy mogli kupić je sobie w księgarni.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Marcin Herman [40%]
Ciach!
A zapowiadało się tak dobrze. Fabuła, jaką twórcy „Deadcenter” konstruowali w kolejnych epizodach opowieści, została brutalnie ucięta z przerażającą wręcz prostotą.
Lara Croft, jej asystentka Madeline Hovan oraz ekspert od zabezpieczeń komputerowych John Rivers, uciekają dosłownie sprzed luf karabinów Północnych Rycerzy. Wszystko dzięki niespodziewanej (ha!) pomocy tajemniczego (ha, ha!) nieznajomego (ha, ha, ha!). Dzielna czwórka postanawia odnaleźć Samuela Quilla – jedynego człowieka, który jest zdolny przeciwstawić się Rycerzom. De facto to Quill znajduje naszych bohaterów. Najpierw dużo gadają. Quill nie potrafi powstrzymać swojego pożądania wobec Lary (nic dziwnego jak na faceta utrzymującego własny harem; zresztą, kto by potrafił). Później dużo strzelają, niszczą wszystko, a Quill ucieka w cennym artefaktem. I nic nie wiadomo. Pozostaje więcej pytań niż odpowiedzi. Aż się prosi o ciąg dalszy. A tu ciach. Jakby nożem uciął.
Komiks ratują jedynie rysunki. Realistyczna kreska, amerykańska szkoła. Olbrzymie postacie, przeplatające się kadry. Generalnie dużo patosu. Zarówno w słowie, jak i w obrazie. Co ciekawe, odkryłem pewna prawidłowość. Piękna Lara przynajmniej raz w każdym z czterech epizodów „Deadcenter” prezentuje nam niemalże pełnię swoich wdzięków, pobudzając wyobraźnię (ciekawe czyja bardziej działała: rysownika w trakcie pracy, czy czytelnika podczas lektury?). Zwolennicy amerykańskiego Kodeksu Komiksowego z lat 60 powiedzieliby, że to obraza moralności wywołująca u młodzieży zbędne emocje, ale to po prostu trzeba zobaczyć.
koniec
1 maja 2002
1) Tylko kilkudziesięciu szczęśliwców w całej Polsce jest w posiadaniu magazynu komiksowego „D Lux”. W związku z tym, że nazwa „D Lux” została już zarejestrowana wcześniej, wydawca magazynu zmuszony był do zmiany nazwy na „P Lux”. Poza nazwą i okładką nie różni się niczym od „D Luxa”.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Korzystajcie z wojny, bo pokój będzie straszny
Paweł Ciołkiewicz

28 V 2020

„Kriegsmaschine” zainteresuje nie tylko miłośników opowieści obrazkowych, ale także fanatyków historii, militariów i modelarstwa. Głównym bohaterem jest bowiem… kultowy niemiecki czołg ciężki Tygrys.

więcej »

Samotnik bez Imienia
Sebastian Chosiński

27 V 2020

Choć na prestiżowym portalu bedetheque.com seria „Durango” wciąż ma status „w toku”, wydaje się mało prawdopodobne (choć nie całkowicie nierealne), aby jeszcze kiedyś ruszyła z kopyta. Tym bardziej że jej autor, belgijski scenarzysta i rysownik Yves Swolfs, przed dwoma laty w innym wydawnictwie wystartował z nowym, bliźniaczym cyklem – „Lonesome”.

więcej »

Fajne… po prostu
Marcin Knyszyński

27 V 2020

Głośno ostatnio o Harley Quinn. Większość konsumentów popkultury utożsamia ją oczywiście z Margot Robbie w kucykach z pofarbowanymi końcówkami, mocnym makijażem i w stroju wreszcie innym niż ten fatalny kostium arlekina. W sumie nic dziwnego, że ją tak widzimy – Wolverine to przecież Hugh Jackman. O Harley czytamy też w komiksach – pojawiła się ostatnio chociażby w takich historiach jak „Batman. Biały rycerz”, „Batman. Mroczny książę z bajki”, czy wreszcie „Szalona miłość i inne opowieści”.

więcej »

Polecamy

Pożegnanie z Rosińskim

Pilot śmigłowca:

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Nie lataj, synku, nisko i powoli
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Sherlock Miś i Indiana Jones
— Marcin Osuch

Bajka zdana na siebie
— Konrad Wągrowski

Zwycięski „Niezwyciężony”
— Marcin Osuch

Komiksowe emocje
— Marcin Osuch

Taka ohyda, że aż miło
— Marcin Mroziuk

Księżyc po raz trzeci
— Marcin Osuch

To nie flet jest czarodziejski
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Prawie jak Japonia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zła dziewczynka
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Więcej macek
— Beatrycze Nowicka

Tegoż twórcy

Samotnik bez Imienia
— Sebastian Chosiński

Wśród skorpionów
— Sebastian Chosiński

Pociągiem do Piekła
— Sebastian Chosiński

Kobra kąsa zawsze dwa razy
— Sebastian Chosiński

Gdzie diabeł nie może, tam Durango pośle…
— Sebastian Chosiński

Nie taki wampir straszny jak o nim mówią
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zrodziło go Piekło
— Sebastian Chosiński

Górniczy protest na Dzikim Zachodzie
— Sebastian Chosiński

U podnóża Gór Skalistych
— Sebastian Chosiński

Nawet stryczek mu nie straszny
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Nie tylko underground #6
— Marcin Herman

Przyszłość Thorgala i prawo skali
— Marcin Herman

Nazwisko: Sienkiewicz, Henryk. Zawód: scenarzysta komiksowy
— Marcin Herman, Piotr Niemkiewicz

Kto mu pisze teksty?
— Marcin Herman

Reklama – wybór (nie)kontrolowany!
— Marcin Herman

Nie tylko underground #5
— Marcin Herman

Thorgal to dziewica?
— Marcin Herman

Festiwal się zmienia
— Marcin Herman

Debiutant zwycięża w Łodzi
— Marcin Herman

Wilq triumfuje
— Marcin Herman

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.